Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Purpurowy
18 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Czyli nie tyle wypadek, co stłuczka. Skoro bez rannych i zabitych.

Zależy jak patrzeć. Sam w tym roku miałem incydent. Zasnąłem podczas jazdy i przy 140 walnąłem w wysepkę, po czym zrobiłem balet przez trzy pasy drogi krajowej i wylądowałem w rowie po drugiej stronie ulicy, kosząc znak drogowy. Poduchy wystrzelone, dwie felgi i opony skasowane, lusterko wyrwane, zbiornik paliwa pęknięty. Ja bez nawet siniaka, bo jestem niemal niezniszczalny fizycznie. Zabitych i rannych nie było, ale stłuczką raczej tego nie nazwę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
17 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Kolizja.

Już prędzej.

Albo w 2013 dachowanie maluchem w trzy osoby. Też bez uszczerbku w ludziach, ale też raczej nie stłuczka. 

Ale najlepiej jakby @Fuji opisał co dokładnie zaszło, to by było wiadomo jak to nazwać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co tam zaszło... to co już drugi raz mam. W tym poprzednim aucie też tak miałem ale było śladu.  Babka mi wjechała w tył jak zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych na światłach. 

Wrąbała mi się w tył. Szlag mnie trafia na coś takiego. 

Ja uważam i jestem bardzo pedantyczny. 

Człowiek dba a tu jeb. 

Ja każdą ryskę widzę, woski nakładam i pilnuję żeby wyglądało jak spod igły a tu taki zonk.

Nie wiadomo jak to teraz ogarnąć. 

Wezwałem policję i to wszystko. Co dalej to jutro się postaram coś dowiedzieć.

Klapa wygięta, zderzak tak samo uszkodzony, listwa chromowana na zderzaku, belka zderzaka lekko ugiętą. 

No dla mnie to totalna masakra. 

Wszystko musi być wymienione na nowe. 

Raz mi też babka przywaliła w poprzednie auto ale śladu nie było a w aucie co we mnie wjechało to zderzak i błotnik poszedł. 

Najgorsze, że świeżo sobie klapę zrobiłem pod kątem konserwacji, nałożyłem ceramikę , wszystko naprawdę było zrobione na lustro...

 

Jak to zobaczyłem to mnie szlag jasny trafił. 

Nawet nie wiem co mam teraz zrobić 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Cień latającej wiewiórki napisał(a):


Druga opcja to naprawa bezgotówkowa, np. w ASO, ale tego nigdy nie robiłem (wolałem dostać kasę na konto i zrobić po swojemu), więc nie wiem jak ta procedura dokładnie wygląda.

 Wybiorę tą opcję. Znajomy tak robił. Oddajesz im, robią. Do tego czasu masz auto zastępcze i już. Masz mieć zrobione i finito.

Emocjonalnie mnie to rozwala.

Ja dbam o rzeczy aż do przesady.

W samochodzie można jeść z podłogi, wszystko zrobione na wysoki połysk a tu widząc takie coś to aż człowiekiem trzęsie z nerwów.

Siedzę od wczoraj struty i się martwię co tu zrobić. 

A już kryzys mijał... to nieeeeee musiało czymś dowalić. Za mało nerwów mam.......?

Szlag mnie trafi jak tego nie zrobią. Ma być identycznie i nic mnie to  nie obchodzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, choć sennie dziś i wczoraj, ciągle bym jak kot spała. W Nocy jadła, chociaż mam tylko zapotrzebowanie na cukier cały czas i kwaśne jogurty, o ogórkach nie myślę ; ) Może jeszcze za wcześnie, a może to w moim przypadku niepotrzebne. 

 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, mrNobody07 napisał(a):

Maga obniżony nastrój. Śnią mi się koszmary , rzeczy i zdarzenia które miały miejsce kilka, kilkanaście lat temu. Są tak realnie odtwarzane podczas snu , że budząc się jestem zlany potem , zdezorientowany i załamany. Jakby ponownie był świadkiem, uczestnikiem tych koszmarnych sytuacji…niby czas leczy rany ale u mnie tak nie jest…te sny są straszne, tak bardzo realne …to jakaś kara że ciągle mi się to odtwarza? Jestem zmęczony tym juz bardzo…

Bierzesz nasenne? Sorry ale brzmisz jakbyś uczestniczył kiedyś w jakimś np. wypadku samochodowym itp. Takie osoby potem często nawiedzają koszmary na ten temat.

2 godziny temu, Fuji napisał(a):

Nawet nie wiem jak się czuję. Staram się już puścić lejce i niech się dzieje co chce.

 

Doskonale Cię rozumiem. Tak samo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

10 minut temu, mrNobody07 napisał(a):

Nie biorę nasennych od kilku miesięcy…no traumatyczne zdarzenia mnie zamęczają od kilku ładnych lat

 

Traumatyczne to dla mnie głównie wojna, wypadek, śmierć, gwałty, bankructwo, zdrady. Czy lekarz stwierdził że faktycznie przeżyłeś coś traumatycznego czy może w twojej głowie urosło do takiej rangi. Nie żebym podważała twoje odczucia, ale część osób zwyczajnie użala się i roztkliwia niepotrzebnie nad sobą - non stop pielęgnując swoje rany.

 

Jak ci się usypia bez nasennych? Ja mam ostatnio problemy ze spaniem. 

 

Może bierzesz jakies przeciwdepresyjne że masz częste i realistyczne sny? Ponoć po tych lekach są takie często występujace i barwne marzenia senne.

Edytowane przez mała_mi123
A

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

 

 

Traumatyczne to dla mnie głównie wojna, wypadek, śmierć, gwałty, bankructwo, zdrady. Czy lekarz stwierdził że faktycznie przeżyłeś coś traumatycznego czy może w twojej głowie urosło do takiej rangi. 

 

Niestety nie tylko takie czynniki wpływają na przeżycia traumatyczne. Ale fakt, by to stwierdzić, najlepiej zdiagnozować u właściwej osoby. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Raffuss napisał(a):

Niestety nie tylko takie czynniki wpływają na przeżycia traumatyczne. Ale fakt, by to stwierdzić, najlepiej zdiagnozować u właściwej osoby. 

Dokładnie. I możliwe że to co dla jednej wrażliwej osoby jest trauma, dla innej twardej jest tylko wzruszeniem ramionami. Każdy jest inny. Przykro się czyta jak ktoś wspomina że ma długoletnie traumy, które go katują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem Ci wrażliwi nawet nadwrażliwi, o ile są inteligentni, albo ich to tak zahartowało, nie rozpamiętują ciągle, i są twardsi choć to do nich wraca. A Ci co wzruszają ramionami, żadnych traum nie mają. Chyba, że je skrywają w środku i nigdy prawdy nie pokazują. Można być twardym i wrażliwym, można też być po prostu przewrażliwionym na swoim punkcie. Chociaż zwykle wbrew pozorom najbardziej delikatnie, przewrażliwieni są ci twardzi oprawcy. Ktoś ich skrzywdził czymś kiedyś i potem krzywdzą innych. 

 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mało dzisiaj spałem. Późno położyłem się spać, a pogoda też robi swoje. Niech już te burze się przetoczą żeby mieć w końcu znośniejsze powietrze. 

6 godzin temu, Małgorzata999997 napisał(a):

Czasami tak jest wszyscy o czymś myślimy.

Też raz tak a raz siak.

Może być sorry że dzisiaj odpisuje nie miałam czasu patrzeć.

Ja się nie gniewam 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj może będzie ładniejszy dzień może będzie ciepło w końcu.

Pozdrawiam wszystkich.

Aha jak tam wizyta wszystkie w porządku? @Verinia bo ostatnio byłaś zła na mnie. Bo pisałaś że 3 masz to dlatego pytam nie żebym była wścibska tylko tak czy jak jest.

Edytowane przez Małgorzata999997

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×