Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
520m.n.p.m.

Wstyd

Rekomendowane odpowiedzi

Hej

Pracując nad moim DDD przerobiłam już złość (z tym uczuciem było najłatwiej),wypłakałam już żal (z tym uczuciem szło mi najdłużej), teraz przyszła kolej na wstyd i z tym uczuciem nie umiem sobie poradzić. Wstydzę się tego, że jestem z patologicznej rodziny, że mój ojciec jest taki ....(chciałabym użyć bardzo brzydkiego słowa), wstydzę się tego, że nic się nie zmienił, a nawet jest jeszcze gorszy. Kiedy robi mamie awantury otwiera okno i wydziera się na całą wieś, no i wszyscy słyszą, trudno nie słyszeć to mała wieś, może nawet słyszą go w dwóch sąsiednich wsiach. Wstydzę się tego, że mama jest taką ofiarą, że nigdy nie potrafiła i teraz nie potrafi zrobić z tym porządku (wiem, rozumiem ją, nie oceniam ale się wstydzę). A ludzie, sąsiedzi i znajomi też nie mają litości, ciągle mówią, "geny się dziedziczy" w domyśle patologię też, "w jakiej rodzinie się wychowała tak będzie wychowywać swoje dzieci", "nie umiesz sobie z tym poradzić. Nie umiesz mu (ojcu) porządnie przyper....? to się zamknie" przemoc ma według nich rozwiązać problem, "na pewno go jakoś prowokują, gdyby wszytko było ok to chłop by się tak nie denerwował", najbardziej boli mnie określenie "oni są siebie warci, wszyscy są tam tacy sami, po jednych pieniądzach". Chciałabym wyjechać do Australii ale w moim przypadku nie da się. Podpowiedzcie mi jak przerobić to uczucie wstydu, jak wy sobie z tym radziliście? Żeby było jasne pytam jak się pozbyć emocji, negatywnego uczucia, które towarzyszy mi stale, jak żyć z tym że się ma i będzie mieć patologicznych rodziców, że ludzie będą mnie pod tym kontem oceniać? Nie pytam jak się pozbyć patologicznych rodziców lub jak wyjechać do Australii. I nie umiem mieć tego gdzieś, bo chce mieć jakiś przyjaciół i znajomych, a nie mam bo zamykam się na ludzi przez ten wstyd, moją najlepszą przyjaciółką jak na razie jest samotność.

Dzięki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój brat pijak, mama też lubiła ( i jeszcze czasem lubi) wypić, ojciec dwa wyroki za znecanie sie psychiczne nad rodziną. I ja tego wstydu nie mam. Nie wiem od czego jest zależne kto go ma a kto nie, ale Ty za nikogo nic nie możesz, Ty tak swoich rodziców nie urządziłaś. Też mi nie raz mówią, że jestem bardziej podatny na niektóre rzeczy, że jestem zagrożony, że szybciej się uzależniam. Ale staram się nie myśleć taką kategorią. Mam nadzieje, że też kiedyś do tego dojdziesz. Wstydzić możesz się jedynie za siebie. Ja mam kilka takich powodów. Gdybym miał jeszcze za innych, pewnie bym już tu dzisiaj nie pisał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

520m.n.p.m., Wstyd tak naprawdę za coś co nie jest Twoją winą ale jednak ją czujesz,dlaczego?niska samoocena.Jestem adoptowana wiec od zawsze też noszę etykietkę że pochodze z patologicznej rodziny etc....wmawiano ni ze musze byc lepsza niż inni zawsze we wszystkim co robię bo ludzie będą mnie oceniali przez pryzmat genów.Owszem starałam się być lepsza we wszystkim i co?a ludzie i tak coś tam,znajdą i będą sobie myśleli co chcą więc w końcu przestałam się tym przejmować ulzylo mi bardziej jestem,sobą jakoś nic przez to nie straciłam.Nie będę nikogo "czarowała"aby mnie lubił.Owszem,zajęło mi to sporo czasu ale czuje się wolna,nie mam,poczucia winy za coś czemu winna nie jestem.Odpowiadam tylko za siebie za swoje czyny i jakim jestem człowiekiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eteryczna napisała wyczerpującą odpowiedź. :)

Ludzie ogółem są bezrefleksyjni. Ze swoją umiejętnością introspekcji, prowadzącą do wyciągania logicznych wniosków z własnego i cudzego zachowania, jesteś wysoko ponad nimi. Dlaczego przejmujesz się opinią mniej inteligentnych od siebie?

 

Taurus94, te różnice wynikają z cech osobniczych. Widocznie jesteś mniej neurotyczny niż Autorka, co oznacza, że masz większą tolerancję na czynniki stresogenne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrek1996

Przecież ludzie zawsze będą plotkować, wtrącać się w cudze życie, narzekać, nawet na te sprawy na które nie mamy wpływu pokroju pogoda.

Poza tym tutaj jest sporo z syndromem DDD/DDA. Ja również, ale nie można cały czas obwiniać siebie za to, że ma się takich rodziców. Co z tego, że wieś słyszy te awantury? W każdym domu są jakieś problemy i rodzin idealnych nie ma, więc dlaczego się wstydzisz z powodu takich tekstów? Musisz pokazać tym ludziom, iż Ty jesteś o wiele bardziej wartościowa od swojego ojca. A Twój ojciec prawdopodobnie taki umrze. Tak samo jak i mój się nie zmieni i nie zamierzam się denerwować z powodu tego kogoś. Jemu jest bliżej śmierci, bo całe życie o siebie nie dbał, nadal nie wyciągnął wniosków żadnych plus ma rozum małego dziecka albo gorzej, prośby też ma gdzieś a dodatkowo jakby zbadać jego organizm od środka to wyszedłby horror.

 

Co ja robię? Nauczyłem się żyć swoim życiem, sprawami itp. Unikam ojca, a rozmawiam tylko z mamą, nie przejmuje się tym co całkowicie obcy ludzie o mnie myślą. Czasami również mnie dopada moment wstydu, ale szybko znika, ponieważ jest dużo takich podobnych rodzin w Polsce i później dzieci z takich domów sobie układają życia. Czasami gorzej, czasami lepiej, ale układają i wychodzą z tej patologii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Musisz pokazać tym ludziom, iż Ty jesteś o wiele bardziej wartościowa od swojego ojca.

Dlaczego musi cokolwiek pokazywać tym ludziom? Dlaczego w ogóle musi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taurus94, ciesz się, że masz tych rodziców, bo masz niewyobrażalne szczęście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

alone05, za matke owszem, dziękuje każdego dnia. Nie licząc nałogu, wzorowa matka. Natomiast co do mojego ojca... Nie wiem z czego każesz sie cieszyć. Jego brak byłby dla dziecka mniej destrukcyjny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Musisz pokazać tym ludziom, iż Ty jesteś o wiele bardziej wartościowa od swojego ojca.

Dlaczego musi cokolwiek pokazywać tym ludziom? Dlaczego w ogóle musi?

 

To samo chciałam napisać, ale mnie uprzedziłaś:) Nic nie musisz.

 

Gdybym się miała wstydzić za zachowanie swoich rodziców, to bym zbzikowała. Otóż mój stary często podczas awantur zamyka się w łazience i drze japę tak głośno, aby wszyscy sąsiedzi w pionie dokładnie słyszeli, co on ma do "przekazania". A że często są to sprawy tak intymne, których nie powinien w ogóle ruszać, tak gdybym się miała tym przejmować, to bym niejednokrotnie lądowała w szpitalu psychiatrycznym. Sąsiedzi przez te wszystkie lata zdążyli zauważyć, że to świr osiedlowy i w zasadzie nie wiem czy mi współczują czy nie, raczej są obojętni.

Chociaż jak teraz sięgam pamięcią mieszkało nad nami dosyć kumate, starsze małżeństwo, które było często świadkami interwencji policji w naszym domu, kiedy to mój "kochany "stary" znęcał się psychicznie nade mną i siostrą, a że oni jedyni w tamtych czasach mieli telefon stacjonarny, to pomagali, jak tylko się dało. Po latach , nie tak dawno spotkali moją matkę i się zapytali jej czy jest już po rozwodzie. Byli bardzo zaskoczeni, że dalej z nim mieszka.

 

Jeśli mogłabym się czegoś wstydzić, to tego, że moja matka dalej tkwi w tym chorym układzie i przez te wszystkie lata nic, absolutnie nic z tym nie zrobiła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

520m.n.p.m. nie martw sie ocena ludzi, madrzy ludzie nie oceniaja. Przewaznie Ci co glosno o tym mowia maja podobne problemy... ale wydaja im sie mniejsze jesli sie do kogos porownaja.

To ze czujesz wstyd za kogos nie jest tez nienormalne, czasami tak poprostu jest. Oczywiscie moze to stworzyc problemy w pozniejszym zyciu.

Niezdrowa sytuacja w rodzinie ma wplyw na pozniejsze wybory. Dziewczyna wyrastajaca w rodzinie gdzie ojciec jest tyranem a matka daje soba i dziecmi pomiatac czesto szuka faceta ktory ja przed tym wszystkim "obronic" bedzie potrafil. Znajduje czesto brutala, ktory sie nad nia zneca. Znajac poczucie wstydu, nie chce zeby to wyszlo na jaw i stara sie ukrywac. Wtedy cierpi kolejna rodzina.

jak to wszystko dziala? Czemu podswiadomie trafiamy na podobnych osobnikow w pozniejszym zyciu? Czy nasza podswiadomosc az tak bardzo potrafi nami kierowac?

Wstydzisz sie ze matka jest taka ofiara? A moze jestes na nia wsciekla?

jak mozna dac sie ponizac i nic z tym nie robic! Jak mozna pozwolic zeby dzieci przy tym cierpialy! jak mozna do tego wszystkiego dopuszczac? jakim czlowiekiem trzeba byc!?! - Nie przychodza czasem takie mysli do glowy?

Typowy przyklad kata i ofiary. Jedno bez drugiego nie istnieje... bez ofiary nie ma kata. Winni sa zawsze oboje. Dlatego dziwi mnie ze duzo z osob dotknietych podobnym losem uzala sie nad matka. Ona jest tak samo winna. Czemu sie uzalaja? To wlasnie jest pulapka w ktora sie wpada nieswiadomie, zamiast zrozumiec ze oboje sa tak samo winni sytuacji staje sie po jednej ze stron...Jezeli tak sie dzieje to ich "praca"dokonala sie. Wpoili w ciebie zachowania "kat" "ofiara" Czym sie to objawiac moze? Nadwrazliwoscia, silnym okazywaniem najrozmaitszych emocji, zamykaniem sie w sobie, problemami z komunikacja itd. lista jest wiele dluzsza...

W takiej sytuacji wyjsciowej trudno stworzyc dla siebie "normalne zycie" ale nie jest to niemozliwe. Drog do wyjscia z tego stanu jest wiele i zakleza indywidualnie od kazdej osoby. Wieksza czesc nie wychodzi nigdy. Reszta boryka sie od czasu do czasu z jakimis pozostalosciami.

Na to co dzieje sie z Twoimi rodzicami wplywu nie masz. Masz wplyw na siebie i raczej na tym sie koncentruj. Zadbaj o to zeby ich negatywny wplyw nie wplynal nazbyt na Twoje zycie, ogranicz jego moc. jak to zrobic? Znasz ich , znasz siebie... usiadz i sie pozastanawiaj. Jestes wystarczajaca madra zeby sobie z tym sama poradzic, a jesli nie.. to wystarczajaco madra zeby poszukac pomocy i rozwiazac swoje problemy. Od problemow rodzicow trzymalbym sie z daleka, odgrodzilbym sie od nich, bo to nie Twoje problemy.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całe szczęście,  że ja mam to już za sobą.... Znaczy się wstyd...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mój ojciec był sadystą, zafundował mamie i dzieciom wszystko co najgorsze, teraz nie mam z nim kontaktu, nie mam poczucia wstydu, winy, całkowicie wyzwoliłam się z przeszłości, wiele było cierpienia psychicznego w związku z tym przez lata, ale teraz to już bez znaczenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mama zmarła, rodzeństwo ma swoje życie, sprawa umarła śmiercią naturalną

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×