Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
wiejskifilozof

Fit bycie.

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Lepiej być fit i mieć to zaburzenie, niż mieć chorobliwą otyłość i nie widzieć w tym problemu.

 

moda na bycie "fit", wszechobecny kult zgrabnego, wysportowanego ciała. Media, które mają duży wpływ na opinię publiczną, a w pewnym stopniu kształtują ludzkie zachowania (zwłaszcza młodych osób), promują ideał piękna

Nie tylko w sprawie "fit", zareklamują jakieś g.... w telewizji i do strzału połowa populacji chce to mieć/jechać tam na wakacje/korzystać z usług itd. Niby nic takiego, gorzej jak rozwinie się z tego choroba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Lepiej być fit i mieć to zaburzenie, niż mieć chorobliwą otyłość i nie widzieć w tym problemu.

 

Lepiej to mieć wszystko pod kontrolą ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Lepiej to mieć wszystko pod kontrolą

Prawda, ale czasem dochodzi do sytuacji, w której trzeba wybrać mniejsze zło ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

fitersi i inni hejtersi odwalcie sie ode mnie jak mi sie nie bedzie chcialo to nie bede cwiczyl :silence:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś jest tak głupi, że daje sobą manipulować, ulega jakimś tam modom to nie jest mi go wcale szkoda, sam na własne życzenie sobie to zrobił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem tego całego pędu na bycie "fit". Kolejna skrajność. Równowaga, to podstawa, choć to o nią najtrudniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lepiej być fit i mieć to zaburzenie, niż mieć chorobliwą otyłość i nie widzieć w tym problemu.

 

Lepiej to mieć wszystko pod kontrolą ;)

Nie uważam, że lepiej, bo może utrudnić życie równie bardzo. Jako była anorektyczka, ortorektyczka i bulimiczka uważam, że gdybym teraz wpadła w fitoreksję, to bym się chyba odstrzeliła. Każda obsesja jest ZŁA!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak ktoś jest tak głupi, że daje sobą manipulować, ulega jakimś tam modom to nie jest mi go wcale szkoda, sam na własne życzenie sobie to zrobił.

To nie głupota, tylko podatność na manipulację, wynikająca z braku wewnętrznej równowagi.

 

Równowaga, to podstawa, choć to o nią najtrudniej.

Dlaczego najtrudniej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a n u k, bo skrajności są łatwe. Wyważenie między dwoma skrajnościami, to sztuka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja do początku lutego tego roku w ogóle nie ćwiczyłam, ale coś mnie naszło, że zaczęłam ćwiczyć codziennie. Od tego czasu nie boli mnie kręgosłup, mam wrażenie, że trochę schudłam, chodzę bardziej wyprostowana. Miałam dużą blokadę przed rozpoczęciem ćwiczeń, więc nie chodzę na żadne zajęcia, tylko ćwiczę u siebie w pokoju z Youtube. :) Mnie się to podoba, podobnie jak moda na dietetyczne przepisy, taką mam fazę, że podążyłam za modą. Nauczyłam się gotować :D . A artykuł o fitoreksji ciekawy, faktycznie, teraz żyjemy w takim świecie, że można popaść w paranoję na punkcie własnego wyglądu, tuszy itp. Wszystko może być destrukcyjne, jeśli reagujemy na to w określony sposób. A samo bycie fit wg mnie nie ma nic wspólnego z autoagresywną postawą, wręcz przeciwnie - uczy dbać o siebie (o umysł i ciało). :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ćwiczenia i zdrowe jedzenie na pewno nie jest niczym złym, ale wszystko trzeba robić z umiarem. Czasem nawet pozwolić sobie na odstępstwa, bo jak się człowiek zbytnio pilnuje, to go to stresuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

a n u k,

 

ja również uważam, że o równowagę jest trudno, bo to tak jak z chodzeniem po linie łatwo jest przechylić sie w jedną czy drugą stronę, trudno jest balansować... są też inne przykłady które wskazują, że o równowagę trzeba się starać... w życiu człowieka dzieje się mnóstwo różnych wydarzeń, sprzecznych pragnień, konfliktów interesu, rozdroży, balansować w tym wszystkim to prawdziwa sztuka.

 

również nasz ludzki organizm aby utrzymać równowagę wewnętrzną - homeostazę - musi stosować na bieżąco szalenie złożoną maszynerię zabiegów, gdybyśmy my to mieli świadomie wszystko kontrolować to momentalnie byśmy poumierali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiem tego całego pędu na bycie "fit". Kolejna skrajność. Równowaga, to podstawa, choć to o nią najtrudniej.

Domowe ćwiczenia,to tak.Ale nie katowanie siebie na siłowni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja uważam, że każdy ( dorosły ) powinien sam o sobie - swoim ciele decydodać,

i NIKOMU nie powinno być nic do tego!

 

Chce być chudy? ok,

gruby? spoko,

chce mieć atletyczną sylwetkę? to robie,

 

A nie komentarze ( opinie ):

"siłownia to nie!!!....."

"tylko eko jedzenie!!!"

"te co cwicza daja soba manipulowac....."

serio? ;/

 

Myśle, że każdy zna wady i zalety bycia chudym/otyłym/wysportowanym......

Jak danej osobie taki stan odpowiada to dlaczego tobie to nie odpowiada?

 

To samo z LGBT - sa ok, niech sobie będą....

Tylko dla czego potem wychodzą na ulice i usiłują przekonać do swoich racji inncyh?

I to jakich racji:

-równouprawnienie... ( ta bo teraz kobieta nie może być pilotem, czy górnikiem? Nie wiem co chcą wyrównać ale założe się, że nie wiem emerytalny...),

-adopcja dzieci....( wiedział/a o tym, że potomstwa nie będzie mieć, a adopcja? - nie pomyśli tylko jak to dziecko będzie szczute w szkole jak koledzy się dowiedzą, że ma 2 tatów / mamy. Pomijam fakt, jakie wartości by mu przekazali... )

-aborcja? ( jak się daje każdemu i wszędzie to też bym chiał za darmo skrobanki.... )

I dziwić się, że ludzie dziwnie się patrzą, jak się dowiedzą że pedał...

 

Każdy niech żyje jak chce - taka moja opinia,

wszytko jedno czy chodzi o wagę, orientacje, religie, odzywianie...... o WSZYSTKO.

Nie widze wiekszego sensu przekonywac ludzi ze moja racja jest najlepsza....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A ja uważam, że każdy ( dorosły ) powinien sam o sobie - swoim ciele decydodać,

i NIKOMU nie powinno być nic do tego!

To tak mimochodem, czy źle zrozumiałeś intencje poprzedników?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Odkopię temat z marca

 

A ja uważam, że każdy ( dorosły ) powinien sam o sobie - swoim ciele decydodać,

i NIKOMU nie powinno być nic do tego!

 

Czasem taka postawa bywa szkodliwa. Nazwa filmu dokumentalnego - Waga najcięższa Odcinek 4. Grube dolary.

 

Poznajcie historie kobiet, które nie muszą liczyć kalorii. Liczą za to pieniądze, które zarabiają na życie prezentując swe obfite wdzięki. Przedsiębiorcze panie ze swojej nadwagi uczyniły atut i potrafią czerpać z tego pokaźne zyski.Jen z Bostonu waży 190 kg. Zawodowo zajmuje się… przybieraniem na wadze.

Każdy dodatkowy kilogram to zarobione pieniądze. Publikuje w sieci filmy, na których waży się i mierzy. Czasem odgrywa również erotyczne sceny. Entuzjaści bujnych kształtów kobiecych słono płacą za możliwość obejrzenia jej „występów”. Kolejną bohaterką programu jest modelka Sammee. Dziewczyna pracuje w nocnym klubie w Vegas, gdzie odbywają się pokazy tańca na rurze. „Duże” panie dumnie prezentują tam swoje wdzięki w rozmiarze XL. Będziemy też mieli okazję poznać Christinę, matkę trójki dzieci, ważącą ponad 250 kg. Ogromna tusza uniemożliwia jej poruszanie się, ale nie zarabianie na życie. Są tacy, którzy uważają, że ma idealną figurę i gotowi są płacić za możliwość oglądania jej zdjęć w sieci.

 

I potem inny osobnik (nie musi przecież być kobieta) obejrzy to, stwierdzi, że nie będzie się odchudzał, wręcz przeciwnie, świadomie zacznie tyć i pokazywać innym swoją głupotę w telewizji i internecie, tylko po to by mogli ich podziwiać i naśladować.

Patologia w najczystszej postaci :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

a co można o nich myśleć, niektórym się podobają innym nie.

wielu facetów lubi takie kobiety inaczej by się do polsatu nie dostały.

 

mnie osobiście podoba się Ashley Graham

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mi to lotto bo i tak nie oglądam tv

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co sądzicie o tych puszystych modelkach z Polsatu,ten program ?

Całego programu nie widziałem, ale z migawek te najchudsze spośród nich są jeszcze ok ale reszta za gruba, ale z drugiej strony te tradycyjne modelki też są za chude, na taką Rubik to patrzeć nie mogę. Czemu nie ma modelek normal size które przy wzroście 170 cm nie ważą 45 kg ani 85 tylko 55-70 kg.

A co do fit bycia to życie mnie do tego zmusza; praca fizyczna, plus jazda rowerem do niej i spalam pewnie więcej kalorii niż większość uprawiających sport.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zobaczcie rzeźby Rzymskie.Tam wszyscy byli fit :mrgreen: może,mania zdrowego wyglądu.Jest starsza niż,nam się wydaje.Albo greckie amfory.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

to nie żadna mania tylko zbieżność ideału piękna z pociągiem seksualnym, który dzisiaj jest taki sam wbrew temu co wciska ludziom do głowy świat mody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×