Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
tup_tup

co dalej?

Rekomendowane odpowiedzi

Dobrze, poszłam do lekarza, rozmawiałam, dostałam całą gamę leków. Chwilę po tym chciałam się koniecznie zabić, a teraz znów totalna apatia. Do wszystkiego, znów zaczynam najlepiej czuć się w swoim pokoju, a obecność ludzi powoduje rozdrażnienie. Niby, chodzę na uczelnię, ale kręcę i kombinuję jak stamtąd uciec, albo jak załatwić zwolnienie aby nie iść wcale. Wybieram się godzinami, a w efekcie nigdzie nie idę i jem... Jem, jem i jeszcze raz jem. Nie mogę już na siebie patrzeć za to. Mimo to, nic się nie zmienia, to taki okres. Ale on nie mija.... na co mam czekać, co mam zrobić? Potrzebuję teraz kogoś, kto poświęci mi naprawdę sporo czasu na gadanie i słuchanie, kto wyrwie mnie z myślenie, analizowania, kombinowania, kto mnie zmobilizuje, ale nie mam. Jak więc sobie poradzić, jak uciec przed samym sobą, przed swoimi myślami, przed swoim światem. Zawsze miałam dwa, ale coś pękło między nimi i nie dam rady tego odbudować. Proszę...

 

Wiem, że te słowa nie mają najmniejszego sensu, ale nie umiem chwilowo składnie pisać i mówić. Mam burdel w sobie i wokół siebie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To juz krok naprzod -wizyta u lekarza :) Teraz zacznij brac leki, zapisz sie na psychoterapie, moze wez zwolnienie na 2 tygodnie, zobaczysz ze pozniej sie zreanimujesz i bedzie lepiej. Zawsze jest gorzej zeby pozniej moglo byc lepiej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłaś, co trzeba i teraz pozostaje Ci czekać, aż leki zaczną działać. To trochę trwa, zwykle pierwsze oznaki poprawy są po kilku tygodniach (chociaż mogą być wcześniej, ale mi się nastrój poprawił dopiero po trzech tyg.) To połączenie między Twoimi dwoma światami samo zacznie sie naprawiać - pewnie będzie tak, że świat zewnętrzny najpierw przestanie Ci sie wydawac odpychający i wrogi, będzie Ci obojętny, a później zacznie Cię znowu interesowac. Ale na to wszystko potrzeba czasu, czekaj cierpliwie (wiem, łatwo mi mówic!).

Jeśli nie masz nikogo, komu byś mogła się wygadać, to tym bardziej zapisz się na psychoterapię, koniecznie! No i zawsze na forum możesz się wygadac ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chwilowo miałam wrażenie, że działanie leków jest natychmiastowe, ale to po prostu znowu byłam "sprzeczna ja". A teraz jest gorzej, coraz gorzej...

 

Ale wiecie co? Nie zabiję się, a wiecie dlaczego? Bo oni nic nie wiedzą, a wtedy się dowiedzą, choć ja tak bardzo i już tak długo starannie wszystko ukrywam, ale dla nich jestem kimś, choć tak naprawdę jestem nikim...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Każda motywacja jest dobra, zwłaszcza na początek ;)

 

ja bym tego nie nazwała motywacją, ale ok... pozdrawiam i ... dziekuje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mojej drogi to dopiero początek, aż się boje myśleć co będzie za kolejnym zakrętem...

ale dziękuję za słowa otuchy, to jednak troszeczkę człowieka podtrzymuje na duchu :)

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minelo 2 tygodnie i jak jest teraz? Lepiej? A jakie leki bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×