Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jaka jest Twoja ulubiona forma przemieszczania się bądź transportu?


KochamElcie

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, libed napisał(a):

trzeba mocno dmuchac zeby sie blona wygieła i pstryknela

niektorym pomaga przelykanie sliny czyli jedzenie jakiegos cukierka

 

próbowałam dmuchać, jeść cukierki, żuć gumę, wkładać palce do uszu, nic kompletnie nie pomaga xd

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Cynthia napisał(a):

próbowałam dmuchać, jeść cukierki, żuć gumę, wkładać palce do uszu, nic kompletnie nie pomaga xd

tylko to pierwsze dziala przy wznoszeniu ta reszta to jak samolot sie zniza ale wtedy zwykle sie same odtykaja

dmuchac trzeba na zamknietym nosie mozna pod koniec dmuchania puscic palce 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

55 minut temu, Cynthia napisał(a):
 
 

ceny na lotnisku to masakra, ale no cło. Ja zawsze energola kupuję i też mam dobry humor po tym :P 

 

najgorszymi liniami jakimi latałam (i jedynymi) to właśnie rajaner. Tam ruszyć się nie idzie xd najlepiej to wykupić na początku pokładu albo na końcu, ale to dodatkowa opłata. W ogóle ciągle zmieniają, ostatnio jak siostra kupowała bilet, to za bilet musiała zapłacić + za miejsce na pokładzie. pojebani 🤦‍♀️

 

Tak, energol też może być, zimny albo jakiś napój z witaminami. Ja już się piwka nabombałem kiedyś, więc tak nie pijam. 

 

Ryanair podobne jak Wizzair, podobne linie, ale czasem można lecieć do GB z Poznania czy Wrocław za te 20 funtów, to tanio. :D 

Ale ja teraz nie lecę do GB samolotem, tylko samochodem z mamą i jej facetem, a potem rejs promem, także na razie na szczęscie żaden lot mnie nie czeka, bo te tłumy ludzi to jest stres. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, KochamElcie napisał(a):

Tak, energol też może być, zimny albo jakiś napój z witaminami. Ja już się piwka nabombałem kiedyś, więc tak nie pijam. 

 

Ryanair podobne jak Wizzair, podobne linie, ale czasem można lecieć do GB z Poznania czy Wrocław za te 20 funtów, to tanio. :D 

Ale ja teraz nie lecę do GB samolotem, tylko samochodem z mamą i jej facetem, a potem rejs promem, także na razie na szczęscie żaden lot mnie nie czeka, bo te tłumy ludzi to jest stres. 

No najgorszy ten tłum jest, ale czasami uda mi się "wyłączyć" i włączyć tryb przetrwania. :D 

 

to prawda, że bilety czasami za grosze można dostać, trzeba patrzeć  i polować. :P 

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Cynthia napisał(a):
 
 

No najgorszy ten tłum jest, ale czasami uda mi się "wyłączyć" i włączyć tryb przetrwania. :D 

 

to prawda, że bilety czasami za grosze można dostać, trzeba patrzeć  i polować. :P 

Nie ma tragedii, jak się siku nie chce i siedzenie przy oknie, i pogoda spoko, a do tego 20 funtów za bilet, to można lecieć, jak dla mnie. :P 

 

Szczególnie do Irlandii. :D Długo się tam leci? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, KochamElcie napisał(a):

Nie ma tragedii, jak się siku nie chce i siedzenie przy oknie, i pogoda spoko, a do tego 20 funtów za bilet, to można lecieć, jak dla mnie. :P 

 

Szczególnie do Irlandii. :D Długo się tam leci? 

no jasne, to grosze.

2.5 godziny się leci 🙂 

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mogę wysiedzieć w samolocie i pociągu dla mnie katorga, siedzę i trzymam się za głowę załamana. Autobusami lepiej. Samochodem boję się jechać jako pasażer, no i nie kieruję nigdy.

Pozostaje mi pieszo i rowerem, tylko tak lubię.

problemy emocjonalne z prywatnej puli astralnej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, co by tu napisał(a):
 
 

Nie mogę wysiedzieć w samolocie i pociągu dla mnie katorga, siedzę i trzymam się za głowę załamana. Autobusami lepiej. Samochodem boję się jechać jako pasażer, no i nie kieruję nigdy.

Pozostaje mi pieszo i rowerem, tylko tak lubię.

To fakt, ja też czasem mam dość siedzenia w samolocie, na szczęście zazwyczaj moje loty trwają niedłużej niż 3 godziny. 

 

Ale podobno są takie samoloty, że się wynajmuje normalnie jakby swój mini pokoik, a tam łóżko, tv i można sobie coś podłączyć, ale to chyba dużo kosztuje i na dłuższe trasy. :P 

 

Pociągi lubię z tego powodu, że fajnie jest sobie pooglądać różne widoki za oknem, ale nienawidzę, gdy w wagonie jest dużo ludzi i trzeba się cisnąć nawzajem. Z autobusami mam tak samo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, KochamElcie napisał(a):

To fakt, ja też czasem mam dość siedzenia w samolocie, na szczęście zazwyczaj moje loty trwają niedłużej niż 3 godziny. 

 

Ale podobno są takie samoloty, że się wynajmuje normalnie jakby swój mini pokoik, a tam łóżko, tv i można sobie coś podłączyć, ale to chyba dużo kosztuje i na dłuższe trasy. :P 

 

Pociągi lubię z tego powodu, że fajnie jest sobie pooglądać różne widoki za oknem, ale nienawidzę, gdy w wagonie jest dużo ludzi i trzeba się cisnąć nawzajem. Z autobusami mam tak samo. 

Na mnie ludzie działają deprymująco ale najgorsze jest to siedzenie na dupie i brak ruchu i swobody. Uczucie jakby ciśnienie w głowie rosło. W pociągu często żałuję że się gdzieś wybrałam jadąc nim.

problemy emocjonalne z prywatnej puli astralnej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, co by tu napisał(a):

Na mnie ludzie działają deprymująco ale najgorsze jest to siedzenie na dupie i brak ruchu i swobody. Uczucie jakby ciśnienie w głowie rosło. W pociągu często żałuję że się gdzieś wybrałam jadąc nim.

No tak, w sumie zależy jaką trasę się jedzie. Więcej jak kilka godzin, to już dramat trochę.

 

Jedyne co sprawia u mnie, że te podróże są do zniesienia to widoki za oknem. Człowiek tyle zobaczy podczas takiego rejsu. To prawie jak przygoda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, KochamElcie napisał(a):

Ale podobno są takie samoloty, że się wynajmuje normalnie jakby swój mini pokoik, a tam łóżko, tv i można sobie coś podłączyć, ale to chyba dużo kosztuje i na dłuższe trasy

ale to już pierwsza klasa, widziałam filmiki laski co właśnie takimi lotami podróżowała i serio tam jest wszystko. Internet, telewizor, dostają słuchawki, opaski na oczy, jakieś szlafroki i można regulować siedzenia. Mega, ale to kupe forsy pewnie kosztule.

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Cynthia napisał(a):
 
 
 
 

ale to już pierwsza klasa, widziałam filmiki laski co właśnie takimi lotami podróżowała i serio tam jest wszystko. Internet, telewizor, dostają słuchawki, opaski na oczy, jakieś szlafroki i można regulować siedzenia. Mega, ale to kupe forsy pewnie kosztule.

Kiedyś w internecie widziałem, na reddit jednej gierki, jak gościu sobie właśnie siedział w takim pokoju i grał w tą grę i była na ekranie i łóżko, to za bilet trzeba wybulić tysiące dolarów, nawet nie wiem czy nie z 20000, o ile dobrze pamiętam, ale też często oni mają dobrą pracę i np. pracodawca im to opłaca, no ale to bardziej też na loty do Azji...

 

Mój wujek do Japonii niedawno leciał z kuzynką, to 12 godzin lecieli. Podziękuje siedzieć tyle w Ryanair :D

Edytowane przez KochamElcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, KochamElcie napisał(a):

j wujek do Japonii niedawno leciał z kuzynką, to 12 godzin lecieli. Podziękuje siedzieć tyle w Ryanair :D

ja dwie i pół godizny w ryanair nie mogę usiedzieć, a co dopiero 12.... no way nie dałabym rady

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Cynthia napisał(a):
 
 

ja dwie i pół godizny w ryanair nie mogę usiedzieć, a co dopiero 12.... no way nie dałabym rady

No ja sobie muzykę włącze, zamknę oczy i jakoś da się wytrzymać. Przejdą dwa razy z perfumami i jedzeniem, potem blablabla i jeszcze pół godzinki-godzinka i już na miejscu :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, KochamElcie napisał(a):

No ja sobie muzykę włącze, zamknę oczy i jakoś da się wytrzymać. Przejdą dwa razy z perfumami i jedzeniem, potem blablabla i jeszcze pół godzinki-godzinka i już na miejscu :D 

taa do tego jakaś kawka czy coś. Ja nie mogę słuchać muzyki bo te uszy mnie bolą i zatykają się, przeważnie to śpię, ale też tak płytko, bo ja się boję spać w takich publicznych miejscach, bo śpię z otwartą buzią i się ślinię xddd wstyd

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×