Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wieloletnia samotność oraz brak sensu życia


Rekomendowane odpowiedzi

8 godzin temu, Mic43 napisał(a):

ja tam chcę żeby moja kobieta mnie chroniła i broniła :D Dzieci najlepiej chronić nie powołując ich do życia :D hihi

Popieram niech kobieta mnie wozi obroni ja chętnie bym coś dobrego do żarcia zrobił w ramach rekompensaty xD 

 

W dniu 7.08.2025 o 12:33, Kiusiu napisał(a):

Szkoda tylko, że tacy ludzie mają prawo do opieki medycznej i pomocy medycznej na równi z tymi, którzy potrzebują takiej pomocy nie z własnej winy. A liczba lekarzy jest ograniczona. A w krajach takich jak Polska to już w ogóle, gdzie liczba lekarzy na tysiąc mieszkańców jest jedną z najniższych w krajach rozwiniętych.

Podobnie, ogólnie, to niesprawiedliwe, że Janusze mający wiele niezdrowych nawyków są przez system traktowani praktycznie na równi z tymi, którzy dbają o siebie, tylko np. są obciążeni genetycznie lub mają pecha.

Jasne to jest na pewno kontrowersyjne, ale z drugiej strony masz USA tam ludzie uciekają przed karetką pogotowia, bo akurat ubezpieczenia nie pokrywa transportu świadczonego przed dany szpital. Tam w stanie krytycznym i będąc nieprzytomnym trzeba zapytać do jakiej placówki będziesz odwieziony i szukać w warunkach ubezpieczenia, czy aby na pewno możesz tam się leczyć. Odnośnie liczby lekarzy to może być ich znacznie więcej trzeba utworzyć więcej miejsc na kierunku lekarskim skoro chętni są, a tak bzdurnie skonstruowane matury nie dają wstępu na uczelnie wyniki po 80 procent to tutaj zaczyna się problem heh i jeszcze wiele czynników jak mawia Tadeusz Sznuk:" Nie wiem chodź się domyślam". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Prince of darkness napisał(a):

Odnośnie liczby lekarzy to może być ich znacznie więcej trzeba utworzyć więcej miejsc na kierunku lekarskim skoro chętni są,

Ja gdzieś czytałam, że wcale nie kształcimy za mało lekarzy. Za mało jest pielęgniarek, ale to też pewnie szybko się zmieni, bo pielęgniarstwo jest teraz jednym z bardziej popularnych kierunków. Już są głosy, że za dużo będzie położnych i żeby wprowadzić limity, bo dzieci się nie rodzą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekarzy jest za mało, zwłaszcza niektórych specjalności (np. pediatrów, endokrynologów), ale raczej nie poszerzałabym naborów na lekarski, bo nabory są wystarczające - problem w tym, że ogarnięty lekarz ucieknie za granicę po skończeniu studiów lub do sektora prywatnego, bo tam lepiej zarobi.

Limity na położnictwie to znowu inna historia, bo tylko w ostatnim czasie w jednym tylko województwie zamknęły się 2 porodówki, trzecia jest w trakcie likwidacji. Rodzi się za mało dzieci. Za kilka lat (może 5 może więcej) przyjdzie kolej na zamykanie szkół podstawowych. 

52 minuty temu, bei napisał(a):

Za mało jest pielęgniarek, ale to też pewnie szybko się zmieni, bo pielęgniarstwo jest teraz jednym z bardziej popularnych kierunków.

Taaa, pielęgniarstwo zrobiło się popularne w ostatnich latach, tylko co po tym, że ktoś sobie skończy studia na tym kierunku jak część osób nawet nie odbiera prawa wykonywania zawodu i nie podejmuje pracy w zawodzie, tylko idzie do innych sektorów, bo po pielęgniarstwie można robić masę rzeczy - to nie jest tylko praca w szpitalu/przychodni.

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Catriona napisał(a):

Limity na położnictwie to znowu inna historia, bo tylko w ostatnim czasie w jednym tylko województwie zamknęły się 2 porodówki, trzecia jest w trakcie likwidacji. Rodzi się za mało dzieci. Za kilka lat (może 5 może więcej) przyjdzie kolej na zamykanie szkół podstawowych. 

Właśnie trochę się dziwię, że ludzie w tak dużej ilości idą na położnictwo. Z jednej strony wiadomo, powołanie, ale raczej nie tylko. Mnie się wydaje, że młode osoby nie są do końca tego świadome. Wiele osób dopiero zdaje sobie sprawę z tego jak wygląda rynek gdy kończą studia. 
Co do szkół to ludzie i tak niechętnie zostają nauczycielami. No ale wiadomo, zamknięcie miejsca pracy to nie jest nic przyjemnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Mic43 napisał(a):

ja tam chcę żeby moja kobieta mnie chroniła i broniła :D Dzieci najlepiej chronić nie powołując ich do życia :D hihi

Czyli b)

 

5 godzin temu, Prince of darkness napisał(a):

Popieram niech kobieta mnie wozi obroni ja chętnie bym coś dobrego do żarcia zrobił w ramach rekompensaty xD 

b) zakamuflowane jako pełnienie w związku roli kobiecej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.08.2025 o 23:48, Dalja napisał(a):

Być może musisz wykształcić w sobie większy poziom empatii. Nie kochasz swojej rodziny? Poddanie się oznacza że sprawisz im niekończący się ból aż do ich śmierci

 

Hej, piszę do dłuższej przerwie, bo miałem sporo na głowie i nie miałem czasu tutaj pisać.

 

Bardzo rzadko doświadczałem coś takiego jak empatia. Byłem za młodu ostro gnojony mimo, że byłem pomocny i miły. Ale dostaje się non stop "kupa w tyłek" to trudno ludziom zaufać a paradoksalnie chcę kogoś poznać. 

 

Akurat moim rodzicom raczej byłoby na rękę, jakbym był sam. Bo "kobiety lecą na kasę", "bo nie mam dobrej pracy", "popracuj nad sobą" itd. 

 

Prędzej moi znajomi coś mi doradzą, ale te ich rady też nie są super rewelacyjne. Takie typowo "uniwersalne". A ja jestem "inny", totalnie inny. 

 

Od niedawna coraz częściej rozmawiam z moją koleżanką z pracy. Wprawdzie jest ode mnie znacznie młodsza, ale coraz lepiej się dogadujemy, świetnie się z Nią rozmawia. Zobaczymy, co będzie dalej. Fajnie jakby się w końcu udało ☺️

W dniu 3.08.2025 o 23:53, morskikamień napisał(a):

Skoro odpychasz dziewczyny do głębszej relacji to znaczy, że coś w Tobie sprawia, że nie nadajesz się do głębszej relacji.

 

Po prostu się staram. Może za bardzo, ale czy to jest powód, by mnie skreślać?! Wystarczy mi powiedzieć, że nie jestem w jej typie i dlaczego. Może by mi to ułatwiło, bo nie umiem czytać w czyiś myślach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.08.2025 o 00:19, morskikamień napisał(a):

To że kleiły to nie znaczy, że widziały go w roli stałego partnera o jaką chodzi autorowi.

Bad boye to na krótką metę raczej, bo kto z taką bestią wytrzyma.

Takie mam skojarzenie, że ten motyw "nigdy samotnej matki" to się powtarza w manosferze bez przerwy. A manosfera słynie z osobników z podwyższonymi cechami antyspołecznymi, czyli jak można się domyśleć są słabym materiałem na stałych partnerów.

Czemu? Bo aby być stałym partnerem trzeba potrafić dbać o innych, do tego niezbędne jest posiadanie empatii. Tej emocjonalnej, nie tylko poznawczej.

 

Czyli uważasz mnie za psychola niczym Joker? Wow będę wysadzać Gotham City. Dlatego mam duży opór pójść na terapię, bo nie chcę słuchać kogoś, kto mi wmówi, że jestem najgorszą mendą i chorym psychicznie zj*bem. Skoro taki według ciebie jestem, to twoje zdanie. Najważniejsze, kim ja dla siebie jestem. Przez wiele lat zbyt często przejmowałem się tym, jakie usłyszałem najgorsze epitety, nawet moja rodzina była przez tych sk*rwieli obrażana. Nikomu nie życzę, żeby ktoś taki syf przeszedł. Nawet miałem (na szczęście chwilowe) myśli samobójcze. Masz pojęcie co to jest?! Przechodziłaś kiedyś bycie gnojonym?! Jeśli nie, to nie wiesz co to znaczy. I kto tu wypomina o braku empatii?! 

 

Jeśli chodzi o kwestia "nigdy samotnej matki": a ty jak się uczysz pływać, to zaczynasz od płytkiego dna czy już pływasz na basenie o głębokości 2-metrów?! Nigdy nie byłem w związku, chce się tego nauczyć, budować relacje na wyższym poziomie. Chcę, żeby ktoś mnie zaakceptował a ja to zrobię w stosunku do kobiety. Oczywiście pod warunkiem, że wiemy na co się piszemy i czujemy się na siłach, by być razem. A ja nie czuje się na siłach, by zajmować się samotną matką. I to nie jest brak empatii. Sam jestem ojcem chrzestnym i to 2-krotnym moich siostrzeńców, także nie jestem taki "zły", jak się próbuje mnie "malować" 😁 Lubię dzieci, ale co innego je lubić a co innego zająć się kompletnie cudzym dzieckiem jako nowy "tatuś". Nigdy nie jest moim dzieckiem, nie ma naturalnej więzi. Zawsze będę ostatnim w hierarchii u partnerki (no chyba, że widzi mnie jako stałego partnera a nie jako tymczasowego sponsora). Poza tym, musiałbym się użerać z jej ex, a nie mam zamiaru mieć obitej gęby. 

 

Twój post jest w stosunku do mnie krzywdzący i wysuwasz bardzo daleko idące wnioski. 

 

To nie jest w porządku! 😡

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Kiusiu Związki idą w stronie Korei konkretnie południowej. Czyli po prostu ich liczba stale się zmniejsza,a zwiększa się liczba związków zawartych formalnie kiedyś , które zostają formalnie rozwiązane. A żeby sprawdzić czy podaję nieprawdę wystarczy,że wklepiesz w Google współczynnik rozwodów na 1000 czy tam 100 tys ludności

 

 

Edytowane przez Chrom92
nowa treść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.08.2025 o 01:05, Chrom92 napisał(a):

Hmm, a gdyby tak spojrzeć trochę szerzej? Jak wrzucić w samego wujka Google  takie zapytanie o przyjaciół i związki, to się okaże,że w badaniach ludzie mają coraz mniej przyjaciół,a związki idą w stronę Korei. Post powyżej odczytuje jako jakiś rodzaj ja wiem przypisania Autorowi ze ma jakieś poważne problemy i wyniszcza ludzi. ? Introwertyzm w zupełności wystarczyć może żeby nie mieć tej "mitycznej paczki przyjaciół"

Jestem introwertykiem. Można by rzec jestem typem outsidera. Pisałem wcześniej, że nie ma przyjaciół. No właśnie, kim jest dla mnie "przyjaciel"? 

 

W moim odczuciu jest to taka osoba, na której mogę polegać, mogę z taką osobą rozmawiać o wielu rzeczach bez poczucia skrępowania. Nie patrzy na mnie z góry, nie ocenia mnie, może mieć swój punkt widzenia a jednocześnie nie jest z pozycji moralizotora. Przy takim przyjacielu czuję się swobodnie i jestem dla takiej osoby wskoczyć w ogień! 

 

A jak mi bardzo zależy na danej kobiecie, to chcę dla tej osoby pochylić całe niebo. Chcę, by czuła się super przy mojej obecności. 

 

Tylko, że to ma do tej pory odwrotny od zamierzonego, bo może za bardzo się staram i niektóre dziewczyny myślą, że jestem desperatem i tylko "jedno mi w głowie". 

 

Chcę być z osobą, która chce mnie zrozumieć i też to uczynię vice versa ☺️

 

Czy naprawdę pragnę zbyt wiele? Na to wygląda 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.08.2025 o 14:25, Mic43 napisał(a):

Mnie wkurwia w ogóle ocenianie kogokolwiek w kategoriach słaby/silny, choć sam to robię. 

 

Ja w ogóle nienawidzę oceniania kogoś, kogo się w ogóle nie zna i wysnuwania pseudopsychologicznych pseudoanaliz tylko po to, aby jeszcze bardziej upokorzyć i zniszczyć człowieka. Nie dziwię się, że szczególnie mężczyźni rzadko chodzą na terapię. Nie dziwię się, że mężczyźni nie rozmawiają o uczuciach. Nie dziwię się, że to mężczyźni częściej "wylogowują się" z życia. Bo nie mają, z kim rozmawiać. Bo nie znajdują zrozumienia i akceptacji. 

 

Kobiecie zawsze ktoś pomoże. Czy inną osoba, czy jakakolwiek instytucja. A Nam facetom kto pomoże? Nawet powiem, że nie istnieje coś takiego jak "męska solidarność". 

 

Jesteśmy zdani na siebie. No chyba, że trafi(ą) się właściwe osoba/osoby, które chcą nas zrozumieć a nie traktować jako strona "wojny" płciowej, która jest tak użyteczna jak psu kleszcze. 

W dniu 6.08.2025 o 14:25, Mic43 napisał(a):

 

Widget blockquote

W dniu 4.08.2025 o 12:53, Raccoon napisał(a):

Ja się pogodziłem z samotnością. Z nikim nie mam kontaktu na żywo a online mam kontakt tylko z siostrą, nie wychodzę prawie z domu i właściwie nie funkcjonuję w społeczeństwie.

 

A ja właśnie muszę walczyć o siebie. Bo dla mnie samotność to jest autostrada do utraty sensu życia. A brak sensu życia w dłuższej perspektywie prowadzi do "wiadomo, czego". 

 

Wiem, jak to jest, ale dopóki mam jeszcze jakiekolwiek chęci, to muszę zawalczyć o swoją przyszłość. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W obecnych czasach 90% ludzi poznaje się online przez serwisy randkowe. Jest to metoda posiadająca takie zalety jak mozliwosc poznania sporej ilosci osób. Trzeba jednak dość szybko sie umówic na kawe, lub videochat, poniewaz pisanienie nie pokazuje wielu cech i naprawde mozna sie zdziwic i uciec drugimi drzwiami (lepiej wczesniej niz pozniej). Ludzie są bardzo rózni i mają różne oczekiwania, nawet jezeli bedziesz musiał zniesc 100 porażek, to może ta 101... Jezli sie czymkolwiek interesujesz tak naprawde dla siebie samego to warto poszukac ludzi, ktorzy tym sie tez interesuja np podrózami lub cosplayem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, un_lucky luke napisał(a):

 

Czyli uważasz mnie za psychola niczym Joker? Wow będę wysadzać Gotham City. Dlatego mam duży opór pójść na terapię, bo nie chcę słuchać kogoś, kto mi wmówi, że jestem najgorszą mendą i chorym psychicznie zj*bem. Skoro taki według ciebie jestem, to twoje zdanie. Najważniejsze, kim ja dla siebie jestem. Przez wiele lat zbyt często przejmowałem się tym, jakie usłyszałem najgorsze epitety, nawet moja rodzina była przez tych sk*rwieli obrażana. Nikomu nie życzę, żeby ktoś taki syf przeszedł. Nawet miałem (na szczęście chwilowe) myśli samobójcze. Masz pojęcie co to jest?! Przechodziłaś kiedyś bycie gnojonym?! Jeśli nie, to nie wiesz co to znaczy. I kto tu wypomina o braku empatii?! 

 

Jeśli chodzi o kwestia "nigdy samotnej matki": a ty jak się uczysz pływać, to zaczynasz od płytkiego dna czy już pływasz na basenie o głębokości 2-metrów?! Nigdy nie byłem w związku, chce się tego nauczyć, budować relacje na wyższym poziomie. Chcę, żeby ktoś mnie zaakceptował a ja to zrobię w stosunku do kobiety. Oczywiście pod warunkiem, że wiemy na co się piszemy i czujemy się na siłach, by być razem. A ja nie czuje się na siłach, by zajmować się samotną matką. I to nie jest brak empatii. Sam jestem ojcem chrzestnym i to 2-krotnym moich siostrzeńców, także nie jestem taki "zły", jak się próbuje mnie "malować" 😁 Lubię dzieci, ale co innego je lubić a co innego zająć się kompletnie cudzym dzieckiem jako 

 

Twój post jest w stosunku do mnie krzywdzący i wysuwasz bardzo daleko idące wnioski. 

 

To nie jest w porządku! 😡

Nie mam zamiaru się troszczyć o Twoje kruche ego. Piszę co wiem z własnego doświadczenia.

Jak mnie ktoś krytykuje to zawsze się zastanawiam ile jest w tym racji zamiast odrzucać jak leci, bo ała moje ego. 

1 godzinę temu, Mic43 napisał(a):

Dokładnie tak jest. Wszędzie się gada, jak to kobiety mają źle. Ruchy femienistyczne mają się dobrze, ale zapomina się przy tym, że najbardziej przejabane mają mężczyźni, którzy nie do końca wpisują się w stereotyp silnego macho, który zajmuję się udowadnianiem innym swojej przewagi.

Wyjdź z domu, popatrz na ludzi. Gdzie masz tych maczo? A prawie wszyscy mają żony, dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, un_lucky luke napisał(a):

Bardzo rzadko doświadczałem coś takiego jak empatia. Byłem za młodu ostro gnojony mimo, że byłem pomocny i miły. 

Bez empatii to zawsze zrobisz więcej szkody niż pożytku. Nawet nieświadomie. Empatia to podstawa.

10 godzin temu, un_lucky luke napisał(a):

Najważniejsze, kim ja dla siebie jestem. 

Z punktu widzenia kobiety, która miałaby zostać Twoją partnerką liczy się kim jesteś obiektywnie, a nie w Twojej fantazji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, morskikamień napisał(a):

Nie mam zamiaru się troszczyć o Twoje kruche ego. Piszę co wiem z własnego doświadczenia.

Jak mnie ktoś krytykuje to zawsze się zastanawiam ile jest w tym racji zamiast odrzucać jak leci, bo ała moje ego. 

 

Nie potrzebuję twojej pseudo "troski" (bo nie chcesz mi pomóc, tylko podbijasz swoje ego!). Jeśli bym chciał radę, to bym o to poprosił. Nie podoba mnie się, że mnie z góry skreślasz, bo "wiesz z własnego doświadczenia", a mnie kompletnie nie znasz. Każdy, co innego przeżył i zrozum w końcu, że nie można mierzyć innych swoją miarą. Wystarczy wysłuchać/przeczytać uważnie, co ma do powiedzenia dana osoba i nie być uprzedzonym, bo "znało się kiedyś podobnego osobnika" i od razu się przypisuje.

 

Jeśli coś źle zrobiłem, to chcę wiedzieć dlaczego i jak mam to dokładnie zrobić, by tego nie powtórzyć. Jeśli ktoś nie potrafi mi pomóc, to niech chociaż nie psuje jeszcze bardziej. 

 

8 minut temu, morskikamień napisał(a):

Bez empatii to zawsze zrobisz więcej szkody niż pożytku. Nawet nieświadomie. Empatia to podstawa.

To co według ciebie miałbym zrobić, żeby zdobyć więcej empatii? Zamieniam się w słuch. Chętnie się dowiem, co masz do powiedzenia w tej sprawie. 

 

Zawsze możesz ignorować moje posty i mój wątek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, morskikamień napisał(a):

Nie da się pomóc na złe cechy osobowości, choćby ktoś na rzęsach stanął. To nie kwestia chęci, tylko możliwości. Ale wiedząc, że masz osobowość nieodpowiednią do związku możesz znaleźć nowy cel w życiu.

 

Cecha wrodzona, nic nie zrobisz.

 

Czyli nie mam po prostu, po co żyć. "Super". 

 

Tego się po tobie spodziewałem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, morskikamień napisał(a):

Czemu nie pójdziesz w związki krótkoterminowe, skoro Ci się udają? Może nawet zrobisz którejś dziecko?

 

Przesadziłaś! Najwyższy czas zgłosić ciebie do administracji i żebyś dostała dożywotniego bana. A za te wszystkie złośliwe posty pod moim adresem i to, że mi życzysz źle - to niech do ciebie karma wróci i wszystko, co mi źle życzysz! 

 

Jesteś wstrętną osobą bez empatii i nie interesuje mnie to, że mnie wyrzucą z forum! 

 

Mam nadzieję, że nigdy nasze drogi się nie skrzyżują. 

 

Kim ty jesteś, by mi mówić, co mam robić?! Nie jesteś moim rodzicem, ani nikim znaczącym w moim życiu. Jesteś kompletnie obcą osobą, która próbuje mnie niszczyć, ale tobie się tego nie uda! 

 

Ty i twoje poglądy znajdują się jak na kamyczki morskie przystało - na dnie! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, un_lucky luke napisał(a):

 

Przesadziłaś! Najwyższy czas zgłosić ciebie do administracji i żebyś dostała dożywotniego bana. A za te wszystkie złośliwe posty pod moim adresem i to, że mi życzysz źle - to niech do ciebie karma wróci i wszystko, co mi źle życzysz! 

 

Jesteś wstrętną osobą bez empatii i nie interesuje mnie to, że mnie wyrzucą z forum! 

 

Mam nadzieję, że nigdy nasze drogi się nie skrzyżują. 

 

Kim ty jesteś, by mi mówić, co mam robić?! Nie jesteś moim rodzicem, ani nikim znaczącym w moim życiu. Jesteś kompletnie obcą osobą, która próbuje mnie niszczyć, ale tobie się tego nie uda! 

 

Ty i twoje poglądy znajdują się jak na kamyczki morskie przystało - na dnie! 

wtf

Jest tak jak przewidywałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do samotności. Japonia, Wielka Brytania już powołały ministrów w tej kwestii. A Niemcy sie przymierzają. Skoro trzy potężne gospodarki robią coś takiego to chyba jednak problem jest  trochę głębszy. niż "jednostkowy" A duński rząd wypuścił film zachęcający do heteroseksualnych stosunków, tylko yt go zablokował. Także cytując klasyka "wiedz ,że coś sie dzieje"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, morskikamień napisał(a):

wtf

Jest tak jak przewidywałam.

 

Nie bój się, zgłoszenie poszło. Nie będziesz więcej nikomu tutaj szkodziła. Coś ci zrobiłem złego, że na mnie się uwzięłaś?! Po co mnie atakujesz?! Co chcesz przez to osiągnąć?! Uważasz, że to jest w porządku?! 

 

Jeśli ktoś ciebie skrzywdził, to ci współczuję, ale ja nie jestem nic ci winny! "Bij" do sprawcy. 

 

Zastanów się, po co mi to robisz. Zresztą i tak się nie zmienisz, za dużo nienawiści masz w sercu. 

 

Gdybyś była w porządku, to byś normalnie doradziła w pomocny sposób a jak nie potrafisz pomóc, to nie doradzaj, żebym np. Pierwszą-lepszą dziewczynę "zaliczał", byle mieć dziecko. I ty śmiesz mi wypominać brak empatii? Sama traktujesz ludzi przedmiotowo. Twoja postawa jest w moich oczach obrzydliwa! 🤢🤮

 

Nie bój się, nie będę się na tobie mścił, po co nienawiść miałaby generować większą nienawiść. Los ci się bardzo "pięknie" "odplaci" ☺️ Możesz być tego pewna! 

 

Koniec odbijania z tobą "piłeczki". Życie mam tylko jedną, by marnować czas na użeranie się z marną hejterką jak ty. 

16 minut temu, Chrom92 napisał(a):

A co do samotności. Japonia, Wielka Brytania już powołały ministrów w tej kwestii. A Niemcy sie przymierzają. Skoro trzy potężne gospodarki robią coś takiego to chyba jednak problem jest  trochę głębszy. niż "jednostkowy" A duński rząd wypuścił film zachęcający do heteroseksualnych stosunków, tylko yt go zablokował. Także cytując klasyka "wiedz ,że coś sie dzieje"

 

 

Nawet w Japonii jest płatna usługa, by się umawiać z dziewczyną. To nie jest normalne. To idzie wszystko w bardzo złym kierunku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest możliwość, bym mógł nie widzieć postów uporczywej hejterki? Ani, by nie mogła do mnie pisać? Nie chcę czytać jej obrzydliwych "porad" czy "sugestii" i nie chcę mieć z tą osobą nic wspólnego.

 

Po prostu chcę mieć spokój od toksycznej osoby. Za dużo mi ta osoba zaszkodziła. 

Edytowane przez un_lucky luke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, un_lucky luke napisał(a):

 

Domyślam się, żeby jej "nie karmić". Choć fajnie by było, gdybym tych abominacji nie musiałbym czytać. Szkoda zdrowia na kogoś takiego. 

Dobra, ogarnąłem ten temat. Wielkie dzięki za pomoc 😀 Czuję teraz sporą ulgę! ☺️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×