Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zaburzenia osobowości (cz.I)


Słowianka

Rekomendowane odpowiedzi

chojrakowa, ja tak mam :oops: choć nie zawsze, czasami się zbiera i zbiera i rodzi się histeria i następuje eksplozja autoagresji, ale chyba nie jestem kompetentna w tym temacie bo nie mam stwierdzonego bordera jeszcze....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak ... Akcja- reakcja to bardzo częsty objaw ... ;) Aczkolwiek w borderline często wystepuje także wybuch agresji czy histerii bez uchwytnego lub błahego powodu. Np. ktoś nie pisze do nas na gg przez 5 minut a u nas hitsteryja xD

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coma, nie szkodzi, nigdzie nie jest powiedziane też że go nie masz, ani ze ja nie mam czegoś jeszcze.

Martwię się tym, bo ostatnia taka "akcja-reakcja" doprowadziła mnie do próby samobójczej. :roll:

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ktoś nie pisze do nas na gg przez 5 minut a u nas hitsteryja xD
To też border? :roll::zonk: Mnie się strasznie dużo tych wszystkich cech zgadza, i tak stopniowo odkrywam prawdę i powiem Wam, że nie jest mi z tym dobrze.

 

Ja chyba będę musiała się znowu zgłosić do szpitala... :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa,

 

Zawsze ratuje się z racji tego, że 'wypada'. Wiesz, że nie chcę się ratować, prawda?

Czuję jakbym była na granicy obłędu.

 

sunset, dziękuję :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, Ta "chęć" jeszcze się tli... Ale niedługo zniknie całkowicie. Bo ile można robić coś bo "tak wypada". Ja już mam dość. Czuję się jakby jakaś kometa miała uderzyć w ziemię. Jakby jakiś kataklizm miał nastąpić...Głupie :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie głupie.

Ja czasem też tak mam.

 

[Dodane po edycji:]

 

Jeeeezuuuuuu :why:

Nie spałam do 4 nad ranem, a kiedy już zasnęłam, przyśnił mi się koszmar roku.

Śniło mi się, że zdradziłam K z jego bratem, obudziłam się i z nerwów zwymiotowałam.

Nadal się trzęsę, chociaż to tylko głupi sen. Głupi, nic nie znaczący sen, prawda? :cry:

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, jeśli chodzi o borderline z tego co czytałam farmakoterapia jest niezbyt pomocna, jeśli w ogóle coś jest pomocne :roll:

Borderowcy - wy nie macie takich histerycznych, niebezpiecznych rozchwiań? (przy jakich lekach?)

 

Mamy....

U mnie pojawiły się one bardzo nasilone na początku zażywania sertraliny - silne myśli s., nasilone samookaleczanie, rozchwianie emocjonalne, histerie... - czyli standard borderowy nasilony na maxa.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja leków nie biorę i w sumie aż tak bardzo rozchwiana (chyba) nie jestem... w każdym razie staram się trzymać bez nich...

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

milano3, chodzi mi raczej o zachowania "akcja - reakcja".

np. ktoś mnie zrani - histeria -autoagresja bez opanowania.

 

zgadza się! niestety, zgadza się. wystarczy chwila, wpadam w szał, jestem jak w amoku. i wyżywam się na sobie.

innym się też czasem obrywa, ale najgorsze jazdy są skierowane na siebie.

 

[Dodane po edycji:]

 

ja leków nie biorę i w sumie aż tak bardzo rozchwiana (chyba) nie jestem... w każdym razie staram się trzymać bez nich...

 

podziwiam Cię Asiu.

ja się obawiam, że będę brała leki do końca życia. i kiedyś przy jakiś autoagresywnym miksie się przekręcę.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasiu, ja nie wiem dlaczego, ale mam takie wrażenie, że to leki bardziej by mnie rozchwiały i byłoby gorzej. Więc słucham swojej intuicji i się trzymam bez nich.

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, no to widzę, że mamy baaardzo podobnie żabko.

Masz zdiagnozowane "tylko" bpd?

 

bpd + gratisy.... (bezsenność, nerwica lękowa, depresja, fobia społeczna itp.)

podejrzewano też CHAD, ale z testów ewidentnie wyszło bpd oraz jest to też diagnoza mojej terapeutki.

 

Asiu, masz rację, ja też myślę, że leki poczyniły w moim stanie psychicznym wiele szkód. ale jestem na nich tyle lat, że odstawianie zajmie kolejne lata, bo przy zbyt szybkim odstawieniu obawiam się, że pozostałby mi tylko kaftan. wszystko przez to, że tak późno mnie zdiagnozowano. gdyby to się stało z 10 lat temu, nie faszerowano by mnie tyloma różnymi lekami :?

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, u mnie właśnie też z tym CHADem kombinowali, chyba dość często mylone są te dwa zaburzenia.

Bierzesz jakiś stabilizator?

Wiesz, mnie to trochę przeraża, mam 17lat, od 4 się nieprzerwanie faszeruję lekami, objawy były jeszcze wcześniej, na terapii zdałam sobie sprawę że już jako dzieciak wykazywałam cechy bordera. I mam dość. Nagle się okazuje, że im starsza jestem tym jest gorzej, niezależnie od leków, których tylko przybywa i niedługo mi ich zbraknie. Kim ja będę za 5, 10, 15 lat? Jeśli będę...

 

Jeszcze dwa tygodnie temu płakałam, tak strasznie cierpiałam z poczucia odrzucenia, które zafundowała mi moja terapeutka, obiecywałam sobie, że to koniec, że poszukam kogoś innego, a dziś... dziś już nic nie wiem. :bezradny:

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, też nie spałem dokładnie do 4.00 ;/ ! Myślałem że się wściekne. U mnie prócz Borderline stwierdzono silną nerwicę natręctw oraz cechy osobowości histrionicznej. Ale i tak Borderline u mnie rządzi.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, biorę stabilizator, lamotryginę. nie bardzo odczuwam jego działanie.

ja też od dziecka wykazywałam cechy borderowe.., natomiast nie sądzę, abym miała CHAD. nie wiem, co Ci doradzić w sprawie terapeutki. ja ciągnę tą terapię, ale mi się wydaje, że i tak zawsze będzie mnie "ściągało" w stare schematy. ja się już nie zmienię. jak można zmienić osobowość człowieka w wieku 34 lat?

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja brałem Depakine Chrono 300 ale też nie bardzo sie sprawdziła.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja brałem Depakine Chrono 300 ale też nie bardzo sie sprawdziła.

 

 

Ja brałem 600mg i miałem mega depresje. Człowiek chciał się na coś wkur.... a po prostu nie był w stanie totalna wegetacja, nie mówiąc o tym ze nie byłem w stanie sie uczyć. Jedyne co sprawiało przyjemnosc to cięcie się..

--

 

I'm forever black-eyed

A product of a broken home

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też brałam Depakine Chrono 300, potem Depakine Chronosphere 300 i 500... Masakra. Nie miałam na nic siły po tym. Zamiast "stabilizować" jeszcze bardziej mnie ropierdzieliła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×