Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Illi

Moje emocje- czy mam do tego prawo?

Rekomendowane odpowiedzi

Większość ludzi odczuwa emocje. W zależności od sytuacji są one róże, jednak dwie osoby w tym samym zdarzeniu mogą czuć kompletnie co innego. Dlaczego czasami pojawiają się dwie skrajne odczucia przy tej samej sytuacji? Co ma na to wpływ? Nasz bagaż doświadczeń? Czy mam prawo czuć złość, nawet jeśli wiem że jest to nieadekwatne? Czy mogę czuć zażenowanie, jeśli wszyscy w koło czują coś innego? Zdaję sobie sprawę, że moje reakcje są często przesadzone i niedobrane do zdarzenia, przez co często czuję wstyd. Czy mam prawo odczuwać wszystko po swojemu? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że nie mamy wpływu na emocje w momencie w którym się pojawiają. Emocja po prostu przychodzi i odchodzi, tak jak wszystkie inne myśli. Trudno jest nie mieć prawa do czegoś co nie zależy od nas. Warto natomiast analizować sytuacje w których pojawiają się nieadekwatne/niechciane emocje żeby spróbować dowiedzieć się dlaczego się pojawiają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Illi oczywiście, że masz prawo do własnych emocji. Skąd założenie, że są one nieadekwatne? Skąd wiesz, co czują inni? Emocje czy reakcje na dane zdarzenie to konsekwencja życiowego bagażu. Możesz nad tym pracować. Niemniej jednak nikt nie ma prawa zabraniać Ci czuć i reagować po swojemu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith nie wiem co czują inni, ale czasami widać reakcje. Ktoś się cieszy, a ja czuję strach. Dosyć przeciwne odczucia. Zakładając, że na grupę 100 osób 99 się cieszy, a ja nie dochodzę do wniosku, że jest to nieadekwatne. 

Przeczytałam teraz x Twoich postów do mnie. Czuję złość do Ciebie, dosyć dużą, nawet bardzo. Uważasz, że to odpowiednie uczucie? 
Jeśli nikt nie ma prawa zabraniać czuć, to dlaczego niektórzy to robią ? Może po prostu odczuwam coś źle.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Illi no dotknęłam drażliwego tematu i w swoich postach ogólnie takich dotykam, więc złość jest tak naprawdę na miejscu. Tylko czy to złość faktycznie na mnie czy tak naprawdę na to, o czym mówię i że jest to w jakis sposób bolesne i nieprzepracowane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith na pewno to co mówisz jest bolesne, ale na pewno pojawia się złość.. i nadal uważam, że na Ciebie. przepraszam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Illi napisał:

@Lilith na pewno to co mówisz jest bolesne, ale na pewno pojawia się złość.. i nadal uważam, że na Ciebie. przepraszam.

Wiesz, miałam taką sytuację na terapii, kiedy terapeutka powiedziała mi jak widzi pewną sytuację, a ja się na Nią wściekłam. Czułam do Niej realną złość i wyrzuty, że źle zrozumiała, to o czym mówię. Z biegiem czasu jednak jak zaczęłyśmy nad tym pracować ( jak się w końcu zaczęłam do Niej odzywać ), to wyszło, że to nie złość na Nią, ale z powodu tego, że miała rację...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Lilith napisał:

z powodu tego, że miała rację...

Może kiedy do tego dojdę.

Na razie czuje jakby mi ktoś wbijał szpilki. Mam ochotę płakać ale... przecież ja nie płacze. Od małego słyszałam, że to oznaka słabości.. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Illi napisał:

Od małego słyszałam, że to oznaka słabości..

Też mi to wmawiali. Płacz jednak przynosi ulgę i czasami trzeba. Bardzo dużo wtedy z człowieka wychodzi. 

 

4 godziny temu, Illi napisał:

Może kiedy do tego dojdę.

Na razie czuje jakby mi ktoś wbijał szpilki.

Nikt nie chce dla Ciebie źle, a już na pewno nie ja. Domyślam się, że teraz odbierasz to inaczej, czujesz inaczej, myślisz inaczej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca rozumiem, kto miałby udzielać lub odbierać prawo do odczuwania emocji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.07.2020 o 19:28, stass napisał:

Nie do końca rozumiem, kto miałby udzielać lub odbierać prawo do odczuwania emocji?

Myślę, że to tylko i wyłącznie kwestia danej osoby i  tego, na co sama sobie pozwala. Ograniczenia w tej materii nadajemy sobie sami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.07.2020 o 16:00, Lilith napisał:

Myślę, że to tylko i wyłącznie kwestia danej osoby i  tego, na co sama sobie pozwala. Ograniczenia w tej materii nadajemy sobie sami.

Zdecydowanie sami nakładamy na siebie ograniczenia, jednak ciekawi mnie skąd one się biorą.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Illi napisał:

Zdecydowanie sami nakładamy na siebie ograniczenia, jednak ciekawi mnie skąd one się biorą.. 

Wpojone przez rodziców, otoczenie, sytuacje, które przeżyliśmy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie też ten temat ciekawi. Czy mamy prawo do negatywnych emocji. Które emocje są dobre, a które złe. Lepiej być tym kochającym i wyrozumiałym, niż być ciągle w konflikcie i awersji do każdego. Poza tym nawet gdy adekwatne są bolesne. Złoszczenie się jest nieprzyjemne, więc czy w ogóle  warto. Tłumienie złości też jest nieprzyjemne, więc sytuacja podbramkowa.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sprawie odczuwania emocji, każdy ma prawo do dowolnych emocji z dowolnych powodów.

W sprawie okazywania emocji będąc na osobności, każdy ma prawo do dowolnego sposobu uzewnętrzniania dowolnych emocji z dowolnych powodów.

W sprawie okazywania emocji przy innych ludziach, zależy z jakimi ludźmi się przebywa i w jakiej sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, mark123 napisał:

W sprawie okazywania emocji przy innych ludziach, zależy z jakimi ludźmi się przebywa i w jakiej sytuacji.

Czasami trudno jest ukryć to co czujemy. Czasami wystarczy impuls, aby coś poczuć i na to zareagować! Często niewłaściwie w moim przypadku. Albo przynajmniej inaczej, niż inni na to reagują. 
Nawet jeśli stłumimy w sobie reakcję, to nadal emocje mogą być odmienne od innych.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, naftan_limes napisał:

 Które emocje są dobre, a które złe. 

Nie ma dobrych i złych emocji są po prostu emocje. To że odczuwamy złość to nie znaczy że jest źle. Tylko trzeba się zastanowić o czym nam mówi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym wierzyć, że nie ma złych emocji. To jest ta idealistyczna i zarazem jakaś cyniczna filozofia, że zło nie istnieje. Że wszystko jest dobre takie jakie jest.

 

Niestety często ranimy innych ludzi pod wpływem emocji. Może się pojawić jakaś pogarda, złośliwość, gniew. Często też ranimy samych siebie pogrążając się w tym co negatywne. Lepiej być tym szczęśliwym człowiekiem pełnym pasji życia, czy zdziadziałym narzekaczem.

I może te emocje mają swoją przyczynę, swoje miejsce. Coś nam się nie podoba, czujemy awersje może słuszcznie.

 

Tylko czy nie da się lepiej? Może da się wyzwolić z negatywnych uczuć i zawsze patrzeć w dobrą stronę.

 

To jest istotny temat, bo porusza wątek dobra i zła.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@naftan_limes jeżeli już dążymy do dzielenia i rozgraniczania emocji to właściwsze jest rozróżnianie ich jako pozytywne i negatywne czyli w jaki sposób je odczuwamy ale wszystkie służą naszemu zdrowiu i sa potrzebne. Emocje pełnia funkcje informacyjną w życiu. Sygnalizuja nam znaczenie danej sytuacji i jej wagę dla nas. Weźmy np strach w moim mniemaniu bardzo nieprzyjemne uczucie a jednocześnie mówi nam i uświadamia zagrożenie, niejednokrotnie ratuje życie. Jeżeli chodzi o złość ona też mówi o czymś istotnym co zadziało się w danej sytuacji np że nasze granice zostały przekroczone. Nie powinno się unikać negatywnych emocji ale można zadbać aby one były dla nas i  innych jak najmniej niekorzystne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Lunaa napisał:

właściwsze jest rozróżnianie ich jako pozytywne i negatywne czyli w jaki sposób je odczuwamy ale wszystkie służą naszemu zdrowiu i sa potrzebne.

Moja terapeutka zawsze mi mówi, że nie ma negatywnych emocji, jak już to są trudne, bo nawet one nas o czymś informują, a jakby były negatywne to by nam tylko szkodziły/były niepotrzebne. Co do reszty się zgodzę z Tobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, acherontia-styx napisał:

Moja terapeutka zawsze mi mówi, że nie ma negatywnych emocji, jak już to są trudne... 

Owszem trudne...negatywne w sensie odczuwania dla nas. Myślę, że w gruncie rzeczy chodzi nam o to samo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z moich obserwacji wynika, że największe przyzwolenie społeczne panuje na okazywanie złości i nienawiści. Wręcz niektórzy uważają, że złość i nienawiść to jedyne emocje, do których człowiek może mieć prawo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, mark123 napisał:

Z moich obserwacji wynika, że największe przyzwolenie społeczne panuje na okazywanie złości i nienawiści. Wręcz niektórzy uważają, że złość i nienawiść to jedyne emocje, do których człowiek może mieć prawo.

Gdzie to zaobserwowałeś i kto uważa że jedyne emocje do których może mieć prawo to złość i nienawiść? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Lunaa napisał:

Gdzie to zaobserwowałeś i kto uważa że jedyne emocje do których może mieć prawo to złość i nienawiść? 

 

gdzie? w życiu

kto? różni ludzie

 

dziwne pytania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, mark123 napisał:

Z moich obserwacji wynika, że największe przyzwolenie społeczne panuje na okazywanie złości i nienawiści. Wręcz niektórzy uważają, że złość i nienawiść to jedyne emocje, do których człowiek może mieć prawo.

Nie zgadzam sie z tym kompletnie. Piszesz bzdury, nie pierwszy raz zresztą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×