Skocz do zawartości
Nerwica.com

SERTRALINA (ApoSerta, Asentra, Asertin, Miravil, Sastium, Sertagen, Sertralina Krka, Sertranorm, Seraloft, Stimuloton, Zoloft, Zotral)


shadow_no

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

128 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      76
    • Nie
      32
    • Zaszkodziła
      20


Rekomendowane odpowiedzi

7 godzin temu, Carolus napisał(a):

Zmieniasz leki, dawki- różne perturbacje mogą być niestety.

Te derealizacje może miałeś pierwszy raz na leku, ale to nie znaczy, że lek ją wywołał. Ja dawniej często miałem dd i to akurat nerwica mi robiła takie psikusy.

Jednak jak rzeczywiście nie dajesz rady to może zgłoś się na oddział dzienny.

Bez leków nigdy nie miałem takiego poczucia - dopiero wejście na leki dwa latata temu też tak było a przynajmniej podobnie na innych lekach i teraz na tym Britelixie chociaż wtedy po zmianie na Britelix pomogło ….  (Między czasie dokładane były różne leki) . 
Kuźwa niby nie jest to zły pomysł oddział dzienny ale musiałbym całkowicie zrezygnować z wykonywania obowiązków w pracy a niestety taka robota że nikt nie zastąpi … a i w domu są jakieś obowiązki .

 

chodz jak mówiłem w tym stanie robię może 5 % …. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od dziś biorę 100 mg sertraliny, odstawiam fluoksetynę bo niestety chyba się wypaliła po pół roku stosowania - utrzymuje się cholerna apatia od dłuższego czasu. 

Miałem ze 3 podejścia do sertraliny i nie były udane ale ani razu nie brałem jej długo. Wiem z doświadczenia że dany lek potrafi po czasie zadziałać inaczej, czasem lepiej, także warto sertry spróbować. Mam tylko nadzieję że wystarczy mi cierpliwości a z tym u mnie cienko raczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, zburzony napisał(a):

Od dziś biorę 100 mg sertraliny, odstawiam fluoksetynę bo niestety chyba się wypaliła po pół roku stosowania - utrzymuje się cholerna apatia od dłuższego czasu. 

Miałem ze 3 podejścia do sertraliny i nie były udane ale ani razu nie brałem jej długo. Wiem z doświadczenia że dany lek potrafi po czasie zadziałać inaczej, czasem lepiej, także warto sertry spróbować. Mam tylko nadzieję że wystarczy mi cierpliwości a z tym u mnie cienko raczej.

Hejka @zburzony,nie wiedzialam ,ze tez robiles trzy podejscia do Sertraliny.

Ja tez,bo za pierwszym razem nawet byla ok.(pierwsze 5dni)Ale jednak po dwoch tyg jakies dziwne uboki wjechaly.

Ale czulam na niej taki lekki napedzik od pierwszej minimalnej dawki.I to mi sie w niej podobalo .Od razu wszedles od 100 tki?

4 minuty temu, zburzony napisał(a):

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej @Lucy32, tak od razu zaczynam od 100 mg, bo tyle mi za pierwszym razem przepisali a raz brałem aż 200 (tylko oczywiście zbyt krótko). Wprawdzie brałem już praktycznie wszystkie antydepresanty jednak czuję że sertralinie, tak jak esci, nie dałem szansy.

Nadal biorę też 225 mg wenlafaksyny, próbowałem niedawno większej dawki ale po raz pierwszy źle zareagowałem na nią jakimś cudem.

Jak forma u Ciebie ostatnio?

Edytowane przez zburzony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, zburzony napisał(a):

Hej @Lucy32, tak od razu zaczynam od 100 mg, bo tyle mi za pierwszym razem przepisali a raz brałem aż 200 (tylko oczywiście zbyt krótko). Wprawdzie brałem już praktycznie wszystkie antydepresanty jednak czuję że sertralinie, tak jak esci, nie dałem szansy.

Nadal biorę też 225 mg wenlafaksyny, próbowałem niedawno większej dawki ale po raz pierwszy źle zareagowałem na nią jakimś cudem.

Jak forma u Ciebie ostatnio?

To spore dawki masz Wenli,i Sertraline na 100tce zostanie pewno ?

Ja na Dulce nadal,ale tez jakos nie specjalnie.Ciagle mi brakuje czegos.Jakbynte 30%do dobrostanu😇

Po prostu nie ma tej chęci i odwagi.Jakos nie czuje satysfakcji z niczego.Ale napęd troche podniosla.

Cos tam chce się robić,ale to tak bez radosci.Nie ma to jak wtedy mnie podniosla hehee.

Spróbuję podniesc na 90mg ale jeszcze chwile poczekam do wizyty,bo bylam chora ostatnio i chce troche odpoczac.Ja tez mysle ze zle z Sertra zrobilam.zamiast szybko wtedy podniesc dawke męczyłam sie na tych nieterapeutycznych,nic dziwnego ze tylko uboki mialam.Ale coz sluchalam sie doktorka.

Trzymaj sie,zycze ci powodzenia z Sertralinką👍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki @Lucy32, też trzymam kciuki za Ciebie. Co do sertraliny to możesz popatrzeć na to w ten sposób że jest nadal opcją na przyszłość gdyby trzeba było szukać nowego leku, czyli pozytyw 😉

Ja na pewno będę chciał dłuższy czas zostać na 100 mg sertry chociaż nie powiem że nie chciałbym kiedyś wejść na 200, myślę że warto dany lek sprawdzić w max dawce zanim przejdzie się na kolejny, chociaż w przypadku duloksetyny tak nie zrobiłem bo przy 90 mg już czułem że się wypaliła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, zburzony napisał(a):

Dzięki @Lucy32, też trzymam kciuki za Ciebie. Co do sertraliny to możesz popatrzeć na to w ten sposób że jest nadal opcją na przyszłość gdyby trzeba było szukać nowego leku, czyli pozytyw 😉

Ja na pewno będę chciał dłuższy czas zostać na 100 mg sertry chociaż nie powiem że nie chciałbym kiedyś wejść na 200, myślę że warto dany lek sprawdzić w max dawce zanim przejdzie się na kolejny, chociaż w przypadku duloksetyny tak nie zrobiłem bo przy 90 mg już czułem że się wypaliła.

Ale za pierwszym razem sie wypalila?(Dulo)czy drugim?U mnie trzy lata dobrze dzialala.Ja natomiast byla bym sklonna spróbowac Wenlafaksyny bo ona podobnie dziala jak Dulka tylko przeraza mnie ta rozpietosc jej dawek.No i za pierwszym razem tez nie wytrzymalam ubokow.Ale na Dulo tym razem mialam podobne uboki.Rzeczywiscie bardzo podobne są te leki,choc moim zdaniem Dulo troszke łagodniejsza jesli chodzi o skutki uboczne.Ale bardzo podobnie bylo tym razem jak na Wenli kiedys.Te grzanie w klatce🤣nudnosci..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lucy32wenla przyjmuje się że na noradrenalinę działa od 225 mg, myślę że to się zgadza bo kiedyś ta dawka cholernie mnie pobudzała, różnica między 150 a 225 była bardzo duża dla mnie. Wiesz, mnie akurat ta rozpiętość dawek wenli bardzo pasuje bo jest pole do manewru i eksperymentów 😉

Po wzięciu sertry dzisiaj jakby zmalała mi złość którą od kilku dni odczuwałem od samego rana, może mi się zdawać ale chyba też nieco bardziej pozytywnie się czuję.

Co do duloksetyny to wypaliła się za pierwszym razem, jakoś po roku chyba. Wiesz, nie tak że wrócił lęk i depresja ale zanikła aktywizacja i znowu zrobiłem się chorobliwie apatyczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, zburzony napisał(a):

@Lucy32wenla przyjmuje się że na noradrenalinę działa od 225 mg, myślę że to się zgadza bo kiedyś ta dawka cholernie mnie pobudzała, różnica między 150 a 225 była bardzo duża dla mnie. Wiesz, mnie akurat ta rozpiętość dawek wenli bardzo pasuje bo jest pole do manewru i eksperymentów 😉

Po wzięciu sertry dzisiaj jakby zmalała mi złość którą od kilku dni odczuwałem od samego rana, może mi się zdawać ale chyba też nieco bardziej pozytywnie się czuję.

Co do duloksetyny to wypaliła się za pierwszym razem, jakoś po roku chyba. Wiesz, nie tak że wrócił lęk i depresja ale zanikła aktywizacja i znowu zrobiłem się chorobliwie apatyczny.

Ja bylam na 37,5 i mnie juz potargalo dlatego wejscie na 225 zbyt dlugo by chyba trwalo,a jednak te dzialanie na noradrenaline byloby pozadane unmnie.Wiec na nizszych dawkach nie wiem czy by dzialalo na depresje i lęk.Chociaz ostatnio czytalam watek Wenlafaksyny ,to niektorzy pisali ze juz na 75 poczuli poprawe.Z tego wynika ze na tej dawce juz mozna osiagnac dzialanie przeciwdepresyjne mimo iz jeszcze nie tyka noradrenaliny.Gdyby tak bylo to byloby ok.No ja pierwsze podejscie na Sertraline tez czulam takie ożywienie ale mialam mieszane stany raz czulam jakby male przeblyski radosci optymizmu,po chwili znowu plakalam.😅I tak to sie zmienialo w ciagu dnia.Ktoregos dnia dostalam takiej glebokiej depresji,to trwalo ok godziny i zniklo.Takze tak troche nieprzewidywalnie bylo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lucy32myślę że jeśli brałaś długo duloksetynę to wenla nie pokopie cię za mocno bo organizm już przywykł do podniesionej noradrenaliny. Powiem ci że kiedy brałem wenlę pierwszy raz to było to 150 mg przez parę lat i wspominam bardzo dobrze, szybko zmniejszył się lęk, poprawił nastrój itd. No ale to było w czasach kiedy żadnego antydepresanta nie brałem dłużej niż parę tygodni także mózg był jeszcze całkiem świeży.

Co do sertraliny to z tego co czytałem ma ona dość zrównoważony profil działania przeciwlękowego i antydepresyjnego, w odróżnieniu od fluoksetyny na przykład która aktywizuje ale często indukuje lęk. Dodatkowo w pewnym stopniu sertralina zwiększa też poziom dopaminy w wysokiej dawce (podobno).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zburzony to 150 bylaby optymalna dawka...kurde czyli trzy podniesienia dawki brrr..No chyba ze by na nizszych cos ruszylo.Co do Sertraliny..no wlasnie,jakby juz na wejsciu bylo czuc te dopaminke.Dlatego  probowalam na nia wejsc trzy razy ,bo wyróżniała sie od np.esci taką bym nazwala to witalnoscią .Chociaz byly to raczej takie wejsciowe podrygi.😜Mala poprawka .Na dawce wejsciowej byloby nieprawdopodobne odczuwac dzialanie na dopamine,ale jednak...cos jakby troche 

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejjj.. Liczę że może mi coś podpowiecie.. Biorę asentre 50mg (czasem było 100mg) już kupę lat plus od 3 lat mała dawkę pregabaliny.. Na zaburzenia lękowe i agorafobie No i było fajnie serio ale od jakiegoś czasu zaczęłam sobie zapominać o asentrze brałam sobie co drugi trzeci dzień (teraz wiem głupota!) ale było dobrze więc nie czułam się źle.. Potem doszło zwolnienie z pracy.. Siedzenie w domu, któregoś dnia z 3 tyg temu jechałam do lekarki i dostałam okropnego ataku paniki nie mogłam się długo uspokoić.. No i się zaczęło.. Coraz gorzej bylo wyjść gdzieś jechać.. Od 9 dni biorę asentre regularnie już choć przyznam szczerze że nie cała tabletkę.. Jakieś 40mg może.. Ale od 9 dni jest koszmar.. Wiem że pewnie lek musi się od nowa wkręcić.. Ale pierwsze dni to były ataki za atakiem, dalej czuje jakieś ciągle napięcie, nocne poty, chce mi się płakać..czuję się uwięziona w domu.. A lekarz powiedział żeby zwiększyć do 100mg no narazie to ja nie dam rady nic zwiększyć... Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Kiedy ten lęk minie? Czy to dalej adaptacja do leku? Bardzo mnie to ogranicza.. Proszę o pomoc :((

"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "

"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."

P.Coelho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lucy32ale myślę że kiedy bierze się antydepresanty od lat to nie ma potrzeby zaczynać nowego od najniższej dawki, wiesz, mózg i receptory już wyrobione, organizm przywykły do zwiększonego poziomu serotoniny itd. Lekarze do których chodziłem prawie nigdy nie kazali mi powoli wchodzić na dawkę docelową tylko od razu z grubej rury. Jak mi babka dała duloksetynę to tylko kilka dni miałem być na 30 mg a jak ostatnio poprosiłem dra o wenlę dał mi 225 mg i nara. Wiadomo, to lekarz decyduje zawsze (tzw. oficjalnie) 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, rixaa napisał(a):

Hejjj.. Liczę że może mi coś podpowiecie.. Biorę asentre 50mg (czasem było 100mg) już kupę lat plus od 3 lat mała dawkę pregabaliny.. Na zaburzenia lękowe i agorafobie No i było fajnie serio ale od jakiegoś czasu zaczęłam sobie zapominać o asentrze brałam sobie co drugi trzeci dzień (teraz wiem głupota!) ale było dobrze więc nie czułam się źle.. Potem doszło zwolnienie z pracy.. Siedzenie w domu, któregoś dnia z 3 tyg temu jechałam do lekarki i dostałam okropnego ataku paniki nie mogłam się długo uspokoić.. No i się zaczęło.. Coraz gorzej bylo wyjść gdzieś jechać.. Od 9 dni biorę asentre regularnie już choć przyznam szczerze że nie cała tabletkę.. Jakieś 40mg może.. Ale od 9 dni jest koszmar.. Wiem że pewnie lek musi się od nowa wkręcić.. Ale pierwsze dni to były ataki za atakiem, dalej czuje jakieś ciągle napięcie, nocne poty, chce mi się płakać..czuję się uwięziona w domu.. A lekarz powiedział żeby zwiększyć do 100mg no narazie to ja nie dam rady nic zwiększyć... Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Kiedy ten lęk minie? Czy to dalej adaptacja do leku? Bardzo mnie to ogranicza.. Proszę o pomoc :((

Ale poczekaj, bo nie zrozumiałem. Czy gdy zapominałaś brać regularnie to finalnie przestałaś brać w ogóle? I teraz wchodzisz od nowa?

 

Jeśli tak to wchodzenie zawsze wiąże się z pogorszeniem stanu i 2-3 tygodnie to taki czas zazwyczaj mocnych jazd, które są... normalne. Natomiast jeśli po kolejnych tygodniach już na docelowej dawce nie widzisz poprawy, to warto rozważyć  konsultację i zmianę leku na coś innego. Też brałem Asentrę wiele lat i ona przestała na mnie w pewnym momencie działać. Ale to możesz sprawdzić tylko wchodząc na docelową dawkę i utrzymując się tam jakiś czas.

A jak długo sumarycznie bierzesz Asentrę?

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, rixaa napisał(a):

Hejjj.. Liczę że może mi coś podpowiecie.. Biorę asentre 50mg (czasem było 100mg) już kupę lat plus od 3 lat mała dawkę pregabaliny.. Na zaburzenia lękowe i agorafobie No i było fajnie serio ale od jakiegoś czasu zaczęłam sobie zapominać o asentrze brałam sobie co drugi trzeci dzień (teraz wiem głupota!) ale było dobrze więc nie czułam się źle.. Potem doszło zwolnienie z pracy.. Siedzenie w domu, któregoś dnia z 3 tyg temu jechałam do lekarki i dostałam okropnego ataku paniki nie mogłam się długo uspokoić.. No i się zaczęło.. Coraz gorzej bylo wyjść gdzieś jechać.. Od 9 dni biorę asentre regularnie już choć przyznam szczerze że nie cała tabletkę.. Jakieś 40mg może.. Ale od 9 dni jest koszmar.. Wiem że pewnie lek musi się od nowa wkręcić.. Ale pierwsze dni to były ataki za atakiem, dalej czuje jakieś ciągle napięcie, nocne poty, chce mi się płakać..czuję się uwięziona w domu.. A lekarz powiedział żeby zwiększyć do 100mg no narazie to ja nie dam rady nic zwiększyć... Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Kiedy ten lęk minie? Czy to dalej adaptacja do leku? Bardzo mnie to ogranicza.. Proszę o pomoc :((

Powinno sie zaladowac za jakis czas.No błędem bylo takie branie w kratke ale coz ,czasem czlowiek sie zapomina.Moze ta dawka 100mg jaka ci lekarz proponuje ,byla by w tej sytuacji takim natychmiastowym Boostem wzmacniajacym dzialanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, zburzony napisał(a):

@Lucy32ale myślę że kiedy bierze się antydepresanty od lat to nie ma potrzeby zaczynać nowego od najniższej dawki, wiesz, mózg i receptory już wyrobione, organizm przywykły do zwiększonego poziomu serotoniny itd. Lekarze do których chodziłem prawie nigdy nie kazali mi powoli wchodzić na dawkę docelową tylko od razu z grubej rury. Jak mi babka dała duloksetynę to tylko kilka dni miałem być na 30 mg a jak ostatnio poprosiłem dra o wenlę dał mi 225 mg i nara. Wiadomo, to lekarz decyduje zawsze (tzw. oficjalnie) 🙂

@zburzony pewnie tak jest,moj lekarz jednak zawsze mi kazal brac od najmniejszej dawki,chyba tylko raz byl przeskok ,nie pamietam dokladnie ale chyba wlasnie z esci na sertraline,bo bralam wtedy esci w kroplach 8mg.Cos tak kojarze .Bo nie schodzilam z tych kropli,tylko byl jakis przeskok na inny lek.Moge sie mylic czy to byla sertra czy cos innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ale poczekaj, bo nie zrozumiałem. Czy gdy zapominałaś brać regularnie to finalnie przestałaś brać w ogóle? I teraz wchodzisz od nowa?

 

Jeśli tak to wchodzenie zawsze wiąże się z pogorszeniem stanu i 2-3 tygodnie to taki czas zazwyczaj mocnych jazd, które są... normalne. Natomiast jeśli po kolejnych tygodniach już na docelowej dawce nie widzisz poprawy, to warto rozważyć  konsultację i zmianę leku na coś innego. Też brałem Asentrę wiele lat i ona przestała na mnie w pewnym momencie działać. Ale to możesz sprawdzić tylko wchodząc na docelową dawkę i utrzymując się tam jakiś czas.

A jak długo sumarycznie bierzesz Asentrę?

Nie było tak że przestałam brać w ogóle ale jak brałam np co 3 dni długi czas to chyba mój organizm czuł jakbym schodziła z dawki i miał jej coraz mniej.. I teraz jak weszłam na regularna dawke to czuje te objawy mocniej jakbym zwiększyła dawkę albo zaczęła od początku sama nie wiem.. Asentre biorę z 10 lat na pewno ale lekarz nigdy nie kazał odstawiać mówił że na pewno działa w tle 

13 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Powinno sie zaladowac za jakis czas.No błędem bylo takie branie w kratke ale coz ,czasem czlowiek sie zapomina.Moze ta dawka 100mg jaka ci lekarz proponuje ,byla by w tej sytuacji takim natychmiastowym Boostem wzmacniajacym dzialanie.

Boję się że może się pogorszyć.. A póki co nie jest za ciekawie 

"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "

"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."

P.Coelho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, rixaa napisał(a):

Nie było tak że przestałam brać w ogóle ale jak brałam np co 3 dni długi czas to chyba mój organizm czuł jakbym schodziła z dawki i miał jej coraz mniej.. I teraz jak weszłam na regularna dawke to czuje te objawy mocniej jakbym zwiększyła dawkę albo zaczęła od początku sama nie wiem.. Asentre biorę z 10 lat na pewno ale lekarz nigdy nie kazał odstawiać mówił że na pewno działa w tle 

Te leki mają długi czas utrzymywania się w organizmie. Branie w kratkę nie powoduje, że lek stracił moc. Za to zwiększenie dawki często wiąże się ze skutkami ubocznymi i nasileniem objawów (nie aż tak jak przy wchodzeniu od zera ale jednak).

10 lat to długo. Mi sertralina/asentra przestała pomagać po krótszym czasie i już żadna dawka nie pomagała. Musiałem zmienić na paroksetynę, którą to z kolei teraz przyjmuje już chyba ponad 10 lat i jest git. Można z niej schodzić i wchodzić i zawsze ratuje dupe. Wg mnie jeśli już jesteś jakiś czas na docelowej dawce i ona nie działa to sru do lekarza i zasugeruj zmianę. Sertralina czasem przestaje dawać pożądany efekt niestety

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@rixaamyślę że powinnaś zacząć brać 100 mg jak zalecił lekarz, to i tak tylko połowa maksymalnej dawki. Możliwe że twoje obecne problemy uspokoją się przy wyższej dawce, jeśli bierzesz (no z przerwami ale jednak) ten lek od dawna to wejście na 100 nie powinno pogorszyć twojego stanu, raczej przeciwnie.

A pregabalinę nadal bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, zburzony napisał(a):

@rixaamyślę że powinnaś zacząć brać 100 mg jak zalecił lekarz, to i tak tylko połowa maksymalnej dawki. Możliwe że twoje obecne problemy uspokoją się przy wyższej dawce, jeśli bierzesz (no z przerwami ale jednak) ten lek od dawna to wejście na 100 nie powinno pogorszyć twojego stanu, raczej przeciwnie.

A pregabalinę nadal bierzesz?

Tak biorę ale tylko raz dziennie 75mg

"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "

"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."

P.Coelho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzicie a ja dalej nie zacząłem setraliny narazie wchodzę pomału na pregabaline jestem na 50 mg rano i 75 mg wieczorem oraz 3,75 mg mirtazapiny (okruszek) bo jak wyzerowałem zero snu i jakieś mocne jazdy w nocy. 
 

co robić jak tu takie perturbacje opisujecie. 
Czy każde SSRI na wejściu musi dawać aż takie duże skutki uboczne … 

Ja też mam wskazanie od lekarza wchodzić powoli od 25 mg . 
dziś napisałem do doktora żeby przyspieszyć konsultacje bo mam wrażenie że ja bardzo źle reaguje na SSRI. 
taki Brintelix który wg literatury ma najmniej skutków ubocznych tak mnie przetrzepał przez 3 miesiące że nie wiem co. 
 

A wcześnie (dwa lata temu) po zmianie z  wenli i mirtazapiny (15 mg)  na Britelix i zostawiona Mirtazapina wyciągnął mnie książkowo praktycznie w 2 tygodnie - i ani nie odczułem zmiany leków nawet odczułem natychmiastową ulgę i poprawę w procentach na 30 % a w dwa tygodnie to już było dzień a noc. 

 

A teraz tak się boje tych skutków ubocznych - podczas brania britelixu normalnie miałem wrażenie że mnie odcięło od rzeczywistości itd dużo skutków (lub objawowy kto to wie) z którymi nie mogłem sobie poradzić .

i co tu robić jak człowiek aż tak źle reaguje i jeszcze ma teraz strach przed nowym lekiem. 

I jeszcze sytuacja taka że człowiek nie może zrezygnować z obowiązków. Mimo że teraz ledwo je wykonuje ale coś robię …. Ale ledwo zipie … 

Nie miałem lęków wychodzenia  na zewnątrz do sklepów itd a podczas bycia na Britelixie doszły takie lęki itd jakież zawroty głowy itd dziwne widzenie jakby odrealnienie , dzwonienie w głowie (świerszcze, szumy) itp itd  a teraz od tygodnia zero Britelixu  i jakby część tych skutków objawów była lżejsza, ale i tak jest źle ….

 

co robić ludzie ?  

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

Widzicie a ja dalej nie zacząłem setraliny narazie wchodzę pomału na pregabaline jestem na 50 mg rano i 75 mg wieczorem oraz 3,75 mg mirtazapiny (okruszek) bo jak wyzerowałem zero snu i jakieś mocne jazdy w nocy. 
 

co robić jak tu takie perturbacje opisujecie. 
Czy każde SSRI na wejściu musi dawać aż takie duże skutki uboczne … 

Ja też mam wskazanie od lekarza wchodzić powoli od 25 mg . 
dziś napisałem do doktora żeby przyspieszyć konsultacje bo mam wrażenie że ja bardzo źle reaguje na SSRI. 
taki Brintelix który wg literatury ma najmniej skutków ubocznych tak mnie przetrzepał przez 3 miesiące że nie wiem co. 
 

A wcześnie (dwa lata temu) po zmianie z  wenli i mirtazapiny (15 mg)  na Britelix i zostawiona Mirtazapina wyciągnął mnie książkowo praktycznie w 2 tygodnie - i ani nie odczułem zmiany leków nawet odczułem natychmiastową ulgę i poprawę w procentach na 30 % a w dwa tygodnie to już było dzień a noc. 

 

A teraz tak się boje tych skutków ubocznych - podczas brania britelixu normalnie miałem wrażenie że mnie odcięło od rzeczywistości itd dużo skutków (lub objawowy kto to wie) z którymi nie mogłem sobie poradzić .

i co tu robić jak człowiek aż tak źle reaguje i jeszcze ma teraz strach przed nowym lekiem. 

I jeszcze sytuacja taka że człowiek nie może zrezygnować z obowiązków. Mimo że teraz ledwo je wykonuje ale coś robię …. Ale ledwo zipie … 

Nie miałem lęków wychodzenia  na zewnątrz do sklepów itd a podczas bycia na Britelixie doszły takie lęki itd jakież zawroty głowy itd dziwne widzenie jakby odrealnienie , dzwonienie w głowie (świerszcze, szumy) itp itd  a teraz od tygodnia zero Britelixu  i jakby część tych skutków objawów była lżejsza, ale i tak jest źle ….

 

co robić ludzie ?  

 

 

 

@Pablo18k2 przelam wkoncu ten strach i wchodz na sertralne.Moje gadanie o ubokach,to tylko moje doswiadczenie.Ja mysle ze u ciebie na pewno bedzie lepiej,i wycofaja sie niektore objawy ktore teraz masz.

Wiem ze latwo sie mowi  odwagi,ale jak nie sprobujesz,to nie bedziesz wiedzial.A nóż to wlasnie bedzie twoj dobry lek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

Czy każde SSRI na wejściu musi dawać aż takie duże skutki uboczne … 

Niestety tak to wygląda. Żeby było lepiej to zwykle jest czasowo trochę mniej lub bardziej gorzej. 

 

9 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

I jeszcze sytuacja taka że człowiek nie może zrezygnować z obowiązków. Mimo że teraz ledwo je wykonuje ale coś robię …. Ale ledwo zipie … 

Jeśli lekarz nie dał np. benzo na wytrzymanie pierwszych dni to zaciskasz zęby i na automacie mimo wszystko, na siłę walczysz. Ja jestem przeciwnikiem benzo więc zwykle przy zmianach dawek jest taki właśnie kosmos negatywny i niestety wymaga to walki każdego dnia. Ale później jest git więc warto 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, shadow_no napisał(a):

Niestety tak to wygląda. Żeby było lepiej to zwykle jest czasowo trochę mniej lub bardziej gorzej. 

 

Jeśli lekarz nie dał np. benzo na wytrzymanie pierwszych dni to zaciskasz zęby i na automacie mimo wszystko, na siłę walczysz. Ja jestem przeciwnikiem benzo więc zwykle przy zmianach dawek jest taki właśnie kosmos negatywny i niestety wymaga to walki każdego dnia. Ale później jest git więc warto 

Ja tez niestety zawsze wchodze na żywca.Moj lekarz twierdzi ze benzo maskuja działanie leków,i  nie mozna  zaobserwować ich dzialania.No i tak trzy tyg na Amitryptylinie ,bez znieczluenia to byl Armagedon.

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×