Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość boleQ

Mieszkanie z rodzicami do 30stki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Witajcie, powiedzcie ale tak szczerze czy facet mieszkający z rodzicami do okolic 30stki, bez doświadczenia w związkach jest z góry skreślony przez kobiety i jest postrzegany jako nieudacznik? Napiszcie tak szczerze co o tym sądzicie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jejku,jejku,jejku.Dobra więcej,te jejku nie piszę.Bo głupio,ja jestem takim facetem.Tak :D jestem nieudacznikiem.Mam 39 lat.Jestem na rencie,jestem prawiczkiem i mieszkam z mamą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witajcie, powiedzcie ale tak szczerze czy facet mieszkający z rodzicami do okolic 30stki, bez doświadczenia w związkach jest z góry skreślony przez kobiety i jest postrzegany jako nieudacznik? Napiszcie tak szczerze co o tym sądzicie
Ja jestem sporo po 30-ce i wciąż mieszkam z rodzicem, na pewno nie jest to powód do dumy. No ale na wsiach i małych miastach to częste jak się np mieszka w dużym domu jak ja i dopóki nie ma się własnej rodziny a nawet z nią się to praktykuje. Na pewno mieszkanie ze starszymi po czy koło 30-tki to kolejny punkt do nieudacznictwa ale niekoniecznie najważniejszy, zależy od sytuacji czy np jest to gnieżdżenie się na 40 m 2 w 3-kę czy mieszkanie w dużym domu 250 m2. A co braku doświadczenia w związkach to jest większy problem dla nas samych( powód do niskiej samooceny, plus różne lęki) niż dla kobiet , przynajmniej niektórych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witajcie, powiedzcie ale tak szczerze czy facet mieszkający z rodzicami do okolic 30stki, bez doświadczenia w związkach jest z góry skreślony przez kobiety i jest postrzegany jako nieudacznik? Napiszcie tak szczerze co o tym sądzicie

Kobiety nie krowy - nie wszystkie patrzą jednocześnie w tym samym kierunku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako kobieta przyznam, że z początku nie wygląda to najlepiej, ale wszystko okazuje się w rozmowie, nawet pisemna może wystarczyć. Kilku takich poznałam i to byli maminsynkowie, ciapy o zbyt wysokim ego itp. Ale np. mój obecny też mieszka z rodzicami a jest po 30. I mam jeszcze kilku takich znajomych a są to fajne osoby, które spokojnie mogłabym polecić do związku.

Wystarczy, że dziewczyna zrozumie dlaczego jesteś teraz w takiej a nie innej sytuacji życiowej. Oczywiście nie każda zrozumie, nie każda uzna to za nie-wadę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sama nie mieszkam z rodzicami od 16 roku zycia i nie wyobrażam sobie, jak można w ogóle chcieć mieszkać z nimi aż do trzydziestki... Sorry ale wg mnie to nie świadczy dobrze o zaradności faceta, a tłumaczenia że mieszkania są drogie nie są żadnym usprawiedliwieniem. Nie trzeba wcale mieć dużych zarobków żeby wynająć pokój. Szanuje bardziej mężczyzn, którzy mieszkają sami, świadczy to dobrze o ich samodzielności, taki człowiek jest bardziej atrakcyjny, bo wiadomo że wszystko musi zrobić sam, a nie że np. mamusia robi mu pranie czy gotuje obiad. Takie przebywanie z rodzicami, jeśli nie jest spowodowane jakąś chorobą psychiczną, świadczy po prostu że facet jest leniwy, wygodnicki i bierny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ryska, wiesz, w zasadzie to największym hamulcem przed wyniesieniem sie jest lęk przed samotnością, brak związków nie napawa mnie optymizmem na to, że mi się poukłada po wyprowadzce, a tkwienie w 4 ścianach samemu to dopiero musi być koszmar

 

bedzielepiej, myślę że generalnie masz racje, ale np. mieszkanie 30 latka na stancji to nie wstyd?

Wynajem mieszkania np. kawalerki bedac samemu to w tym kraju duzy koszt, nie każdy jest doktorem, prawnikiem, biznesmenem czy złodziejem żeby wykładać 1500 na samo mieszkanie co miesiąc bo gdzie jeszcze jedzenie i inne rzeczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak jest chemia to nie ma znaczenia czy bezdomny, z rodzicami, wujkiem, babcią, sąsiadem, więźniem itp. Jak ktoś pochodzi z bogatej rodziny np prawniczej czy lekarskiej przeszkodą może być nawet pochodzenie. Tu nie ma zasady czy reguły jednego dnia można mieć pałać drugiego skończyć na ulicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

klex, a z doświadczenia masz przykłady jakieś że kobietom to nie przeszkadza?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bedzielepiej, myślę że generalnie masz racje, ale np. mieszkanie 30 latka na stancji to nie wstyd?

Wynajem mieszkania np. kawalerki bedac samemu to w tym kraju duzy koszt, nie każdy jest doktorem, prawnikiem, biznesmenem czy złodziejem żeby wykładać 1500 na samo mieszkanie co miesiąc bo gdzie jeszcze jedzenie i inne rzeczy...

 

Dla mnie wstydem jest mieszkać z rodzicami, a poza tym możesz zawsze wziąć na kredyt kawalerkę i ją spłacać, jeśli nie chcesz wydawać kasy na pokój. A jak ktoś mieszka na stancji to żaden wstyd myślę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

bedzielepiej, a dajmy na to sytuacja: facet lat 30, poznaje kobiete lat 30. okazuje sie że on mieszka na stancji wśród studentów. nie będzie to w oczach kobiety czymś dyskredytującym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

bedzielepiej, naprawde? ale w tym wieku? czy w wieku studenckim? pytam na serio bo nie jestem w temacie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
klex, a z doświadczenia masz przykłady jakieś że kobietom to nie przeszkadza?

 

Różnie to bywa są małżeństwa zawierane w zakładach karnych albo słyszałem ze kobieta była utrzymanką i kupiła auto za 20 tys jakiemuś kolesiowi ale to był układ oparty na sexie jakieś podstarzałej bizneswomen.

 

bedzielepiej, a jak ktoś mieszka w samochodzie albo na działce to też wstyd ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

klex, takie sytuacje to jednostkowe przykłady. z reguły to kobiety chyba myślą podobnie jedna do drugiej? czy sie mylę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bedzielepiej, naprawde? ale w tym wieku? czy w wieku studenckim? pytam na serio bo nie jestem w temacie

Znam takiego trzydziestoparolatka który wynajmuje z dziewczyną mieszkanie i w pokoju obok też mieszka inna para.

 

bedzielepiej, a jak ktoś mieszka w samochodzie albo na działce to też wstyd ?

 

Nie wiem, bieda to żaden wstyd, ale jak kogoś stać na auto a nie stać na mieszkanie to troche dziwne. Jak mieszka na działce to znaczy że albo jest bezdomny lale może też być tak, że ludzie czasem budują domy na działkach, takie ładne normalne wyposazone, więc niekoniecznie to świadczy że coś z nim nie tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że nie jest. Z obserwacji jakie poczyniłem wiele osób mieszka z rodzicami do 30 a nawet dłużej z różnych przyczyn. Najczęściej finansowych. Po prostu nie ma sensu się wyprowadzać jeśli nie założyło się rodziny, nie jest się w jakimś poważniejszym związku itp. Zapewne kobieta mogłaby mieć negatywne podejście przez brak doświadczenia w związkach ale co do mieszkania z rodzicami nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

boleQ, no wiadomo większość kobiet ma podobnie żebyś miał kasę na nią łożył dbał kupował itp ale nie można uogólniać ogólnie nie znam żadnej normalnej ;)

 

Znam też przypadek co trzy rodziny mieszkają w dużym domu i nie uważam że to wstyd każdy mieszka sobie jak chce i robi co chce nie oceniam ludzi po tym z kim sypia mieszka jada czy ma jaką orientacje jakieś głupie kompleksy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiele par mieszka tak, że wynajmują pokój a w mieszkaniu jeszcze ktoś inny.

No dla mnie to akurat nie jest szczyt marzeń :roll:

 

W dawnych czasach ludzie młodo zakładali rodzinę, więc praktycznie przenosili się z domu rodzinnego na swoje. Ewentualnie kilka lat studiów i stancja, może szkoła z internatem. Żyły też nieraz pod jednym dachem wielopokoleniowe rodziny. W każdym razie jak nie przyłożyć, mieszkało się z bliskimi osobami.

 

Teraz wiadomo, i społeczeństwo, i sytuacja na rynku mieszkań, rynku pracy, dużo się pozmieniało, np. współdzielone mieszkania w niektórych miastach zrobiły konkurencję akademikom, ale jak już się jest dajmy na to po studiach i się pracuje, to mieszkanie z obcymi osobami już nie jest takie atrakcyjne. A już combo pt. obce osoby + ktoś z kim się być może planuje wspólną przyszłość razem "na mieszkaniu" to dla mnie jest dziwny układ. Koleżanka mieszka z narzeczonym i dwoma kumplami, jest szczęśliwa, ale ja jakoś jej nie zazdroszczę.

 

Wydaje mi się, że to jak się człowiek czuje w danym układzie, w danym miejscu jest ździebko ważniejsze niż to, jak to z zewnątrz wygląda.

Ja ludzi w ogóle nie oceniam po tym z kim mieszkają, nieraz mi przykro, że dla innych ma to aż takie znaczenie. Bo mają swoje wyobrażenie o tym, jak ktoś powinien żyć.

Nie zaczynam rozmów z nowo poznanymi ludźmi od "ile masz lat" i "z kim mieszkasz", bo jest dużo fajniejszych tematów.

 

A tak żeby się odnieść bezpośrednio do pytania z pierwszego posta, te rzeczy: mieszkanie z rodzicami, brak doświadczenia w związkach, powodzenie u płci przeciwnej nie są ze sobą jakoś nierozerwalnie związane przyczynowo-skutkowo. Różni ludzie, różne sytuacje.

Natomiast czy się ktoś będzie użerał ze starymi, ze współlokatorami czy z kredytem, to pełna wolność wyboru mniejszego zła w tych trudnych czasach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie uważam że to wstyd każdy mieszka sobie jak chce i robi co chce nie oceniam ludzi po tym z kim sypia mieszka jada czy ma jaką orientacje

DAT :uklon:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Facet pyta o zdanie kobiet, a wypowiadają sie sami faceci....za wyjątkiem mnie, oczywiście.

 

z tego co wyczytałem koleś pytał ogólnikowo, temat bez sensu w stylu owsika pt brzydota zaraz z tego zrobi się watek na 200 stron :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Facet pyta o zdanie kobiet, a wypowiadają sie sami faceci....za wyjątkiem mnie, oczywiście.

W którym miejscu adresował pytanie do kobiet?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dyskusja skierowana jest do wszystkich, ale w szczególności do kobiet, bo ich odczucia w tej kwestii najbardziej mnie interesują

 

klex, temat nie jest bez sensu, myśle że zainteresuje wielu facetów, dla których to krępujące tabu. Bez sensu jest porównywanie mnie do owsika, pytam o konkretne sprawy i odczucia, a nie zaprzeczam przez 200 stron, że jest zupełnie odwrotnie niż kobiety tu piszą :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Facet pyta o zdanie kobiet, a wypowiadają sie sami faceci....za wyjątkiem mnie, oczywiście.

W którym miejscu adresował pytanie do kobiet?

 

No chyba tu

Witajcie, powiedzcie ale tak szczerze czy facet mieszkający z rodzicami do okolic 30stki, bez doświadczenia w związkach jest z góry skreślony przez kobiety i jest postrzegany jako nieudacznik? Napiszcie tak szczerze co o tym sądzicie

 

ale mogę się mylić, może chce wiedzieć również, co myślą inni mężczyźni, co myślą, że wiedzą, co kobiety myślą na ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×