Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio najbardziej mnie dobija poczucie ogromnej samotności wynikającej z alienacji, życia wśród obcych. Jestem wyobcowany nie dlatego, że mam nerwicę/depresję, ale dlatego, że większość ludzi jest dla mnie obca. Jak w: oni są do siebie podobni (i mają podobne zwyczaje), ale nie są podobni do mnie :( .

 

Mam tego już dosyć...

Chciałbym się wreszcie znaleźć wśród swoich :cry: ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I ja tak mam... Wyalienowana z wyboru, bo mi nie pasują ludzie znajdujący się wokół mnie...

Mam tego już dosyć...

Chciałbym się wreszcie znaleźć wśród swoich :cry: ...

Ja też, ale nie da się zmienić ludzi na siłę :( Można tylko szukać ludzi podobnych do siebie, ale i tak czuję się kaleką towarzyską, bo zawsze udaję, udaję, udaję :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też czuje sie wyalienowany wszyscy ludzie których znałem lub znam na realu sąinnni ode mnie....czuje się jakbym ja żył w innym świecie a oni w normalnym.....oni potrafią gadać o głupotach a ja nie....oni są zdolni ja nie....większośc ludzi doszła do czegoś....ja oczywiście nie............

gdybym na rea;u spotkał sobe podobnado mnie było by mi łatwiej to wszystko znieść... :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I ja tak mam... Wyalienowana z wyboru, bo mi nie pasują ludzie znajdujący się wokół mnie...

A dlaczego Ci nie pasują?

 

ale i tak czuję się kaleką towarzyską, bo zawsze udaję, udaję, udaję :/

tzn?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorrow otóż nie pasują mi, bo ja mam problemy emocjonalne i zawsze będę niezrozumiana :/ Albo jestem wrogo nastawiona do ludzi i odnoszę wrażenie, że wszyscy są beznadziejni, puści, powierzchowni, a jak mam lepszy dzień to zdarza mi się myśleć, że przecież tak nie jest, że wszyscy ludzie są z natury są dobrzy, etc. Same skrajności jak widzisz. Tego nie idzie pogodzić.

Dalej, irytuje mnie gadanie o pierdołach i nic nie znaczących rzeczach... Np. co ja dzisiaj ugotuje na obiad (moja mama). Poza tym mam jedną przyjaciółkę, z którą mogę naprawde SZCZERZE porozmawiać. A tak to stronię od ludzi... A jeśli już się ktoś nawinie, to udaje pewną siebie, fajną i zabawną oraz że wszystko jest w porządku, a bynajmniej nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sorrow

Dalej, irytuje mnie gadanie o pierdołach i nic nie znaczących rzeczach... Np. co ja dzisiaj ugotuje na obiad (moja mama). .

 

Hehe,skąd ja to znam.Też nie znoszę gadania o pierdołach (gadania dla samego gadania) i ogólnie jestem małomówny,jeśli coś mówię,to oczymś konkretnym.A ja już myślałem,że jestem sam,bo mam tak samo jak Ty whisper.Jedni mówią,że nie jestem otwarty,inni z kolei,że się przesadnie uzewnętrzniam.Też się czuję jak rozbitek z innej planety,jakbym żył w ogóle w innym świecie niż ludzie,którzy mnie otaczają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Normalne jest to, że jestm nienormalna...czuje się źle wśród innych osób i jeszcze gorzej, gdy jestem sama

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×