Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Żaba Monika napisał(a):

A gdy jej pytalas to co mowila?

Czasem ludzi hamuje strach, ze sie nie nadaja, ze nikt ich nie zechce, ze sie zblaznia na rozmowie kwalifikacyjnej albo w pracy.

Chyba nie pytałam, bo  boje się, że tym pytaniem sprawie jej przykrość. Próbowałam ją dawniej zmobilizować, podsyłanie oferty na które mogłaby aplikować, albo kursy ale ona na wszystko odmawiała, a jak pytałam dlaczego to odpowiadała coś w stylu "bo tak". Mama odpowiadała, że jak jej mówi żeby poszła do pracy to się obrażała, więc też przestała poruszać ten temat.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

No ale czego tu zazdrościć?

Ja np. zazdroszcze red hot chili peppers'om, ze są gwiazdami rocka i grali koncerty przed 80000 tysiącami ludzi np. ;/

 

Może tego, że nie musisz wstawać choć jesteś zmęczony, spotykać się z ludźmi z którymi nie masz ochoty, ale  inaczej nie możesz, bo nie będziesz miał za co zrobić zakupów, a bank zabierze mieszkanie, bo nie będziesz miał z czego spłacać kredytu. Itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, bei napisał(a):

Mama odpowiadała, że jak jej mówi żeby poszła do pracy to się obrażała, więc też przestała poruszać ten temat.

Takim sposobem rodzą się pasożyty. Dziwne, że ma taką władzę nad własną matką. Mnie moja by sprała i wyrzuciła z domu.

Edytowane przez seleneles

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, seleneles napisał(a):

Takim sposobem rodzą się pasożyty. Dziwne, że ma taką władzę nad własną matką. Mnie moja by sprała i wyrzuciła z domu.

Myślę, że to może być bardziej skomplikowane. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja akurat zganiam na to, że nie chce pracować i nienawidzę rano wstawać, bo myśli samobójcze mam, a ja chce żyć w sumie, dlatego niestety bezrobotny i sypiam ile chce, bo inaczej kiepsko byłoby z moją psychiką.

Tym bardziej, że większość życia spędziłem siedząc przed kompem, w pokoju z zasłoniętymi oknami. Weekendy, jak wieczorem mogłem pograć w world of warcraft i nie musiałem się stresować, że jutro muszę rano wstać gdzieś, to dla mnie święto było.

 

A nagle jakaś matura, do pracy idź, ludzie, edukacja, bycie produktywnym, to nie na moją głowę i psychę, niestety;/. Nie daję sobie rady tak.

Dlatego skoñczyłem jako 31 letni prawiczek przegryw ;/. Nie ma lekko. Trzeba się męczyć.

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Tym bardziej, że większość życia spędziłem siedząc przed kompem, w pokoju z zasłoniętymi oknami.

Ludzie adaptują się do danych warunków. Granie na kompie było przyjemniejsze niż nauka, ale nie wszystko co przyjemne daje korzyści zwłaszcza gdy zaczyna się przeginać. Dochodzi pewnie jeszcze efekt uzależnienia.

 

Kwestia tego czy takie życie ci odpowiada, czy próbowałeś i chcesz próbować coś zmienić... .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@bei myślę, że Twoja siostra ma po prostu lęk przed pracą, przed sytuacjami towarzyskimi w pracy itp. Ja też mam, ale jak widać nie tak silny

 

@Żaba Monika będę zdawał na certyfikat CAE z angielskiego na poziomie C1

Edytowane przez Grouchy

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za późno już, by cokolwiek zmienić, jestem już po 30.

Najlepsze lata za mną. Nadal gram w gry i zmarnuje kolejne lata życia na to, bo na dobrą metę to jedyne co mi sprawia przyjemność w tym życiu. Na nic innego mnie nie stać. Za wszystko trzeba płacić, a na pieniądze trzeba pracować.

 

Szkoda, że samemu nie umiem tworzyć gier, no ale niekażdy potrafi, niestety 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Grouchy napisał(a):

@bei myślę, że Twoja siostra ma po prostu lęk przed pracą, przed sytuacjami towarzyskimi w pracy itp. Ja też mam, ale jak widać nie tak silny

 

Ja też tak myślę, że to ma jakieś podłoże psychiczne. Wiem jaką była uczennicą (dobrą), że pomagała w pracach domowych itd. i wytłumaczenie, że to zwykle lenistwo do mnie nie przemawia.

 

11 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Za późno już, by cokolwiek zmienić, jestem już po 30.

A po 30 to już tylko się położyć i czekać na śmierć? 

 

11 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Nadal gram w gry i zmarnuje kolejne lata życia na to, bo na dobrą metę to jedyne co mi sprawia przyjemność w tym życiu.

Nie zawsze robimy w życiu tylko to co sprawia nam przyjemność, czasami wręcz to co sprawia nam przyjemność działa na naszą niekorzyć.

 

Edytowane przez bei

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Grouchy napisał(a):

@bei myślę, że Twoja siostra ma po prostu lęk przed pracą, przed sytuacjami towarzyskimi w pracy itp. Ja też mam, ale jak widać nie tak silny

 

@Żaba Monika będę zdawał na certyfikat CAE z angielskiego na poziomie C1

Fajnie, to trzymam kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, seleneles napisał(a):

Gdyby jeszcze tylko zapraszali na te rozmowy... Na 10 wysłanych CV miesiąc temu, do tej pory mam zero odzewu, a też chciałem sobie przypomnieć po latach, jak to jest na rozmowach rekrutacyjnych. Wiem, że 10 ofert to mało, ale nie każda mi pasuje, a nie mam też cierpliwości do siedzenia na tym portalu dla niewolników, którym sam niestety jestem. Najlepiej byłoby w ogóle nie musieć pracować i nie błaźnić się na tych rozmowach.

Szukanie prscy to niestety praca na pełen etat 😛 Trzeba prowadzić excela itd. Dlatego nie chciałoby mi sie robić tego dla beki. Chyba ze naprawdę wpadlaby mi jakaś oferta perła (ktos mi musiałby to podesłać).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, bei napisał(a):

Ja też tak myślę, że to ma jakieś podłoże psychiczne. Wiem jaką była uczennicą (dobrą), że pomagała w pracach domowych itd. i wytłumaczenie, że to zwykle lenistwo do mnie nie przemawia.

Czesto ludzie nie mowia tego, co naprawde czuja. Jesli sie jej zapytasz "czemu nie idziesz do pracy" to moze powiedziec cos na odczepnego, bo moze sama sie nie przyznaje przed soba czego sie boi.

Mozesz z nia zaczac rozmowe w stylu "Martwie sie o Ciebie, bo nie masz wlasnych pieniedzy, a zycie jest nieprzywidywalne. Czy moge Ci jakos pomoc?". Czy cos w tym stylu. Wtedy moze nie odbierze tego jako atak tylko, ze jestes po jej stronie.

Moze jest w niej strach przed porazka, z ktorego sama nie zdaje sobie sprawy, czasem trzeba zajrzec glebiej zeby zrozumiec dlaczego postepujemy akurat tak, a nie inaczej. Po rozpoznaniu problemu mozna zaczac go rozwiazywac. Moja mama nie pracowala i przyznala mi sie, ze uwazala, ze do niczego sie nie nadaje dlatego nawet nie probowala.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weźcie tez pod uwagę ze teraz automat potrafi odrzucić ofertę za takie pierdy jak brak klauzuli itd. I często taka oferta jak rekruter nie jest nadgorliwy i sam nie sprawdza co spłynęło może do nikogo nigdy nie trafic.

tak ze pod srej aja tez warto podrasować cv

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ja myślę, że ja sam dla siebie dzialam na swoją niekorzyść. Mam chyba autodestruktywne myślenie, i sam chce się wykończyć. 

Ale zanim się wykończę, to sobie jeszcze pogram w gierki trochę, bo czemu nie? Lubię to.

Za takim zachowaniem zwykle tez kryje sie glebsza przyczyna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Żaba Monika napisał(a):

Czesto ludzie nie mowia tego, co naprawde czuja. Jesli sie jej zapytasz "czemu nie idziesz do pracy" to moze powiedziec cos na odczepnego, bo moze sama sie nie przyznaje przed soba czego sie boi.

 

Tak myślę, że poczułaby się zaatakowana.

 

2 godziny temu, Żaba Monika napisał(a):

Mozesz z nia zaczac rozmowe w stylu "Martwie sie o Ciebie, bo nie masz wlasnych pieniedzy, a zycie jest nieprzywidywalne. Czy moge Ci jakos pomoc?". Czy cos w tym stylu. Wtedy moze nie odbierze tego jako atak tylko, ze jestes po jej stronie.

Ja kiedyś już próbowałam bo sygnały że coś jest nie tak były już wcześniej. Nie podeszła do obrony... nawet nie naniosła poprawek do pracy, po sprawdzeniu jej przez promotora, nie mam pojęcia dlaczego... dla mnie to całkiem normalna rzecz, promotora daje uwagi... poprawiasz i tyle, ale i niej nie wyszło. 

Ona kiedyś miała bardzo wyraźne objawy OCD. Ponoć OCD samo nie mija, a ona tych objawów już nie pokazuje. Powiedziała mi że po prostu postanowiła tego nie robić i przestała...gdyby to było takie proste to nie męczyłabym się z OCD od jak

iś 18 lat. Mi jest smutno że nie spróbowała poprosic o pomoc, choć próbowałam ją przekonać do wizyty u terapeuty, psychiatry... nie udało mi się.

 

2 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

Weźcie tez pod uwagę ze teraz automat potrafi odrzucić ofertę za takie pierdy jak brak klauzuli itd. 

Za brak klauzuli to i rekruter pewnie odrzucał, nie potrzeba automatu. Na pracuje.pl w ogóle chyba nie da się wyspać aplikacji bez zaznaczenia zgody na przetwarzanie danych.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, bei napisał(a):

Ja kiedyś już próbowałam bo sygnały że coś jest nie tak były już wcześniej. Nie podeszła do obrony... nawet nie naniosła poprawek do pracy, po sprawdzeniu jej przez promotora, nie mam pojęcia dlaczego... dla mnie to całkiem normalna rzecz, promotora daje uwagi... poprawiasz i tyle, ale i niej nie wyszło. 

Ona kiedyś miała bardzo wyraźne objawy OCD. Ponoć OCD samo nie mija, a ona tych objawów już nie pokazuje. Powiedziała mi że po prostu postanowiła tego nie robić i przestała...gdyby to było takie proste to nie męczyłabym się z OCD od jak

iś 18 lat. Mi jest smutno że nie spróbowała poprosic o pomoc, choć próbowałam ją przekonać do wizyty u terapeuty, psychiatry... nie udało mi się.

Wspolczuje, moze kiedys bedzie gotowa na pomoc. Niestety nie da sie nikomu pomoc na sile, nawet jesli to nasi bliscy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ja mogę rzucić xD. Z mlekiem czy bez? Ile cukru?

Miłego dnia również życzę ;D

Czarna. Poproszę

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×