Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, MicMic napisał(a):

Owszem, od pewnego momentu się pewne rzeczy ignoruje. Ale to nie ten przypadek. 

Może dla linki to był właśnie ten przypadek. Już pomijając, że czasem zwyczajnie nie ma się czasu żeby na wszystko odpisywać. Ja czasem wpadnę na Discorda tylko na chwilę, zerknę, odpiszę paroma zdaniami i lecę dalej do tego, co akurat robię. Choć to pewnie nie ten przypadek.

 

Generalnie to, co piszesz, jest strasznie niesprawiedliwe – rozumiem, że poczułeś się dotknięty i urażony, ale ja znam linkę spokojnie ponad 15 lat (20 jeszcze nie będzie, ale 18-19 spokojnie) i uważam ją za jedną z najsympatyczniejszych osób tutaj. Illi zresztą też (choć znam krócej).

Tamtej sytuacji obraz też mam zupełnie inny, oglądając ją z zewnątrz, ale to już zostało powiedziane. Masz prawo do swoich odczuć i swoich triggerów (tak jak Illi ma prawo do swoich!), ale obrażanie przez to innych jest słabe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i chociaż jakiś optymistyczny akcent, ale kochanie siebie - nie oznacza nienawiści do wszystkich pozostałych. 

Każdy ma tu swoje racje i swoje emocje, ale mam wrażenie, że czasem recepta jest jednak jedna: nie odbierać wszystkiego jak wielkiej obrazy majestatu. Też nie jestem święty – są na Forum osoby, które potrafią mnie konkretnie wkurzyć (nie będę robić wycieczek personalnych), ale staram się ze wszystkich sił tego nie pokazywać. Bo serio: po co nam te kłótnie i udowadnianie, że „moja racja jest najmojsza”? I tak nikt nikogo nie przekona, a już na pewno nie adwersarza. Za to łatwo jest nakręcić konflikt o pierdołę w wielkie halo, bo w nerwach pada coraz więcej niepotrzebnych słów i potem już trudno zawrócić. No właśnie: po co?

To jest Forum czy Discord. Ma służyć pomocy, rozmowie, rozrywce i trochę oddechowi – a nie dokładaniu sobie nerwów. Jeśli coś zaczyna iskrzyć, to czasem najlepsze, co można zrobić, to odpuścić, przewinąć albo obrócić sytuację w żart. Zanim poleci riposta, warto się zatrzymać i pomyśleć: „czy to mi w ogóle jest potrzebne?”, „co chcę tym udowodnić i komu”?

Proszę, wróćmy do normalnej rozmowy. Dzięki za uwagę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×