Skocz do zawartości
Nerwica.com

SERTRALINA (ApoSerta, Asentra, Asertin, Miravil, Sastium, Sertagen, Sertralina Krka, Sertranorm, Seraloft, Stimuloton, Zoloft, Zotral)


shadow_no

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

127 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      76
    • Nie
      31
    • Zaszkodziła
      20


Rekomendowane odpowiedzi

@Lucy32ale myślę że kiedy bierze się antydepresanty od lat to nie ma potrzeby zaczynać nowego od najniższej dawki, wiesz, mózg i receptory już wyrobione, organizm przywykły do zwiększonego poziomu serotoniny itd. Lekarze do których chodziłem prawie nigdy nie kazali mi powoli wchodzić na dawkę docelową tylko od razu z grubej rury. Jak mi babka dała duloksetynę to tylko kilka dni miałem być na 30 mg a jak ostatnio poprosiłem dra o wenlę dał mi 225 mg i nara. Wiadomo, to lekarz decyduje zawsze (tzw. oficjalnie) 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, rixaa napisał(a):

Hejjj.. Liczę że może mi coś podpowiecie.. Biorę asentre 50mg (czasem było 100mg) już kupę lat plus od 3 lat mała dawkę pregabaliny.. Na zaburzenia lękowe i agorafobie No i było fajnie serio ale od jakiegoś czasu zaczęłam sobie zapominać o asentrze brałam sobie co drugi trzeci dzień (teraz wiem głupota!) ale było dobrze więc nie czułam się źle.. Potem doszło zwolnienie z pracy.. Siedzenie w domu, któregoś dnia z 3 tyg temu jechałam do lekarki i dostałam okropnego ataku paniki nie mogłam się długo uspokoić.. No i się zaczęło.. Coraz gorzej bylo wyjść gdzieś jechać.. Od 9 dni biorę asentre regularnie już choć przyznam szczerze że nie cała tabletkę.. Jakieś 40mg może.. Ale od 9 dni jest koszmar.. Wiem że pewnie lek musi się od nowa wkręcić.. Ale pierwsze dni to były ataki za atakiem, dalej czuje jakieś ciągle napięcie, nocne poty, chce mi się płakać..czuję się uwięziona w domu.. A lekarz powiedział żeby zwiększyć do 100mg no narazie to ja nie dam rady nic zwiększyć... Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Kiedy ten lęk minie? Czy to dalej adaptacja do leku? Bardzo mnie to ogranicza.. Proszę o pomoc :((

Ale poczekaj, bo nie zrozumiałem. Czy gdy zapominałaś brać regularnie to finalnie przestałaś brać w ogóle? I teraz wchodzisz od nowa?

 

Jeśli tak to wchodzenie zawsze wiąże się z pogorszeniem stanu i 2-3 tygodnie to taki czas zazwyczaj mocnych jazd, które są... normalne. Natomiast jeśli po kolejnych tygodniach już na docelowej dawce nie widzisz poprawy, to warto rozważyć  konsultację i zmianę leku na coś innego. Też brałem Asentrę wiele lat i ona przestała na mnie w pewnym momencie działać. Ale to możesz sprawdzić tylko wchodząc na docelową dawkę i utrzymując się tam jakiś czas.

A jak długo sumarycznie bierzesz Asentrę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, rixaa napisał(a):

Hejjj.. Liczę że może mi coś podpowiecie.. Biorę asentre 50mg (czasem było 100mg) już kupę lat plus od 3 lat mała dawkę pregabaliny.. Na zaburzenia lękowe i agorafobie No i było fajnie serio ale od jakiegoś czasu zaczęłam sobie zapominać o asentrze brałam sobie co drugi trzeci dzień (teraz wiem głupota!) ale było dobrze więc nie czułam się źle.. Potem doszło zwolnienie z pracy.. Siedzenie w domu, któregoś dnia z 3 tyg temu jechałam do lekarki i dostałam okropnego ataku paniki nie mogłam się długo uspokoić.. No i się zaczęło.. Coraz gorzej bylo wyjść gdzieś jechać.. Od 9 dni biorę asentre regularnie już choć przyznam szczerze że nie cała tabletkę.. Jakieś 40mg może.. Ale od 9 dni jest koszmar.. Wiem że pewnie lek musi się od nowa wkręcić.. Ale pierwsze dni to były ataki za atakiem, dalej czuje jakieś ciągle napięcie, nocne poty, chce mi się płakać..czuję się uwięziona w domu.. A lekarz powiedział żeby zwiększyć do 100mg no narazie to ja nie dam rady nic zwiększyć... Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Kiedy ten lęk minie? Czy to dalej adaptacja do leku? Bardzo mnie to ogranicza.. Proszę o pomoc :((

Powinno sie zaladowac za jakis czas.No błędem bylo takie branie w kratke ale coz ,czasem czlowiek sie zapomina.Moze ta dawka 100mg jaka ci lekarz proponuje ,byla by w tej sytuacji takim natychmiastowym Boostem wzmacniajacym dzialanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, zburzony napisał(a):

@Lucy32ale myślę że kiedy bierze się antydepresanty od lat to nie ma potrzeby zaczynać nowego od najniższej dawki, wiesz, mózg i receptory już wyrobione, organizm przywykły do zwiększonego poziomu serotoniny itd. Lekarze do których chodziłem prawie nigdy nie kazali mi powoli wchodzić na dawkę docelową tylko od razu z grubej rury. Jak mi babka dała duloksetynę to tylko kilka dni miałem być na 30 mg a jak ostatnio poprosiłem dra o wenlę dał mi 225 mg i nara. Wiadomo, to lekarz decyduje zawsze (tzw. oficjalnie) 🙂

@zburzony pewnie tak jest,moj lekarz jednak zawsze mi kazal brac od najmniejszej dawki,chyba tylko raz byl przeskok ,nie pamietam dokladnie ale chyba wlasnie z esci na sertraline,bo bralam wtedy esci w kroplach 8mg.Cos tak kojarze .Bo nie schodzilam z tych kropli,tylko byl jakis przeskok na inny lek.Moge sie mylic czy to byla sertra czy cos innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ale poczekaj, bo nie zrozumiałem. Czy gdy zapominałaś brać regularnie to finalnie przestałaś brać w ogóle? I teraz wchodzisz od nowa?

 

Jeśli tak to wchodzenie zawsze wiąże się z pogorszeniem stanu i 2-3 tygodnie to taki czas zazwyczaj mocnych jazd, które są... normalne. Natomiast jeśli po kolejnych tygodniach już na docelowej dawce nie widzisz poprawy, to warto rozważyć  konsultację i zmianę leku na coś innego. Też brałem Asentrę wiele lat i ona przestała na mnie w pewnym momencie działać. Ale to możesz sprawdzić tylko wchodząc na docelową dawkę i utrzymując się tam jakiś czas.

A jak długo sumarycznie bierzesz Asentrę?

Nie było tak że przestałam brać w ogóle ale jak brałam np co 3 dni długi czas to chyba mój organizm czuł jakbym schodziła z dawki i miał jej coraz mniej.. I teraz jak weszłam na regularna dawke to czuje te objawy mocniej jakbym zwiększyła dawkę albo zaczęła od początku sama nie wiem.. Asentre biorę z 10 lat na pewno ale lekarz nigdy nie kazał odstawiać mówił że na pewno działa w tle 

13 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Powinno sie zaladowac za jakis czas.No błędem bylo takie branie w kratke ale coz ,czasem czlowiek sie zapomina.Moze ta dawka 100mg jaka ci lekarz proponuje ,byla by w tej sytuacji takim natychmiastowym Boostem wzmacniajacym dzialanie.

Boję się że może się pogorszyć.. A póki co nie jest za ciekawie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, rixaa napisał(a):

Nie było tak że przestałam brać w ogóle ale jak brałam np co 3 dni długi czas to chyba mój organizm czuł jakbym schodziła z dawki i miał jej coraz mniej.. I teraz jak weszłam na regularna dawke to czuje te objawy mocniej jakbym zwiększyła dawkę albo zaczęła od początku sama nie wiem.. Asentre biorę z 10 lat na pewno ale lekarz nigdy nie kazał odstawiać mówił że na pewno działa w tle 

Te leki mają długi czas utrzymywania się w organizmie. Branie w kratkę nie powoduje, że lek stracił moc. Za to zwiększenie dawki często wiąże się ze skutkami ubocznymi i nasileniem objawów (nie aż tak jak przy wchodzeniu od zera ale jednak).

10 lat to długo. Mi sertralina/asentra przestała pomagać po krótszym czasie i już żadna dawka nie pomagała. Musiałem zmienić na paroksetynę, którą to z kolei teraz przyjmuje już chyba ponad 10 lat i jest git. Można z niej schodzić i wchodzić i zawsze ratuje dupe. Wg mnie jeśli już jesteś jakiś czas na docelowej dawce i ona nie działa to sru do lekarza i zasugeruj zmianę. Sertralina czasem przestaje dawać pożądany efekt niestety

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@rixaamyślę że powinnaś zacząć brać 100 mg jak zalecił lekarz, to i tak tylko połowa maksymalnej dawki. Możliwe że twoje obecne problemy uspokoją się przy wyższej dawce, jeśli bierzesz (no z przerwami ale jednak) ten lek od dawna to wejście na 100 nie powinno pogorszyć twojego stanu, raczej przeciwnie.

A pregabalinę nadal bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, zburzony napisał(a):

@rixaamyślę że powinnaś zacząć brać 100 mg jak zalecił lekarz, to i tak tylko połowa maksymalnej dawki. Możliwe że twoje obecne problemy uspokoją się przy wyższej dawce, jeśli bierzesz (no z przerwami ale jednak) ten lek od dawna to wejście na 100 nie powinno pogorszyć twojego stanu, raczej przeciwnie.

A pregabalinę nadal bierzesz?

Tak biorę ale tylko raz dziennie 75mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzicie a ja dalej nie zacząłem setraliny narazie wchodzę pomału na pregabaline jestem na 50 mg rano i 75 mg wieczorem oraz 3,75 mg mirtazapiny (okruszek) bo jak wyzerowałem zero snu i jakieś mocne jazdy w nocy. 
 

co robić jak tu takie perturbacje opisujecie. 
Czy każde SSRI na wejściu musi dawać aż takie duże skutki uboczne … 

Ja też mam wskazanie od lekarza wchodzić powoli od 25 mg . 
dziś napisałem do doktora żeby przyspieszyć konsultacje bo mam wrażenie że ja bardzo źle reaguje na SSRI. 
taki Brintelix który wg literatury ma najmniej skutków ubocznych tak mnie przetrzepał przez 3 miesiące że nie wiem co. 
 

A wcześnie (dwa lata temu) po zmianie z  wenli i mirtazapiny (15 mg)  na Britelix i zostawiona Mirtazapina wyciągnął mnie książkowo praktycznie w 2 tygodnie - i ani nie odczułem zmiany leków nawet odczułem natychmiastową ulgę i poprawę w procentach na 30 % a w dwa tygodnie to już było dzień a noc. 

 

A teraz tak się boje tych skutków ubocznych - podczas brania britelixu normalnie miałem wrażenie że mnie odcięło od rzeczywistości itd dużo skutków (lub objawowy kto to wie) z którymi nie mogłem sobie poradzić .

i co tu robić jak człowiek aż tak źle reaguje i jeszcze ma teraz strach przed nowym lekiem. 

I jeszcze sytuacja taka że człowiek nie może zrezygnować z obowiązków. Mimo że teraz ledwo je wykonuje ale coś robię …. Ale ledwo zipie … 

Nie miałem lęków wychodzenia  na zewnątrz do sklepów itd a podczas bycia na Britelixie doszły takie lęki itd jakież zawroty głowy itd dziwne widzenie jakby odrealnienie , dzwonienie w głowie (świerszcze, szumy) itp itd  a teraz od tygodnia zero Britelixu  i jakby część tych skutków objawów była lżejsza, ale i tak jest źle ….

 

co robić ludzie ?  

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

Widzicie a ja dalej nie zacząłem setraliny narazie wchodzę pomału na pregabaline jestem na 50 mg rano i 75 mg wieczorem oraz 3,75 mg mirtazapiny (okruszek) bo jak wyzerowałem zero snu i jakieś mocne jazdy w nocy. 
 

co robić jak tu takie perturbacje opisujecie. 
Czy każde SSRI na wejściu musi dawać aż takie duże skutki uboczne … 

Ja też mam wskazanie od lekarza wchodzić powoli od 25 mg . 
dziś napisałem do doktora żeby przyspieszyć konsultacje bo mam wrażenie że ja bardzo źle reaguje na SSRI. 
taki Brintelix który wg literatury ma najmniej skutków ubocznych tak mnie przetrzepał przez 3 miesiące że nie wiem co. 
 

A wcześnie (dwa lata temu) po zmianie z  wenli i mirtazapiny (15 mg)  na Britelix i zostawiona Mirtazapina wyciągnął mnie książkowo praktycznie w 2 tygodnie - i ani nie odczułem zmiany leków nawet odczułem natychmiastową ulgę i poprawę w procentach na 30 % a w dwa tygodnie to już było dzień a noc. 

 

A teraz tak się boje tych skutków ubocznych - podczas brania britelixu normalnie miałem wrażenie że mnie odcięło od rzeczywistości itd dużo skutków (lub objawowy kto to wie) z którymi nie mogłem sobie poradzić .

i co tu robić jak człowiek aż tak źle reaguje i jeszcze ma teraz strach przed nowym lekiem. 

I jeszcze sytuacja taka że człowiek nie może zrezygnować z obowiązków. Mimo że teraz ledwo je wykonuje ale coś robię …. Ale ledwo zipie … 

Nie miałem lęków wychodzenia  na zewnątrz do sklepów itd a podczas bycia na Britelixie doszły takie lęki itd jakież zawroty głowy itd dziwne widzenie jakby odrealnienie , dzwonienie w głowie (świerszcze, szumy) itp itd  a teraz od tygodnia zero Britelixu  i jakby część tych skutków objawów była lżejsza, ale i tak jest źle ….

 

co robić ludzie ?  

 

 

 

@Pablo18k2 przelam wkoncu ten strach i wchodz na sertralne.Moje gadanie o ubokach,to tylko moje doswiadczenie.Ja mysle ze u ciebie na pewno bedzie lepiej,i wycofaja sie niektore objawy ktore teraz masz.

Wiem ze latwo sie mowi  odwagi,ale jak nie sprobujesz,to nie bedziesz wiedzial.A nóż to wlasnie bedzie twoj dobry lek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

Czy każde SSRI na wejściu musi dawać aż takie duże skutki uboczne … 

Niestety tak to wygląda. Żeby było lepiej to zwykle jest czasowo trochę mniej lub bardziej gorzej. 

 

9 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

I jeszcze sytuacja taka że człowiek nie może zrezygnować z obowiązków. Mimo że teraz ledwo je wykonuje ale coś robię …. Ale ledwo zipie … 

Jeśli lekarz nie dał np. benzo na wytrzymanie pierwszych dni to zaciskasz zęby i na automacie mimo wszystko, na siłę walczysz. Ja jestem przeciwnikiem benzo więc zwykle przy zmianach dawek jest taki właśnie kosmos negatywny i niestety wymaga to walki każdego dnia. Ale później jest git więc warto 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, shadow_no napisał(a):

Niestety tak to wygląda. Żeby było lepiej to zwykle jest czasowo trochę mniej lub bardziej gorzej. 

 

Jeśli lekarz nie dał np. benzo na wytrzymanie pierwszych dni to zaciskasz zęby i na automacie mimo wszystko, na siłę walczysz. Ja jestem przeciwnikiem benzo więc zwykle przy zmianach dawek jest taki właśnie kosmos negatywny i niestety wymaga to walki każdego dnia. Ale później jest git więc warto 

Ja tez niestety zawsze wchodze na żywca.Moj lekarz twierdzi ze benzo maskuja działanie leków,i  nie mozna  zaobserwować ich dzialania.No i tak trzy tyg na Amitryptylinie ,bez znieczluenia to byl Armagedon.

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, shadow_no napisał(a):

Niestety tak to wygląda. Żeby było lepiej to zwykle jest czasowo trochę mniej lub bardziej gorzej. 

 

Jeśli lekarz nie dał np. benzo na wytrzymanie pierwszych dni to zaciskasz zęby i na automacie mimo wszystko, na siłę walczysz. Ja jestem przeciwnikiem benzo więc zwykle przy zmianach dawek jest taki właśnie kosmos negatywny i niestety wymaga to walki każdego dnia. Ale później jest git więc warto 

Dzięki za odpowiedź i właśnie to jest olbrzymi problem ehhhhh

3 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Ja tez niestety zawsze wchodze na żywca.Moj lekarz twierdzi ze benzo maskuja działanie leków,i  nie mozna  zaobserwować ich dzialania.No i tak trzy tyg na Amitryptylinie ,bez znieczluenia to byl Armagedon.

Tak wiem ale boje sie całkowitego uziemienia i odcięcia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, shadow_no napisał(a):

Niestety tak to wygląda. Żeby było lepiej to zwykle jest czasowo trochę mniej lub bardziej gorzej. 

 

Jeśli lekarz nie dał np. benzo na wytrzymanie pierwszych dni to zaciskasz zęby i na automacie mimo wszystko, na siłę walczysz. Ja jestem przeciwnikiem benzo więc zwykle przy zmianach dawek jest taki właśnie kosmos negatywny i niestety wymaga to walki każdego dnia. Ale później jest git więc warto 

Mam pregabaline teraz i ja biorę oraz mam jakieś benzo ale też nie chce używać wziąłem może z 4 tabsy po połówce w ciągu półtora miesiąca . 
 

Boję się całkowitego uziemienia. Doktor też sugerował wenlafaksyne ale stanęło na setraline. Wenlafaksyne brałem dwa lata temu i z tego co pamiętam bardzo źle reagowałem też przez prawie 2 miesiące. 
 

ehhhh ale to jest wszystko porąbane bez leków źle u mnie na lekach było przez 3 miesiące jeszcze gorzej …. 
 

Kuźwa wiem że pewnie bez antydepresanty się nie obejdzie. Chciałem pozałatwiać kilka spraw i zacząć a teraz część spraw się przeciągnęła i znowu dupa … 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pablo18k2 napisał(a):

Boję się całkowitego uziemienia. Doktor też sugerował wenlafaksyne ale stanęło na setraline. Wenlafaksyne brałem dwa lata temu i z tego co pamiętam bardzo źle reagowałem też przez prawie 2 miesiące. 

Jeśli masz lęki to nad wenlą to się zastanów 10x zanim się zdecydujesz. Ja fatalnie na nią zareagowałem jeśli chodzi o lękową. Spoko jest w depresji i zaburzeniach nastroju ale lęki to ja miałem okropne na niej. U mnie na silne lęki sprawdza się jedynie paroksetyna. Ale na cokolwiek byś się nie zdecydował to potrzeba czasu na to, żeby się to wkręciło.

Tutaj ciężko to przeskoczyć więc im szybciej to zaakceptujesz i sobie na to pozwolisz tym lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, shadow_no napisał(a):

Jeśli masz lęki to nad wenlą to się zastanów 10x zanim się zdecydujesz. Ja fatalnie na nią zareagowałem jeśli chodzi o lękową. Spoko jest w depresji i zaburzeniach nastroju ale lęki to ja miałem okropne na niej. U mnie na silne lęki sprawdza się jedynie paroksetyna. Ale na cokolwiek byś się nie zdecydował to potrzeba czasu na to, żeby się to wkręciło.

Tutaj ciężko to przeskoczyć więc im szybciej to zaakceptujesz i sobie na to pozwolisz tym lepiej


właśnie o to chodzi że bez leków nie miałem aż takich lęków raczej miałem wkręty że sobie nie radzę zrobiłem się nerwowy, zacząłem wyolbrzymiać drobne sprawy do wielkości problemów itd zaczęła mi spadać koncentracja trochę , czułem się trochę zmęczony psychicznie ale fizycznie było ok . 
 

a na lekach (Britelix, potem dołączenie pregabaliny) doszły zaburzenia widzenia, postrzegania , brak jakby skupienia wzroku - to na samym Britelixie już tak było jakby odcinało mnie od rzeczywistości ledwo łaziłem prawie zero kontaktu było ze mną i zacząłem się  skupiać tylko na skutkach i moich odczuciach tych złych, w dodatku doszły to buczenie w głowie (dzwonienie , świętsze, syczenie ) do dodatkowo strasznie męczyło mnie (nadal jest ale dużo dużo mniejsze) , rozwalenie snu - pregabalina za bardzo nie pomagała , była zmiana pręgi na Mirtor - sen trochę lepszy ale bez uczucia wypoczynku. 
 

a teraz to część z tego została i doszła wg mnie większa depresja - chodź ja już mam problem odróżnić co jest objawem, co skutkiem ubocznym .

 

Juz nie mówię o innych podczas leków (w sensie Britelixu) jpotach nocnych jak i w dzień śmierdzących strasznie i pewnie jeszcze dużo bo miałem ponotowane na wizyty takie jak spadek koncentracji jeszcze większy, zaburzenia widzenia, trzesiawki, z tych słabszych mdłości, zaburzenia równowagi , itd itp 

i najgorsze że nawet przez jeden dzień nie było lepiej niż przed rozpoczęciem leczenia było tylko gorzej …a podnoszenie dawki jeszcze bardziej mnie wykosiło….

 

przez dwa lata bez leków czułem się naprawdę dobrze …. 
 

Teraz część tych skutków objawów jeszcze jest ale czuję się też już tym wszystkim mega zmęczony , krążą jakieś myśli rezygnacyjne itd 

 

wiem że lekarz chce dla mnie dobrze ale mam takie wrażenie, że ja naprawdę bardzo źle reaguje na leki czy to SSRI czy SNRI a pewnie wyboru nie mam. 

Sorry za błędy itd ale właśnie na takim poziomie jest moja koncentracja .

 

wczesniej facet który robił naprawdę dużo i dość dobrze a teraz jakiś nieudolny fajtłapa , bezmozgi , pustka w głowie, same negatywne myśli itd etc …juz nienwspominajac o zaniku libido nawet mam wrażenie ze jakby wszystko sie kurczyło aż głupio przyznawać ale tak się stało po lekach, 

Edytowane przez Pablo18k2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Jeśli masz lęki to nad wenlą to się zastanów 10x zanim się zdecydujesz. Ja fatalnie na nią zareagowałem jeśli chodzi o lękową. Spoko jest w depresji i zaburzeniach nastroju ale lęki to ja miałem okropne na niej. U mnie na silne lęki sprawdza się jedynie paroksetyna. Ale na cokolwiek byś się nie zdecydował to potrzeba czasu na to, żeby się to wkręciło.

Tutaj ciężko to przeskoczyć więc im szybciej to zaakceptujesz i sobie na to pozwolisz tym lepiej

Pewnie dobrze prawisz - i dzięki jeszcze raz za odpowiedz i dyskusje. 
 

no ja na wenli 2 lata temu też umierałem dwa miesiące. 
 

Poważnie a wiem że tak nie powinno być boję się wejścia na kolejny lek .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×