Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, shadow_no napisał(a):

Przez miasto tak głupio z piłką biegać. A na mecz w nożną kondycji nie ma.

Dlatego Siatkówka kompromisem.

 

Pompuj, pompuj człowieniu. Trenuj!

To trzeba zrobić kondycję na mecz w można:D zawsze jakieś facety sobie grają po orlikach 😏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, MicMic napisał(a):

Ciekawe, ja tak w ogóle nie mam. Na pewno nie wysiłek dla samego wysiłku. Lubiłem grać w piłkę, owszem, no ale nie dlatego, że się męczyłem. Lubiłem kontakt z piłką. Poczucie władzy nad tym małym obiektem. Ale nie fakt, że się męczę. Lubię się wspinać, ale raczej nie dlatego, że się męczę, tylko znowu chyba chodzi o sprawczość. 

Rower lubię, bo... daje mi poczucie sprawczości :D, że mogę gdzieś dojechać o własnych siłach. Daje poczucie wolności. Nie chodzi mi w ogóle o samą jazdę i zmęczenie. 

 

Dlatego w ogóle nie mam jakiejś motywacji do trenowania, do bycia coraz lepszym w czymś. W ogóle idea bycia w czymś coraz lepszym jest mi zupełnie obca. 

Te wszystkie aktywności są dla mnie jakoś środkiem do celu, a nie celem samym w sobie. Mogę się męczyć, żeby jakoś wyjść poza siebie, tzn. np coś stworzyć pięknego, kogoś uratować, ulepszyć coś, do czego mam emocjonalny stosunek. 

 

Nie chodzi mi o endorfiny. To gdzie ta lubosc tej pilki chłopaki? Gdzie ona się podziała? :D do piłki I w domu grać wkurwiac sąsiadów xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, MicMic napisał(a):

Dlatego w ogóle nie mam jakiejś motywacji do trenowania, do bycia coraz lepszym w czymś. W ogóle idea bycia w czymś coraz lepszym jest mi zupełnie obca. 

Te wszystkie aktywności są dla mnie jakoś środkiem do celu, a nie celem samym w sobie. Mogę się męczyć, żeby jakoś wyjść poza siebie, tzn. np coś stworzyć pięknego, kogoś uratować, ulepszyć coś, do czego mam emocjonalny stosunek. 

 

A świadomość, że bez ruchu człowiek kapcanieje i zdrowie siada to nie wystarczająca motywacja? Mnie to napędza do trenowania głównie. Plecy bolą, dużo siedzę i widzę jak się kondycja psuje bez ruchu.

 

Plus do gierek motywuje też to, że się poznaje nowe osoby. Polecam https://www.pilkanahali.pl/ jesli ktos z Was mieszka w którymś z miast w których jest ta usluga. Ile ja osób tam poznalem fajnych. Zwykle gramy w siatkówkę mix kobiety/mezczyzni i poziom rekreacyjny/średni. Żeby tak 4fun bez spiny sobie poodbijać. Chociaż i tak co chwile ktoś z kontuzją wychodzi. Ale to głównie przez to, że słabe rozgrzewki i też ludzie przez wiele lat zastani

 

...a nie biegać samemu żeby jeszcze pies gdzieś za nogawke złapał 🤮

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzisiaj czuję zmęczenie nowym systemem spania. kładę się 20-22 i wstaje o 6. Chcę się przyzwyczaić i codziennie wstawać i chodzić spać równo.

 

a poza tym... mam cały ogromny kocioł uczuć różnych

Jakiś czas temu zdiagnozowano mi schizofrenie, ale czuje się dobrze. A to mój blog autorski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, kamysto napisał(a):

dzisiaj czuję zmęczenie nowym systemem spania. kładę się 20-22 i wstaje o 6. Chcę się przyzwyczaić i codziennie wstawać i chodzić spać równo.

 

a poza tym... mam cały ogromny kocioł uczuć różnych

Brawo. A jak ruch? Ja właśnie biegałam i jestem zła na czas -.- 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadal przeziębiony, ale nie tak źle jak wczoraj. Przynajmniej trochę odespałem.

18 godzin temu, Catriona napisał(a):

Grypa

To akurat przeziębienie, nie grypa. Umiem je odróżnić.

Choć grypę też kilka razy przechodziłem i to naprawdę ciężko - raz miałem temperaturę trzydzieści dziewięć i osiem kresek mimo brania aspiryny. Jakieś dziesięć lat temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.01.2026 o 21:55, Dalila_ napisał(a):

W sensie ogólnie chodzi o to że każdy wysiłek fizyczny jest 'przyjemny' dla mózgu i ciała

Po moich doświadczeniach z siłownią rok temu nie sądzę. No ale ja jestem asportowy.

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, little angel napisał(a):

siłownia nie ma nic wspólnego ze sportem przyjemnym dla duszy! co ma żelastwo do wytrwałości?? chodzi o sprawność ciała! tylko dwa słowa: piękno i siła:uklon:

No nie. Zdrowe sprawne ciało nie ma za wiele wspólnego z tymi napompowanymi rogalikami :D

Ale żeby nie było, że nie wszyscy duZi mi się nie podobaja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przedwczoraj miałem taki wyrzut energii, stwierdziłem – oho, ketony :D Dziś kupiłem test i faktycznie, wywaliło prawie na maksa (tylko te testy są dla cukrzyków, więc „max” tam pewnie znaczy co innego niż u mnie). Średnio się wyspałem ale nie mam takich skoków i zjazdów cukrowych jak miałem, tylko stabilny poziom energii i motywacji, głód też odczuwam zupełnie inaczej (nie ssie mnie w żołądku tak jak ssało, po prostu czuję się głodny i jest to uczucie które może się utrzymywać godzinami, spokojnie do wytrzymania) choć jem teraz tylko 2x dziennie (a wcześniej minimum 3 posiłki + ciągłe kłapanie dziobem jakichś przekąsek).

 

Znaczy jest dobrze.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja nie byłem na studniówce 😞 Wypadło jakoś niedługo po śmierci mojego brata, zupełnie nie ten czas. Nie mam żadnych wspomnień. Niewiele pamiętam z tamtego czasu, wszystko mi się zlewa. Jakim cudem zdałem maturę to nie wiem. 

Żeby wrócić do tematu wątku i nie spamować - to dzisiaj się czuje zmarznięty. Byłem w pracy pierwszy raz po świętach, a tam zimno (kaloryfery wyłączone na czas zamknięcia (2 tygodnie). Na zewnątrz też niezły mrozik. Więc wróciłem do domu i się dogrzewam

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Dryagan napisał(a):

A ja nie byłem na studniówce 😞 Wypadło jakoś niedługo po śmierci mojego brata, zupełnie nie ten czas. Nie mam żadnych wspomnień. Niewiele pamiętam z tamtego czasu, wszystko mi się zlewa. Jakim cudem zdałem maturę to nie wiem. 

Żeby wrócić do tematu wątku i nie spamować - to dzisiaj się czuje zmarznięty. Byłem w pracy pierwszy raz po świętach, a tam zimno (kaloryfery wyłączone na czas zamknięcia (2 tygodnie). Na zewnątrz też niezły mrozik. Więc wróciłem do domu i się dogrzewam

🥺🥺🥺🥺... 

Opatul się w kocyk

 

Dziś mnie zmogło. I przypomniałeś mi że miałam zjeść kanapke z czosnkiem, ale już zjadłam inną-.-

 

Wkurzają mnie że te emotki się same zamieniają. To miała być przykra emotka

Edytowane przez Dalila_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.01.2026 o 18:25, Dalila_ napisał(a):

Brawo. A jak ruch? Ja właśnie biegałam i jestem zła na czas -.- 

Ruch powolutku. Spacery regularnie robię. Dzisiaj ponad 30 minut. Muszę się wziać z te kąpielówki i na basen jechac 

Jakiś czas temu zdiagnozowano mi schizofrenie, ale czuje się dobrze. A to mój blog autorski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×