Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?


Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Liczy się tylko i wyłącznie aktywny podryw zauważony przez drugą stronę, a nie jakieś "dawanie sygnałów" łatwych do przeoczenia.

Czy mężczyźni chcący poderwać kobietę też "dają sygnały", które można przeoczyć?

No też dają np. się popisują przed dziewczyną. Ale dziewczyny są generalnie bystrzejsze w mowe ciała więc nie przeoczą żadnych sygnałów, A jeśli to udają xDD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

intuicja jest kształtowana przez to, co widzimy. Córeczka patrzy na rodziców, na to, jaka jest mamusia i tatuś, i jak mamusia odnosi się do tatusia a tatuś do mamusi, i buduje sobie taki pierwotny obraz tego, jak powinien wyglądać związek.

Czy to nadal intuicja, czy po prostu obserwacja i uczenie się określonych reakcji?

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Jak tatuś pije, to córeczka jakoś się w tym odnajduje, bo musi, i już wie, co robić, jak mąż pije.

Córka alkoholika może przecież wybrać sobie niepijącego męża - taki wybór byłby najbardziej oczywisty i najlepszy dla jej psychiki. Zresztą, nie tylko dla córki alkoholika - dla każdej kobiety. Najlepiej, gdyby wszyscy pijacy pozostali sami, bez partnerki i bez szans na związek.

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Jak mamusia traktuje tatusia jak gówno, to córeczka partnera też tak będzie traktowała, bo to zna, to jest dla niej normalne, tak podpowiada jej intuicja.

Nie intuicja, tylko powielanie toksycznych, szkodliwych wzorców, które się zaobserwowało. To co innego.

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Zamiast tego można wpisać cokolwiek, np. chodzenie w kąpielówkach po ulicy. Czemu na plaży czy basenie to jest OK, a na ulicy w mieście nie jest?

To można wytłumaczyć kilkoma względami - np. kąpielówki są strojem pływackim, więc strój pływacki jest nieadekwatny do chodzenia po mieście. Tym, że kąpielówki z reguły nie mają kieszeni, a wygodniej i o wiele bardziej praktycznie jest chodzić w rzeczach, które mają kieszenie. Itd. Ot, jest coś takiego jak dostosowanie stroju do warunków, a także do okazji. Istnieją oficjalne i nieoficjalne stroje. Nikt nie każe robotnikom fabrycznym chodzić w garniturach, zwłaszcza że jest coś takiego jak odzież ochronna. I tak samo, nikt nie każe pracownikom biurowym przychodzić do pracy w odzieży ochronnej.

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Taki lekki, delikatny, niezobowiązujący flirt, który można podchwycić albo zignorować i nikt nie czuje się urażony, czy odrzucony. No bo wiadomo że jak zapytasz dziewczynę wprost, czy pójdzie z tobą do łóżka, a ona powie wprost, że nie, to będziesz czuł się w jakiś sposób odrzucony (a ona może i by chciała, ale nie chce mieć łatki łatwej).

"Łatki łatwej"... przecież prywatna propozycja kierowana przez jedną osobę do drugiej pozostaje między tymi dwoma osobami, podobnie jak to, co następuje później - lub co nie następuje.

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Miałem wrażenie, że mnie „zaliczyła” i olała.

No to rzeczywiście szkoda, że nie powiedziała wprost, co czuje i co to dla niej znaczy.

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Ta sama osoba później pisała mi, że marzy o tym, żeby poderżnąć mi gardło i patrzeć, jak wraz z krwią uchodzi ze mnie życie.

"Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz" - przypomniała mi się taka piosenka, którą kiedyś usłyszałem. Ten tekst to pasujący komentarz do tej sytuacji.

 

@shadow_no: Rozumiem i popieram, że nie można obrażać innych użytkowników - jednak co z "obrażaniem" tych, którzy sami usunęli profile i przestali tu zaglądać, więc i tak tego nie przeczytają? Czy ich również nie można obrażać, nawet jeśli oni nie będą mogli odczuć tej obrazy?

Mam wrażenie, że ta kwestia nie została jednoznacznie ustalona.

Acherontia nie jest już użytkowniczką tego forum. Przestała nią być. Nie wiadomo nawet, czy nadal żyje - czy np. po usunięciu profilu nie "wylogowała się z życia", jak to się czasem określa. Dla mnie ona nie istnieje - dlatego napisałem to, co napisałem.

 

Owszem, użyłem mocnych i obelżywych słów, których może nie powinienem był używać. Tyle że służyło to dosadnemu wyrażeniu własnego zdania, a nie obrażenia osoby, o której pisałem. Gdybym chciał obrazić kogoś wprost, zwróciłbym się do tej osoby bezpośrednio, będącej nadal posiadaczem/posiadaczką profilu na forum. Nie czekałbym na usunięcie profilu przez tego kogoś.

31 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Ty wiesz że ona jest na forum i to przeczyta XDDD

??? Jak to? Przecież usunęła profil. Więc na pewno przestała tu zaglądać, bo forum przestało ją obchodzić - i tego nie przeczyta.

To, że ktoś usuwa profil, oznacza, że forum przestaje obchodzić tę osobę. Logiczne, prawda?

Gdybym ja kiedyś postanowił usunąć swój profil, to właśnie z tego powodu - tego, że forum przestało mnie obchodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Kiusiu napisał(a):

Acherontia nie jest już użytkowniczką tego forum. Przestała nią być. Nie wiadomo nawet, czy nadal żyje - czy np. po usunięciu profilu nie "wylogowała się z życia", jak to się czasem określa. Dla mnie ona nie istnieje - dlatego napisałem to, co napisałem.

@Kiusiu nie wiem czy udajesz, że nie wiesz, czy naprawdę nie wiesz ale już mniejsza o to.

 

Po prostu publiczne obrażanie kogokolwiek bez względu na to czy jest czy nie jest nadal na forum jest słabe. I jakiś czas temu już zapowiadaliśmy, że będziemy na to szczególnie zwracać uwagę.

Także prośba o zmianę tematu z personalnych uprzejmości na ten który jest w tytule

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

@Kiusiu nie wiem czy udajesz, że nie wiesz, czy naprawdę nie wiesz ale już mniejsza o to.

 

Po prostu publiczne obrażanie kogokolwiek bez względu na to czy jest czy nie jest nadal na forum jest słabe. I jakiś czas temu już zapowiadaliśmy, że będziemy na to szczególnie zwracać uwagę.

Także prośba o zmianę tematu z personalnych uprzejmości na ten który jest w tytule

Nie dość że obraża to jeszcze słabo zorientowany 🤣 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

@Doktor Indorjjakbyś jej nie skrzywdził to by tak nie pisała 

Zapewne. Nie pamiętam już o co tam chodziło, ale tak, zawsze facet musi być tym złym.

 

7 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

No też dają np. się popisują przed dziewczyną.

Ja, na przykład, rzucałem w dziewczyny kasztanami.

 

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Czy to nadal intuicja, czy po prostu obserwacja i uczenie się określonych reakcji?

Moim zdaniem intuicja jest po prostu podszeptem podświadomości, która widzi więcej, niż trafia do naszej świadomości – ale to nadal nie jest nadprzyrodzona siła, tylko konsekwencja naszego wychowania i tego, w jaki sposób doświadczaliśmy świata.

 

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Córka alkoholika może przecież wybrać sobie niepijącego męża - taki wybór byłby najbardziej oczywisty i najlepszy dla jej psychiki.

Wybrać sobie może, ale co jeśli nie będzie czuła do niego pociągu? Nasze skrywane potrzeby wychodzą na jaw pod postacią pociągu seksualnego. Jeśli córeczka bardzo chciała naprawić relację z tatusiem, być przez niego kochana, ale nigdy nie mogła, to powstaje w niej dziura, którą będzie starała się zapełnić odtwarzając tę relację z kimś innym – kimś podobnym, z substytutem.

 

Oczywiście od każdej reguły jest cała masa wyjątków, ale ogólnie taką mam obserwację. Jeśli mamy na czyimś punkcie obsesję to znaczy, że próbujemy rozwiązać, naprawić jakąś nierozwiązaną sytuację z przeszłości. Jeśli w osobach, na których punkcie dostajemy obsesji, można znaleźć jakiś wzorzec, to ten wzorzec będzie kluczem do tego, do czego powinniśmy wrócić i przepracować.

 

Ta ex też miała swojego grzecznego chłopczyka, z którym była w związku – i którego ze mną zdradziła godzinę po tym, jak się poznaliśmy. Bo on był tym z wyboru, a ja byłem tym drugim tatusiem, tym który wpisał się w jej ranę.

 

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Najlepiej, gdyby wszyscy pijacy pozostali sami, bez partnerki i bez szans na związek.

Próbujesz podchodzić racjonalnie do czegoś, co nie jest racjonalne.

 

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Nie intuicja, tylko powielanie toksycznych, szkodliwych wzorców, które się zaobserwowało. To co innego.

Intuicja o tyle, że to jest dla niej normalne, naturalne, więc robi to instynktownie.

 

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Ot, jest coś takiego jak dostosowanie stroju do warunków, a także do okazji.

O właśnie – i do niepisanych norm społecznych. O to mi cały czas chodzi.

 

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

"Łatki łatwej"... przecież prywatna propozycja kierowana przez jedną osobę do drugiej pozostaje między tymi dwoma osobami, podobnie jak to, co następuje później - lub co nie następuje.

Powiedz to dziewczynom, które ktoś bez większego problemu zaliczył (bo chciały), a potem rozpowiadał np. w szkole, że są dziwkami, i rozsyłał ich nagie zdjęcia. Kobiety też uczą się, jak działa świat, który je otacza. Ale też trochę trudno mi się o tym wypowiadać, bo ja się urodziłem facetem i całe życie byłem socjalizowany jako chłopak, a potem facet – więc to, co wiem o kobietach, to tylko jakieś moje obserwacje, które mogą nie być trafne. Mamy koleżanki, niech się wypowiedzą 🙂

 

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

I tak samo, nikt nie każe pracownikom biurowym przychodzić do pracy w odzieży ochronnej.

Ja na open space nosiłem budowlane ochronniki słuchu, jak mi się muzyka w słuchawkach nudziła.

 

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

No to rzeczywiście szkoda, że nie powiedziała wprost, co czuje i co to dla niej znaczy.

No właśnie. Dopiero jak powiedziała, czy raczej wykrzyczała, to wiedziałem na czym stoję i relacja mogła się rozwinąć.

 

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

"Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz" - przypomniała mi się taka piosenka, którą kiedyś usłyszałem. Ten tekst to pasujący komentarz do tej sytuacji.

Miłość i nienawiść to czasem dwie strony tej samej monety ;)

 

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Przecież usunęła profil.

Tamten tak. Przyjrzyj się ;)

 

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

To, że ktoś usuwa profil, oznacza, że forum przestaje obchodzić tę osobę. Logiczne, prawda?

Są różne powody. Czasem robi się to dla własnego bezpieczeństwa, bo za dużo się o sobie napisało, czasem z chęci oddzielenia grubą krechą tego, co było od tego, co jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie pamiętam już o co tam chodziło, ale tak, zawsze facet musi być tym złym.

Skoro o tym mowa: chyba już o tym wspominałem, ale to rzecz warta podkreślania i, jak dla mnie, naprawdę ważna. Naprawdę nienawidzę tego, że z racji tego, że urodziłem się mężczyzną, muszę iść przez życie słysząc same negatywne komunikaty na swój temat ze strony innych, i nie słyszę komplementów ani miłych słów (nie licząc tych od matki). Trudno nie dostać załamania nerwowego, gdy jedyne komunikaty, jakie się o sobie słyszy, to krytyka, mieszanie z błotem, chłód i obojętność. Odrzucanie mnie i odtrącanie. Każdy człowiek chce się czuć chciany, doceniany, atrakcyjny i pożądany - więc brak komplementów od kobiet odbieram jako gardzenie mną, nienawidzenie mnie, uznawanie mnie za bezwartościowego i życzenie mi samobójczej śmierci.

Czy kobiety naprawdę nie rozumieją, że nie mówiąc komplementów mężczyznom, kręcą stryczek na ich szyje? Nieprzypadkowo niemal dziewięciu na dziesięciu samobójców to mężczyźni. Oni czują się traktowani jak powietrze i jak gówno, czują się niechciani, odtrącani i odrzucani, więc w końcu osiąga to masę krytyczną. I niech żaden przemądrzalec nie mówi na to "Depresja nie wybiera", bo tak nie jest. Mężczyźni są sami, wszyscy ich nienawidzą i nimi gardzą. Mężczyźni są uznawani za niebezpiecznych, dlatego wszyscy trzymają się od nich z daleka - zarówno inni mężczyźni, jak i kobiety. Nikt im nie współczuje, nikt nie wyciąga do nich pomocnej dłoni. Nie mają prawa do szczęścia.

 

Ile kobiet może powiedzieć z ręką na sercu, że nigdy nie usłyszała komplementów od mężczyzn i nie była obiektem zainteresowania z ich strony, i że same musiały aktywnie podrywać mężczyzn, a i tak za każdym razem zostały odrzucone, same nie wiedząc dlaczego?

Bardzo żałuję, że nie urodziłem się kobietą. Wtedy miałbym łatwiej w życiu od samego startu. Dwa porządne chromosomy X, większa odporność na choroby, większe społeczne wsparcie i empatia ze strony innych, komplementy, związek na zawołanie, seks na zawołanie. Przeklinam los za to, że nie dał mi dwóch chromosomów X.

10 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Jeśli córeczka bardzo chciała naprawić relację z tatusiem, być przez niego kochana, ale nigdy nie mogła,

A jeśli ta córka brzydzi się swoim ojcem i nim gardzi? Jeśli go nienawidzi i albo życzy mu śmierci, albo - jeśli on już nie żyje - uważa, że dobrze, że z dech?

10 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Powiedz to dziewczynom, które ktoś bez większego problemu zaliczył (bo chciały), a potem rozpowiadał np. w szkole, że są dziwkami, i rozsyłał ich nagie zdjęcia.

Są tacy? Jeśli tak, to takich gnojów należałoby obdzierać ze skóry i ćwiartować za to. To skrajna podłość i skurwysyństwo, które nie przyszłoby do głowy normalnie myślącemu człowiekowi. Skąd w ogóle takie pomysły? Normalnie myślący człowiek, gdy pożąda jakiejś kobiety i wszedł z nią w intymną relację, odczuwa wobec takiej osoby pozytywne uczucia i emocje, i nie przyszłoby mu do głowy oczerniać ją w oczach innych.

10 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Kobiety też uczą się, jak działa świat, który je otacza

Pytanie, ile osób ogólnie uczy się faktycznie tego, jak działa świat, a ile tego, jak działa iluś ludzi, z którymi te osoby miały w życiu styczność, a ta grupa wcale nie musi być reprezentatywna. Niektórzy mają po prostu pecha co do osób, na które trafiają, inni mają szczęście.

10 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja na open space nosiłem budowlane ochronniki słuchu, jak mi się muzyka w słuchawkach nudziła.

Ochraniacze na uszy to akurat przydatny uniwersalny przedmiot, gdy chce się uniknąć przebodźcowania i hałasu - nie jest to zarezerwowane dla jakichś konkretnych grup zawodowych. Sam chciałbym mieć coś takiego. Albo jakieś słuchawki, które za sprawą muzyki odcinałyby mnie od niechcianych dźwięków otoczenia. Przy mojej mizofonii to istotne. Niestety, nie mam czegoś takiego. Ani słuchawek, ani ochraniaczy. Kiedyś miałem discmana, ale nie wiem, co się z nim stało. Zaginął mi.

10 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Tamten tak. Przyjrzyj się ;)

Czyli mówisz, że założyła kolejny?

Zupełny absurd. Nie do pomyślenia dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Kiusiu napisał(a):

Czy kobiety naprawdę nie rozumieją, że nie mówiąc komplementów mężczyznom, kręcą stryczek na ich szyje?

Masz bardzo negatywne i mam wrażenie spaczone podejście do kobiet. Potrzebujesz komplementów aby zbudować swoje poczucie wartości? Nie mam problemu z wypowiedzeniem komplementu mężczyźnie. To, że jakieś cię nie doceniły to nie znaczy, że wszystkie takie będą. Nawet forumowo nie warto nikogo obrażać w ten sposób. I napiszę to całkiem obiektywnie. Jestem mężatką od ponad 20 lat i nigdy nie słyszałam w ustach męża takich słów pod względem żadnej kobiety. Jeżeli okazywał niechęć to na poziomie nawet mnie a powiedziałabym nawet przede wszystkim mnie. Czasem warto porozmawiać i dać przekaz bo w codzienności się gubimy. To nie zrobione, tam zawalone, tam obiecałeś a nie zrobiłeś. I rodzi się frustracja. Warto wtedy powiedzieć Stop i dać sygnał a jeżeli nie działa to zmienić obiekt zainteresowań. 

Edytowane przez Melodiaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Masz bardzo negatywne i mam wrażenie spaczone podejście do kobiet.

Nie - po prostu ich nie rozumiem, i chcę wiedzieć, czy one naprawdę nienawidzą mężczyzn i życzą im śmierci i ogólnie wszystkiego najgorszego. A jeśli tak, to z czego to dokładnie wynika.

Mam negatywne podejście do wszystkich - do mężczyzn nawet o wiele bardziej. Ludzie są chorym gatunkiem, i najlepiej, gdyby ten gatunek wyginął. Wstydzę się tego, że należę do tego gatunku. Parszywe, inwazyjne robactwo - oto, czym jest ludzkość. Aborcja od zawsze powinna być przymusowa w każdym przypadku - rodzenie dzieci powinno być niedopuszczalne. Życie ludzkie nie ma żadnej wartości. Gdybym mógł, całe życie spędziłbym na popełnianiu masowych morderstw.

39 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Potrzebujesz komplementów aby zbudować swoje poczucie wartości?

Tak. Jak każda osoba.

42 minuty temu, Melodiaa napisał(a):

Czasem warto porozmawiać i dać przekaz bo w codzienności się gubimy.

Ja jestem olewany i traktowany jak powietrze albo jak gówno przez kobiety. I nie tylko - przez wszystkich. Skoro wszyscy mnie nienawidzą, to w takim razie ja też ich nienawidzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

@Doktor Indornie powiedziałam że zawsze facet musi być tym złym. Tylko taka frustracja nie bierze się znikad 

Oczywiście, że nie bierze się znikąd. Bierze się stąd, że kochana bordereczka wzięła do siebie coś, co być może wcale jej nie dotyczyło. Jak jechałem zawieźć samochód do koleżanki, która go ode mnie kupowała, to bordereczka życzyła jej śmierci, bo pojechałem z samochodem do niej zamiast spędzić czas z bordereczką. No ale z czego wzięła się jej ochota poderżnięcia mi gardła to już nie pamiętam.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Naprawdę nienawidzę tego, że z racji tego, że urodziłem się mężczyzną, muszę iść przez życie słysząc same negatywne komunikaty na swój temat ze strony innych, i nie słyszę komplementów ani miłych słów (nie licząc tych od matki).

Ja nie wiem czy to jest kwestia bycia mężczyzną. A jak ja ci napisałem wyżej że uważam cię za inteligentną osobę – to nie był komplement? Może ich po prostu nie zauważasz.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Trudno nie dostać załamania nerwowego, gdy jedyne komunikaty, jakie się o sobie słyszy, to krytyka, mieszanie z błotem, chłód i obojętność. Odrzucanie mnie i odtrącanie.

No i dlatego pytam, czy tutaj też cię to spotkało. Mówisz, że ze strony Acherontii – pojedynczej osoby. I nawet jeśli tak było (ja nie pamiętam tych postów), to nadal jest to pojedyncza osoba – czyli cała reszta tak cię nie traktowała.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Każdy człowiek chce się czuć chciany, doceniany, atrakcyjny i pożądany - więc brak komplementów od kobiet odbieram jako gardzenie mną, nienawidzenie mnie, uznawanie mnie za bezwartościowego i życzenie mi samobójczej śmierci.

Ja myślę, że od nieprawienia komuś komplementów do życzenia mu samobójczej śmierci jest jednak bardzo daleka droga.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Czy kobiety naprawdę nie rozumieją, że nie mówiąc komplementów mężczyznom, kręcą stryczek na ich szyje?

Ja myślę, że ludzie, niezależnie od płci, powinni pamiętać, że zdrowa samoocena nie zależy od innych ludzi.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Nieprzypadkowo niemal dziewięciu na dziesięciu samobójców to mężczyźni. Oni czują się traktowani jak powietrze i jak gówno, czują się niechciani, odtrącani i odrzucani, więc w końcu osiąga to masę krytyczną.

Trudno mi się do tego odnieść, bo staram się patrzeć na ludzi jak na jednostki, a nie jak na grupę.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Mężczyźni są sami, wszyscy ich nienawidzą i nimi gardzą.

Równie dobrze można powiedzieć, że kobiety są traktowane jak słodkie idiotki, które potrzebują wszędzie ulgowego traktowania. I jedno i drugie jest krzywdzące.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Mężczyźni są uznawani za niebezpiecznych, dlatego wszyscy trzymają się od nich z daleka - zarówno inni mężczyźni, jak i kobiety.

Ja myślę, że doświadczenie kobiet w relacjach z obcymi mężczyznami jest zupełnie inne, niż doświadczenie mężczyzn w tych relacjach. Ten strach nie bierze się znikąd.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Ile kobiet może powiedzieć z ręką na sercu, że nigdy nie usłyszała komplementów od mężczyzn i nie była obiektem zainteresowania z ich strony, i że same musiały aktywnie podrywać mężczyzn, a i tak za każdym razem zostały odrzucone, same nie wiedząc dlaczego?

Zapytaj tych brzydkich i grubych. One są niewidzialne. Albo tych starych. Świat jest brutalny dla obu płci.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Bardzo żałuję, że nie urodziłem się kobietą. Wtedy miałbym łatwiej w życiu od samego startu.

Jako chłopiec też tak myślałem. Widziałem, jak dziewczynki w szkole miały swoje przyjaźnie. Chłopcy jednak nie trzymali się razem tak bardzo jak one, a ja byłem na uboczu jeszcze bardziej. Ale potem zobaczyłem, jak fałszywe te przyjaźnie były. Teraz, gdy już przeżyłem trochę życia wiem, że nie chciałbym być kobietą.

 

Ja mogę sobie iść ciemną ulicą po zmroku i ryzyko, że ktoś mi zrobi krzywdę, jest mniejsze niż to, że zrobiłby mi krzywdę, jakbym był kobietą. Mogę mieć nadwagę i nie stanę się automatycznie niewidzialny. Jasne, bycie facetem ma swoje wady, ale moim zdaniem bycie kobietą również je ma. Zobacz, ile dziewczyn jest niepewnych swojej wartości, swojej atrakcyjności, porównuje się z jakimiś celebryckimi pustakami z instagrama, a ten przekaz jest tak silny, że dochodzi do zaburzeń odżywiania, czy wręcz tożsamości płciowej.

 

Wyobrażasz sobie, żeby była na tobie taka presja, że masz być chudy, że rozwinęłyby ci się zaburzenia odżywiania?

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

związek na zawołanie, seks na zawołanie

Seks to może jeszcze, o ile nie byłbyś brzydką i grubą laską. Ale z tym związkiem to bym się nie rozpędzał. Dziewczynie trudno jest znaleźć faceta, który faktycznie by ją szanował, no i zawsze masz tę niepewność – a może on chce tylko seksu i mnie zostawi? Może on nie jest szczery, tylko udaje sympatię, przyjaźń, zainteresowanie mną jako osobą, bo po prostu chce mojego ciała?

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

większe społeczne wsparcie i empatia ze strony innych,

Wejdź na wykop, zobacz komentarze, jak zaginął chłopak i te, gdy zaginęła dziewczyna. On – biedny, pewnie się powiesił. Ona – wyskacze się jak wróci, smakowała jak kurczak. To jest ta empatia. I jasne, to specyficzne miejsce. Po prostu świat nie jest czarno-biały.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

A jeśli ta córka brzydzi się swoim ojcem i nim gardzi? Jeśli go nienawidzi i albo życzy mu śmierci, albo - jeśli on już nie żyje - uważa, że dobrze, że z dech?

To nie zmienia faktu, że jest w jej emocjonalności dziura, której ten ojciec nie wypełnił. To, że go odrzuci, bo tak jest jej łatwiej poradzić sobie z odrzuceniem przez niego, nie naprawi jej. To tylko strategia przetrwania.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Są tacy? Jeśli tak, to takich gnojów należałoby obdzierać ze skóry i ćwiartować za to. To skrajna podłość i skurwysyństwo, które nie przyszłoby do głowy normalnie myślącemu człowiekowi. Skąd w ogóle takie pomysły? Normalnie myślący człowiek, gdy pożąda jakiejś kobiety i wszedł z nią w intymną relację, odczuwa wobec takiej osoby pozytywne uczucia i emocje, i nie przyszłoby mu do głowy oczerniać ją w oczach innych.

Są, są. A co jeśli kobieta jednak nie chciała iść z nim do łóżka, ale poszła z jego kolegą? A to puszczalska ściera, nie?

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Pytanie, ile osób ogólnie uczy się faktycznie tego, jak działa świat, a ile tego, jak działa iluś ludzi, z którymi te osoby miały w życiu styczność, a ta grupa wcale nie musi być reprezentatywna. Niektórzy mają po prostu pecha co do osób, na które trafiają, inni mają szczęście.

No o tym cały czas mówię – uczą się, jak działa ich wycinek rzeczywistości, i zgodnie z tymi obserwacjami działają. Dlatego niektóre kobiety wybierają alkoholików. „To jest znane, nie zabiło mnie, więc wystarczy.”

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Niestety, nie mam czegoś takiego. Ani słuchawek, ani ochraniaczy.

Ja mam jedno i drugie, Peltory 3M są dosyć tanie, słuchawki mam z ANC – też bardzo przydatna rzecz, odcinająca od otoczenia. Nie wyobrażam już sobie nie mieć. No ale ja często w ramach hobby robię różne dziwne rzeczy, które robią dużo hałasu – wiercę, szlifuję – więc ochrona słuchu jest potrzebna, bo po prostu dbam o zdrowie.

 

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Czyli mówisz, że założyła kolejny?

Zupełny absurd. Nie do pomyślenia dla mnie.

Założyła. Widać miała powód, żeby pożegnać tamtą tożsamość. To konto też jest moim trzecim tutaj.

 

10 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Nie - po prostu ich nie rozumiem, i chcę wiedzieć, czy one naprawdę nienawidzą mężczyzn i życzą im śmierci i ogólnie wszystkiego najgorszego. A jeśli tak, to z czego to dokładnie wynika.

Myślę, że nie. Są takie, które nienawidzą mężczyzn przez jakieś swoje negatywne doświadczenia, ale to samo można powiedzieć o mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet. Zdrowa, stabilna emocjonalnie kobieta nie ma powodu, żeby nienawidzić wszystkich mężczyzn. Może najwyżej nienawidzić konkretnych osób z przeszłości, jeśli te zrobiły jej krzywdę.

 

12 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Skoro wszyscy mnie nienawidzą, to w takim razie ja też ich nienawidzę.

Ja, na przykład, cię nie nienawidzę – bo czemu miałbym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Ile kobiet może powiedzieć z ręką na sercu, że nigdy nie usłyszała komplementów od mężczyzn i nie była obiektem zainteresowania z ich strony, i że same musiały aktywnie podrywać mężczyzn, a i tak za każdym razem zostały odrzucone, same nie wiedząc dlaczego?

Ja ci wytłumaczę. Otwórz w świecie ssaków przeważająca większość jak nie z wykluczeniem wyjątkowych gatunków, to samce zdobywają samice. 

Człowiek też jest ssakiem. Oczekiwania społeczne też nie wzięły się znikąd. Tak jak to że zywicielem rodziny jest mezczyzna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Otwórz w świecie ssaków przeważająca większość jak nie z wykluczeniem wyjątkowych gatunków, to samce zdobywają samice.

No to jest kwestia biologicznego kosztu posiadania dziecka. Jak samiec zapłodni samicę, to może sobie iść dalej i zapładniać kolejne. Jak samica da się zapłodnić, to obciąża jej to organizm, musi urodzić, odchować młode. Dlatego generalnie to samica wybiera samca, który ją wybierze. A że wszystko, co nazywamy człowieczeństwem, cała nasza kultura, jest nadbudówką nad naszą biologią, to działa to tak, jak działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

No to jest kwestia biologicznego kosztu posiadania dziecka. Jak samiec zapłodni samicę, to może sobie iść dalej i zapładniać kolejne. Jak samica da się zapłodnić, to obciąża jej to organizm, musi urodzić, odchować młode. Dlatego generalnie to samica wybiera samca, który ją wybierze. A że wszystko, co nazywamy człowieczeństwem, cała nasza kultura, jest nadbudówką nad naszą biologią, to działa to tak, jak działa.

No albo tego że zwierzęta też się ciumciają dla przyjemności nie tylko bo chcą dzieci tu i teraz. A już najlepiej to mają koguty. Indory to nie wiem jak żyją pewnie podobnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Dalila_ napisał(a):

No albo tego że zwierzęta też się ciumciają dla przyjemności nie tylko bo chcą dzieci tu i teraz.

A to nie wiem, znam się tylko na kotach :D Ale zwierzęta nie znają antykoncepcji, więc muszą się liczyć z ciążą tak czy inaczej. No i to nie jest tak, że zwierzę chce dziecko. Zwierzę działa instynktownie.

 

5 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Indory to nie wiem jak żyją pewnie podobnie

Najgorzej że nic, co w tym momencie ciśnie mi się na klawiaturę, nie zabrzmiałoby w tym kontekście dobrze :D

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Kiusiu napisał(a):

Mam negatywne podejście do wszystkich - do mężczyzn nawet o wiele bardziej. Ludzie są chorym gatunkiem, i najlepiej, gdyby ten gatunek wyginął. Wstydzę się tego, że należę do tego gatunku. Parszywe, inwazyjne robactwo - oto, czym jest ludzkość. Aborcja od zawsze powinna być przymusowa w każdym przypadku - rodzenie dzieci powinno być niedopuszczalne. Życie ludzkie nie ma żadnej wartości. Gdybym mógł, całe życie spędziłbym na popełnianiu masowych morderstw.

Masz sporo w sobie pogardy, nienawiści do ludzi. Pielęgnujesz negatywne emocje a to nic dobrego. Osobiście uważam, że taka energia najbardziej niszczy ciebie. Wypiłeś truciznę i chciałbyś aby umarł ktoś inny a umierasz ty. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

jak ja ci napisałem wyżej że uważam cię za inteligentną osobę – to nie był komplement? Może ich po prostu nie zauważasz.

Pisemne internetowe uznanie od mężczyzny a usłyszany na żywo ustny komplement od kobiety - dwie różne rzeczy. Na paru forach zdarzyło się, że ktoś uznał moje posty za ciekawe i warte czytania, zdarzało się też, że inni uznali je za bzdury, a mnie samego za głupiego, durnego i popierdolonego (padły dokładnie takie określenia). No ale większość z tych forów już nie istnieje, razem z profilami i postami. Dość zamierzchła historia, z czasów przedfejsbukowych. Z czasów boomu na Naszą Klasę.

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja myślę, że od nieprawienia komuś komplementów do życzenia mu samobójczej śmierci jest jednak bardzo daleka droga.

Skutek jest ten sam, więc dla mnie to w sumie żadna różnica. Chłodna obojętność potrafi boleć nie mniej niż otwarta, wyrażona wprost nienawiść.

Bardzo potrzebuję komplementów, jak każdy człowiek. Bo komplementy są budujące. Sprawiają, że ich adresatowi jest miło. A jak ktoś na przestrzeni życia słyszał masę ostrej krytyki pod swoim adresem, często połączonej ze złośliwym sarkazmem i mieszaniem z błotem, to tym bardziej potrzebuje komplementów. Dla człowieka z bardzo niską samooceną każdy komplement jest na wagę złota. Także dla kogoś borykającego się z chroniczną bezsennością, poczuciem beznadziei, braku sensu życia, braku celu i poczuciem całkowitego braku sprawczości.

Brak komplementów jest tu tylko kolejną cegiełką, aczkolwiek ważną.

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

myślę, że ludzie, niezależnie od płci, powinni pamiętać, że zdrowa samoocena nie zależy od innych ludzi

Znam to - tylko, co z tego, że ja sam znam swoją wartość, skoro wszyscy naokoło jej zaprzeczają?

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Zapytaj tych brzydkich i grubych. One są niewidzialne. Albo tych starych.

Miłośników BBW, czyli Beautiful Big Women - Pięknych Wielkich Kobiet - jest cała masa, więc każda grubaska znajdzie swojego amatora, i to niekoniecznie będącego feedersem. Nawet jeśli statystyczne grube kobiety częściej spotykają się z obrażaniem niż szczupłe. Co do brzydkich - tu zgoda, choć akurat naprawdę niewiele jest takich, które nie podobałyby się absolutnie nikomu na żadnym etapie życia. Ale stare - przecież nikt nie rodzi się stary, może poza garstką ludzi z progerią (u obu płci).

Wygląd mężczyzn interesuje kobiety znacznie mniej niż w drugą stronę, byleby mężczyzna był "ładniejszy od diabła" - nawet jeśli pierwsze wrażenie ma znaczenie.

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Zobacz, ile dziewczyn jest niepewnych swojej wartości, swojej atrakcyjności, porównuje się z jakimiś celebryckimi pustakami z instagrama,

Akurat na to jest bardzo prosta i skuteczna recepta - cyfrowy detoks (najlepiej niewchodzenie na media społecznościowe w ogóle). Który jednak nie zadziała w przypadku problemów, z którymi mierzą się mężczyźni słyszący pod swoim adresem tylko albo prawie tylko negatywny przekaz.

Mężczyźni nie muszą korzystać z mediów społecznościowych, żeby czuć się fatalnie.

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Dziewczynie trudno jest znaleźć faceta, który faktycznie by ją szanował, no i zawsze masz tę niepewność

Nie wyjdzie jej z jednym, to lada dzień zgłosi się inny ochotnik i ona spróbuje z nim. Mężczyźni nie mają takiego komfortu przebierania w fankach, jeśli nie liczyć gwiazd rocka ani sławnych dyktatorów czy przestępców. Chłopak musi się dużo namęczyć, by zainteresować sobą jakąś dziewczynę.

Pierwszy raz miałem odwagę poprosić dziewczynę do tańca, gdy miałem osiemnaście lat. A pierwszy raz miałem odwagę spróbować flirtu czy podrywu mając dwadzieścia dwa lata.

 

Jak kobieta zamieści ogłoszenie, że żyje w niedobrowolnym celibacie i chce przestać być dziewicą, to zaraz zgłosi się tysiąc chętnych kolesi. A jak mężczyzna zamieści ogłoszenie, że żyje w niedobrowolnym celibacie i chce przestać być prawiczkiem, to zgłoszą się do niego chyba tylko trolle-prowokatorzy udający kobiety. I może też jacyś geje.

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Wejdź na wykop, zobacz komentarze, jak zaginął chłopak i te, gdy zaginęła dziewczyna. On – biedny, pewnie się powiesił. Ona – wyskacze się jak wróci, smakowała jak kurczak.

Już parę lat temu wrzuciłem tam na czarną listę wszystkich mizoginów, konfederatów i pisowców, podobnie jak tagi #przegryw oraz #redpill i #blackpill. ^^ Oczy bolały od czytania tych chorych mizoginicznych bredni.

1 godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Peltory 3M są dosyć tanie, słuchawki mam z ANC

Gdzie można coś takiego dostać? W Auchan można? Pytam o stacjonarne, bo nie ufam internetowej sprzedaży.

1 godzinę temu, Maat napisał(a):

Kury też nie zabiję.

Niewinnego ptaka bym nie zabił. Człowieka w wielu przypadkach: z entuzjazmem.

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

biologicznego kosztu posiadania dziecka. Jak samiec zapłodni samicę, to może sobie iść dalej i zapładniać kolejne. Jak samica da się zapłodnić, to obciąża jej to organizm, musi urodzić, odchować młode.

Ludzie mają antykoncepcję, świadomie macierzyństwo, a część z nich wrodzoną bezpłodność. Jak do tego mają się preferencje i zachowania, o których mówisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Kiusiu napisał(a):

Pisemne internetowe uznanie od mężczyzny a usłyszany na żywo ustny komplement od kobiety - dwie różne rzeczy.

A jest różnica między tym, że mężczyzna uzna cię za inteligentnego a tym, że uzna cię za takiego kobieta? To przecież nie zależy od płci. Co innego, jakbyś wstawił zdjęcie (podobno wstawiłeś, ale nie szukałem) a ja napisałbym, że jesteś ładny – takim komplementem faktycznie mógłbyś się nie przejąć (podobnie, gdyby facet napisał ci, że jesteś brzydki).

 

22 minuty temu, Kiusiu napisał(a):

Na paru forach zdarzyło się, że ktoś uznał moje posty za ciekawe i warte czytania, zdarzało się też, że inni uznali je za bzdury, a mnie samego za głupiego, durnego i popierdolonego (padły dokładnie takie określenia).

Zastanawiałeś się nad tym, dlaczego tak było? To było coś, co ty napisałeś czy coś, co ktoś źle odebrał lub się z tym nie zgodził i w ten sposób zareagował?

 

23 minuty temu, Kiusiu napisał(a):

Skutek jest ten sam, więc dla mnie to w sumie żadna różnica. Chłodna obojętność potrafi boleć nie mniej niż otwarta, wyrażona wprost nienawiść.

Ale to jest rzeczywistość większości nawet nie facetów, a ludzi. Jak wychodzę z domu do sklepu, np. na zakupy, to moje interakcje z ludźmi są neutralne. Nikt nie prawi mi komplementów na ulicy. Jestem ludziom obojętny tak samo jak oni mnie i wg mnie nie ma w tym nic złego, a już na pewno nie jest to nic personalnego, nic, co świadczyłoby o jakiejś mojej ułomności.

 

25 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Bardzo potrzebuję komplementów, jak każdy człowiek.

Czy na pewno jak każdy człowiek?

 

Masz jakąś cechę, na której punkcie nie masz kompleksu? Np. intelekt? Albo coś, w czym jesteś dobry?

 

Są rzeczy, w których ja jestem dobry, jestem pewny swoich kompetencji i nie potrzebuję komplementów, bo moja samoocena wynika z wewnątrz – nie jest uwarunkowana tym, co ktoś myśli o tym, co robię, czy o moich kompetencjach. Wystarczy mi, że ja je znam.

 

Nie masz żadnego takiego obszaru?

 

26 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Bo komplementy są budujące. Sprawiają, że ich adresatowi jest miło.

Byle nie były fałszywe, bo często i to się zdarza. Jeśli widzisz ładną dziewczynę, mówisz jej, że jest piękna, to myślisz, że jest jej miło? Może jest. Ale ona wie, że jest ładna. Może wolałaby usłyszeć, że jest mądra – a jeśli jest choć trochę mądra, to doskonale będzie sobie zdawała sprawę z tego, że ten komplement może być kłamstwem wypowiedzianym po to, żeby ją zmanipulować i finalnie zaciągnąć do łóżka. Chciałbyś dostawać fałszywe komplementy po to, żeby zostać wykorzystanym?

 

Załóżmy, że masz coś, czego ktoś może chcieć – funkcję, możliwości, pieniądze. Ktoś cię komplementuje, ale ty nigdy nie masz pewności, czy on lubi cię za to, jaki jesteś, czy się podlizuje, żeby cię wykorzystać. To jest, moim zdaniem, rzeczywistość ładnych kobiet.

 

28 minut temu, Kiusiu napisał(a):

A jak ktoś na przestrzeni życia słyszał masę ostrej krytyki pod swoim adresem, często połączonej ze złośliwym sarkazmem i mieszaniem z błotem, to tym bardziej potrzebuje komplementów. Dla człowieka z bardzo niską samooceną każdy komplement jest na wagę złota.

Ja cały czas mam wrażenie, że bardzo mocno filtrujesz rzeczywistość przez pryzmat swoich doświadczeń. Boli cię to, co potwierdza twoje przekonania na swój temat, ale nie dostrzegasz tego, co im zaprzecza.

 

29 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Znam to - tylko, co z tego, że ja sam znam swoją wartość, skoro wszyscy naokoło jej zaprzeczają?

No właśnie zastanowiłbym się, czy aby na pewno wszyscy. Bo np. tu, na forum, tego nie widzę.

 

29 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Miłośników BBW, czyli Beautiful Big Women - Pięknych Wielkich Kobiet - jest cała masa, więc każda grubaska znajdzie swojego amatora, i to niekoniecznie będącego feedersem. Nawet jeśli statystyczne grube kobiety częściej spotykają się z obrażaniem niż szczupłe.

Nawet jeśli, to czy ty chciałbyś być z kimś, kto jest z tobą tylko z powodu swojego fetyszu? Schudniesz, to osoba odejdzie, bo nie jesteś osobą, a fetyszem.

 

30 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Co do brzydkich - tu zgoda, choć akurat naprawdę niewiele jest takich, które nie podobałyby się absolutnie nikomu na żadnym etapie życia.

Może z facetami nie jest wcale dużo inaczej?

 

31 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Ale stare - przecież nikt nie rodzi się stary, może poza garstką ludzi z progerią (u obu płci).

Ale wszystkich nas to czeka. Urodzić się pięknym i się zestarzeć to jak urodzić się bogatym i z czasem zbiednieć.

 

31 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Wygląd mężczyzn interesuje kobiety znacznie mniej niż w drugą stronę, byleby mężczyzna był "ładniejszy od diabła" - nawet jeśli pierwsze wrażenie ma znaczenie.

O widzisz – to chyba jednak pod tym względem lepiej jest być facetem, niż kobietą?

 

32 minuty temu, Kiusiu napisał(a):

Akurat na to jest bardzo prosta i skuteczna recepta - cyfrowy detoks (najlepiej niewchodzenie na media społecznościowe w ogóle).

Powiedz to nastolatkom, których całe życie społeczne kręci się wokół internetu. Wszyscy w klasie i w szkole są na insta czy tam snapie.

 

33 minuty temu, Kiusiu napisał(a):

Który jednak nie zadziała w przypadku problemów, z którymi mierzą się mężczyźni słyszący pod swoim adresem tylko albo prawie tylko negatywny przekaz.

Trochę jednak zadziała, jeśli słyszysz ten przekaz w mediach społecznościowych.

 

33 minuty temu, Kiusiu napisał(a):

Nie wyjdzie jej z jednym, to lada dzień zgłosi się inny ochotnik i ona spróbuje z nim.

I kolejny wykorzysta, pobawi się, porzuci i zabierze ze sobą kawałek serca.

 

35 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Jak kobieta zamieści ogłoszenie, że żyje w niedobrowolnym celibacie i chce przestać być dziewicą, to zaraz zgłosi się tysiąc chętnych kolesi. A jak mężczyzna zamieści ogłoszenie, że żyje w niedobrowolnym celibacie i chce przestać być prawiczkiem, to zgłoszą się do niego chyba tylko trolle-prowokatorzy udający kobiety. I może też jacyś geje.

No bo tak działa biologia. Tylko czy seks jest najważniejszy? Ktoś ją przeleci i co dalej? Seksem nie da się rekompensować wszystkiego.

 

35 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Już parę lat temu wrzuciłem tam na czarną listę wszystkich mizoginów, konfederatów i pisowców, podobnie jak tagi #przegryw oraz #redpill i #blackpill. ^^ Oczy bolały od czytania tych chorych mizoginicznych bredni.

Ja traktuję to miejsce jak odskocznię do wyładowywania się na nich ;) Przez to wszystko dostałem bordo, a na czarnej liście jestem chyba u… a w sumie mam statystykę za 2025.

 

image.png.f3ba1ec2f152594adea11c84cf16232a.png

 

37 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Gdzie można coś takiego dostać? W Auchan można? Pytam o stacjonarne, bo nie ufam internetowej sprzedaży.

Ja wszystko, co się da, kupuję internetowo, więc te też kupiłem na Allegro – więc tu raczej nie pomogę.

 

37 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Ludzie mają antykoncepcję, świadomie macierzyństwo, a część z nich wrodzoną bezpłodność. Jak do tego mają się preferencje i zachowania, o których mówisz?

Tak, że nasze osiągnięcia cywilizacyjne nie zmienią naszej biologii. Ewolucja potrzebuje czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

jest różnica między tym, że mężczyzna uzna cię za inteligentnego a tym, że uzna cię za takiego kobieta?

Różnica jest taka, że gdy jest się docenionym przez kobietę, to może stwarzać szansę na związek. Gdy docenia mnie mężczyzna, to nie. Co innego, gdybym był bi lub homo.

 

BTW: brum.brum usunął konto? Ciekawe czemu. Stało się to nagle. Zaledwie dzień po tym, gdy zwrócił się do mnie w tym temacie. Może się czymś załamał czy coś...

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

To było coś, co ty napisałeś czy coś, co ktoś źle odebrał lub się z tym nie zgodził i w ten sposób zareagował?

Pewnie raz to, raz to. Jestem mocno specyficzny i niektórym nie podoba się to, co w jakiś sposób odstaje od normy czy burzy ich obraz świata. A że zawsze bardzo trudno było mi dostrzegać zasady społeczne, a tym bardziej stosować się do nich, i łatwo odcinałem się od świata zewnętrznego, żyjąc w świecie własnych myśli i wewnętrznych przeżyć, to dla niektórych jest powodem do używania wobec mnie maksymalnie obelżywych słów.

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

Nikt nie prawi mi komplementów na ulicy.

To oczywiste, i nikt by nie oczekiwał czegoś takiego, chyba że jakiś ultra próżny narcyz czy ktoś w tym rodzaju - chodzi o osoby, które zdążyłem już poznać i które zdążyły poznać mnie i moje cechy, zainteresowania itd.

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

Czy na pewno jak każdy człowiek?

A komu nie jest miło, gdy ktoś go/ją komplementuje? Chyba tylko komuś, kto jest celebryt(k)ą i słyszał(a) już nadto pochwał, simpienia itd. i zwyczajnie się to mu/jej przejadło. Czyli zwyczajni ludzie po prostu lubią słyszeć komplementy. Zwłaszcza jeśli są w złym momencie życia i samotni.

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

Masz jakąś cechę, na której punkcie nie masz kompleksu? Np. intelekt? Albo coś, w czym jesteś dobry?

Mam. Jednak brakuje mi komplementów dotyczących mojej fizycznej atrakcyjności - kiedyś pewna kobieta stwierdziła, że dla niej jestem aseksualny (w sensie mój wygląd, nie ja jako ja), i ogólnie biorąc pod uwagę historię moich relacji z kobietami jestem po prostu uznawany przez kobiety za nieatrakcyjny, a przynajmniej wszystko na to wskazuje. Kobiety nie chcą widzieć mnie jako potencjalnego partnera. Nie wiem, czy jestem dla nich za niski, a dla nich "facet zaczyna się od 180 cm", czy chodzi bardziej o unikanie przeze mnie kontaktu wzrokowego, czy jeszcze coś innego.

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

Chciałbyś dostawać fałszywe komplementy po to, żeby zostać wykorzystanym?

Gdyby kobieta chcąca się ze mną przespać prawiła mi fałszywe komplementy w tym właśnie celu, to nie miałbym nic przeciwko. Chyba że mowa o innym rodzaju wykorzystania - wtedy miałbym przeciwko.

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

Załóżmy, że masz coś, czego ktoś może chcieć – funkcję, możliwości, pieniądze.

To akurat bardzo trudno mi sobie wyobrazić. ^^ Zresztą jestem zbyt prostolinijny, żeby uzyskać coś z tego.

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

czy ty chciałbyś być z kimś, kto jest z tobą tylko z powodu swojego fetyszu? Schudniesz, to osoba odejdzie, bo nie jesteś osobą, a fetyszem.

Nie to miałem na myśli - tylko to, że jest sporo kobiet, które są ładne i uznawane za ładne pomimo tego, że są grube, a nie dlatego, że są grube - i gdyby schudły, to też byłyby uznawane za ładne. Nie miałem na myśli chorobliwie otyłych "ulanych kluch" z rozstępami itd., a kobiety zgrabne i zadbane, tyle że przy tym z nadwagą, bez skrajności.

Co innego, jeśli mowa o kobiecie bardzo grubej i przy tym mocno zaniedbanej i o typie urody, o którym nie powiedziałoby się, że jest 10/10, 9/10 ani 8/10.

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

Ale wszystkich nas to czeka. Urodzić się pięknym i się zestarzeć to jak urodzić się bogatym i z czasem zbiednieć.

Nie wszystkich, bo nie wszyscy dożyją starości. ^^ I nie zgadzam się - przecież masa ludzi rodzi się biednymi i umiera biednymi, część ludzi pozostała atrakcyjnymi pomimo zaawansowanego wieku (Sean Connery, George Clooney, Christopher Lee), a niektórym ludziom natura od urodzenia poskąpiła urody (Ron Perlman, Krystyna Feldman, Wanda Półtawska).

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

to chyba jednak pod tym względem lepiej jest być facetem, niż kobietą?

Nie, bo pierwsze wrażenie nadal ma znaczenie, a poza tym jak ktoś nie ma umiejętności społecznych, wyczucia, spostrzegawczości ani zdolności planowania, to i tak ma przerąbane.

Osobiście nie umiem i nie cierpię planować, nie potrafię i nie lubię myśleć o przyszłości - za to bardzo często rozpamiętuję przeszłość. A kobiety niestety często cenią u innych umiejętności społeczne, wyczucie i zdolność planowania - co zresztą mnie mocno wkurza.

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

Powiedz to nastolatkom, których całe życie społeczne kręci się wokół internetu. Wszyscy w klasie i w szkole są na insta czy tam snapie.

Nikt nie każe tym nastolatkom być takimi jak inni. U mnie w klasie wszyscy zbierali pokemony, a ja nie. Duża część klasy paliła papierochy, a ja nie. Ogólnie, nigdy nie zależało mi na byciu akceptowanym przez rówieśników. Dopiero gdy zacząłem myśleć o znalezieniu dziewczyny, to zaczęło mi zależeć na byciu akceptowanym przez dziewczynę - jednak na byciu akceptowanym przez chłopaków z klasy nigdy mi nie zależało. Sam pomysł, że bycie akceptowanym przez rówieśników tej samej płci miałoby być czymś ważny, zawsze był dla mnie zupełną abstrakcją i czymś nie do wyobrażenia.

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

I kolejny wykorzysta, pobawi się, porzuci i zabierze ze sobą kawałek serca.

Nie wiadomo. Może będzie mieć szczęście, za którymś razem. Niektóre mają za pierwszym.

Mężczyzna ma dużo mniejsze szanse na szczęście, bo to on musi się wysilać i starać, a kobieta nie musi nic robić.

Mężczyźni znacznie częściej zmagają się z samotnością niż kobiety. Mnóstwo mężczyzn żyje w niedobrowolnym celibacie - a czy są kobiety, które w tym żyją? Nawet jeśli, to całkowity margines i nisza.

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

No bo tak działa biologia.

Czy to na pewno tylko kwestia biologii?

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

na czarnej liście jestem chyba u… a w sumie mam statystykę za 2025

Czyli jesteś lepszy ode mnie w tej kwestii, bo mnie w ostatnim roku chyba tylko kilkunastu albo i mniej niż dziesięciu umieściło na czarnej. Nie wiem, jak w poprzednich latach. Ale wielu mizoginów, pisowców i konfederatów ma mnie na czarnej, to wiem. Tak jak ja ich.

W dniu 4.03.2026 o 15:58, Doktor Indor napisał(a):

nasze osiągnięcia cywilizacyjne nie zmienią naszej biologii

Przecież ludzka biologia tym się różni od biologii innych gatunków, że u ludzi seks nie pełni funkcji głównie prokreacyjnej, tylko pogłębiania więzi między partnerami - i akurat pod tym względem ludzie przypominają szympansy bonobo. A prokreacja to tylko drugorzędny czy trzeciorzędny cel. Gdyby było inaczej, to każdy mężczyzna od razu bezbłędnie rozpoznawałby po zapachu, kiedy kobieta ma dni płodne, tak jak inne samce czują, kiedy samica ma ruję. U ludzi zapach pełni o wiele mniejszą rolę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×