Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
anemon

Ćwiczenia TRE (Trauma Releasing Exercises)

Rekomendowane odpowiedzi

Krótki opis metody uwalniającej napięcie, traumę czy stres można znaleźć pod linkiem: http://tre-polska.pl/czym-jest-tre/

 

Czy ktoś z Was ma doświadczenia z ćwiczeniami TRE i mógłby je polecić jako skuteczne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy ktoś z Was ma doświadczenia z ćwiczeniami TRE i mógłby je polecić jako skuteczne?
Nie mam, ale zaczynam czytać o tym na tej stronie i jak dla mnie to wygląda całkiem dobrze.

 

Ja ostatnio zauważyłem, że odpowiedni sposób skakania mi coś rozruszał i aż prawie zacząłem płakać. Ale zatrzymałem to, bo to nie był niestety właściwy czas i miejsce na łzy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja ostatnio zauważyłem, że odpowiedni sposób skakania mi coś rozruszał i aż prawie zacząłem płakać. Ale zatrzymałem to, bo to nie był niestety właściwy czas i miejsce na łzy...
Ten sposób skakania jest opisaną metodą rozładowywania napięcia emocjonalnego, pracy z ciałem itp.? "Skakałeś" przy muzyce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ten sposób skakania jest opisaną metodą rozładowywania napięcia emocjonalnego, pracy z ciałem itp.?
Nie spotkałem się. Chyba odkryłem przypadkiem/intuicyjnie, że czasem chcę z siebie "wytrząść" zastygłe napięcia/emocje. W sumie to by się nawet pokrywało w jakimś stopniu z filozofią TRE.

 

Jednocześnie pasuje też do tego, by wsłuchać się w swoje ciało, jak ono chce się poruszać i "pozwolić" mu na to.

Pokrywa się też jakoś z filozofią wyrażenia się przez spontaniczny taniec.

I pasuje do tematu, który kiedyś założyłem "Uwolnij swoje ciało".

 

"Skakałeś" przy muzyce?

Wtedy nie. W sumie w życiu skakałem przy muzyce :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie szukam sposobu na uwolnienie wszelkich zalegających emocji ( zalegaj-ce-emocje-t63142.html ).

 

Co do TRE, to polecam ten artykuł:

 

http://michalpasterski.pl/2017/06/tre-czyli-uwalnianie-napiec-z-ciala/

 

Michał Pasterski trochę mi pomógł (artykuły + mini-kurs z "Integracji części").

 

Jest tam też opis ćwiczenia TRE:

 

Ustaw stopy na szerokość bioder, palce stóp pozostaw skierowane lekko do środka. Pochyl się do przodu i pozwól dłoniom luźno zwisać. Kolana lekko ugnij. Niech ciężar ciała spoczywa na nogach. Dłonie mają być całkowicie rozluźnione. Opuść głowę luźno w dół, tak nisko, jak to możliwe. Oddychaj spokojnie i głęboko. W tej samej pozycji przenieś ciężar ciała na przednią część stóp, nie odrywając jednak pięt od podłoża. Powoli prostuj nogi w kolanach, aż poczujesz, jak napinają się mięśnie w tylnej części nóg. Nie doprowadzaj jednak do pełnego wyprostu i blokady kolan. Pozostań w tej pozycji kilka minut. Jeśli pojawią się drżenia, nie próbuj ich zatrzymać.

 

Szczerze mówiąc, nie do końca to rozumiem. Wolałbym to zobaczyć. Znalazłaś może jakiś filmik, pokazujący to?

 

Albo ktoś inny może znalazł?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wolałbym to zobaczyć. Znalazłaś może jakiś filmik, pokazujący to?

 

Albo ktoś inny może znalazł?

Nie widziałam filmików demonstrujących tę formę ćwiczenia - na yt znalazłam jedynie prezentację ćwiczeń TRE w pozycji leżącej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Albo ktoś inny może znalazł?
Nie widziałam filmików demonstrujących tę formę ćwiczenia - na yt znalazłam jedynie prezentację ćwiczeń TRE w pozycji leżącej. Mogłabyś zarzucić linkiem?

 

PS: W 36i6 (3. sezon, 5. odcinek) jest o TRE (od 19. minuty).

 

Znalazłem też coś takiego:

 

 

[videoyoutube=4RzwbrscOD0][/videoyoutube]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nvm, znalazłam filmik demonstrujący opisane przez Ciebie ćwiczenie: "uziemienie" metoda Lowena

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję, anemonn, może później obejrzę :) (na razie nie jestem w nastroju)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O kurde...właśnie spróbowałem Wibracji dna miednicy...

 

[videoyoutube=oo7bDYacGtw][/videoyoutube]

 

Niesamowite uczucie...było to z jednej strony relaksujące, ale z drugiej strony frustrujące...w pewnym momencie byłem tak sfrustrowany, że chciałem przestać i przestałem. Czułem, że w środku mi się coś ściska, nie chciałem z tym już dłużej wytrzymywać, więc przestałem.

 

Jednakże bardzo mnie to ćwiczenie rozluźniło...i jednocześnie podekscytowało tak, że miałem ochotę uśmiechać się i uderzać się palcami po czole (co też zrobiłem).

 

Już kiedyś doświadczałem podobnych stanów - po raz pierwszy ok. 10 lat temu, za sprawą tzw. "seansu hipnotycznego":

 

Link do strony: http://www.czasnaebiznes.pl/blog/piotr/radio_2006-10-23

Link do nagrania: http://www.cneb.pl/download/radio/Radio_CNEB_2006-10-23_Seans_hipnotyczny.mp3

 

Różnica była taka, że tamto czyniłem na siedząco i oprócz rozluźnienia, radości i ekscytacji, czułem również silne mrowienie w nogach i głowie.

 

Myślę, że podobnym elementem może być tutaj sposób oddychania. Po kilku takich "seansach" zacząłem wprowadzać się w podobny stan, korzystając z odpowiedniej muzyki (skocznej, radosnej, sugestywnej) - między innymi:

 

:arrow: DPM - Wyprzedzić czas ("A teraz, gdy już wszystko mam, nieważne jak wyprzedzić czas")

:arrow: DPM - Przeżyj to sam

:arrow: Kalwi & Remi - Explosion

 

Przypominam, że to wszystko miało miejsce wiele lat temu.

Niedługo później poznałem swoją byłą dziewczynę. Zakochałem się. Rozmawialiśmy przez internet a ja już miałem wpojony ten sposób oddychania. Jedno połączone z drugim wprawiało mnie w mega niebotyczny stan. Aż niemal mdlałem ze szczęścia...czułem się cudownie, fantastycznie...

 

Niestety krótko później sytuacja się popsuła, a związek stał się traumatyczny. Wówczas te metody przestały mi pomagać. Tylko sprawiały, że czułem się jeszcze gorzej.

Z czasem stwierdziłem też, że otworzyłem się na takie bolesne doświadczenia właśnie poprzez wchodzenie w takie niebotyczne stany. Postanowiłem się zablokować, żeby się chronić na przyszłość.

 

Nie bardzo wiem, co robić w przypadku wyłaniania się we mnie takiej silnej frustracji (jakbym się dusił w środku) podczas wykonywania ćwiczenia...zmuszanie się mimo wszystko wydaje mi się kontr-intuicyjne...jednocześnie jeśli uwolnię się od tego, pozostanie mi opłakać 10 ostatnich lat mojego życia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie sobie przypomniałem, że podobnego zmęczenia doznałem, gdy pod wpływem "Potęgi Teraźniejszości" całkiem niedawno przez chwilę uwaznie obserwowałem swoje tzw. "ciało bolesne". Przez krótką chwilę poczułem jak zbierają mi się łzy i poczułem pewne odprężenie, ale jednocześnie zmęczyla mnie ta krótka chwila obserwacji i później pozwoliłem sobie rozluźnić ten mięsień uważności.

 

Podobnie teraz mam wrażenie, że to ćwiczenie mnie jednocześnie odprężyło i zmęczyło...i mam ochotę na razie odpocząć od tego typu rzeczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uczestniczyłam w dwóch zajęciach z TRE. Brałam udział w ćwiczeniach gdzie na sali było po kilkanaście osób. Prowadząca po kolei mówi co trzeba zrobić, potem po osiągnięciu drgań zostaje się już w ciszy ze swoimi myślami. Na pewno można się w ten sposób rozluźnić, dać sobie chwilę na pobycie ze sobą, natomiast nie do końca jestem przekonana co do ich wspaniałego działania w kwestii uwalniania zablokowanych uczuć i traum nagromadzonych przez dłuższy czas. Bardziej odbieram to jako szansę na chwilowe wyciszenie. Przyznam też, że trochę z przymrużeniem oka potraktowałam komentarze prowadzącej w stylu "być może dopiero za kilka-kilkanaście dni poczujecie np. smutek, który będzie wynikiem tych ćwiczeń, to będzie znaczyło, że zostało coś uwolnione". W ten sposób można by przypisać działanie terapeutyczne każdej rzeczy jaką wykonujemy. Podejrzewam, że stopień przeżywania jest w dużej mierze zależny od tego na ile jesteśmy otwarci i podatni na tego rodzaju techniki i czy mamy doświadczenie np. z medytacją czy jogą. Ogólnie uważam zajęcia za pozytywne doświadczenie, ale nie zamierzam więcej próbować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×