Skocz do zawartości
Nerwica.com

Elektrowstrząsy


Damiano123456

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 4.12.2023 o 11:41, Pssd98 napisał(a):

Elektrowstrząsy podaje się w formie serii zabiegów odbywających się zwykle dwa razy w tygodniu przez 3-8 tygodni.

Miałeś ew?

Powiedzcie jak mocno to bolesne jest jestem ciekawa. Pewnie wyjdzie że dentysta jest bardziej bolesny :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Czy ja jestem jedyną osobą, którą fakt stosowania takiej terapii przeraża?

A bo w filmach to tak głupio zawsze przedstawione. Że bardziej przypomina krzesło elektryczne niż terapie.

Skuteczność to większość opinii jakie sam słyszałem jest w krótkim okresie czasu dobra ale z trwałością efektów jest już róznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, shadow_no napisał(a):

A bo w filmach to tak głupio zawsze przedstawione.

Filmy filmami, tam jak pacjenta rażą prądem to musi podskakiwać jak rażony prądem i włosy muszą mu dęba stawać, inaczej nie będzie efektu. Ale mi nie chodzi o efekt filmowy a o to, czym to jest naprawdę, czyli o celowe, niekierowane przepuszczenie prądu przez tak delikatną i skomplikowaną strukturę, jaką jest mózg, w celu m.in. wywołania napadu padaczkowego, licząc się m.in. z ryzykiem arytmii i utratą pamięci. „Jakoś to działa, ale w sumie to nie wiemy jak”. Nie wiem co się musi z kimś zadziać żeby to było uzasadnione. Nie wiem co musi się z kimś dziać, żeby dobrowolnie się na to zgodził. I to to mnie przeraża.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie wiem co musi się z kimś dziać, żeby dobrowolnie się na to zgodził. I to to mnie przeraża.

Rozumiem to bo sam bym się takiej metody leczenia nie podjął. Natomiast rozumiem też podejście pacjentów dla których może się to wydawać jedyna opcja na poprawę ich stanu. W walce o swoje zdrowie czasem możemy dojść do pewnej ściany i wtedy może się to wydawać jedyna opcją.

 

W sumie czasem podobne słowa słyszałem odnośnie podejścia do leków stosowanych w psychiatrii. Sporo osób podobnie do nich podchodzi "nie wiem co musiałoby się ze mną dziać, żebym zdecydował się na psychotropy" 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, shadow_no napisał(a):

W walce o swoje zdrowie czasem możemy dojść do pewnej ściany i wtedy może się to wydawać jedyna opcją.

Chyba właśnie ta ściana, za którą jest rażenie mózgu prądem, przeraża mnie w tym najbardziej.

 

28 minut temu, shadow_no napisał(a):

W sumie czasem podobne słowa słyszałem odnośnie podejścia do leków stosowanych w psychiatrii. Sporo osób podobnie do nich podchodzi "nie wiem co musiałoby się ze mną dziać, żebym zdecydował się na psychotropy" 

Tak, leki też działają systemowo, ale jakoś wydają mi się, mimo wszystko, bardziej precyzyjne niż puszczanie prądu przez mózg…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Tak, leki też działają systemowo, ale jakoś wydają mi się, mimo wszystko, bardziej precyzyjne niż puszczanie prądu przez mózg…

a może to uluda i jest na odwrót. Ciekawe czy to by mi wyleczylo drgawki :D

Ja bym poszla

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Dalila_ napisał(a):

a może to uluda i jest na odwrót. Ciekawe czy to by mi wyleczylo drgawki :D

Może. Nie wiem. Ja bym swoim mózgiem nie ryzykował. Lobotomia też była kiedyś legalna i polecana.

 

BTW, keto podobno świetnie leczy padaczkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, EW nie są bolesne. Oprócz psychiatrów jest również anestezjolog, który ogarnia znieczulenie ogólne. Także budzisz się już po wszystkim i wracasz do siebie na oddział.

Edytowane przez Heledore

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, brum.brum napisał(a):

Gdybym napisał, że to nic nie boli, to bym skłamał. To jest specyficzny ból. Mogę to porównać do porażenia paralizatorem, ale o wiele łagodniej, za to dłużej. Jest to nie przyjemne, nawet bardzo. No chyba, że ktoś lubi taka formę bólu :D Łzy zaczynają mi płynąć, pięści same się zaciskają i dostaje coś jakby skurczu ciała. Raz dostałem padaczki. To spotęgowało stres bo nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Nie wyjaśniono mi jak to będzie przebiegać, nie czytałem nigdy czy nie widziałem jak to wygląda. Tylko w filmach. No i sporo w tym prawdy, niestety. Tylko jak człowiek jest w ciężkiej depresji, nic nie pomaga, żadne leki ani oddziaływania grupy/osób to może to być konieczność.  Ja po pierwszym razie chyba zacząłem wyzywać wszystkich jak mogli mi to zrobić. No ale to ja. Nie jestem z tego dumny

Zgadzam się z tym

Wyzywać? To chyba jednak Cię bolało mocno ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, brum.brum napisał(a):

Ja miałem robione normalnie „na żywca” bez uśpienia. Wszystkiego byłem świadomy i wszystko czułem. Nawet nie wiedziałem że można pod narkozą taki zabieg zrobić. To wtedy bardzo dużo to zmienia. Coś jak gastroskopia bez i w znieczuleniu ogólnym - różnica potężna. Miałem i tak i tak robioną.

Bzdura. Chyba, że EW miałeś robione w latach 50-tych i wcześniej.

 

7 godzin temu, brum.brum napisał(a):

Gdybym napisał, że to nic nie boli, to bym skłamał. To jest specyficzny ból. Mogę to porównać do porażenia paralizatorem, ale o wiele łagodniej, za to dłużej. Jest to nie przyjemne, nawet bardzo. No chyba, że ktoś lubi taka formę bólu :D Łzy zaczynają mi płynąć, pięści same się zaciskają i dostaje coś jakby skurczu ciała. Raz dostałem padaczki. To spotęgowało stres bo nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Nie wyjaśniono mi jak to będzie przebiegać, nie czytałem nigdy czy nie widziałem jak to wygląda. Tylko w filmach. No i sporo w tym prawdy, niestety. Tylko jak człowiek jest w ciężkiej depresji, nic nie pomaga, żadne leki ani oddziaływania grupy/osób to może to być konieczność.  Ja po pierwszym razie chyba zacząłem wyzywać wszystkich jak mogli mi to zrobić. No ale to ja. Nie jestem z tego dumny

Kolejna bzdura- elektrowstrząsy właśnie polegają na tym, żeby wywołać kontrolowany napad padaczkowy- w przeciwnym razie nie są w ogóle skuteczne.

 

EW to forma terapii, nie rodzaj kary.

 

Ergo- nie wiesz nawet o czym piszesz, i tylko straszysz ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Ale co konkretnie jest bzdurą, w tym co napisałem? Po co miałbym wymyślać, w jakim celu? No przecież piszę że kolejne razy przebiegały tak jak powinno być. Pierwszy był traumatyczny bo byłem w ogromnym lęku, stresie i nie wiedziałem co się wydarzy. Napisałem swoje doświadczenie, jak ja to przeżyłem, a ty to podważasz że bzdura. Zastanów się trochę 

Patrz, ja też miałam robione EW i to nie raz. I jakoś nikt mi nigdy na żywca nie robił 🤷‍♀️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, brum.brum napisał(a):

Ja po pierwszym razie chyba zacząłem wyzywać wszystkich jak mogli mi to zrobić. No ale to ja. Nie jestem z tego dumny

Ale robili ci to na siłę, wbrew twojej woli, czy sam się zgłosiłeś?

 

Dlaczego robili ci to bez znieczulenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, brum.brum napisał(a):

Nie chce już tego wątku ciągnąć dalej.

Jasne, po prostu zastanowiło mnie to, bo robienie tego na żywca wydaje mi się barbarzyństwem. Ale nie neguję twojego doświadczenia ani nie twierdzę, że kłamiesz.

 

6 minut temu, brum.brum napisał(a):

Ktoś pewnie się zastanawia nawet teraz czy poddać się EW. Przeczyta różne doświadczenia i sam wyciągnie wnioski dla siebie. Myślę że nikogo nie odstraszam ale też nie twierdzę że to terapia-cud. Bo tak nie jest.

Piszesz obiektywnie, jak to wygląda – to najważniejsze.

 

7 minut temu, brum.brum napisał(a):

U mnie efekt był po kolejnych razach, kilka tygodni tylko.

Efekt, czyli minęła lub zmniejszyła się depresja? Czy nie chcesz już w ogóle ciągnąć tego tematu (bo nie wiem czy całego, czy tylko wątku o którym pisałeś)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

EW nie robi się u pacjenta przytomnego, ZAWSZE w krótkim znieczuleniu dożylnym.
Tak samo jak kardiowersji elektrycznej, która też jest rażeniem prądem i też mózg obrywa🤷‍♀️ także nie rozumiem skąd oburzenie, że traktujemy mózg prądem.... jak będziecie mieli zatrzymanie krążenia to rozumiem że defibrylatora nie używać, bo mózg też dostanie prądem....przy migotaniu przedsionków kardiowersji elektrycznej też odmówicie, bo efekty uboczne są dokładnie te same co przy EW.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 1.03.2026 o 23:40, Dalila_ napisał(a):

Miałeś ew?

Powiedzcie jak mocno to bolesne jest jestem ciekawa. Pewnie wyjdzie że dentysta jest bardziej bolesny :D

Nie miałem elektrowstrząsów. Ja chce spróbować za jakiś czas tmsu może pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×