Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Bulas

Uzależnienie od osoby

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Popadlam w depresję i nerwice przez rozstanie z chłopakiem. Teraz jesteśmy razem ale przy klotniach i gdy wszystko wisi na wlosku ja jestem w stanie go blagac byle by mnie nie zostawiłam. Nie chce tego! Po prostu to wygląda tak ze albo będziemy razem albo popełniłam samobójstwo. Ja tego nie chce ale pomocy jak zmienić moje myślenie. Próbowałam już się czymś zająć, sport,praca ale bez skutku. Uzaleznilam swoje szczęście od niego. Proszę naprawdę o pomoc bo tak sie nie da żyć. A ja chce żyć sama dla siebie, cieszyć się i brać z życia jak najwięcej.tylko naprawdę to jest mój problem . Jeżeli ktoś przeszedł przez takie cos proszę się ze mną podzielić tym;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słabo to widzę....

szczęście to nie jest coś co powinniśmy uzależniać od czynników zewnętrznych.

 

Weźmy na przykład:

Ktoś jest ciężko chory, wmawia sobie, że jeżeli tylko wygra z chorobą do końca życia będzie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Wynika z tego, że jego szczęście jest ściśle związane ze zdrowiem. Okej wyzdrowiał i myślisz, że ile czasu jest najszczęśliwszy i nic mu w życiu nie brakuje? Miesiąc góra trzy. Tak działa ludzki umysł. Kupię wymarzony dom będę szczęśliwy... okazuje się że jakiś czas, bo tem mówie sobie jak kubie ten samochód to dopiero będę szczęśliwym człowiekiem... ooo a jakbym dostał awans to bym .... no niestety ale nie.

 

Nie mam pojęcia jak długo byliście razem,

ale podejrzewam, że przez to że uzależniłaś swoje szczęście od jego osoby,

bałaś się, że go stracisz,

gdy wyszedł bez Ciebie wymyślałaś sobie, gdzie on co i z kim nie robił,

może czytałaś jego prywatne wiadomości.

To mogło zawarzyć na waszym związku, a może były jeszcze inne czynniki.

 

Niestety muszę Cię zasmusić.

Prawda jest taka, że NIC z tego nie będzie.

Zastanów się sama, dlaczego jeszcze z Tobą jest?

Łączyło was coś kiedy i martwi się, że podupadłaś na zdrowiu.

Polepszy Ci się i definitywnie zakończy znajomość.

 

Odpowiedz sobie na pytanie:

Co byś zrobiła na jego miejscu?

Masz chłopaka, który mówi, że jak go zostawisz to popełni samobójstwo...

Nie na szantażu chyba powinno się budować związki, nie?

W tej chwili to co robisz jest mocno tokstyczne.

 

A teraz spójrz:

Nie wiem ile masz lat, ale przez większość czasu żyłaś bez niego i brakowało Ci czegoś, założę się, że byłaś szczęśliwa.

To normalne, że jedno się kończy a drugie wrótce się zacznie.

Przygotuj się na nowy rozdział w swoim życiu i nie popełnij tych samych błędów drugi raz.

 

Ja wieże, że wszystko jest po coś,

sam wycierpiałem w swoim życiu nie mało,

i z perspektywy czasu widzę, że tak musiało być, chociaż skutki tego ponoszę do dzisiaj.

Takie jest życie.

 

Zostawie tu taki link,

jak Wierzysz to z niego skorzystaj,

a jak nie to Uwierz, bo Wiara czyni cuda...

https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U&list=PLVdrvbY9AVQoUeXA5Pq-CjJtPeWA0ZIcB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...Masz chłopaka, który mówi, że jak go zostawisz to popełni samobójstwo....

Skąd to wydumałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...Masz chłopaka, który mówi, że jak go zostawisz to popełni samobójstwo....

Skąd to wydumałeś?

 

... jak już mnie cytujesz to może nie wyrywaj wypowiedziz kontekstu ...

 

 

Odpowiedz sobie na pytanie:

Co byś zrobiła na jego miejscu?

Masz chłopaka, który mówi, że jak go zostawisz to popełni samobójstwo...

Nie na szantażu chyba powinno się budować związki, nie?

W tej chwili to co robisz jest mocno tokstyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

świat jest haniebnie urządzony.przed mającymi władzę się płaszczy a biednego depcze.niezależnymi ludzmi są właśnie bezdomni ktorzy żyją poza spoleczeństwem nie leczą sie nie myją się jedzą i ubierają sie ze śmietników.miejski survival jest ciężki do przeżycia dużo zamarza lub zostaje zamordowanych przez dresiarzy.właśnie temu bym się domagał eutanazji po złamaniu karku żeby nie być zależny od ludzi ktorzy w takich sytuacjach okazują się rasowymi skurwysynami z prawdziwego zdarzenia i to że podadzą ci szklanke wody czy stolec ręcznie wyjmą z odbytnicy zależy od ich humoru kaprychu widzimisie.bym się domagał eutanazji tak samo jak potas rubid i cez się przechowuje pod naftą.czy każdy jeden jest niewolnikiem ktory musi sie dostosować do durnych zasad drugiego czlowieka?nikt nie jest samowystarczalny?jakoś pająki krzyżaki i myszołowy nie tworzą "paczek" żeby przeżyć.jeden drugiemu dupy nie podciera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×