Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czym jest szczęście?


AntiSocialButterfly

Rekomendowane odpowiedzi

40 minut temu, MicMic napisał(a):

xD

Kupię Ci jakieś owoce, jeśli to Twoje pragnienie 🙂 Podaj adres to Ci wyślę paczkę:D banany? Pomarańcze? ;)

Dziękuję za propozycję. No akurat teraz na smutek nie pomogą wszystkie owoce świata ;/ 

40 minut temu, MicMic napisał(a):

xD

Kupię Ci jakieś owoce, jeśli to Twoje pragnienie 🙂 Podaj adres to Ci wyślę paczkę:D banany? Pomarańcze? ;)

Dziękuję za propozycję. No akurat teraz na smutek nie pomogą wszystkie owoce świata ;/ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest absolutem. A gdy osiąga maksimum swoich wymiarów i swojego sensu staje się kompletnie nieinteresujące. A może mało dostrzegalne gdy wdzięczność przysłania fałszywa woalka. Ludzie myślą, że jak w końcu dojdą do "tego" momentu stanie się to wszechobecne w życiu i da satysfakcję. Aniołek gdzieś ci do ucha szepcze, że od teraz będziesz szczęśliwy, prowadząc te chwile gry, co nazywają się życiem. 

A diabełek powie ci, że to tak naprawdę gówno znaczy, bo w grze każdy umrzeć musi. 

Co da szczęście nietrwałe, skoro snem życie jest całe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie szczęście to nie jest stan stały, tylko momenty. W sensie, że szczęście to nie jest stan ciągłej radości, tylko poczucie, że wszystko jest na swoim miejscu, że jest spokojnie tam w środku, we łbie. Buddyzm fajnie to porządkuje: cierpimy, kiedy za bardzo się przywiązujemy – do ludzi, planów, oczekiwań, dobrych chwil. Próbujemy zatrzymać coś miłego na siłę. A życie z definicji jest zmienne. Dlatego szczęście nie może być czymś, co trwa bez przerwy – bo nawet najlepsze rzeczy się zmieniają. I chyba najważniejsze: szczęście nie zawsze zależy od tego, jakie zdarzenia (dobre lub złe) nas spotykają, tylko od tego, jak to przeżywamy w głowie. Dwóch ludzi może mieć identyczne życie i jeden będzie się czuł spełniony, a drugi pusty w środku. Tak to mniej więcej działa.

Dla mnie szczęście to spełnienie, ale takie codzienne: że robię coś, co ma sens, że mam wpływ na swoje życie, że nie uciekam od siebie, że radzę sobie z chorobą i wygrywam. I że nie muszę cały czas walczyć z rzeczywistością, tylko umiem czasem po prostu być. Szczęście to jest spokój. I zgoda na to, że gorsze dni też są częścią całości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×