Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

Dobra bo polaczylam w sumie 2 wątki.

jedna rzecz to czy kazdy był zły, a inna czy sie mogli zakochać. Wg mnie mogli jak najbardziej, ona pewnie w efekcie syndromu ale jezeli on personalnie był dla niej ok to to tez nie jest klasyczny syndrom sztokholmski, on był elementem struktury jakiejś, a nie jedynym oprawca 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Jak teraz żołnierze ida na jakies akcje wojny itd. to niewiele maja chyba do gadania, co prywatnie sadza o sprawie 

Tak i jest coś takiego jak zbrodnie wojenne i wykonywanie rozkazu nikogo nie broni przed byciem  sądzonym za nie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Pokraka napisał(a):

Bo ci co byli dobrymi ludźmi to prosili o przeniesenie na front. Nie trzeba było być strażnikiem w tym bestjalstwie on to wybrał bo jego zdaniem to było lepsze dla niego niz front. Nie mam romantycznych złudzeń. 😏

Wiekszosc z nich byla niewyksztalcona i bez perspektyw,dlatego tam się zaciągnęła.W tym syfie rozwineli swoje sadystyczne strony osobowosci.Np te baby z Ravensbrück.Te to się dopiero znęcały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Dobra bo polaczylam w sumie 2 wątki.

jedna rzecz to czy kazdy był zły, a inna czy sie mogli zakochać. Wg mnie mogli jak najbardziej, ona pewnie w efekcie syndromu ale jezeli on personalnie był dla niej ok to to tez nie jest klasyczny syndrom sztokholmski, on był elementem struktury jakiejś, a nie jedynym oprawca 

Znalazła sie w piekle za życia mózg łapał się każdej nitki czlowieczestwa by całkiem nie oszaleć. 😏

4 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Wiekszosc z nich byla niewyksztalcona i bez perspektyw,dlatego tam się zaciągnęła.W tym syfie rozwineli swoje sadystyczne strony osobowosci.Np te baby z Ravensbrück.Te to się dopiero znęcały.

Dlatego jestem skrajnie daleka od romantyzowania i usprawiedliwiania 😏

Edytowane przez Pokraka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Pokraka napisał(a):

Bo ci co byli dobrymi ludźmi to prosili o przeniesenie na front. Nie trzeba było być strażnikiem w tym bestjalstwie on to wybrał bo jego zdaniem to było lepsze dla niego niz front. Nie mam romantycznych złudzeń. 😏

Tam była bardzo rozproszona odpowiedzialność, jeden mówił ze tylko sprzata, inny tylko pilnował. Kazdy robił coś drobnego w jego mniemaniu nic złego. Było to psychologicznie idealnie rozwiązane 

nie wiem, czy tak można było sobie wybierać gdzie sie pojdzie, nie orientuje sie.

pytanie tez czy on był dobry tylko dla niej bo sie zakochal czy generalnie był ‚Ok’ (o ile dało sie tam w ogóle być ok), bo jesli tylko dla niej to taka obrona to zaden argument 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

czasem człowiek nie umie tego nazwać i wychodzi miłość 😏

Wiesz ona niby nie byla zakochana,gdzie w takich warunkach się zakochac.Ale on byl zakochany.I ja chronił,to pewnie poczuła sympatie jakąś.Krzywdy jej nie robil , żeby miala miec syndrom sztokholmski.Wrecz przeciwnie.Dlatego poczuła do niego troche milszych uczuc.Kto by nie chcial w takim piekle miec swojego Anioła Stróża.😜

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

Tam była bardzo rozproszona odpowiedzialność, jeden mówił ze tylko sprzata, inny tylko pilnował. Kazdy robił coś drobnego w jego mniemaniu nic złego. Było to psychologicznie idealnie rozwiązane 

nie wiem, czy tak można było sobie wybierać gdzie sie pojdzie, nie orientuje sie.

pytanie tez czy on był dobry tylko dla niej bo sie zakochal czy generalnie był ‚Ok’ (o ile dało sie tam w ogóle być ok), bo jesli tylko dla niej to taka obrona to zaden argument 

Na front wschodni zawsze można było się przenieść bo nikt nie chciał 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Lucy32 napisał(a):

Wiesz ona niby nie byla zakochana,gdzie w takich warunkach się zakochac.Ale on byl zakochany.I ja chronił,to pewnie poczuła sympatie jakąś.Krzywdy jej nie robil , żeby miala miec syndrom sztokholmski.Wrecz przeciwnie.Dlatego poczuła do niego troche milszych uczuc.Kto by nie chcial w takim piekle miec swojego Anioła Stróża.😜

Ej zacytowałaś coś czego nie napisałam 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Tam była bardzo rozproszona odpowiedzialność, jeden mówił ze tylko sprzata, inny tylko pilnował. Kazdy robił coś drobnego w jego mniemaniu nic złego. Było to psychologicznie idealnie rozwiązane 

nie wiem, czy tak można było sobie wybierać gdzie sie pojdzie, nie orientuje sie.

pytanie tez czy on był dobry tylko dla niej bo sie zakochal czy generalnie był ‚Ok’ (o ile dało sie tam w ogóle być ok), bo jesli tylko dla niej to taka obrona to zaden argument 

No i wlasnie,dobrze mowisz.Co z tego ze dla niej mógł być dobry,jak dla innych nie.

Co do reszty tez sie zgadzam😘😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Wiesz ona niby nie byla zakochana,gdzie w takich warunkach się zakochac.Ale on byl zakochany.I ja chronił,to pewnie poczuła sympatie jakąś.Krzywdy jej nie robil , żeby miala miec syndrom sztokholmski.Wrecz przeciwnie.Dlatego poczuła do niego troche milszych uczuc.Kto by nie chcial w takim piekle miec swojego Anioła Stróża.😜

Mimo ze odpowiadasz na nie moje słowa 😀 to tak zgadzam sie. Mógł mieć ludzkie odruchy a ona na tym skorzystać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Wiesz ona niby nie byla zakochana,gdzie w takich warunkach się zakochac.Ale on byl zakochany.I ja chronił,to pewnie poczuła sympatie jakąś.Krzywdy jej nie robil , żeby miala miec syndrom sztokholmski.Wrecz przeciwnie.Dlatego poczuła do niego troche milszych uczuc.Kto by nie chcial w takim piekle miec swojego Anioła Stróża.😜

Właśnie nie ma nic romantycznego w psychologicznych mechanizmach obronnych. On może też ja wybrał by zagłuszać wyrzuty sumienia, że tyle zła robi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Tez ostatnio ogladalam filmy o tematyce II wojny swiatowej.I wlasnie na to tez trafilam.

Kurde jak ona sie musi z tym czuć...

Totalny paraliż emocjonalny. Jeszcze babcia która była dla niej oparciem w dzieciństwie piła sobie kawkę w płaszowie gdy dziadek zabijał ludzi i do końca go wybielała. To musi być trauma której nie da się ogarnąć rozumem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, ironella napisał(a):

Totalny paraliż emocjonalny. Jeszcze babcia która była dla niej oparciem w dzieciństwie piła sobie kawkę w płaszowie gdy dziadek zabijał ludzi i do końca go wybielała. To musi być trauma której nie da się ogarnąć rozumem.

To ta wnuczka cały czas? Go wybielała?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pokraka napisał(a):

Właśnie nie ma nic romantycznego w psychologicznych mechanizmach obronnych. On może też ja wybrał by zagłuszać wyrzuty sumienia, że tyle zła robi. 

Nie podano jednak,czy ich zwiazek byl skonsumowany...😜ale ponoc calowali sie przed jej wyjazdem z obozu,gdy Niemcy czuli juz podchodzacych do obozu aliantow.Bo jakos tak dziwnie wierzyc zeby z jego strony byla to milosc platoniczna😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Co to był za eksperyment z prądem? Z teza ze w w pewnych warunkach kazdy moze okazac sie sadysta.

tak sie kończy propaganda właśnie i nakręcanie jednych na drugich.

Jak do tego doszło nie wiem 🎵

Ten jest Milgrama i drugi taki znany to eksperyment Zimbargo 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, ironella napisał(a):

Totalny paraliż emocjonalny. Jeszcze babcia która była dla niej oparciem w dzieciństwie piła sobie kawkę w płaszowie gdy dziadek zabijał ludzi i do końca go wybielała. To musi być trauma której nie da się ogarnąć rozumem.

Jak ona sie o tym dowiedziala ze ten luj jest jej dziadkiem,to chyba zalamanie nerwowe dostala.

Babcia dobra,baby zawsze wybielaja swoich mężów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, ironella napisał(a):

Willa w której mieszkał komendant płaszowa stoi do dziś została odrestaurowana.

 

 

Trudno o większy cynizm niż słowa żony komendanta Auschwitz hössa która mieszkajac praktycznie na terenie obozu z widokiem na kominy krematoryjne twierdziła ze chce w tym miejscu żyć i umrzeć, a jej ogród to raj.

 

 

 

 

Ciekawe co tam teraz jest. Pewnie prywata

Höss A nie hess? No on to jeden z najgorszych acz w celi rzekomo żałował i chciał się wieszac xdd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Nie podano jednak,czy ich zwiazek byl skonsumowany...😜ale ponoc calowali sie przed jej wyjazdem z obozu,gdy Niemcy czuli juz podchodzacych do obozu aliantow.Bo jakos tak dziwnie wierzyc zeby z jego strony byla to milosc platoniczna😅

Tyle dobrego, że nie roztrząsali chociaż tego co musiala robić by przeżyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Z drugiej strony czemu nie? On przystojny, ona ładna. Był tam bo państwo mu kazało. Przecież nie wszyscy Niemcy z tamtego okresu byli jednolita złą masą.

Bardzo mądre słowa. Można oceniać że brak reakcji tak samo był winny ktoś ale ja tak nie uważam. Tu wiele czynników ma wpływ tak samo wpływ społeczeństwa presji osobiste sprawy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pokraka napisał(a):

Tyle dobrego, że nie roztrząsali chociaż tego co musiala robić by przeżyć. 

Ponoć roztrzasali, wzięto ją na przesluchanie bo inne zawistne wiezniarki donosily na ich ukrywana sympatię.

Ale byla twarda ,i zaprzeczala.To w niej mi się spodobalo,nie wydala go ani siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Pokraka napisał(a):

Tyle dobrego, że nie roztrząsali chociaż tego co musiala robić by przeżyć. 

No tak. Te bystrzejsze jak miały szansę taką to to wykorzystywały. I dobrze skoro się walczy o przezycie

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Ponoć roztrzasali, wzięto ją na przesluchanie bo inne zawistne wiezniarki donosily na ich ukrywana sympatię.

Ale byla twarda ,i zaprzeczala.To w niej mi się spodobalo,nie wydala go ani siebie.

Ale wiesz film to film ile procent było z tego na faktach? Czy mówisz o jakimś dokumencie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Ponoć roztrzasali, wzięto ją na przesluchanie bo inne zawistne wiezniarki donosily na ich ukrywana sympatię.

Ale byla twarda ,i zaprzeczala.To w niej mi się spodobalo,nie wydala go ani siebie.

Od tego zależało jej przeżycie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×