Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

. Wskazał szczególnie na psychotropy, neuroleptyki ale też niektóre leki kardiologiczne i wiele innych. To są bardzo toksyczne substancje (!!!) Zażywanie ich przez długi czas rujnuje narządy wewnętrzne i prawdopodobnie nieodwracalnie zmienia równowagę biologiczną organizmu.

 

 

nie zgadzam się z tym. Jestem żywym królikiem doświadczalnym 15 lat na paroksetynie 60mg.

Dziś odebrałem wyniki, robie je raz na rok od 15 lat

wszystko , morfologia, serce, próby wątrobowe, mocz, biochemia, po prostu komplet i nawet więcej co można zbadać

 

Wyniki w normie, ani jednej odchyły od normy, w niektórych przypadkach blisko granicy dozwolonej , ale nie przekroczone

W zeszłym roku miałem podwyższone trójglicerydy i za punkt honoru sobie przyjąłem, ze je zbije do prawidłowej wartości,

Piłem dużo oleju lnianego, soku z karczocha i oleju z ostropestu i udało się .

Lekarz zdziwiony że zbiłem w normalny sposob pijąc te "pseudomedykamenty" zamiast brac leki na recepte na obniżenie cholesterolu :D

 

 

 

Chcę tylko powiedzieć Wam, żebyście się tak tym nie przejmowali , że wam wmawiają o tych "nieodwracalnych skutkach w organizmie" i o tym "rujnowaniu narządów wewnętrznych" bo równie szkodliwe są tabletki na ból, na nadciśnienie i na cukrzyce,

Jeżeli się badacie, odżywiacie normalnie, i wszystko jest pod kontrolą to nic złego się nie stanie

 

1000x gorsze są fajki i alkohol i dużo szybciej i skuteczniej rujnują zdrowie a tu prosze dostępne bez recepty :)

 

-- 16 paź 2017, 17:23 --

 

Paro nie jest tylko najskuteczniejsze spośród SSRI , paro jest po prostu najskuteczniejszę spośród całej klasy antydepresantów . i nawet jak ktos miał mało energi , paradoksalnie po paro mu się zwiększyła , mimo że powinien mulić , a nie bupropion np . (tak było w moim przypadku chodziłem jak na fecie z bananem na ryjy) także statystycznie mozna powiedzieć ze paro to najskuteczneijszy lek antydepresysjny i przeciwlękowy ever . a nie tylko najlepszy SSRI

 

Hola hola kolego, jest jeszcze tajna broń potężnego zasięgu TLPD trójpierścieniowe :) Stare to to z lat 60tych a dalej nie do zdarcia a i niektóre nowe moga się chować.

 

Ja biorę od 16 dni Anafranil i na razie nic nie mówie dopiero po 2-3 miesiącach będę mógł porównać do paroksetyny , która brałem 15 lat.

 

-- 16 paź 2017, 17:29 --

 

Jak na razie dla mnie to leki gówno dają i tyle. ale wiem że innym dają. Reasumując to nie jestem żadnym specjalistą nie mam takiej wiedzy jak co niektórzy tutaj-ale uważam, że w niedługim stosunkowo czasie psychiatria zacznie korzystać z innych metod niekoniecznie farmakologicznych.

 

Oj dają dają,...ja przez ten skok szybki z paroksetyny 60mg od razu na 75mg anfranilu ( dawka minimalna) czułem jak mi serotoninki brakło.. i przypomniałem sobie te czasy bez leku, czułem się kompletnym wrakiem , i nigdy przenigdy nie chcę do tego stanu wracać. Wolę się truć tymi lekami do końca życia bo tylko dzieki nim czuję , że jestem prawdziwym sobą...Osobą taką jaka była przed zachorowaniem . Choroba mnie zmieniła w coś czym nigdy nie byłem, w inwalidę .

 

 

-- 16 paź 2017, 10:21 --

 

Ps. ja tak czytam ile Wy macie uboków po tych wszystkich substancjach, gdzie moje ograniczały się do zaburzeń wytrysku i zwiększenia masy i to wszystko, a przerobiłem juz serte, paro, wenle, kwete, pramolan (tu trochę senność), sulpiryd, lamitrin,coaxil i spamilan, to się zastatnawiam czy to nie jest tak że skoro uboków nie ma to i działania nie ma?? jakieś złe metabolizowanie tych leków przez co one nie daja żadnych skutkó i efektów??? co myslicie o tym????

 

 

Może coś w tym jest, ja też przestawałem mieć uboki pod koniec brania paroksetyny jak szafowałem dawkami ...

teraz jak biore TLPD to mnie uboki zmiażdzyły a uboki paroksetyny to jak gilgotanie były.

Teraz będę śledził tą tezę czy jak tak potężne uboki były to czy działanie będzie równie mocne.

 

-- 16 paź 2017, 17:32 --

 

We Wrocławiu lasce na nerwicę natręctw wszczepili tą słynną nowość-płytkę (nie pamiętam jak fachowo się to nazywa) i kobita się zmieniła o 180 stopni... i żadnego gówna nie musi łykać- po prostu cieszy się życiem..

 

można prosić o jakis link to tego? co to za operacja ktoś wie???

 

-- 16 paź 2017, 17:37 --

 

nie mozesz mówic po co sie truc antycholinetyczną parą , to fatk to jest jej minus , ale to ejst marginalne porownójąć do anafranka czy amitryptyliny

 

benzowiec84 a w czym anafranil jest bardziej trujący od paroksetyny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JERZY62,

 

Wiesz Jerzy, ja mam go w miksie w kapsułkach z różeńcem górskim, podlinkuje Ci namiary do tego towaru :D

 

http://pl.swissherbal.eu/sklep/rhodiola-cordyceps/

 

Tam masz napisane. Ogólnie to wiesz... ciężko powiedzieć(na własnej skórze). Bo w tym samym momencie co dodałem agomelatynę to dodałem też te adaptogeny, różeniec i kordyceps - i powolutku jak narazie odczuwam, że samopoczucie/witalność idzie w górę.

 

 

zacytuję także o kordycepsie:

 

Maczużnik chiński (Cordyceps sinensis) to gatunek grzyba, występującego jedynie na Wyżynie Tybetańskiej i w Himalajach. Według legendy, jego właściwości odkryli Tybetańczycy, którzy zauważyli, że zjadające jego owocniki jaki mają więcej siły, a mężczyźni go spożywający walczą z większą zaciętością i poświęceniem. Kultura Wschodu traktuje sproszkowane owocniki maczużnika jako skuteczny środek wspomagający libido i wydolność organizmu oraz przeciwdziałający chorobom serca, płuc i nerek. Zachód usłyszał o nim dopiero po igrzyskach olimpijskich w Seulu w 1988 r, gdy podejrzewano chińskich lekkoatletów o stosowanie dopingu. Ich trener przyznał jedynie, że przyjmowali oni Cordyceps. Rosnąca popularność tego grzyba w połączeniu z ograniczonym terenem występowania sprawiają, że cena za kilogram owocników kształtowała się w 2011 r na poziomie 10 000 USD.

 

Cordyceps wykazuje działanie immunostymulujące, wzmacniając wrodzone mechanizmy odpornościowe. Dodatkowo działa też przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Ma również właściwości pomagające utrzymać właściwy poziom glukozy we krwi. Stymuluje wydzielanie testosteronu i poprawia libido. Ponadto przeciwdziała zmęczeniu i zwiększa wydolność organizmu.

 

Najważniejszymi substancjami biologicznie aktywnymi maczużnika są nukleozydy: kordycepina i adenozyna. Ich zawartość w grzybni stanowi wyznacznik jej jakości. Poza tym Cordyceps zawiera między innymi: ergosterol (prowitaminę D2), hipoksantynę (antyoksydant), polisacharydy, sód, potas, wapń, magnez, żelazo, cynk i selen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grabarz666 :)

jako experta, poprosze jakieś potwierdzenia dotyczące kardiotoksyczności TLPD, czy faktycznie tak mocno obciążają serce

Lekarz mnie trochę dzis nastraszył i kazał regularnie robic EKG co dwa miesiące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przejrzałem kilka opracowań dotyczących TLPD i wszędzie w działaniach niepożądanych wymieniają kardiotoksyczność :)

 

-- 17 paź 2017, 08:59 --

 

Hej benzowiec84 :)

 

Jak się dzisiaj czujesz ?

 

Myślę że nie warto przejmować się tym co piszą o nas inni .... zwłaszcza w necie.... traktuj to jak zabawę....

nic więcej .... :)

 

Fajnie że to forum istnieje i możemy pogadać, napisać swoje odczucia, wymienić się doświadczeniem ale ja osobiście podchodzę do tego z duuuużym dystansem .... i nie traktuję forum jako źródło wiedzy medycznej .... raczej jako ciekawostkę.... bardziej relaksacyjnie.... .... sama świadomość że są ludzie którzy mają podobne problemy działa na mnie uspokajająco ... :)

 

Zresztą i tak wszyscy jedziemy na tym samym depresyjno - znerwicowanym wózku .... :) ...... więc .... o co tu walczyć ?....

 

Lecę do marketu po bułki ..... może znowu będzie ta sama kasjerka co wczoraj i poprawi mi humor ... :)

 

miłego dnia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[quote name="MAREK XYZ"]Przejrzałem kilka opracowań dotyczących TLPD i wszędzie w działaniach niepożądanych wymieniają kardiotoksyczność    :)

 

Hej Marek :) no ja też czytam, ale grzebie w necie szukam przypadku , gdzie faktycznie zaszkodziło w jakiś sposób, np ktoś miał gorsze ekg podczas brania leku i nic nie moge znaleźć :( Bo zaciekawił mnie bardzo ten wątek. Wszędzie pisze , ze kardiotoksyczne ale nic o jakich zapisanych przypadkach . Jak ktoś coś znajdzie będę bardzo wdzięczny

 

 

Fajnie że to forum istnieje i możemy pogadać, napisać swoje odczucia, wymienić się doświadczeniem ale ja osobiście podchodzę do tego z duuuużym dystansem .... i nie traktuję forum jako źródło wiedzy medycznej .... raczej jako ciekawostkę.... bardziej relaksacyjnie.... .... sama świadomość że są ludzie którzy mają podobne problemy działa na mnie uspokajająco ... :)

 

JA to samo, tu przychodze popisac i się relaksować , ja bardzo nie lubię kłótni, nerwowości, to mam już na co dzień serwowane i na to biorę leki :) a tu jest dla mnie oaza spokoju i poczucie jakby takiej Wspólnoty z Wami wszystkimi , , że nie jestem z moją chorobą sam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SebaNN :)

 

Trafnie to ująłeś ..... :)

 

....... ,, poczucie jakby takiej Wspólnoty z Wami wszystkimi , , że nie jestem z moją chorobą sam :) .....

 

pod tym się podpisuję .... :)

 

 

Byłem w markecie ale tej seksi kasjerki nie było.... bułek też nie było bo się maszyna do pieczenia zepsuła.... udany początek dnia ...... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, dzisiaj te objawy odstawienia paroksetyny wyraźnie mniejsze i czuje się dobrze. Rano poleciałem do marketu po bułki a tam seksowna dziewczyna zasuwa na kasie....uśmiecha się promiennie demonstrując wszystkim swój obfity dekolt ...Od razu mi się humor poprawił....he..he.... Jednak ta paroksetyna nie zryła mi LIBIDO..... ...na SEX zawsze ...miałem i mam ochotę......

 

... W banku nie wolno było dziewczynom eksponować biust .... ..... miały te swoje mundurki zapięte pod szyję... ale za to mogły nosić spódniczki nawet powyżej kolana i obowiązkowo szpilki.... Doszły mnie plotki że podobno gdybym chciał to przyjmą mnie znowu do roboty ( zwolnili mnie dyscyplinarnie ...he...he...) ale muszę od nowa składać papiery... od nowa też przejść pozytywnie weryfikację.... masakra !.. sprawdzają wiedzę ogólną... matematykę ... szybkość reakcji.... jest psycholog...nawet chyba logopeda... jak zobaczą że mi się trzęsą ręce - to out .... :) ....jeszcze nie dam rady ...:)

 

 

 

Myślę że dopóki naukowcy nie stworzą uniwersalnej ,,teorii wszystkiego" to nigdy nie zrozumiemy jak działa żywy organizm z całą jego skomplikowaną biochemią. A medycy nigdy nie będą mogli skutecznie leczyć.

 

Ale fizycy donoszą że nigdy nie zrozumieją ,,wszystkiego" bo odkrywają kolejne cząski elementarne ale okazuje się że one dzielą się na jeszcze mniejsze.... a te na jeszcze mniejsze ... i tak prawdopodobnie w nieskończoność.... więc jak zrozumieć budowę materii ?....

 

Podobnie w skali makro... nie rozumiemy zasad które stworzyły obecny widzialny wszechświat .....mamy kilka teori w tym jedną powszechnie obowiązującą (teoria wielkiego wybuchu) .... ale co to za ta teoria skoro występuje w niej osobliwość gdzie znane nam prawa fizyki nie obowiązują....

Nie tak dawno odkryliśmy że wszechświat nie tylko się rozszerza ale... robi to coraz szybciej (!).... no i jesteśmy na tropie ciemnej energii którą nawet nie wiadomo jak badać (!)... Fizycy rozkładają ręce i niektórzy mówią wprost - nigdy nie zrozumiemy zasad wszechświata i nigdy nie stworzymy uniwersalnej teorii wszystkiego.......

 

...... Skutek dla nas jest taki że leczenie nigdy nie będzie doskonałe .... :)

.........Więc co tu się dziwić że psychotropy trują... ...:)

 

......A ja wolę nie czytać tego wielkiego papieru od pregabaliny czy można ją łączyć z alkoholem ...he...he..... ale już chyba z tydzień nie biorę paroksetyny....!...sukces .... :) .... więc jak się bierze tylko jednego procha to chyba można to łączyć z zimnym LECHEM ?.... jak myślicie ?

Czyli już lecisz już na samej predze??? Jak jest?

 

Ja przedwczoraj wszedłem na 225mg i jest lepiej! Tylko tak jak Ciebie boli mnie dziś cały dzień glowa. Tyle tylko że w nerwicy też tak miałem że głowa mogła mnie boleć przez tydzien a inne objawy znikały... Więc już sam nie wiem....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tizziano :)

 

jest dokładnie tak jak mówisz .... łykam tylko PREGABALINĘ rano 225 mg a wieczorem zero ....

...paroksetynę odstawiłem ponad tydzień temu .... czuję się różnie.... raz lepiej raz gorzej..... od pregi czasami pobolewa mnie głowa ... ale idzie wytrzymać... depresji na pewno nie mam ale nerwicę mam jak najbardziej i nie zanosi się aby ustąpiła ..... PREGABALINA dobrze tonuje chorobę ......... ale czy ona mnie wyleczy ?.... nie mam pojęcia.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lord kapucyn ma rację . a co do zgrzytów z grabarzem , to ja nic osobiście do niego nie mam , kiedys mieliśmy jakieś tam zgrzyty , wyzwiska itp . teraz już taki nie jestem , nie chcę go blokować bo czasami daję naprawdę fajne artykuły i linki i wcale nie umiejszam mu wiedzy jak to w postach czasami piszę specjalnie . nie chciałbym być z nim też na wojennej ścieżce , ja chce być pokojowo z każdym . zmieniłem się i też chciałbym żebyśmy wszyscy się szanowali . to off top . moj ale ostatni off top , w kwesti wytłumaczenia . (a co do skargi do artemizji na grabarza :))) to bylo specjalnie napisane , taki paradoks, bo to ta adminka dała mi bana i myslę że to za sprawą grabarza , więc była to mała prowokacja , ale nie mam żalu :)) do nikogo , swoje kiedyś nawywijałem)

 

co do paroksetyny : problemy z oddawaniem moczu coraz bardziej przechodzą , więc to mnie cieszy , dziś z trudem oddałem stolca , z wielkim trudem ale się udało . czekam jeszcze na normalizację tej kwesti i wskakuje na 40mg . antydepresyjnie nie wiem czy działa , czuje się bardziej spokojny .

 

to był moj ostatni off top tylko w kwesti odniesienia się . ja jestem pokojowy człowiek , już mam swoje lata , ale chcę też żeby grabarz też mnie szanował a nie prowokował mnie że jestem cpunem itp. Gdy normalnie prowadzę dyskusje na temat paro z kimś , grabarz wie jak mi dociąć i robi to z premedytacją , nic do ciebie Grabarz nie mam ,szanujmy sie i zapomnijmy o starych zgrzytach . Pokój

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i wskakuje na 40mg . antydepresyjnie nie wiem czy działa , czuje się bardziej spokojny .

 

na 40mg na paro możesz byc na tyle spokojny po tym leku ,że najmniejsze ruszenie dupska z fotela będzie już nie lada wyczynem .

Po co tak szybko zwiększasz dawkę ? Czy aż jest Ci to teraz takie niezbędne . Zaraz będziesz na 40 mg płakał ,że lek niedobry ,że daje za duzo niemiłych uboków itd. Nie daj się wpuścić w maliny na tym leku . To nie amfa ,że im więcej -tym wiekszy odlot . Często niższe dawki( w dłuższej perspektywie ) , ale wyważone są lepsze od śrubowania dawek w górę . Ja juz prawie 3 rok na esci . Jest średnio dobrze , ale myslisz ,że jak zwieksze dawkę to sobie polepszę ?

Absolutnie nie !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i wskakuje na 40mg . antydepresyjnie nie wiem czy działa , czuje się bardziej spokojny .

 

na 40mg na paro możesz byc na tyle spokojny po tym leku ,że najmniejsze ruszenie dupska z fotela będzie już nie lada wyczynem .

Po co tak szybko zwiększasz dawkę ? Czy aż jest Ci to teraz takie niezbędne . Zaraz będziesz na 40 mg płakał ,że lek niedobry ,że daje za duzo niemiłych uboków itd. Nie daj się wpuścić w maliny na tym leku . To nie amfa ,że im więcej -tym wiekszy odlot . Często niższe dawki( w dłuższej perspektywie ) , ale wyważone są lepsze od śrubowania dawek w górę . Ja juz prawie 3 rok na esci . Jest średnio dobrze , ale myslisz ,że jak zwieksze dawkę to sobie polepszę ?

Absolutnie nie !

 

kalbex , ja już biorę paro 2 miesiące i 8 dni w sierpniu zacząłem kuracje jakoś 8-9 sierpień , ale zaczynałem od dawek 10mg potem 15mg , dopiero od 1 września dawka 20mg a od pażdziernika dawka 30mg . myslisz że dalej czekać i nei zwiększać ?? sam nie wiem .

 

dodam że waże 100kg , nie wiem czy to ma wpływ na metabolizm leku . czytałem tez opinie ludzi że dopiero dawka 40mg im pomogła . co radzisz ?

 

zalezy mi też na zmniejszeniu fobii społecznej .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasadniczo podobnie jak Grabarz666 staram się ograniczyć doradztwo w sprawach wyboru farmakoterapii do minimum, więc poradziłbym Ci konsultację z lekarzem. Powiem tak: Jeżeli lek przynosi obecnie przynajmniej częściowe korzyści terapeutyczne i jest nadzieja, że wyższa dawka przyniesie wzrost tych korzyści, a działania niepożądane nie są jakoś szczególnie uciążliwe to rozważyłbym zwiększenie dawki. Wtedy na maksymalnej dawce terapeutycznej (50mg) można dotrwać do tych kilkunastu/kilkudziesięciu tygodni i podjąć ewentualną decyzję o zmianie leku. Jeżeli lek póki co nie przynosi żadnych korzyści terapeutycznych i/lub działania niepożądane są mocno nasilone to rozważyłbym zmianę na inny lek. Pamiętaj, że paroksetyna podobnie jak fluwoksamina i fluoksetyna charakteryzuje się nieliniową farmakokinetyką i zbyt raptowne zwiększenie dawki może spowodować nieproporcjonalny wzrost stężenia leku w osoczu, a co za tym idzie prawdopodobnie wzrost działań niepożądanych (wyższe dawki to także 'silniejsza' okupacja NET i receptorów muskarynowych oraz inhibicja cytochromu P450, w szczególności CYP2D6 oraz CYP2B6 - ten pierwszy odpowiada np. za degradację mianseryny (Lerivon), co oznacza wzrost jej stężenia). Dodatkowo przyjmujesz inne leki, które mogą wpływać na Twój stan. Wybacz to asekuranctwo, teoria teorią, ale za całą resztę umywam ręce. No i miej cały czas na uwadze, że paroksetyna jest najtrudniejszym lekiem do odstawienia w grupie SSRI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki za odpowiedź . korzyści są . z minusów/uboków , tylko problem lekki z wypróznianiem no i z moczem , ale jest coraz lepiej . dobra wiem co już robić , jadę na tej 30sctce jeszcze z miecha,potem zobaczę . czuje się ogólnie dobrze ,,jakoś tak lepiej,lżej . za jakies tydzień,2 tyg . napisze plusy i minusy brania paro w moim przypadku .

 

a i nie mam anhedoni po paro (czego się obawiałem) , a wręcz przeciwnie , chcę mi się do ludzi . dziś np spotykam się z kumplem którego nei widziałem 5 lat . bez ssri nie wiem czy bym się spotkał , bo bym miał rozkminy (co ja mu powiem,że tyle się nie odzywałem,co on sobie pomysli o mnie , jak się będę zachwywał ) no miałem takie jazdy ;) teraz tego nie mam , po prostu idę i będzie co będzie .

 

-- 18 paź 2017, 09:12 --

 

no i chcę mi się z nim spotkać , mam ochotę rozmawiać , więc puki co nie ma mowy o anhedonii , z czego się ciesze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój jaśnie oświecony medyk Psychiatra twierdzi że zarówno w ciężkim epizodzie depresji jak i w zaburzeniach obsesyjno-kompulsyjnych oraz zaburzeniach lękowych dawka maksymalna paroksetyny wynosi 60mg/dobę. Ale tak wysokie stężenie aplikuje się rzadko z uwagi na prawdopodobieństwo wystąpienia działań niepożądanych a odniesione korzyści terapeutyczne są wątpliwe.

Powiedział że w czasie jego trzydziestoletniej praktyki najbardziej efektywną dawką paroksetyny dla jego pacjentów okazywało się 40 mg /dobę. Jeśli po dziesięciu, dwunastu tygodniach nie ma znaczącej poprawy - należy zmienić lek bo szkoda czasu na czekanie. Dodał jednak że jest to jeden z najbardziej ,,skutecznych" antydepresantów, nawet użył słowa ,, ulubiony" przez psychiatrów.

 

Na pewno pomógł mi na depresję.... ale nerwica niestety została ... :)

 

lord Carnarvon zaraz przewertuje ulotkę paroksetyny i z wypiekami na twarzy ogłosi że ,,tam jest napisane czarno na białym !!! .... że 50mg na dobę to max !!..... a nie 60 mg .... he ...he....

 

 

26 listopada 1922 roku w Egipcie późnym wieczorem zostały wypowiedziane dwa słynne, krótkie zdania:

 

"Widzi pan coś???" – spytał zniecierpliwiony lord Carnarvon.

"Tak, cudowne rzeczy." – odparł, nie mogący złapać tchu, Carter.

 

Aby łagodzić skutki uboczne odstawiania paroksetyny ( dzisiaj niestety znowu walą te prądy.... kiedy się to skończy ? ) i w ramach walki z nerwicą czytam o najbardziej niesamowitym odkryciu w dziejach archeologii - grobowca Tutanchamona ..... polecam wszystkim i pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To są zalecenia amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (to taki trochę ichniejszy odpowiednik rodzimego Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych z uprawnieniami GIS/PIS). We wskazaniach depresja, PTSD (zespół stresu pourazowego), GAD (zespół lęku uogólnionego) oraz PMDD zalecana maksymalna dawka dobowa to 50mg, a we wskazaniach SAD (fobia społeczna), PD (lęk napadowy) i OCD (zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne) to 60mg. Natomiast Europejska Agencja Leków, pod którą podlegamy, zaleca w depresji, SAD, GAD, PTSD max. 50mg, natomiast 60mg w PD i OCD.

 

https://www.fda.gov/ohrms/dockets/ac/04/briefing/4021b1_07_paroxetine%20label.pdf

http://leki.urpl.gov.pl/files/Seroxat_20.pdf

 

Nie mam zamiaru drzeć kotów o 10mg. Po prostu w niektórych sytuacjach 10mg potrafi stanowić różnicę pomiędzy bezpieczną farmakoterapią, a ryzykiem powikłań. Przykład: Kiedyś maksymalna obowiązująca dawka citalopramu wynosiła 60mg, a escitalopramu 30mg. Później agencje zdecydowały się obniżyć je do odpowiednio 40mg i 20mg, bo zaobserwowano polekowe wydłużenie odstępu QT (ryzyko zaburzeń rytmu serca).

 

Co do popularności antydepresantów to w USA w 2010r. najczęściej przepisywanym lekiem przeciwdepresyjnym była sertralina (Zoloft), na podium załapał się jeszcze citalopram oraz fluoksetyna. Paroksetyna (Paxil) uplasowała się dopiero na 9 miejscu (niecałe 13mln recept).

Źródło: https://web.archive.org/web/20121215070930/http://drugtopics.modernmedicine.com/drugtopics/data/articlestandard//drugtopics/252011/727243/article.pdf

 

Po 7 latach stawka mogła się zmienić, bo weszły nowości typu wortioksetyna (Brintellix). Wątpię, żeby w Polsce ktoś prowadził tego typu statystyki.

 

-- 18 paź 2017, o 16:03 --

 

Jeśli działanie przeciwlękowe i przeciwdepresyjnie słabnie(a wyższe dawki niewiele dają), to jakie zwykle psychiatrzy dokładają leki antydepresyjne do paroksetyny?

 

Różnie z tym bywa. Czasami buspiron (Spamilan), mianserynę/mirtazapinę, jakiś normotymik (kwas walproinowy, karbamazepina, lamotrygina), atypowy neuroleptyk w małej dawce.

Poczytaj: https://podyplomie.pl/publish/system/articles/pdfarticles/000/015/988/original/27-32.pdf?1472558544

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MAREK XYZ :) mi aplikowali właśnie te 60mg i to przez 15 lat, i tylko na tej dawce czułem się dobrze i odczuwałem efekt terapeutyczny,

Zniżając dawkę , lub schodząc do 0 wcześniej czy później zawsze wracałem do dawki 60mg,

Uważam jak mój lekarz jeśli bierzesz 20mg paroksetyny i czujesz, że słabnie efekt lub działa ale słabo to pod kontrola lekarza PODNOŚ stopniowo dawkę. Nie ma sensu od razu od razu szukać mixów lub szukać innego leku, dopóki nie wykorzysta się pełnych dawek zażywanego obecnie leku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×