Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, Dalila_ napisał(a):

Ja to nawet mam rodzinne historie że Niemiec np przynosił jedzenie dżemy pyszne a miał jakiś stopień wyższy i nawet jak kiedyś przyłapal zydowke że tam mieszkała u moich krewnych czy sąsiadów to nie wydał jej. A kiedyś jak wypił za dużo to wyzywal i klnal na Hitlera 

Hehehe klnął na Hitlera😜😅

No nie wszyscy niemcy byli bez serca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roznie losy ludzkie się potaczaja i nie to nie jest takie czarno białe. U mnie na wsi egzekucja była dezerterow co uciekli z wermachtu jak front już się cofal Niemcy i kilku Polaków i ruscy ich zastrzelili pokazowo. A ci Polacy błagali mówili że idą na Poznań i mówili ze mieli przymus wstąpić 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Oj nie koniecznie on był zakochany ,nawet po wojnie jej szukal a ona juz miała męża i dzieci.Ale przyjechala na proces,bo pewnie czula się w obowiazku odwdzieczyc sie mu,za pomoc i opieke , którą ja otoczyl.Ale ona sama chyba nie umiala mu odwzajemnic uczuc.Tylko w ramach lojalnosci ,zeznawala na jego korzyść.

piękna 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Oj nie koniecznie on był zakochany ,nawet po wojnie jej szukal a ona juz miała męża i dzieci.Ale przyjechala na proces,bo pewnie czula się w obowiazku odwdzieczyc sie mu,za pomoc i opieke , którą ja otoczyl.Ale ona sama chyba nie umiala mu odwzajemnic uczuc.Tylko w ramach lojalnosci ,zeznawala na jego korzyść.

Nie wierze w te romatycznie historie, wiem że mózg ludzki bardzo się broni przed straumatyzowaniem, a różne skrajne sytuacje wywołuje silne emocje czasem człowiek nie umie tego nazwać i wychodzi miłość 😏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pokraka napisał(a):

Nie wierze w te romatycznie historie, wiem że mózg ludzki bardzo się broni przed straumatyzowaniem, a różne skrajne sytuacje wywołuje silne emocje czasem człowiek nie umie tego nazwać i wychodzi miłość 😏

Z drugiej strony czemu nie? On przystojny, ona ładna. Był tam bo państwo mu kazało. Przecież nie wszyscy Niemcy z tamtego okresu byli jednolita złą masą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

Roznie losy ludzkie się potaczaja i nie to nie jest takie czarno białe. U mnie na wsi egzekucja była dezerterow co uciekli z wermachtu jak front już się cofal Niemcy i kilku Polaków i ruscy ich zastrzelili pokazowo. A ci Polacy błagali mówili że idą na Poznań i mówili ze mieli przymus wstąpić 

To prawda .Mojego dziadka zmuszono do tego ,pod groźbą wybicia całej rodziny.Nie wiem co z nim dalej bylo.

Chyba musiał zginąć.Bo Nawet go nie poznalam.A jego historie tylko o tym uslyszalam od kuzynostwa.

Moze reszta byla owiana jakas tajemnica.Ze nikt o tym nie chcial mowic.A rejony zachodniopomorskie byly wtedy pod zaborami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Come on 

O nie wiedziałam o tym. W plaszowie zostało tylko wzgórze trawa i wielki pomnik

Ja lubię historię w podstawówce nawet chodziłam na kółko liczące całe 2 osoby xD

Willa w której mieszkał komendant płaszowa stoi do dziś została odrestaurowana.

 

 

Trudno o większy cynizm niż słowa żony komendanta Auschwitz hössa która mieszkajac praktycznie na terenie obozu z widokiem na kominy krematoryjne twierdziła ze chce w tym miejscu żyć i umrzeć, a jej ogród to raj.

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Z drugiej strony czemu nie? On przystojny, ona ładna. Był tam bo państwo mu kazało. Przecież nie wszyscy Niemcy z tamtego okresu byli jednolita złą masą.

A widzialas go?W sumie naprawde jak na niemca to bardzo przystojny facet byl.

Wunsch czy jakos tak sie nazywał.

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

Z drugiej strony czemu nie? On przystojny, ona ładna. Był tam bo państwo mu kazało. Przecież nie wszyscy Niemcy z tamtego okresu byli jednolita złą masą.

Bo ci co byli dobrymi ludźmi to prosili o przeniesenie na front. Nie trzeba było być strażnikiem w tym bestjalstwie on to wybrał bo jego zdaniem to było lepsze dla niego niz front. Nie mam romantycznych złudzeń. 😏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

A widzialas go?W sumie naprawde jak na niemca to bardzo przystojny facet byl.

Wunsch czy jakos tak sie nazywał.

Tak teraz wygooglowalam:) 

przystojny, ale ja uwazam ze Niemcy generalnie są całkiem przystojni 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, ironella napisał(a):

Willa w której mieszkał komendant płaszowa stoi do dziś została odrestaurowana.

 

 

Trudno o większy cynizm niż słowa żony komendanta Auschwitz hössa która mieszkajac praktycznie na terenie obozu z widokiem na kominy krematoryjne twierdziła ze chce w tym miejscu żyć i umrzeć, a jej ogród to raj.

 

 

 

 

Makabra.Ten Amon Göth sobie z balkonu strzelal do wiezniow .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra bo polaczylam w sumie 2 wątki.

jedna rzecz to czy kazdy był zły, a inna czy sie mogli zakochać. Wg mnie mogli jak najbardziej, ona pewnie w efekcie syndromu ale jezeli on personalnie był dla niej ok to to tez nie jest klasyczny syndrom sztokholmski, on był elementem struktury jakiejś, a nie jedynym oprawca 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Jak teraz żołnierze ida na jakies akcje wojny itd. to niewiele maja chyba do gadania, co prywatnie sadza o sprawie 

Tak i jest coś takiego jak zbrodnie wojenne i wykonywanie rozkazu nikogo nie broni przed byciem  sądzonym za nie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Pokraka napisał(a):

Bo ci co byli dobrymi ludźmi to prosili o przeniesenie na front. Nie trzeba było być strażnikiem w tym bestjalstwie on to wybrał bo jego zdaniem to było lepsze dla niego niz front. Nie mam romantycznych złudzeń. 😏

Wiekszosc z nich byla niewyksztalcona i bez perspektyw,dlatego tam się zaciągnęła.W tym syfie rozwineli swoje sadystyczne strony osobowosci.Np te baby z Ravensbrück.Te to się dopiero znęcały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Dobra bo polaczylam w sumie 2 wątki.

jedna rzecz to czy kazdy był zły, a inna czy sie mogli zakochać. Wg mnie mogli jak najbardziej, ona pewnie w efekcie syndromu ale jezeli on personalnie był dla niej ok to to tez nie jest klasyczny syndrom sztokholmski, on był elementem struktury jakiejś, a nie jedynym oprawca 

Znalazła sie w piekle za życia mózg łapał się każdej nitki czlowieczestwa by całkiem nie oszaleć. 😏

4 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Wiekszosc z nich byla niewyksztalcona i bez perspektyw,dlatego tam się zaciągnęła.W tym syfie rozwineli swoje sadystyczne strony osobowosci.Np te baby z Ravensbrück.Te to się dopiero znęcały.

Dlatego jestem skrajnie daleka od romantyzowania i usprawiedliwiania 😏

Edytowane przez Pokraka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Pokraka napisał(a):

Bo ci co byli dobrymi ludźmi to prosili o przeniesenie na front. Nie trzeba było być strażnikiem w tym bestjalstwie on to wybrał bo jego zdaniem to było lepsze dla niego niz front. Nie mam romantycznych złudzeń. 😏

Tam była bardzo rozproszona odpowiedzialność, jeden mówił ze tylko sprzata, inny tylko pilnował. Kazdy robił coś drobnego w jego mniemaniu nic złego. Było to psychologicznie idealnie rozwiązane 

nie wiem, czy tak można było sobie wybierać gdzie sie pojdzie, nie orientuje sie.

pytanie tez czy on był dobry tylko dla niej bo sie zakochal czy generalnie był ‚Ok’ (o ile dało sie tam w ogóle być ok), bo jesli tylko dla niej to taka obrona to zaden argument 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

czasem człowiek nie umie tego nazwać i wychodzi miłość 😏

Wiesz ona niby nie byla zakochana,gdzie w takich warunkach się zakochac.Ale on byl zakochany.I ja chronił,to pewnie poczuła sympatie jakąś.Krzywdy jej nie robil , żeby miala miec syndrom sztokholmski.Wrecz przeciwnie.Dlatego poczuła do niego troche milszych uczuc.Kto by nie chcial w takim piekle miec swojego Anioła Stróża.😜

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

Tam była bardzo rozproszona odpowiedzialność, jeden mówił ze tylko sprzata, inny tylko pilnował. Kazdy robił coś drobnego w jego mniemaniu nic złego. Było to psychologicznie idealnie rozwiązane 

nie wiem, czy tak można było sobie wybierać gdzie sie pojdzie, nie orientuje sie.

pytanie tez czy on był dobry tylko dla niej bo sie zakochal czy generalnie był ‚Ok’ (o ile dało sie tam w ogóle być ok), bo jesli tylko dla niej to taka obrona to zaden argument 

Na front wschodni zawsze można było się przenieść bo nikt nie chciał 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Lucy32 napisał(a):

Wiesz ona niby nie byla zakochana,gdzie w takich warunkach się zakochac.Ale on byl zakochany.I ja chronił,to pewnie poczuła sympatie jakąś.Krzywdy jej nie robil , żeby miala miec syndrom sztokholmski.Wrecz przeciwnie.Dlatego poczuła do niego troche milszych uczuc.Kto by nie chcial w takim piekle miec swojego Anioła Stróża.😜

Ej zacytowałaś coś czego nie napisałam 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Tam była bardzo rozproszona odpowiedzialność, jeden mówił ze tylko sprzata, inny tylko pilnował. Kazdy robił coś drobnego w jego mniemaniu nic złego. Było to psychologicznie idealnie rozwiązane 

nie wiem, czy tak można było sobie wybierać gdzie sie pojdzie, nie orientuje sie.

pytanie tez czy on był dobry tylko dla niej bo sie zakochal czy generalnie był ‚Ok’ (o ile dało sie tam w ogóle być ok), bo jesli tylko dla niej to taka obrona to zaden argument 

No i wlasnie,dobrze mowisz.Co z tego ze dla niej mógł być dobry,jak dla innych nie.

Co do reszty tez sie zgadzam😘😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Wiesz ona niby nie byla zakochana,gdzie w takich warunkach się zakochac.Ale on byl zakochany.I ja chronił,to pewnie poczuła sympatie jakąś.Krzywdy jej nie robil , żeby miala miec syndrom sztokholmski.Wrecz przeciwnie.Dlatego poczuła do niego troche milszych uczuc.Kto by nie chcial w takim piekle miec swojego Anioła Stróża.😜

Mimo ze odpowiadasz na nie moje słowa 😀 to tak zgadzam sie. Mógł mieć ludzkie odruchy a ona na tym skorzystać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Wiesz ona niby nie byla zakochana,gdzie w takich warunkach się zakochac.Ale on byl zakochany.I ja chronił,to pewnie poczuła sympatie jakąś.Krzywdy jej nie robil , żeby miala miec syndrom sztokholmski.Wrecz przeciwnie.Dlatego poczuła do niego troche milszych uczuc.Kto by nie chcial w takim piekle miec swojego Anioła Stróża.😜

Właśnie nie ma nic romantycznego w psychologicznych mechanizmach obronnych. On może też ja wybrał by zagłuszać wyrzuty sumienia, że tyle zła robi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×