Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
shadow_no

FLUOKSETYNA(Andepin,Bioxetin,Deprexetin,Salipax,Seronil)

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

217 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      138
    • Nie
      64
    • Zaszkodziła
      35


Rekomendowane odpowiedzi

witam, ja biore seronil od 20 dni z rana 20 mg i czuje sie po nim dobrze, jesli chodzi o skutki uboczne to suchosc w ustach i niskie laknienie , to drugie zaczyna mnie martwic gdyz obecnie waze mniej niz jak mialam 15 lat :( a teraz mam 23 ... no ale moze po prostu skonczylam dojrzewac i waga teraz mi sie unormuje =)

 

pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia

 

buziole ;***

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.Mam lęki i deprę i chyba jakąś nerwicę na dodatek.Od tygodnia biorę seronil 5mg rano. Za tydzień mam zwiększyć do 10 mg i tak przez 3 m-ce. Dziś jest pierwszy dzień od niepamiętnych czasów kiedy poczułem się lepiej. Nigdy też nie brałem podobnych specyfików czasami tylko doraźnie benzo .Czy ta poprawa nie za szybko ?Może to efekt placebo ? Skutków ubocznych oprócz suchości w ustach na razie nie odczuwam. Zastanawia mnie też czy lekarka nie przepisała mi za małej dawki bo co to jest 10mg na dobę jak zalecają nawet 60mg a poza tym seronil nie jest silnym lekiem. Co o tym sądzicie drodzy forumowicze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie wyjdzie, że kogoś zniechęcam, ale trudno. Okropny lek, same objawy uboczne, dostalem po nim zespołu serotoninowego (ale spoko, dostaje go circa 1% biorących, Wam się pewnie uda przeżyć bez tego cyrku), a rozne objawy uboczne dokuczaly mi przez ponad miesiąc.

 

2 informacje: nie stosować raczej z benzo, to po pierwsze. Po drugie, fluoksetyna jest substancją, ktorej aktywne metabolity utrzymują się najdłużej sposrod wszystkich leków typu SSRI, SNRI i Tramazonu (Trittico) - aż 5-6 tygodni (norma to 2 tyg.). Tak więc objawy uboczne po przerwaniu leczenia fluoksetyną na skutek ich intensywności oraz objawu zespołu odstawiennego moga utrzymywać się w stosunkowo dłuższym czasie niż innych leków psychotropowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę Bioxetin od ok 2 tygodni na lęk napadowy,agorafobię,w dzień owszem lęki mi się zmniejszają ale zaczęłam mieć kłopoty ze snem,których dotąd raczej nie miewałam,od kilku dni nie mogę zasnąć a jak już się uda to wybudzam się z potwornym lękiem,takim że cała się trzęse i myslę że zaraz umrę,do tej pory nie miałam tego przynajmniej w nocy,czy to może być od tego leku???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę Bioxetin(fluoxetyna) od ok 2 tygodni na lęk napadowy,agorafobię,20 mg na dobę,w dzień owszem lęki mi się zmniejszają ale zaczęłam mieć kłopoty ze snem,których dotąd raczej nie miewałam,od kilku dni nie mogę zasnąć a jak już się uda to wybudzam się z potwornym lękiem,takim że cała się trzęse i myslę że zaraz umrę,do tej pory nie miałam tego przynajmniej w nocy,czy to może być od tego leku???Czy to powinno minąć czy już oznacza że ten lek się dla mnie nie nadaje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hmmm nie mam pojęcia, czy Bioxetin może mieć taki skutek, każdy organizm reaguje inaczej. Ja biorę go już 3 miesiące, ale już wcześniej cierpiałam na bezsenność.

Powiedz o tym lekarzowi i Ci może przepisze jakiś lek przeciwlękowy, który by Cię wyciszył wieczorem i pomógł zasnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja zaczynam brac andepin od jutra - dotychczas brałam Velafax 37,5 na zmiane z EffectinER i Orfiril Retard - niestety, nie za dobrze funkcjonowałam, na początku miałam motywacje do walki ale ile można się okłamywać, że coś działa. W zasadzie to nawet nie wiem dlaczego moja pani psychiatra zmieniła mi lek na inny a nie zwiększyła dawki Velafaxu. Valafax brałam 37.5 a teraz Andepin 20mg (Fluoxetinum) - nawet nie wiem czym się różnią od siebie te substancje i dlaczego niby mniejsza dawka tej drugiej miałaby mi pomóc. :roll:

Dam jutro znać jak sie czułam.

 

[*EDIT*]

 

Andepin 20mg to w ogóle jakiś light jest - w zasadzie czuję się może i nie najgorzej ale chyba dawka moja jest za mała, chętnie bym sobie dowaliła jeszcze jedna tablete i mam wrażenie że wtedy bym miała wyłączone uczucia - uwielbiam taki stan, kiedy nie mam uczuć, nie wzruszam się, nie czuję czarnej plamy w okolicach serca, nie rozgrzebuje ran, nie rozmyślam, nie użalam się nad sobą a zaczynam funkcjonować zadaniowo! ha!

 

[*EDIT*]

 

Czy moge sama sobie zwiększyc dawke tego leku jesli w ogóle po prawie 10 dniach nie czuje poprawy? Płaczę straszliwie dużo, czuję smutek, nie chce mi sie życ - tak fatalnie dawno sie nie czułam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Biorę Bioxetin(fluoxetyna) od ok 2 tygodni na lęk napadowy,agorafobię,20 mg na dobę,w dzień owszem lęki mi się zmniejszają ale zaczęłam mieć kłopoty ze snem,których dotąd raczej nie miewałam,od kilku dni nie mogę zasnąć a jak już się uda to wybudzam się z potwornym lękiem,takim że cała się trzęse i myslę że zaraz umrę,do tej pory nie miałam tego przynajmniej w nocy,czy to może być od tego leku???Czy to powinno minąć czy już oznacza że ten lek się dla mnie nie nadaje?
słuchajcie biore ten lek od jakis 3 miesiecy,lęki jako tako nawet ustąpily-nie odeszły całkowicie ale sie wyciszyly,mam jednak problem bo jestem nie do zycia :( przygnębiona,bez chęci do niczego,ciagle zmeczona,czy tez tak macie??biore 20mg na dobe,mialam nedawno zwiekszona na co drugi dzien po 40mg ale odstawilam tzn wrucilam do 20mg bo sie ejszcze gozrej czulam jeszcze wieksze przygnebienie i straszne trzesienie w srodku:(to co odczuwam jest straszne,tylko bym siedziala i jadla mam straszna chec na jedzenie ale to tylko chyba dlatego ze nie mam co ze soba zrobic bo nawet nie chce mi sie czesac:/ doradzcie czy ten lek tak mnie ogłupia czy powinnam zwiekszyc dawke czy go wogole zmienic na inny lek jak myslicie?wiem ze nie jestescie lekarzami ale miewamy podbne objawy mzoe cos ktos doradzi :? ja od roku nie moge dobrac leku i juz mi sie zyc nie chce:(prosze o rade.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę 20 mg rano. Myślałam, że wilczy apetyt mam po mianserynie (biorę 40mg na noc) ale może to po tych dwóch lekach plus antykoncepcja hormonalna. Ja nie czuję działania fluoksetyny. Teraz chodzę na terapię, ale za wcześnie jeszcze na efekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chodziłam na terapie przez 3miesiace zakonczyłam ja teraz 6 lutego tez narazie nie widze jakies poprawy:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jowita, ja też miałam podobne obajwy,lęki nie zniknęły,ale ja mogłabym ciągle spać w dzień i czułam się jakbym dopiero dostała prawdziwej depresji,tylko że ja ten lek brałam krótko bo ok 3 tygodni,byłam dzisiaj u lekarza i zmienił mi na CILON(Citalopramum),mam nadzieję że tym razem będzie lepiej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biore też seronil(póltora tygodnia) i juz teraz wiem ze bede musia go odstawic ,spadły mi płytki krwi :x jestem zla bo u mnie z nimi i tak malo a tu jeszcze takie cos,a mowilam lekarzowi na co chorruje.

To jakas paranoja na jedno sie czlowiek leczy na inne szkodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Mam pytanie do osob bioracych seronil dluzej niz kilka tygodni.

 

Czy bardzo sie pociliscie, oraz czy ciezko bylo podniesc sie rano z lozka?

 

Z gory dziekuje za odpowiedz:)

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pociłam się okrutnie przez jakiś miesiąc, a co do wstawania to najpierw nie mogłam spać w ogóle - więc rano była masakra a potem jak już mi wyregulował sen to szłam do wyrka punktualnie o 23 a wstawałam o 8 i byłam wypoczęta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fluoksetyna to najlepszy lek naświecie powoduje zupelny zanik depresji a nawt dobry humor otwiera do ludzi

i niweluje lęk :D ,ale niestety musiałem go otstawic.Mam nadzieje że niedlugo znowu zaczyne się leczyc fluoksetyną razem ze spamilanem i może perazynką napewno dojdzie hydroksyzyna i xanax lub lorafen w dużych dawkach ale tylko dorażnie.Bardzo polecam fluoksetyne brałem ją z rispoleptem i bardzo pomogla dostrzegałem całe piękno nadchodzącej wiosny w 2006.Poproście swoich lekarzy żeby wam ją przypisali. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę seronil już od ok miesiąca w dawkach pierwszy tydzień 5mg, drugi 10mg i dalej 20mg przez 3 m-ce a później stopniowe obniżanie dawki wg schematu jak na początku. Lekką poprawę poczułem już po paru dniach stosowania. Teraz jest już dobrze. Nieliczne skutki uboczne tj. suchość w ustach, pocenie się, płytki sen czy mniejsza ochota na sex są pestką w porównaniu z tym czego doświadczałem przed kuracją. Teraz mogę się skupić, jestem spokojniejszy i znów zaczynają cieszyć mnie ZWYKŁE rzeczy. Dała się zaobserwować także poprawa klimatu w mojej rodzinie- jestem znów "OBECNY", mam więcej cierpliwości dla dzieci i mam ochotę do działania. Więc nie taki ten seronil straszny, mi pomaga. Nie wiem co będzie dalej jak odstawię. Na razie myślę pozytywnie. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przed chwila wzięłam pierwszą tabletkę i jestem nieco rozkojarzona. Ale nie jest źle, naprawdę. :) Wezmę pod uwagę wasze przygody z tym lekiem. Przeczekam cięższy okres i zacznę liczyć na poprawę. ;)

 

[*EDIT*]

 

Przepraszam, nie mogłam znaleźć opcji do edycji posta, dlatego wstawię to pod poprzednim.

Tak z własnych obserwacji i wyciągniętego wniosku po przejrzanych postach, to pozwolę sobie zaryzykować stwierdzenie, że Seronil jest doskonały na niestabilny nastrój, kłopoty ze stresem i dręczące co jakiś czas lęki o niezbyt dużym natężeniu. Ale z depresją chyba radzi sobie znacznie słabiej. Polecam go zwłaszcza w delikatnych przypadkach, ponieważ działa, jak ukojenie na ranę. Jak dla mnie to istna rewelacja. Dawno nie czułam się tak wspaniale. Czekam jeszcze tylko na psychoterapię, by się pozbyć źródła problemu, a wierze, że z Seronilem osiągnę wymagany efekt. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę Seronil od ok 3 tyg, na początku 10 mg, ale po tygodniu 10 mg, biorę 20 mg rano i nie czuję, że go w ogóle biorę. Tzn. nie mam żadnych skutków ubocznych. No, może pić mi się trochę bardziej chce ;)

 

isj pisał żeby nie łączyć go z benzo. a ja biorę go właśnie z xanaxem i czuję się dobrze. za to jak brałam atarax, to byłam śpiącą królewną, nie mogłam wstać, zasypiałam dosłownie na stojąco i wcale lęki nie mijały po nim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam was.

Biore Seronil od 3 dni. I mam do was pytanie - jak odróznić efekty działania leku od placebo ?

Wczoraj odczuwałem takie pobudzenie, na pierwszy rzut oka wydaje sie ze to lepszy humor ale to jest takie puste i ze szczęściem ma niewiele wspólnego. I niestety poczucie lepszego nastroju kojarzy mi się niestety z takim czymś.

 

I jeszcze taka mała obserwacja. Z tego co na wikipedii wyczytałem, to serotonina jest produkowana w jądrach szwu, który z kolei znajduje się w rdzeniu przedłużonym. To chyba będzie gdzieś z tyłu głowy gdzie łaczy się z szyją. I zauważyłem, że co jakiś czas czuje w tym miejscu taki jakby ucisk, czy napięcie. Macie cos takiego ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiktor121 Ja biorę od 3 tyg , kończę jutro opakowanie pierwsze i tak jak pisałam wyżej nie czuję jego działania, ale skutków ubocznych też nie czuję. Mój stan jest stabilny. W miarę. Więc może jednak to jest to działanie Seronilu... bez żadnych wielkich wybuchów radości ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

ja dopiero drugi dzień na bioxetynie. Pare lat temu stosowałam i zadziałała inaczej niż teraz.

Rozsadza mi głowe,to znaczy nei boli,ale jakies dziwne napięcie.Problemy ze snem i ogólnie czuje sie gorzej niz wczesniej.

Zastanaiwam sei przeczekac i zobaczyc czy przerwac?

Dziwne,ze wczesniej poszło tak gładko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Po dwóch dniach to nie ma co odstawiać, on nawet nie zaczął działać. Napięcie powinno przejść, pojawia się, jak się zaczyna brać Bioxetin.

 

Ja natomiast biorę go już chyba 4 miesiąc (nie ogarniam czasu kompletnie, nie wiem, ile to już minęło) i nie widzę, aby przyniósł on skutek. Nie dość, że depresja nie minęła, to pogarszają mi się stany nerwicowe, ogólnie jest coraz gorzej. Może trzeba go zmienić, cholera jasna, sama już nie wiem :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po jakim czasie wato pomyslec o odstawieniu? Biorę Seronil juz ponad rok, a za kazdym razem gdy wychodze od psychiatry to w rece trzymam recepte na 100 tabletek (ponad 3 miesiace) istnieje wogole szansa, ze to lekarz zdecyduje o odstawieniu lekow, czy trzeba wyjsc z inicjatywa?

 

Wsumie lecze sie juz ponad poltora roku, stwierdzone mam ponoc zaburzenia osobowosci typu bpd, ale ostatni epizod 'choroby' miałam w kwietniu ubieglego roku, wiec chyba moge liczyc, ze nastepuje u mnie remisja... (do tego caly czas jestem w terapii, wiec koniec lekow nie bedzie oznaczal konca 'leczenia')

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak odstawiłam,nie byłam w stanie w ogole funcjonować:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

brałam bioxetin przez ok 2 miesiące, nie mogę powiedzieć że to na mnie zadziałało...przynajmniej 1 w tygodniu wymiotowałam...lęk,zero skupienia.przy wypisywaniu leku psychiatra skierował mnie na terapie,chodzę od pażdziernika,to chyba nie jest tak jak na filmach,nie pomaga mi to,a wrecz jestem jeszcze bardziej zła,nerwowa.i stwierdzam po poniedziałkoywm spotkaniu,że to jest bez sensu,te wizyty tylko rozdmuchuą to co powinno przygasnąc. wybieram sie równiez do psychiatry po jakieś nowe leki.dokładnie rok temu brałam stilnox-nasenny lek i do tego Zotral.jazdy nieziemskie...nadwrażliwość na dzwięki i jakieś ruchy,brak apepetytu,czasem akcje typu:halucynacje.praktycznie przesiedziałam w łóżku 1,5 miesiąca...teraz wszystko zaczyna się dziś w mojej głowie ze zdwojoną siła..chciałabym się odciąć, uspokoić uzyskać jakąś harmonię,nie wiem cokolwiek..co noc mam gonitwe myśli...męczy mnie to już,ile można się użerać?dla mnie rok to stanowczo zadużo i nie wiem co mam ze sobą zrobić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×