Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mam fioła na punkcie zwierząt !!!


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Lady Em., to nie moja wina.ja nic nie robię a psy i koty nagle mnie lubią.dziwne :?

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk, wyczuwają ze ktoś jest do nich pozytywnie nastawiony ;)

 

-- 03 gru 2012, 20:55 --

 

nieboszczyk, wyczuwają ze ktoś jest do nich pozytywnie nastawiony ;)

 

-- 03 gru 2012, 20:55 --

 

nieboszczyk, wyczuwają ze ktoś jest do nich pozytywnie nastawiony ;)

Je ne comprends pas!

borderline

nerwica lękowa

nerwica natręctw

zaburzenia adaptacyjne

 

http://www.onedepression.blox.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z tego kota wszyscy się śmieją jak widzą że on się przytula i chodzi jak awionetka.

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oddaję moją Coco. Jestem koszmarnie smutna, jakby jakaś część mojego serca umierała. Oddaję najcudowniejsze stworzenie pod słońcem. Ale ona sobie nie zasłużyła na to, żeby być w domu niekochaną i niechcianą. Znajdę jej fantastyczny dom. Obiecuję sobie to!

Znów się popłakałam :why:

Je ne comprends pas!

borderline

nerwica lękowa

nerwica natręctw

zaburzenia adaptacyjne

 

http://www.onedepression.blox.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., niestety nie. Mam dość kłótni w domu o kota - a to że się gdzieś załatwiła, a to ze kłaczy... Rodzice mnie wciąż naciskali, a teraz postawili mnie w bardzo trudnej sytuacji. Wszystko po to żeby się jej pozbyć :why: a 11 grudnia minie dokładnie rok od kiedy ją mam :why:

Je ne comprends pas!

borderline

nerwica lękowa

nerwica natręctw

zaburzenia adaptacyjne

 

http://www.onedepression.blox.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lady Em., bardzo Ci współczuję, jakby mi ktoś teraz zabrał mojego psa, to czułabym się, jakby wyrwano mi serce.

Trzymam kciuki za dobry domek dla Twojej kici, niestety nie mogę na tą chwilę nikogo polecić :(

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., kasiątko, dzięki dziewczyny. Muszę jej znaleźć fajnych właścicieli... Choć nadal mam nadzieje ze nie będę musiała jej wydać :(

 

-- 05 gru 2012, 20:03 --

 

Już jutro o 16 przyjeżdżają po mój największy Skarb :why: tylko ja będę po niej płakać :why:

Ale zdążyłam się zorientować że babka która ją adoptuje ma jeszcze jednego persa i bardzo kocha koty. Mała będzie miała u niej dobrze.

Czemu ona :why::why::why:

 

-- 05 gru 2012, 20:06 --

 

1826552764_Zdjcie0337.thumb.jpg.3f01626fa3d15d565bbe6fa3a6133b0d.jpg

1389508917_Zdjcie0217.thumb.jpg.2604bf3f60d982e61da1e1b83dccb80b.jpg

378533931_Zdjcie0498.thumb.jpg.6f6fd631c9712f1da8d4ebf00b95dfd8.jpg

Je ne comprends pas!

borderline

nerwica lękowa

nerwica natręctw

zaburzenia adaptacyjne

 

http://www.onedepression.blox.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja polecam wolontariat w schronisku, sama miałam przyjemność. Zajmuje czas i myśli, pomaga poczuć się potrzebną, poznaje się masę fajnych ludzi, zwierzaki kochają bezwarunkowo i to daje ogromną satysfakcję :smile:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko co się da, sprząta w klatkach, karmi psiury i koty, wychodzi z nimi na spacer, pomaga przy pielęgnacji, przy adopcjach. Praca jest zwykle brudnawa i brzydko pachnąca - ale mi to nie przeszkadzało, nie brzydzą mnie zwierzaki :mrgreen:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, wspaniale Wielki szacunek. :) ja działam tak z boku... nie byłabym w stanie patrzeć na te wszystkie bidy... samo czytanie, redagowanie forum na którym pomagamy psiakom sprawia, że czasami łzy same lecą.

 

Candy dokładnie :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

macie racje oczywiscie, ale te psycholozki i pedagozki jak maja pacjenta to z jednej strony mu pomagają a z drugiej nie chcą żeby ten się ustawił w zyciu lepiej od nich, maja dobre samopoczucie i odpowiada im sytuacja, ze pacjent jest tym gorszym ktory zwrocil sie do nich o pomoc i ze one maja wyzsza pozycje spoleczna, tak wynika z moich obserwacji, jak kolezanka chciala isc na studia to psycholog zasiewala w niej watpliwosci, a jak proponuja prace to wolontariaty, albo jakis zaklad pracy chronionej, czemu ona w ramach wolontariatu nie pogada z pacjentem nawet 5 minut tylko skasuje 100zł za pogadanke...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

macie racje oczywiscie, ale te psycholozki i pedagozki jak maja pacjenta to z jednej strony mu pomagają a z drugiej nie chcą żeby ten się ustawił w zyciu lepiej od nich, maja dobre samopoczucie i odpowiada im sytuacja, ze pacjent jest tym gorszym ktory zwrocil sie do nich o pomoc i ze one maja wyzsza pozycje spoleczna, tak wynika z moich obserwacji, jak kolezanka chciala isc na studia to psycholog zasiewala w niej watpliwosci, a jak proponuja prace to wolontariaty, albo jakis zaklad pracy chronionej, czemu ona w ramach wolontariatu nie pogada z pacjentem nawet 5 minut tylko skasuje 100zł za pogadanke...

 

 

:shock: z jakimi psychologami Ty miałeś do czynienia ......... ja za terapię nie zapłaciłam nawet złotówki a psychologa miałam świetnego :)

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×