Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, rok temu poznalam faceta ktory wyszedl z wiezienia, pare miesiecy pozniej zaczelismy sie spotykac najpierw jako przyjaciele potem jako para. Ostatnio siedzial ponad dwa lata ale juz wczesniej tez jakis czas i lacznie chyba z 5 lat. Ostatni raz za pobicie policjantow, wczesniej to dokladnie nie wiem ale mu sie nazbieralo, opowiadal to, mial tez sprawe o znecanie sie nad rodzina(bracia). Gdy byl w wiezieniu zostal wymeldowany z domu przez brata aby matka miala spokoj. Jakis czas u niej mieszkal, potem u kolehow a obecnie na noclegowni. Jest tez alkoholikiem i mial wszystekie przestepstwa po alkoholu. Nie ukrywam ze przy nim zaczelam pic wiecej i chyba tez sie uzaleznilam. Byl na terapii ale przerwa. bo zapil i teraz idzie od nowa. Po alkoholu zachowuje sie agresywnie, obraza mnie i dwa razy uderzyl w twarz(bez siniakow).Jak jest trzezwy jest spokojny i dobry dla mnie. Ostatnio rodzice (mieszkam z rodzicami) dowiedzieli sie ze siedzial w wiezieniu i chca abym zakonczyla to definitywnie. Szkoda mi go i zal, pomagam mu a on zawsze ze mna tez sie wszytskim dzieli. Czy sadzicie ze jest szansa ze on przestanie pic, ze sie zmieni i wynajmie mieszkanie? Przez niego wyczyscilam sie z kasy totalnie, nigdy wczesniej nie mialam takiej biedy. Obecnie nie pracuje od wrzesnia a on w ostatnim rou pracowal 1,5 miesiaca lacznie reszte siedzial na L4 na ktorym pil. Prosze mnie nie oceniac bo wiem ze to brzmi strasznie i sama bym jeszcze z poltorej roku nie uwierzyla ze sie w takie cos wpakuje ale jest mi ciezko to skonczyc i nie jestem pewna czy dobrze zrobie? jestem osoba z nerwica natrectw i ciagle popadam w toksyczne relacje, wynioslam to z domu..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mial wszystekie przestepstwa po alkoholu.
czyli pobicie ze skutkiem śmiertelnym też?

Na wolności musi odreagować, dlatego chleje, czy skończy? uważam, że NIE! będzie pił ciągle i będzie Ciebie niszczył, jedynym rozsądnym rozwiązaniem, to zakończyć tą znajomość definitywnie i nie oglądać się za siebie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mial wszystekie przestepstwa po alkoholu.
czyli pobicie ze skutkiem śmiertelnym też?

Na wolności musi odreagować, dlatego chleje, czy skończy? uważam, że NIE! będzie pił ciągle i będzie Ciebie niszczył, jedynym rozsądnym rozwiązaniem, to zakończyć tą znajomość definitywnie i nie oglądać się za siebie!

zle sie wyrazilam, mial wszysteki te przestepstwa ktore czynil pod wplywem alkoholu, nikogo nie zabil.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bernadetta1986, okay, rozumiem...! Ty sama potrzebujesz pomocy:

jestem osoba z nerwica natrectw
ten kolo jest jedynie dla Ciebie ogromnym obciążeniem, które ciągnie w dół! wnioskuje po nicku że jesteś rocznik 86'!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bernadetta1986, okay, rozumiem...! Ty sama potrzebujesz pomocy:
jestem osoba z nerwica natrectw
ten kolo jest jedynie dla Ciebie ogromnym obciążeniem' date=' które ciągnie w dół! wnioskuje po nicku że jesteś rocznik 86'![/quote']

tak jestem 86 a on 79

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Czy sadzicie ze jest szansa ze on przestanie pic, ze sie zmieni i wynajmie mieszkanie?

 

Oczywiście, że nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bernadetta1986, Osobiście nie wierzę w poprawę Jego zachowania. Wiadomo, każdy zasługuje na drugą szansę.

Poparz na siebie... sama potrzebujesz pomocy. Nie możesz wiązać się z kimś kto nie daje Ci poczucia bezpieczeństwa, nie szanuje Cię.

Zajmij się sobą, idź na terapię, znajdź pasję. Dopiero jak będziesz mogła stwierdzić, że jesteś osobą, która sobie radzi... zacznij na poważnie myśleć o związku. Myślę, że gdybyś o sobie myślała jako o osobie silnej... nie związałabyś się z kimś, kto Cię po prostu ciągnie w dół. Ten związek wyniszczy Cię, a im dłużej w nim będziesz, tym trudniej będzie Ci odejść. W takich przypadkach cuda się nie zdarzają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj biednaś,biednaś.Kuj żelazne buciki,póki czas.Poki masz jak oddychać.Bo tacy,ludzie się mało zmieniają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

distorted_level68, zgadzam się nie ma, co marnować sobie życia. On się nie zmieni, a Ty będziesz się zapadać coraz głebiej, on Cię zniszczy. Uciekaj wiem, że to cięzkie wiem, że się ma nadzieję, wierzy, bo nadzieja umiera ostatnia, ale to prózna nadzieja. Uciekaj. Wiem co mówię, sama uciekłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bernadetta1986,

Uciekaj i to szybko od niego.

On sie nie zmieni.

Mam w rodzinie alkoholika. Pije juz 35lat i ciągnie wszystkich w dół.

Mało tego on cie uderzył a ty sie dalej zastanawiasz. Nie badz naiwna!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×