Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

4 godziny temu, Liber8 napisał(a):

Picie raz w tygodniu to już alkoholizm? Wypijam max 4. Jak myślicie?

Ja sie na piciu nie znam za bardzo. 4 piwa to może bym przez 4 lata wypila 🙂. A dlaczego chcesz pić 4?  Alkoholizm jest chyba wtedy jak nie umie się nie pić. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Liber8 napisał(a):

Czwarty rok po szpitalu w dobrym samopoczuciu, psychiatra powiedziała bym nie popsuł tego alkoholem 😇 do tej pory nie popsułem, to piwko i będzie wchodzić raz w tygodniu, po bożemu 😛

Picie raz w tygodniu to już alkoholizm? Wypijam max 4. Jak myślicie?

 

Piją 4 na dzień, albo i więcej, ja piłam po 2 chociaż nie koniecznie alkoholowe. Jak masz problemy alkoholowe to ktoś mógłby powiedzieć, że nawet 1,2 to za dużo, ale jeżeli robisz to z umiarem, pod kontrolą to nie jest to alkoholizm. 

3 godziny temu, Harding napisał(a):

Czy ktoś z szanownych Forumowiczów kiedyś chociaż trochę pościł? Ja ostatnio próbuję, ale bardzo ciężko jest mi wytrzymać uczucie głodu. Czytałem, że ponoć pomaga metoda małych kroków np. zrezygnowanie z kolacji. Proszę o opinie i pomoc 🙂

 

Czasem się zdarzyło, ale to w Wielki Post i przeżyć można. Kolacji też sobie odmawiałam kiedyś, by lepiej czuć się rano i jadać śniadania zamiast kolacji, ale jednak lepsze kolacje. 

W sumie lepiej nic nie zjeść niż zjeść za mało, chyba że jest się bardzo głodny. To by jeść małymi porcjamj, nie zawsze się sprawdza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
4 godziny temu, Harding napisał(a):

Czy ktoś z szanownych Forumowiczów kiedyś chociaż trochę pościł? Ja ostatnio próbuję, ale bardzo ciężko jest mi wytrzymać uczucie głodu. Czytałem, że ponoć pomaga metoda małych kroków np. zrezygnowanie z kolacji. Proszę o opinie i pomoc 🙂

Pościłem trochę przy anoreksji.

gallery_11100_309_257704~2.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Melodiaa napisał(a):

@Fobic widziałam Cię dziś na forum 🤗 Jak się masz?

Ktoś o mnie pyta? 👀 Fajnie, miło 🙂 ale na pewno bywało lepiej. Nie leżę intubowany w oddziale, ani w więzieniu, więc jest to jakiś sukces 👍 Przede mną nie małe zmiany, ale jestem raczej dobrej myśli, bo co gorszego może mnie spotkać. Czyli mam się tak sobie 😀 dziękuję

F41.2

Duloksetyna 30 mg

Kwetiapina 200 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Przyznam się do czegoś...traktuje Cię trochę jak młodszego brata :lol:

To dopiero wyznanie 😮 gdybym kiedyś zbłądził, zgłoszę się do starszej siostry o pomoc 🙂

 

40 minut temu, Melodiaa napisał(a):

A powiesz coś o tych zmainach?

Wolałbym to zachować dla siebie. Powiedzmy, że to dość fundamentalne sprawy. Nic wyjątkowego 😉

F41.2

Duloksetyna 30 mg

Kwetiapina 200 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Wszystkim.

 

W dniu 8.06.2025 o 19:11, Harding napisał(a):

Czy ktoś z szanownych Forumowiczów kiedyś chociaż trochę pościł? Ja ostatnio próbuję, ale bardzo ciężko jest mi wytrzymać uczucie głodu. Czytałem, że ponoć pomaga metoda małych kroków np. zrezygnowanie z kolacji. Proszę o opinie i pomoc 🙂

 

24 minuty temu, Maat napisał(a):

@Harding,ja pościłam przymusowo,przed kolonoskopią.

I wtedy zjechałam ze dwa kilogramy.

A tak sama z siebie to nigdy.

Dwa dni przed badaniem jadłam np tylko kisiel albo sam rosół.

 

Ja schudłem 34kg ze 126 na 92. Najważniejsze to mieć 5 posiłków dziennie, by cały czas coś żołądek trawił - wtedy te odczucie głodu staje się bardziej marginalne, lub wcale go nie ma. W moim przypadku dieta to żaden problem, nawet gdy czuję w jakimkolwiek stopniu głód - to banalnie to ignoruję. Schodzę docelowo do 80-85kg

 

Trzymam kciuki za postępy 😉

Edytowane przez Hooded Spirit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pojechałam dzisiaj na terapie. Spieszyłam sie bo późno wyszłam z pracy i miałam  mało czasu żeby dojechać. Chcę odwiesić kurtkę w poczekalni, a pani na recepcji mówi że terapeuty nie będzie, bo ma urlop i że  miała przekazać. Myślałam, że przekazanie informacji, że kogoś nie będzie polega na czymś innym i że jeśli się da to lepiej zrobić to w taki sposób żeby ktoś nie przychodził na marne, ale widocznie to nie ma znaczenia  😅.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi powiedzieli przez telefon, że terapeuta wczoraj byl, a ta pani na recepcji próbowała mi powiedzieć, że nie bedzie go za tydzień. Czyli byłam metr od drzwi gabinetu i nie weszłam. Potem próbowali sie do mnie dodzwonic wieczorem. Jak oddzwoniłam to już nie odbierali, a rano ktoś inny wytłumaczył mi że sie nie dogadałyśmy. Teraz nie wiem czy mam przepraszać czy co. Pewnie znowu będzie, że w życiu nie ma przypadków, że podświadomość itp. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratki @Raccoon! Może na fali tej radości poczujesz sie lepiej. Ja też chce coś poszukac dla siebie, pewnie na wrzesień,  ale nie znalazlam jeszcze czasu. Myślałam o zagranicy żeby sprawdzic czy coś mi dał kurs angielskiego i czy sobie poradze. Pytałam siostrę czy chciałaby ze mną pojechać ale odpowiedziała "raczej nie", a na pytanie dlaczego " no bo tak".

Edytowane przez bei

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłam biegać i obtarłam sobie trochę uda.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, acherontia styx napisał(a):

Na krótszych dystansach podobno sprawdza się posmarowanie ud antyperspirantem w kulce, ale nie sprawdzałam, bo nie mam tego problemu.

może być też Sudocrem albo talk, ale u mnie sprawdzają się obcisłe leginsy, które przylegają do ciała

Edytowane przez mienta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam spodenki z leginsami, ale mi się podsunęły i uda zaczeły mnie piec. Jak w piątek w nich biegałam to nie miałam tego problemu.

Edytowane przez bei

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry misiaczki 😀 dawno mnie nie było i wpadłam tylko na chwilę. Mam mega ciężki okres w życiu. Nie wiem czy miałam kiedyś gorzej. 

Trzymajcie się

@Jurecki trzymaj się 🖤 

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Pytanie za 1000 punktów. Nie jestem za mocny w przepisy dotyczące pracy itp, bo całe życie robiłem na czarno, często mało legalne rzeczy i tylko jeden dzień na umowę-zlecenie. Mam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym i chciałem poszukać pracy w ochronie. Kiedyś kilka lat próbowałem, no ale mnie nie chcieli. No i dochodzimy do właściwego pytania - moje CV, jak można się domyślić, od 2013r, czyli od czasu ukończenia szkoły jest puste jak Karyna na dyskotece. Czy jakbym sobie wpisał w CV że gdzieś tam coś tam pracowałem na umowę -zlecenie, to by doszli że walę w ciula?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Purpurowy nie wpisuj nieprawdy w CV, nie ma sensu. Jak chcesz to wpisz te prace na czarno jeśli miałyby coś pokazać, chyba że to było faktycznie coś nielegalnego to nie wpisuj. Wbij do firmy zajmującej się ochroną i powiedz, że masz ten stopień i szukasz pracy. To będzie twój mega atut dla pracodawcy, nie musisz dodatkowo podkolorowywać CV.  Pracowałam w ochronie, to jest spoko robota.

Może nawet CV nie będziesz potrzebował. Przyjdź się  po firmach i po prostu popytaj.

Edytowane przez bei

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
1 minutę temu, bei napisał(a):

@Purpurowy nie wpisuj nieprawdy w CV, nie ma sensu. Jak chcesz to wpisz te prace na czarno jeśli miałyby coś pokazać, chyba że to było faktycznie coś nielegalnego to nie wpisuj. Wbij do firmy zajmującej się ochroną i powiedz, że masz ten stopień i szukasz pracy. To będzie twój mega atut dla pracodawcy, nie musisz dodatkowo podkolorowywać CV.  Pracowałam w ochronie, to jest spoko robota.

 

No tak właśnie kombinuję jak koń pod górę, bo próbowałem przez trzy lata dostać się do takiej pracy, ale bezskutecznie. Już wtedy miałem orzeczenie. Ale to było kilka ładnych lat temu, nie wiem na ile rynek pracy się zmienił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×