Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

10 godzin temu, Sigrid napisał(a):

Kurde, a ja wam  zazdroszczę, że pijecie alko. Abstrahując, że na lekach xDD

ja jak wypiję lampkę wina to jestem wstawiona.

Mam podobnie z %. Piję kiljaveazy w roku i często jest to piwo na pół , z moją :D potrafię się jednym wstawić :D 

Leki + alko zawsze u mnie nie służyła mi taka rozrywka. Chyba muszę zejść z tabsów żeby zacząć pić :D Joke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, brum.brum napisał(a):

Mam podobnie z %. Piję kiljaveazy w roku i często jest to piwo na pół , z moją :D potrafię się jednym wstawić :D 

Leki + alko zawsze u mnie nie służyła mi taka rozrywka. Chyba muszę zejść z tabsów żeby zacząć pić :D Joke

Jest to słuszna idea. Alko dobrze rozluźnia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ja złapałem niezły uraz do alkoholu, i nie warto pić. Ludzie przez alkohol niszczą sobie życie, lądują w więzieniach. Nawet małe ilości są szkodliwe. Nie warto.

 

Lepiej sobie lodowaty prysznic wziąć, jeszcze lepiej rozluźnia. 

Jakoś nie potrafię dogadac się z alkoholikami. Mają coś w sobie odrzucającego. Już prędzej złapie kontakt z narkomanem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Morvena napisał(a):

Jakoś nie potrafię dogadac się z alkoholikami. Mają coś w sobie odrzucającego. Już prędzej złapie kontakt z narkomanem.

Ja kiedyś piłem i ćpałem, ale zauważyłem jaki alkohol jest beznadziejny, gdy pod wpływem % obrażałem przyjaciół albo poszedłem na miasto uchlany, myślałem, że jestem fajny, a raz w klubie dostałem opierdziel niezły, że co ja robię jak ja się zachowuję w ogóle, i to był już koniec, muszę przestać.

 

Teraz w ogóle boję się wypić nawet piwko, bo od tego się zaczyna. Potem się kupi kolejne i kolejne i tak człowiek znowu wpada w nałóg, a zanim z niego wyjdzie to znowu będzie płacz i depresja. 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Morvena napisał(a):

I dobrze.

 

No właśnie alkusy kojarzą mi się niestety z ludźmi agresywnymi, prostymi, bez inteligencji i kultury.

Do tego się śmierdzi mocno po alkoholu też. Człowiek jakby się rozkładał od środka. 🤢🤮

 

Trochę to zabawne, bo jeszcze 4 lata temu byłem menelem i upijałem się cydrami 3 razy tygodniowo. Raz poszedłem do jazz klubu uchlany i wpuścili mnie za zestaw perkusyjny i grałem na żywo, a ja narypany i myślałem, że jestem zajebisty, a potem dostałem opierdziel od basisty, że nie slucham innych jak grają, i nie trzymam tempa, a ja omg masakra jakaś w ogóle, ten alkohol to jakaś porażka... Potem musiałem przepraszać i że to się nie powtórzy już. I przestało mnie kręcić picie wtedy. Nie przylazłem tam już narypany, bo by mi zakazali tam wchodzić, to byłby koszmar.

 

Teraz pije kawkę przed graniem. Ale słuchać innych, żeby nie pić to sobie można, ja doświadczyłem na własnej skórze jak alkohol potrafi wpływać na człowieka, a potem jak wytrzeźwieje to dramat. Alkolików trzeba opieprzyć tak jak mnie ten basista, to może zrozumieją, co robią. W ogóle zero tolerancji dla pijaństwa i picia alko. Nawet okazjonalnie. 

Ile ludzi sobie życie zniszczyło, bo jechali samochodem pod wpływem, a nagle kogoś potrącili i do więzienia 15 lat. Zdrowie też siada.

 

A ja pamiętam siebie jak zaczynałem pić i też małe ilości... A kupie sobie jedno piwko, bo co mi tam, na relaks i poprawe humoru. A potem już były po 3 butelki albo 5. 

 

A kofeina fajnie wyostrza zmysły, można się na czymś lepiej skupić i więcej zrobić. Ogólnie ma się więcej energii po mocnej dawce, więc ciesze się, że udało mi się wyjść z alkoholizmu, a teraz boję się pić. 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ja kiedyś piłem i ćpałem, ale zauważyłem jaki alkohol jest beznadziejny, gdy pod wpływem % obrażałem przyjaciół albo poszedłem na miasto uchlany, myślałem, że jestem fajny, a raz w klubie dostałem opierdziel niezły, że co ja robię jak ja się zachowuję w ogóle, i to był już koniec, muszę przestać.

 

Teraz w ogóle boję się wypić nawet piwko, bo od tego się zaczyna. Potem się kupi kolejne i kolejne i tak człowiek znowu wpada w nałóg, a zanim z niego wyjdzie to znowu będzie płacz i depresja. 

Tak działa alkohol, pod wpływem wydaje nam się, że jesteśmy fajni, a z boku wygląda to tragicznie. Mnie alkoholicy zawsze obrzydzali, aż sam się nim stałem. Było tak jak piszesz, jedno piwko, tego samego dnia kolejne, bo okazało się smaczne, nagle mija tydzień, a ty codziennie piłeś po 2-3 piwa... W moim przypadku takie autodestrukcyjne okresy muszą chwilę potrwać, żebym się nagle mógł ocknąć i przez pewien okres zdrowiej żyć, aby znów się stoczyć i tak w kółko.

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, seleneles napisał(a):

Tak działa alkohol, pod wpływem wydaje nam się, że jesteśmy fajni, a z boku wygląda to tragicznie. Mnie alkoholicy zawsze obrzydzali, aż sam się nim stałem. Było tak jak piszesz, jedno piwko, tego samego dnia kolejne, bo okazało się smaczne, nagle mija tydzień, a ty codziennie piłeś po 2-3 piwa... W moim przypadku takie autodestrukcyjne okresy muszą chwilę potrwać, żebym się nagle mógł ocknąć i przez pewien okres zdrowiej żyć, aby znów się stoczyć i tak w kółko.

Jak straciłem fajne koleżanki, bo narypany coś głupiego zrobiłem, a potem był płacz to stwierdzilem, że po alkoholu jestem gorszym człowiekiem i mi odbija, gdy jestem narypany. Zdolność podejmowania decyzji i oceny sytuacji po alkoholu też jest tragedia.

Na internet wchodzę piszę do ludzi narypany, myśląc, że jestem kimś. I do ludzi, którzy mnie czegoś nauczyli i dobrze dla mnie chcieli, ogólnie mądre osoby.

 

A przez alkohol ode mnie odeszli i zgłupiałem bardzo. Potraciłem znajomości fajne przez alko, napłakałem się, a teraz boję się tknąć to zło. 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Do tego się śmierdzi mocno po alkoholu też. Człowiek jakby się rozkładał od środka. 🤢🤮

 

Trochę to zabawne, bo jeszcze 4 lata temu byłem menelem i upijałem się cydrami 3 razy tygodniowo. Raz poszedłem do jazz klubu uchlany i wpuścili mnie za zestaw perkusyjny i grałem na żywo, a ja narypany i myślałem, że jestem zajebisty, a potem dostałem opierdziel od basisty, że nie slucham innych jak grają, i nie trzymam tempa, a ja omg masakra jakaś w ogóle, ten alkohol to jakaś porażka... Potem musiałem przepraszać i że to się nie powtórzy już. I przestało mnie kręcić picie wtedy. Nie przylazłem tam już narypany, bo by mi zakazali tam wchodzić, to byłby koszmar.

 

Teraz pije kawkę przed graniem. Ale słuchać innych, żeby nie pić to sobie można, ja doświadczyłem na własnej skórze jak alkohol potrafi wpływać na człowieka, a potem jak wytrzeźwieje to dramat. Alkolików trzeba opieprzyć tak jak mnie ten basista, to może zrozumieją, co robią. W ogóle zero tolerancji dla pijaństwa i picia alko. Nawet okazjonalnie. 

Ile ludzi sobie życie zniszczyło, bo jechali samochodem pod wpływem, a nagle kogoś potrącili i do więzienia 15 lat. Zdrowie też siada.

 

A ja pamiętam siebie jak zaczynałem pić i też małe ilości... A kupie sobie jedno piwko, bo co mi tam, na relaks i poprawe humoru. A potem już były po 3 butelki albo 5. 

 

A kofeina fajnie wyostrza zmysły, można się na czymś lepiej skupić i więcej zrobić. Ogólnie ma się więcej energii po mocnej dawce, więc ciesze się, że udało mi się wyjść z alkoholizmu, a teraz boję się pić. 

Cydr jest dobry w smak. W sumie w sylwestra wypiłam trochę cydru, ale czulam się jakaś po tym zmęczona. Pewnie przez to, że mam w sobie leki. No i to połączenie jest beznadziejne. Raczej już się nie napije, chyba że czegoś dobrego na smak tylko.

 

Nie przepadam za smakiem alkoholu. Bierze mnie na wymioty.

 

Też po alko zachowywałam się jak idiotka. Robiłam głupie rzeczy. Gadałam głupoty. Itd.

,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Morvena napisał(a):

Cydr jest dobry w smak. W sumie w sylwestra wypiłam trochę cydru, ale czulam się jakaś po tym zmęczona. Pewnie przez to, że mam w sobie leki. No i to połączenie jest beznadziejne. Raczej już się nie napije, chyba że czegoś dobrego na smak tylko.

 

Nie przepadam za smakiem alkoholu. Bierze mnie na wymioty.

 

Też po alko zachowywałam się jak idiotka. Robiłam głupie rzeczy. Gadałam głupoty. Itd.

,

No dlatego ja właśnie już nie chce pić, bo nie mam juz zdrowia na to, alkohol to taka dziecinada. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, KochamBabkęBożą napisał(a):

No dlatego ja właśnie już nie chce pić, bo nie mam juz zdrowia na to, alkohol to taka dziecinada. 

Też nie chcę pić. Na szczęście mnie już nie ciągnie. A był czas, że piłam wódkę z gwinta bez popity. Bleeeeee.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Morvena napisał(a):

Też nie chcę pić. Na szczęście mnie już nie ciągnie. A był czas, że piłam wódkę z gwinta bez popity. Bleeeeee.

Hahah. Ja pijałem cydry jabłkowe w Anglii. Zawsze byłem wrogiem alko. Jak wpadalem do znajomych na ogniska w lesie, to pili te angielskie cydry crumpton oaks z plastikowej butelki i raz mnie poczęstowali, to po paru łykach miałem banana na mordzie, dobry humor i taki zrelaksowany. I się zaczęło.

 

Pare lat później jak się nudziłem i byłem smutny przez samotność i kiepski nastrój to sobie właśnie szedłem po cydr i masakra. Raz narąbany szedłem ścieżką za miastem daleko, gdy się już ciemno robiło, to byla kałuża na drodze. To przeskakuję, i wylądowałem twarzą, hahah. Leżalem potem taki narąbany na glebie i lałem sam z siebie. 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×