Skocz do zawartości
Nerwica.com

Niedziela wieczur / syndrom poniedziałku


lily was here

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Ma 17 lat, bedzie po raz pierwszy sam lecial samolotem, mam nadzieje, ze sobie poradzi, bo on sie latwo rozprasza.

Ryzyko, że wysiądzie na złej stacji nie jest zbyt wysokie :D 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Ma 17 lat, bedzie po raz pierwszy sam lecial samolotem, mam nadzieje, ze sobie poradzi, bo on sie latwo rozprasza.

Ja po raz pierwszy leciałam samolotem w wieku 27 lat.

 

27 minut temu, shadow_no napisał(a):

To jest bardzo fajny poniedziałek!

Komu się nie podoba, ten trąba

Nie jest zły.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Melodiaa napisał(a):

Mnie się podoba 🥰🥰🥰

Przekręc na 90 

1 godzinę temu, bei napisał(a):

Ja po raz pierwszy leciałam samolotem w wieku 27 lat.

Ja miałem chyba 16 lat i nie zapomnę uczucia jak tak bardzo chciało mi się siku a już nie można było odpiąć pasów a on kołował I kołował I go polewali wodą po czym znowu kołowal Jezu to była wieczność 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, shadow_no napisał(a):
2 godziny temu, bei napisał(a):

Ja po raz pierwszy leciałam samolotem w wieku 27 lat.

Ja miałem chyba 16 lat i nie zapomnę uczucia jak tak bardzo chciało mi się siku a już nie można było odpiąć pasów a on kołował I kołował I go polewali wodą po czym znowu kołowal Jezu to była wieczność

To ja mam inne wspomnienia, miałam początek okresu, podpaska mi przepuściła... 

 

Trochę sobie odjełam, bo miałam 28 lat, ale to i tak nieźle biorąc pod uwagę, że z mojego domu tylko ja kiedykolwiek leciałam.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ale masz teraz anegdotę do opowiadania przy obiedzie? Masz. 

I o to chodzi.

No co, mam traumę, a nie anegdotę. To akurat niestety nie żart.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, bei napisał(a):

No co, mam traumę, a nie anegdotę. To akurat niestety nie żart.

Polecam dystans i obracanie w żart takich sytuacji. Wiadomo, że lepiej aby się one nie przydarzały. Ale jak już były to co zrobić. Śmiech i dystans dobry na wszystko 🫡

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Polecam dystans i obracanie w żart takich sytuacji. Wiadomo, że lepiej aby się one nie przydarzały. Ale jak już były to co zrobić. Śmiech i dystans dobry na wszystko 🫡

Może by i tak się stało, ale moja psychika, jako że był to dość stresujący czas w moim życiu, idealnie wykorzystała to wydarzenie do odnowy bakteriofobii. I teraz tak się z nią bujam już kilka lat i nie bardzo idzie mi powrót przynajmniej do stanu sprzed tej podróży. 

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, bei napisał(a):

Może by i tak się stało, ale moja psychika, jako że był to dość stresujący czas w moim życiu, idealnie wykorzystała to wydarzenie do odnowy bakteriofobii. I teraz tak się z nią bujam już kilka lat i nie bardzo idzie mi powrót przynajmniej do stanu sprzed tej podróży. 

 

Mniej więcej wiem o co chodzi bo ja na ten przykład mam emetofobie. I mimo, że nie zdarzyło mi się nigdy zwymiotować publicznie to jednak stres przed tym jest duży. Ale myślę, że na 100% bym to obracał w żart jak większość rzeczy jakie mi się przydarza w życiu. Tak jest łatwiej gdy się śmiejemy ze swoich ułomności

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, shadow_no napisał(a):

Mniej więcej wiem o co chodzi bo ja na ten przykład mam emetofobie. I mimo, że nie zdarzyło mi się nigdy zwymiotować publicznie to jednak stres przed tym jest duży. Ale myślę, że na 100% bym to obracał w żart jak większość rzeczy jakie mi się przydarza w życiu. Tak jest łatwiej gdy się śmiejemy ze swoich ułomności

Nigdy publicznie nie wymiotowałeś?

To Ty nie wiesz co to życie, młodzieńcze 😛 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Mniej więcej wiem o co chodzi bo ja na ten przykład mam emetofobie. I mimo, że nie zdarzyło mi się nigdy zwymiotować publicznie to jednak stres przed tym jest duży. Ale myślę, że na 100% bym to obracał w żart jak większość rzeczy jakie mi się przydarza w życiu. Tak jest łatwiej gdy się śmiejemy ze swoich ułomności

Zarzygałam stół w przedszkolu.

Zarzygałam autobus na wycieczce.

Zarzygałam samochód swojej nauczycielce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Zarzygałam stół w przedszkolu.

Zarzygałam autobus na wycieczce.

Zarzygałam samochód swojej nauczycielce.

Ktoś tu chyba miał chorobę lokomocyjna jak ja. Jaka to była męczarnia, przeszło mi dopiero w szkole średniej.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Żaba Monika napisał(a):

Nigdy publicznie nie wymiotowałeś?

To Ty nie wiesz co to życie, młodzieńcze 😛 

Po pijaku na ognisku się liczy? Ale o dziwo wtedy aż tak mnie to nie ruszyło. Może dlatego że wtedy na każdej imprezie zawsze ktoś rzygał. No ale jakoś tak później mi się wkręciła ta fobia bardziej i trzyma trochę do dziś. Ale dużo mniej niż jeszcze parę lat temu.

 

2 godziny temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Zarzygałam stół w przedszkolu.

Zarzygałam autobus na wycieczce.

Zarzygałam samochód swojej nauczycielce.

Zuch

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, shadow_no napisał(a):

Po pijaku na ognisku się liczy?

Jesli byla przy tym jakas publika to jak najbardziej.

2 godziny temu, KochamElcie napisał(a):

Ale przecież przed lotem sprawdzają bilety chyba, o ile dobrze pamiętam, to do Milanu raczej by go nie puścili?

No mam nadzieje, ze raczej nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

 

No mam nadzieje, ze raczej nie.

Z tego, co pamiętam, to przed wejściem na samolot chyba sprawdzają kartę pokładową i paszport i tam też niektórzy idą z priorytetem, i wchodzą bez kolejki, no ale trzeba sprawdzić na tablicy z którego peronu odlatuje samolot i tam jest napisane dokąd i gdzie iść, w Polsce to chyba nie jest jakieś duże lotnisko, że się można zgubić, ale mogę się mylić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×