Skocz do zawartości
Nerwica.com

PREGABALINA (Egzysta, Linefor, Lynagex XR, Lyrica, Naxalgan, Pragiola, Preato, Pregabalin Accord/Mylan/ Pfizer/ Sandoz/ Sandoz GmbH/ STADA/ Zentiva, Pregamid, Tabagine)


tekla67

Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

241 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      173
    • Nie
      48
    • Zaszkodziła
      23


Rekomendowane odpowiedzi

13 godzin temu, brum.brum napisał(a):

A ja odstawiam pregusie. Ten efekt podpicia utrzymuje sie, a nie lubię tego stanu. Widocznie jestem z tych, na których tak działa ten lek. Pregabalinko, nasz krótki romans właśnie dobiega końca….bye 🔆🙃

Krótki romans...a jak długo trwał?

U mnie efekt podpięcia minął chyba,teraz jakoś stabilnie,a szkoda😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, czarna rzodkiew napisał(a):

U mnie po 2 tygodniach też stabilnie, działania niepożądane ustały, ale psychicznie dalej dno.

A na co chciałaś żeby dobrze zadziałała?

Lęk , fobie społeczną?

U mnie trochę działa ,już tak bardziej cicho,ale fajniej było przez pierwsze dni😜taki fajny humor .Teraz nie mam somatow,i lęku wolno płynącego i trochę bardziej jestem towarzysko nastawiona ,Chic nie zawsze.Jutro wychodzę że szpitala to nie wiem jak będzie na wolności  he.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Lucy32 napisał(a):

A na co chciałaś żeby dobrze zadziałała?

Lęk , fobie społeczną?

U mnie trochę działa ,już tak bardziej cicho,ale fajniej było przez pierwsze dni😜taki fajny humor .Teraz nie mam somatow,i lęku wolno płynącego i trochę bardziej jestem towarzysko nastawiona ,Chic nie zawsze.Jutro wychodzę że szpitala to nie wiem jak będzie na wolności  he.

Na lęki, somaty, ogólne wyciszenie i liczyłam też na chęci do wychodzenia z domu, do ludzi, do jakiegokolwiek działania z uśmiechem na twarzy, ale nic z tego, jeszcze bardziej stresuję się kończącym się powoli zwolnieniem i powrotem do pracy, tym, co sobie ludzie pomyślą... Najchętniej rozpłynęłabym się w powietrzu.

Edytowane przez czarna rzodkiew

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, czarna rzodkiew napisał(a):

Na lęki, somaty, ogólne wyciszenie i liczyłam też na chęci do wychodzenia z domu, do ludzi, do jakiegokolwiek działania z uśmiechem na twarzy, ale nic z tego, jeszcze bardziej stresuję się kończącym się powoli zwolnieniem i powrotem do pracy, tym, co sobie ludzie pomyślą... Najchętniej rozpłynęłabym się w powietrzu.

Nie pomaga ci na lęki ?Mi pomaga i somaty też fajnie wyciszone.Nie odczuwam bólów i skoków samopoczucia.Jest równomiernie póki co,fajne rozluźnienie całego ciała,odeszły bóle głowy,barku,ogólnie jakieś kłucia i pisk w uchu który miewałam.

Biorę dawke dwa razy dziennie po 75mg od 7 dni.Moj lęk uogólniony zniknął,jestem spokojna.Ech aby to trwało .Trochę apetyt wzrósł,ale to dobrze,bo jadłam wcześniej tylko małe kolacje.

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, Kama_9393 napisał(a):

Hej. Biorę pregabalinę już jakieś 6-7 lat (dokładnie nie pamiętam ale zapytam mojej psychiatry) i szczerze mówiąc nie chciałabym z tego leku schodzić bo czuję się dobrze ale ciekawa jestem jak długo można taki lek brać. Ile lat..

To zależy od tempa nabierania tolerancji. Jeśli nie jesteś senna, nie nabierasz wody, nie czujesz się dziabnięta, nie robi Ci się słabo to chyba można brać i brać. W każdym razie wyczytałem a sam biorę bardzo krótko. Zaraz przyleci jakaś dobra dusza co zajada to od 10 lat to się dowiemy 😁

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie się jeszcze zdarza odczuwać kłucie w klatce, gdy się czymś denerwuję. Niektóre myśli i wydarzenia wciąż sprawiają, że gotuję się w środku. Ciągle też macham kończynami, skubię palce, nie chcę rozmawiać ani wykonywać żadnych działań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Lucy32 napisał(a):

To i tak fajnie czytać @Kama_9393 że bierze juz tak dlugo i Prega nadal dziala.Wkoncu ktoś się odezwał,kto bierze już dluzej i nadal mu dziala.Mam nadzieje ze tolerka nie rosla?

Ja wiem że to się wyda niektórym dziwne ale prawda jest taka że od początku biorę tylko 75 mg i czuję działanie. Sama zastanawiałam się jak to jest, ale okazuje się że jest na to wytłumaczenie  ;) poczytałam trochę w necie czemu tak jest i okazuje się że prawdopodobnie mój ośrodkowy układ nerwowy może mieć unikalną gęstość lub wrażliwość kanałów wapniowych, na które działa lek. Mój metabolizm też  może wolniej pregabalinę eliminować. A do tego według zalecenia lekarza biorę ją o 17:00 co wieczorem pomaga zminimalizować nagromadzony stres. 

I jeszcze dodam że po 6 latach codziennego stosowania mój organizm osiągnął tzw.stan stacjonarny.. Lek nigdy nie spada w krwi do zera. Nawet następnego dnia o godzinie 12:00 czy 14:00 w moim mózgu nadal obecna jest dawka podtrzymująca, która chroni układ nerwowy przed przebiciem się objawów, tak to wygląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Kama_9393 napisał(a):

Ja wiem że to się wyda niektórym dziwne ale prawda jest taka że od początku biorę tylko 75 mg i czuję działanie. Sama zastanawiałam się jak to jest, ale okazuje się że jest na to wytłumaczenie  ;) poczytałam trochę w necie czemu tak jest i okazuje się że prawdopodobnie mój ośrodkowy układ nerwowy może mieć unikalną gęstość lub wrażliwość kanałów wapniowych, na które działa lek. Mój metabolizm też  może wolniej pregabalinę eliminować. A do tego według zalecenia lekarza biorę ją o 17:00 co wieczorem pomaga zminimalizować nagromadzony stres. 

I jeszcze dodam że po 6 latach codziennego stosowania mój organizm osiągnął tzw.stan stacjonarny.. Lek nigdy nie spada w krwi do zera. Nawet następnego dnia o godzinie 12:00 czy 14:00 w moim mózgu nadal obecna jest dawka podtrzymująca, która chroni układ nerwowy przed przebiciem się objawów, tak to wygląda. A jak jest u was z kawą? możecie pić? ja niestety nie bo szybko podnosi mi ciśnienie, jestem pobudzona i fatalnie sie czuję na szczęscie już można  dostać kawę bez kofeiny.

 

nie wiem czemu 2x się dodało po edycji🫤

Edytowane przez Kama_9393

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Kama_9393 napisał(a):

Ja wiem że to się wyda niektórym dziwne ale prawda jest taka że od początku biorę tylko 75 mg i czuję działanie. Sama zastanawiałam się jak to jest, ale okazuje się że jest na to wytłumaczenie  ;) poczytałam trochę w necie czemu tak jest i okazuje się że prawdopodobnie mój ośrodkowy układ nerwowy może mieć unikalną gęstość lub wrażliwość kanałów wapniowych, na które działa lek. Mój metabolizm też  może wolniej pregabalinę eliminować. A do tego według zalecenia lekarza biorę ją o 17:00 co wieczorem pomaga zminimalizować nagromadzony stres. 

I jeszcze dodam że po 6 latach codziennego stosowania mój organizm osiągnął tzw.stan stacjonarny.. Lek nigdy nie spada w krwi do zera. Nawet następnego dnia o godzinie 12:00 czy 14:00 w moim mózgu nadal obecna jest dawka podtrzymująca, która chroni układ nerwowy przed przebiciem się objawów, tak to wygląda.

Rzeczywiście nie typowe działanie tej pregabalinki, przy takiej małej dawce. A nie masz efektu „podpicia”, tak jak to u mnie było ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A powiedzcie mi, czy przy bólach neuropatycznych też wzrasta tolerancja? Mama bierze z pół roku na bóle pooperacyjne na żebra i jest ok ale zastanawiam się, czy będzie musiała brać większą dawkę

Niebo deszczem spływa i płacze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że nie.

Ja też jestem z tych, na których prega mniej więcej działa cały czas, w tle nie nachalnie. Obecnie biorę 200 mg. Wiele lat brałem 600.

Tylko, że ja nie mam i nie miałem nigdy fazy po predze, że mi się chce rozmawiać i ogólnie takie prospołeczne działanie jak piszecie. A próbowałem swego czasu dawki grubo ponad maksimum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, NoMoreDepression napisał(a):

Wydaje mi się, że nie.

Ja też jestem z tych, na których prega mniej więcej działa cały czas, w tle nie nachalnie. Obecnie biorę 200 mg. Wiele lat brałem 600.

Tylko, że ja nie mam i nie miałem nigdy fazy po predze, że mi się chce rozmawiać i ogólnie takie prospołeczne działanie jak piszecie. A próbowałem swego czasu dawki grubo ponad maksimum.

Bo to chyba zależy z tą gadatliwością i działaniem prospołecznym od charakteru, temperamentu osoby. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Buahaha,no ale to przeciez taki fajny chillout

Nie miałem nic przeciwko, ale już przeszło:p zawsze można się pomylić i zjeść więcej ale nie będę bo jak mi się tolerancja zwiększy i wrócą demony to się zmoczę w nachy zamiast odprężyć.

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Kama_9393 napisał(a):

I jeszcze dodam że po 6 latach codziennego stosowania mój organizm osiągnął tzw.stan stacjonarny.. Lek nigdy nie spada w krwi do zera. Nawet następnego dnia o godzinie 12:00 czy 14:00 w moim mózgu nadal obecna jest dawka podtrzymująca, która chroni układ nerwowy przed przebiciem się objawów, tak to wygląda.

Skąd wiesz, robilasz badanie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×