Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Purpurowy
7 godzin temu, Jurecki napisał(a):

Ja codziennie biorę na noc 300mg kwetapiny.

Teoretycznie na spanie biorę codziennie tisercin, ale nawet tego nie liczę, bo nic nie daje. Mam w zanadrzu doraźnie zolpidem i estazolam. Tu jest różnie ze skutecznością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stresuję się. 48h wyjazd. Miałem się nie angażować, zrezygnować. No i co? 

Jadę, znowu jadę. Ehhhh a co mi zależy.... Tyle mi zostało, że tam się ktoś ze mną jeszcze liczy bo jestem ciężkim przeciwnikiem. Ciąży mi ta presja. Ludzie patrzą mi na ręce i wyniki. 

No to dwa dni w lesie z dala od czegokolwiek.... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chce mi się zwymiotować i nie mogę, a powinnam. Mnie ten gnój Szczur odruch wymiotny zablokował. A raczej może jakiś odruch został ale zwymiotować nie można. 

Nie chcę Was obrzydzać, ale mnie to dziś męczy cały dzień. 

 

Poza tym się takich rzeczy dowiedziałam, zaraz rozprawa a ten taki zakochany we mnie w Nelyssie, w mojej siostrze, w moim bracie i co On przyznał na zeznaniach, że ma dziecko z moją sąsiadką i Ona o tym nie wie, a faktycznie jak się na dziecko spojrzy to się pięknie uśmiecha jak On. Najlepsze jest to, że Ona tu przyjechała z innego miejsca, przeszłość ma nie za ciekawą lumpiarsko, przestępczą a On tu u mnie od 3 lat dzień w dzień i w Nocy przesiadywał, co robił gdy spałam nie wiem. Siostra mi opowiedziała, że na jakichś melinach bywali razem, a On to potwierdził. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka dni spokoju, miłości i już jebło dziada, wpie*dała mi się w twarz, w usta w oddech, głowę, nie mogę nic zjeść bo mi przeżuwa w ustach. To nie ma znaczenia czy Go kocham czy nie mnie to obrzydza. Jestem w ciąży i potrzebuje coś zjeść, pić a nie czuć gębie Jego mlaskanie, bo On wtedy też ciąże czuję, mnie to gówno obchodzi. Znowu naplułam się, żeby te odczyn wypluć i czuję się bardzo źle. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, Purpurowy napisał(a):

Coraz bardziej potrzebuję pomocy 

Jest coraz gorszej. Ale obiecuję nic dzisiaj nie odwalić. Dobranoc.

 

Trzymam za słowo. W wakacje się wybieram do Warszawy, może akurat na siebie trafimy jak tam bywasz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Po wcześniejszym nocnym zjeździe dzisiaj trochę lepiej.

Powypisywałem do ex, do drugiej z którą mam zakaz kontaktu też i do praktycznie każdego kogo znałem i z kim mam konflikt.

Edytowane przez Purpurowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
23 minuty temu, bei napisał(a):

Terapeuta mi kiedyś powiedzial coś w stylu, że w życiu robi sie różne rzeczy, ale jak już się robi to warto wiedziec po co.

Ja nie wiem po co żyję, a co dopiero po co coś robię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Raffuss napisał(a):

Przede wszystkim dlatego, że jeszcze dość żywe są wspomnienia po moim zwierzaczku. 

 

Rozumiem, ja na początku myślałam zaraz o małym białym kotku, ale uznałam, że żaden już nigdy nie będzie taki jak On, i nie potrafiłabym z nim żyć, wolę obcymi kotami się zajmować, je głaskać, przytulać jak widzę. Zawsze chciałam mieć szczura, ale żyją zbyt krótko. Pewnie dopiero będę mieć zwierzaka jak moje dziecko sobie wybierze jakie by chciało mieć. I pewnie to nie będzie kot, przynajmniej na początku, bo koty dzieci za bardzo nie lubią. Chociaż to też zależy od rasy. 

Mój nie lubił, choć nie robł im krzywdy, ale pokazywał, że jest zazdrosny albo obojętny. Jak siostra przyjeżdżała z córką to szedł sobie spać, choć Ona bardzo chciała się z Nim bawić, zaczepiała go, budziła, ale w ogóle na to nie reagował. Podobało mu się tylko jak go głaszcze, gdy śpi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, You know nothing, Jon Snow napisał(a):

 

Rozumiem, ja na początku myślałam zaraz o małym białym kotku, ale uznałam, że żaden już nigdy nie będzie taki jak On, i nie potrafiłabym z nim żyć, wolę obcymi kotami się zajmować, je głaskać, przytulać jak widzę. Zawsze chciałam mieć szczura, ale żyją zbyt krótko. Pewnie dopiero będę mieć zwierzaka jak moje dziecko sobie wybierze jakie by chciało mieć. I pewnie to nie będzie kot, przynajmniej na początku, bo koty dzieci za bardzo nie lubią. Chociaż to też zależy od rasy. 

Mój nie lubił, choć nie robł im krzywdy, ale pokazywał, że jest zazdrosny albo obojętny. Jak siostra przyjeżdżała z córką to szedł sobie spać, choć Ona bardzo chciała się z Nim bawić, zaczepiała go, budziła, ale w ogóle na to nie reagował. Podobało mu się tylko jak go głaszcze, gdy śpi. 

Widzisz.. a ja jako niemowle spałem z kotką w jednym łóżeczku. Uwielbiała spać ze mną, mimo że miała tylko 3 miesiące więcej niż ja. Nigdy nie zrobiła mi krzywdy. Wszystko zależy.. co zwierzak to inny vibe..

Edytowane przez Raffuss

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słodki to musiał być widok, też bym chciała by moje dziecko, dzieci spały sobie z kotkiem z kotkami, to też chyba od wieku zależy jak jest mały kociak to mu łatwiej zaakceptować dziecko niż dorosłemu. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×