Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
abrakadabra xx

Co stanowi o wartości człowieka?

Rekomendowane odpowiedzi

Ludzie często są mierzeni według wartości jaką przedstawiają w tym świecie, mówi się, że ten i ten jest wartościowy a tamten bezwartościowy. Ale co to znaczy być wartościowym? Często takim mianem nazywani są ludzie zdrowi, wykształceni, utalentowani którzy coś osiągnęli ale czy słusznie? Czy to jest fair, że ktoś po prostu dostał prezent od losu pod postacią lepszych genów i teraz jest uważany za bardziej wartościowego? Dlaczego niby mieli by być lepsi od np. bezdomnego, który żebrze pod sklepem, czy od chorego psychicznie, który całe dnie spędza w szpitalu łykając zamulające leki, dlaczego tamci są uważani za lepszych? Tylko dlatego, że im się bardziej poszczęściło w życiu? Może wcale nie powinno się wartościować człowieka w ten sposób? A taki przykład, kiedy jakiś człowiek wspiera organizacje niosące pomoc innym, czy to ludziom czy zwierzętom, ktoś by mógł powiedzieć śmiało, że taki człowiek jest wartościowy w przeciwieństwie do chorego który siedzi na wózku inwalidzkim i nic nie robi. I znów to samo, czy to los ma decydować o tym kto jest wartościowy a kto nie? Może obydwoje są równie wartościowi? A może bardziej wartościowy jest ten kto pomimo nie wielkich możliwości wkłada większy wysiłek w robienie dobrych rzeczy? Może nie efekty a wysiłek się liczy. A jeżeli z powodu choroby np. głęboka depresja nie masz jakiejkolwiek chęci na nic to czy wtedy już jesteś nikim? Czy można wtedy ocenić cię, że jesteś zerem i reprezentujesz zerową wartość? Jeżeli tak to dlaczego, z powodu tego co ci się przytrafiło? Przecież gdybyś wyzdrowiał mógłbyś wiele zdziałać. A może w ogóle nie powinno się tak na to patrzeć, może wszyscy są jednakowo wartościowi? Nawet Ferdek ;) Choć tu w tym przypadku bym polemizował bo facet jest zdrowy i ma potencjał do wykonywania jakichkolwiek czynności. Ale i to pewnie by dało się wytłumaczyć. A może niczego nie trzeba robić, może po prostu wystarczy być, byle nie być chvjem:)

 

Od jakiegoś czasu mam tego typu rozterki i zastanawiam się co to znaczy być wartościowym człowiekiem. A wy jak myślicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponoć , człowiek wartościowy sprawi że się uśmiechniesz.

Ponoć , o człowieka wartościowego nie zawahasz się zawalczyć .

Ponoć , człowiek wartościowy , wcale nie jest taki " prosty" .

 

 

Ale to tylko moje myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonus

Ja myślę, że wszystkich ludzi się powinno traktować równo, w sensie: sprawiedliwości, życia.

Nie można stawiać podziałów-między: gorszych, lepszych, biednych, bogatych.

Każdy ma prawo do takiego samego życia, tylko dla niektórych ludzi los jest niesprawiedliwy i bolesny. Ogólnie, życie nie jest sprawiedliwe dla nikogo, bo jeśli jedni mają w czymś lepiej, to w czym innym mają gorzej.

Podstawową sprawą w ludziach jest ich charakter, postępowanie, dobre cechy.

To, że ktoś jest biedny, że ma gorsze życie ( często nie z własnej winy ), tylko z winy losu, to nie znaczy, iż to jest "osoba bez wartości". Pieniądze, majątki tutaj nie świadczą o wartości człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
A może niczego nie trzeba robić, może po prostu wystarczy być, byle nie być chvjem:)
Coś w tym jest, żyć po swojemu, nikogo przy tym nie krzywdząc i dać żyć innym.

Pierwsze, co przychodzi mi na myśl na hasło "wartościowy człowiek" to osoba, która nawet jeśli dostała od życia wpierdol, nie posyła tego dalej, nie odreagowuje swoich krzywd na niewinnych, pozostaje mimo wszystko ludzka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonus

To prawda.

 

Bycie sobą jest wartościowe, w każdej sytuacji. Człowiek, który jest wartościowy, pokazuje tą wartość w czynach, w postępowaniu i nie liczą się tylko same słowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

abrakadabra xx, moim zdaniem poniekąd sam sobie odpowiedziałeś w pierwszym zdaniu pierwszego postu. W praktyce o wartości człowieka decyduje opinia otoczenia o nim, przynajmniej jak chodzi o tą wartość niemierzalną, czyli dotyczącego tych elementów, których obiektywnego poziomu nie sposób wyznaczyć. Własne poczucie wartości, to za jak wartościowego sam człowiek się uważa i rzeczywista wartość jaką sobą przedstawia, to kwestia drugorzędna w zderzeniu z opinią otoczenia o nim, która może być druzgocąca, jeśli tylko on tej wartości, nawet faktycznie posiadanej nie umie sprzedać. To jak człowiek , który przychodzi na rozmowę kwalifikacyjną o pracę i choć ma świetne kwalifikacje, być może byłby świetnym pracownikiem, ale jeśli nie przekona pracodawcy do siebie, że on tym wartościowym pracownikiem będzie, to nici z zatrudnienia. No i rzeczywistość znów jest brutalna, bo ta opinia nie uwzględnia poziomu początkowego, nikogo nie obchodzi, że ten miał lepsze geny, dostał lepszy mózg, lepszy temperament itd i na tym jedzie, a inny musiał więcej pracować nad sobą. Nikt tego przecież nie bada, a liczy się efekt końcowy i dlatego to właśnie Ci mądrzy, wykształceni, zdrowi , brylujący w życiu są postrzegani jako Ci lepsi, bo reprezentują coś gdzie reszta ludzi chciałaby być. No kto chciałby być "chory, brzydki, biedny i głupi", zamiast "ładny, zdrowy, mądry i bogaty" ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie sobie pojęcia, które w odniesieniu do ludzi mogą być interpretowane na różne sposoby, a co za tym idzie, nie mają konkretnego znaczenia. Wg mnie bardziej pasują do przedmiotów. Chyba nigdy nie zdarzyło powiedzieć o kimś albo pomyśleć, że jest wartościowy czy bezwartościowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonus

To prawda.

Jest takie, bardzo trafne powiedzenie "jak Cię widzą, tak Cię piszą".

To od nas samych zależy, jaką będziemy mieli opinię w oczach innych ludzi. Sami musimy pracować na własną opinię, tylko trzeba też tego chcieć.

Musi nam na tym zależeć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może nie powinno mierzyć się człowieka kategoriami wartości, być może wszyscy są jednakowo wartościowi a wartości są pozorne, nadawane przez człowieka w celu lepszego rozumienia świata. Jednak wydaje mi się, że to się do końca nie uda, nie mierzyć człowieka kategoriami na bardziej i mniej wartościowego. Gdybyś musiał wybierać i pozostawić przy życiu jedną osobę: 1) człowiek, który na co dzień pomaga innym, ludziom i zwierzętom, 2) człowiek, który bije, poniża, gardzi, kopie i pluje na innych w tym zwierzęta i czerpie z tego przyjemność, to kogo byś wybrał. Czy nie zmierzyłbyś wtedy który człowiek jest bardziej wartościowy? Czy da się w ogóle funkcjonować bez tych miar? Czy podświadomie nie ocenisz wyżej np. jakiegoś dobrego lekarza od Zenka z pod monopolowego? Być może nawet tego nie zauważasz, jak na co dzień idąc po mieście twój umysł wszystko sobie układa, kategoryzuje. Racjonalny umysł po analizach może mówić jedno a prymitywne osądy mogą mówić co innego. Może ten dobry lekarz jest skurwielem. O właśnie, znów się złapałem na moim osobistym kategoryzowaniu. To było podświadome. Skurwiel wydaje się być mniej wartościowy od dobrego człowieka. Tak jak pisałem, być może to tylko pozory ale jakoś to muszę sobie w głowie ułożyć. A "na zimno" znów stwierdzić, że tak na prawdę nic nie wiem i, że wszyscy są jednakowo wartościowi, może pan "doktor skurwiel" miał ciężkie dzieciństwo, więc dlaczego niby miałby być z tego powodu gorszy. A więc ponownie dochodzę do wniosku, że prawda nie istnieje (there is no spoon, bam, bam, matrix;)) ,to ludzie tworzą pozorną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w ogóle, ilu ludzi czuje się mniej wartościowymi od innych, podejrzewam, że sporo. A jeżeli to przyjmie formę chorobliwą to już całkiem lipa. Poczucie winy i usuwanie się w cień, do tego m.in. może to doprowadzić. Człowiek ciągle będzie porównywał się z innymi, no bo jak bez tego żyć. Pytanie tylko jak czuć się ze sobą dobrze pomimo, mniejszego talentu, mniejszych osiągnięć, czy ogólnie mniej udanego życia? Ewentualnie jeżeli jeszcze jesteś według własnego mniemania gdzieś po środku ludzkości, to jeszcze jakoś to przełkniesz i zapomnisz na jakiś czas. Gorzej jak zawaliło ci się całe życie i wszystko to daje o sobie mocno znać. I jak tacy ludzie mają czuć się wartościowymi, są wartościowi, są ale nie zawsze o sobie tak myślą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Watościujesz ludzi relatywnie do własnego systemu wartosci. Dla skurwiela wartościowym będzie inny skurwiel. Dla menela inny menel. Przygłup dla przygłupa, zaś profesor dla innego profesora.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W mojej subiektywnej ocenie wartościowa osoba to taka, która jest chociaż trochę zaradna życiowo, ma umiejętności niezbędne do wykonywania jakiejś pracy, nie krzywdzi innych, nie ucieka przed mierzeniem się z małymi problemami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

abrakadabra xx, zaryzykowałabym stwierdzenie, że im gorzej człowiek sam czuje się ze sobą (nawet niekoniecznie w sposób w pełni uświadomiony), tym bardziej będzie skłonny do wartościowania innych i bardziej przekonany, że inni też go wartościują. Rzeczy których jemu samemu brakuje, będzie szukał u innych albo wręcz przeciwnie, będzie przed nimi uciekał, dewaluował, jeśli budzą w nim obawy, że on nigdy taki nie będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NN4V, coś w tym jest, mierzymy innych swoją miarą.

 

zaryzykowałabym stwierdzenie, że im gorzej człowiek sam czuje się ze sobą (nawet niekoniecznie w sposób w pełni uświadomiony), tym bardziej będzie skłonny do wartościowania innych i bardziej przekonany, że inni też go wartościują.

 

To o mnie tylko ciiiii;-)

 

Co wy tu na forum robicie? Powinniście swoje gabinety psychologiczne pozakładać:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przede wszystkim o wartości człowieka decyduje moralne postępowanie i życie w prawdzie,szczerośc,pracowitośc,uczciwośc-trudne do realizacji zasady ale kto powiedział że ma być łatwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
No i rzeczywistość znów jest brutalna, bo ta opinia nie uwzględnia poziomu początkowego, nikogo nie obchodzi, że ten miał lepsze geny, dostał lepszy mózg, lepszy temperament itd i na tym jedzie, a inny musiał więcej pracować nad sobą. Nikt tego przecież nie bada, a liczy się efekt końcowy i dlatego to właśnie Ci mądrzy, wykształceni, zdrowi , brylujący w życiu są postrzegani jako Ci lepsi, bo reprezentują coś gdzie reszta ludzi chciałaby być. No kto chciałby być "chory, brzydki, biedny i głupi", zamiast "ładny, zdrowy, mądry i bogaty" ?
Chciałabym być ładna, zdrowa, mądra i bogata, ale nie chciałabym być oceniana jako wartościowa przez pryzmat tych cech. To jest dla mnie - bo załóżmy, mam ambicje, chcę być najlepszą wersją siebie, podobać się sobie i dobrze się czuć sama ze sobą - nie dla innych. Jeśli miałabym być wartościowa w oczach innych tylko dlatego, że mam miliony na koncie, wyglądam jak gwiazda Hollywood, wspieram fundacje ratujące chore dzieci, siedzę z nosem w książkach i noszę ubrania szyte na miarę - to ja podziękuję za szacunek bazujący na szacowaniu. Posiadanie wyżej wymienionych cech nie gwarantuje, że inni będą się czuć dobrze w moim towarzystwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonus
W mojej subiektywnej ocenie wartościowa osoba to taka, która jest chociaż trochę zaradna życiowo, ma umiejętności niezbędne do wykonywania jakiejś pracy, nie krzywdzi innych, nie ucieka przed mierzeniem się z małymi problemami

A ja myślę, że tutaj "zaradność" i "umiejętności" nie mają nic do rzeczy do tego, żeby być wartościowym i w porządku człowiekiem.

Nie każdy jest na tyle w czymś zaradny, żeby sobie z czymś poradził.

Można oczywiście być: zaradnym, coś umieć robić, tylko też rzecz polega na tym, żeby mieć pewne możliwości i szansę na poprawę swojej sytuacji. A jeżeli ktoś tego nie ma, bo nikt się taką osobą nie przejmuje, nikt komuś nie pomaga, to trzeba od razu mówić: "Że ta osoba nie jest wartościowa, bo nie ma możliwości na coś lepszego"?

Uważam, że to nie idzie w parze z wartością człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Druid, ogólnie się zgadzam, fajnie by było być uznawanym wartościowego, już na samej tylko podstawie, że się jest. Niestety to chyba tak nie działa, ja nawet nie mam za bardzo pomysłu jak uciec od tych "wyliczeń", jak dla mnie nawet samo powiedzenie, że ktoś jest wartościowy, bo dobrze mi w jego /jej towarzystwie, już jest jakimś rodzajem szacowania.

Teraz dopiero bym się obawiała tej wspólnej czekolady, nie dość, że ego nie reprezentuje żadnych życiowych ambicji, na podstawie których, Ty i tak nikogo nie oceniasz, to jeszcze jak by wyszło, że źle się spędza czas w jej towarzystwie, to wyjdzie, że wartość ego w oczach Druida jest zero...i to nawet bez szans na nadrobienie tego życiowymi ambicjami. Zero ambicji, zero dobrego towarzystwa, zero ego. :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
.... Chciałabym być ładna, zdrowa, mądra i bogata, ale nie chciałabym być oceniana jako wartościowa przez pryzmat tych cech...

Przez pryzmat czego chciałabyś?

 

.... To jest dla mnie - bo załóżmy, mam ambicje, chcę być najlepszą wersją siebie, podobać się sobie i dobrze się czuć sama ze sobą - nie dla innych. Jeśli miałabym być wartościowa w oczach innych tylko dlatego, że mam miliony na koncie, wyglądam jak gwiazda Hollywood, wspieram fundacje ratujące chore dzieci, siedzę z nosem w książkach i noszę ubrania szyte na miarę - to ja podziękuję za szacunek bazujący na szacowaniu. Posiadanie wyżej wymienionych cech nie gwarantuje, że inni będą się czuć dobrze w moim towarzystwie.

Nic tego nie gwarantuje. Co więcej - jedni "inni" mogą czuć się przy Tobie inaczej niż inni "inni", a Ty nie masz na to żadnego wpływu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podział na wartościowy, niewartościowy - od razu nasuwa mi się myśl - ocena. A ocena innych jest czymś, czego chciałabym się wystrzegać.

Zgadzam się z ego, moim zdaniem, im lepiej się z sobą czujemy ( wartościowi dla siebie, ale nie mówię o narcyzmie ;) ), żyjemy w harmonii z sobą i otoczeniem, tym dalej odchodzimy od oceniania innych, nie odczuwamy takiej potrzeby, więc nie dokonujemy podziału również na wartościowych i niewartościowych.

Jeśli jednak byśmy się zagłębili w temat, to każda istota jest wartościowa, ma swoje znaczenie w systemie. Nawet seryjny zabójca - stanowi pewien symbol, swoistą wizualizację skrajnego zła.

A taki menel - czyż dla wielu z nas nie jest wartościowy - w końcu można się czuć od kogoś lepszym... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Podział na wartościowy, niewartościowy - od razu nasuwa mi się myśl - ocena. A ocena innych jest czymś, czego chciałabym się wystrzegać.

Zgadzam się z ego, moim zdaniem, im lepiej się z sobą czujemy ( wartościowi dla siebie, ale nie mówię o narcyzmie ;) ), żyjemy w harmonii z sobą i otoczeniem, tym dalej odchodzimy od oceniania innych, nie odczuwamy takiej potrzeby, więc nie dokonujemy podziału również na wartościowych i niewartościowych.

Jeśli jednak byśmy się zagłębili w temat, to każda istota jest wartościowa, ma swoje znaczenie w systemie. Nawet seryjny zabójca - stanowi pewien symbol, swoistą wizualizację skrajnego zła.

A taki menel - czyż dla wielu z nas nie jest wartościowy - w końcu można się czuć od kogoś lepszym... ;)

Wszyscy oceniamy ludzi bo jesteśmy ludźmi to normalne

 

co do wartościowych osób i "walczenia za nie" taka dygresja polityczna za tą bandę baranów, buraków co mi chcą mówić co mi wolno a czego nie i wybierają tych p-osłów to bym kropli krwi nie oddał, dzięki za wybrani baranów, przez których mamy taki zas............ nfz, niewydarzonych kierowców, że poprawnośc polityczna zabrania o określonych osobnikach mówić co się myśli :silence:

nie warto, nie są godni tego na szacunek to sobie trzeba zasłużyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Podział na wartościowy, niewartościowy - od razu nasuwa mi się myśl - ocena. A ocena innych jest czymś, czego chciałabym się wystrzegać.

Zgadzam się z ego, moim zdaniem, im lepiej się z sobą czujemy ( wartościowi dla siebie, ale nie mówię o narcyzmie ;) ), żyjemy w harmonii z sobą i otoczeniem, tym dalej odchodzimy od oceniania innych, nie odczuwamy takiej potrzeby, więc nie dokonujemy podziału również na wartościowych i niewartościowych.

Jeśli jednak byśmy się zagłębili w temat, to każda istota jest wartościowa, ma swoje znaczenie w systemie. Nawet seryjny zabójca - stanowi pewien symbol, swoistą wizualizację skrajnego zła.

A taki menel - czyż dla wielu z nas nie jest wartościowy - w końcu można się czuć od kogoś lepszym... ;)

 

Zgadzam się całkowicie ;) Zreszta wartosc jest pojeciem dość ogolnym, w ktorym moze się miescic wszystko. Nie koniecznie to co jest jakąś wartością dla jednej osoby będzie taka sama wartoscią dla innej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W mojej subiektywnej ocenie wartościowa osoba to taka, która jest chociaż trochę zaradna życiowo, ma umiejętności niezbędne do wykonywania jakiejś pracy, nie krzywdzi innych, nie ucieka przed mierzeniem się z małymi problemami

A ja myślę, że tutaj "zaradność" i "umiejętności" nie mają nic do rzeczy do tego, żeby być wartościowym i w porządku człowiekiem.

Czyli uważasz, że dorosła osoba z zaradnością na poziomie kilkuletniego dziecka, którą trzeba "prowadzić za rękę" przez życie, nie posiadająca umiejętności do wykonywania jakiejkolwiek pracy zawodowej może być wartościowym człowiekiem? Ok, Twoje zdanie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonus
W mojej subiektywnej ocenie wartościowa osoba to taka, która jest chociaż trochę zaradna życiowo, ma umiejętności niezbędne do wykonywania jakiejś pracy, nie krzywdzi innych, nie ucieka przed mierzeniem się z małymi problemami

A ja myślę, że tutaj "zaradność" i "umiejętności" nie mają nic do rzeczy do tego, żeby być wartościowym i w porządku człowiekiem.

Czyli uważasz, że dorosła osoba z zaradnością na poziomie kilkuletniego dziecka, którą trzeba "prowadzić za rękę" przez życie, nie posiadająca umiejętności do wykonywania jakiejkolwiek pracy zawodowej może być wartościowym człowiekiem? Ok, Twoje zdanie ;)

To prawda, że jest to moje zdanie.

Ale nie o to chodziło, żeby "ktoś miał jakieś umiejętności na poziomie dziecka".

W ogóle nie chodzi o to, żeby ktoś czy ludzie nic nie umieli robić, tylko niektórzy nie mają takich możliwości, żeby mieli dobry zawód, dobrą sytuację, w której sobie tak świetnie radzą.

Niektórzy ludzie sobie radzą tak jak mogą i to też świadczy lub może świadczyć o czyjejś wartości.

Dla mnie, raczej "wartość człowieka" to taka, gdzie ktoś, niezależnie od sytuacji, jest: uczciwy, moralny, sprawiedliwy, pomocny, honorowy.

To te cechy udowadniają o tym, że ktoś ma w sobie wartości.

 

Ale każdy ma oczywiście prawo do własnego zdania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×