Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mark123

Irracjonalna wrogość do zwierząt

Rekomendowane odpowiedzi

Postanowiłem założyć wątek o wrogości do zwierząt. Moja wrogość jest irracjonalna, bo nie mam żadnego "normalnego" powodu, by nienawidzić zwierzęta i głównie tyczy się psów, ponieważ je spotykam najczęściej.

 

Kiedyś nie czułem żadnej niechęci do zwierząt, lubiłem chodzić do zoo, lubiłem spędzać czas z psami dziadków i chciałem mieć psa. Zaczęło się to zmieniać, gdy miałem około 11 lat. W mojej głowie zaczęły pojawiać się myśli, że wszystkie zwierzęta są skażone i należy unikać ich dotykania. Przestałem chodzić do zoo, a psy dziadków dotykałem tylko przez ścierkę. Później zacząłem mieć wrażenie, że gdy np. jakiś pies mnie powącha lub poliże, to jest to jego zaplanowane działanie i chce mnie czymś skazić i wywoływało to we mnie poczucie agresji wobec niego. Kilka lat później przybrało to "szerszy" charakter. W mojej głowie pojawiły się myśli, że wszystkie zwierzęta, które mnie będą chciały powąchać lub polizać, są ze sobą zmówione, czyhają konkretnie na mnie i chcą mnie czymś skazić poprzez dotknięcie nosem lub językiem (najsilniej w momentach, gdy jest kilka osób, a pies zbliża się tylko do mnie). Myśli mocno oddziaływały na moje emocje i od tej pory czuję w sobie agresję do każdego psa i czasem chęć brutalnego wyeliminowania wszystkich psów na świecie.

 

Czy są na forum osoby z irracjonalną wrogością do zwierząt?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy są na forum osoby z irracjonalną wrogością do zwierząt?

- ja też nie lubię psów , ale tylko takich co przeszkadzają mi swoim szczekaniem . Doprowadza mnie to szału . Te nieszczekające za często są mi obojętne . Mógłbym sie nawet spełnić psychicznie -duchowo w zawodzie rakarza . Mógłbym na żywca upier-dolic łeb jakiejś wredniej psinie , mógłbym je usypiać truciznami , topić w szambie . Nielubię psów , choć sam mam jedną sukę ( mieszaniec haski- wilczur ) , ale tę akurat lubię , bo jest z natury cicha i nie gryzie , ale strasznie głupia bo do wszystkich się łasi .

Zreszta oprócz kotów nie lubię zwierząt koło siebie . Niech sobie istnieją , ale z dala odemnie .

Najbardziej nie lubię owadów . Zresztą juz jako dziecko sprawiało mi przyjemnośc podpalanie mrówek zapałkami . Pewnie jestem świrem , ,, ale co zrobić jak to siedzi głębokio we mnie .Wolałbym tego nie mieć , ale niestety mam . :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wziołeś wiatrówke i poszedłeś na żaby żeby zasypać mentalną przepaść między życiem żab a twoim a z gniazd os robiłeś sztuczne ognie,komary inkludowałeś w żywicy epoksydowej a kleszcze w silikonie,lampę do której klosza wleciały szerszenie przykryłeś książką i włączyłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale dziwne jest, że często śnią mi się psy i mam w nich dobre relacje z nimi. Lubię też oglądać filmy o psach i bardzo się przejmuję, gdy dzieje im się krzywda. Może moja "właściwa osobowość" lubi zwierzęta, a natręctwa brudu utworzyły "antyzwierzęcą osobowość".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że przyczyna Twojej wrogości może być po prostu lękiem przed nieznanym

 

Wybierasz się do specjalisty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uważam, że przyczyna Twojej wrogości może być po prostu lękiem przed nieznanym

Ale np. pies nie jest dla mnie niczym nieznanym.

 

Wybierasz się do specjalisty?

Kiedyś się wybiorę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Mógłbym sie nawet spełnić psychicznie -duchowo w zawodzie rakarza . Mógłbym na żywca upier-dolic łeb jakiejś wredniej psinie , mógłbym je usypiać truciznami , topić w szambie .

 

Whoa. Nieźle. Skoro spełniało by Cię to psychicznie i duchowo :(

 

Mnie wstyd się przyznać, ale jako dziecko znęcałam się nad zwierzętami, nie mam pojęcia, dlaczego to zrobiłam, ale sprawiało mi to dziką przyjemność jako 4-5-latce. Na szczęście z tego wyrosła.

Ale nie wynikało to z niechęci do zwierząt. Raczej nie do końca ogarniałam czym jest sadyzm, a czym zabawa. Nie umiałam współczuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mógłbym sie nawet spełnić psychicznie -duchowo w zawodzie rakarza . Mógłbym na żywca upier-dolic łeb jakiejś wredniej psinie , mógłbym je usypiać truciznami , topić w szambie .

 

Whoa. Nieźle. Skoro spełniało by Cię to psychicznie i duchowo :(

 

Mnie wstyd się przyznać, ale jako dziecko znęcałam się nad zwierzętami, nie mam pojęcia, dlaczego to zrobiłam, ale sprawiało mi to dziką przyjemność jako 4-5-latce. Na szczęście z tego wyrosła.

Ale nie wynikało to z niechęci do zwierząt. Raczej nie do końca ogarniałam czym jest sadyzm, a czym zabawa. Nie umiałam współczuć.

Ja bywałem w dzieciństwie czasem agresywny wobec psa podczas pobytów u babci. Raczej nie sprawiało mi to przyjemności,ani nie wynikało wtedy z niechęci do zwierząt, ale czasem błyskawicznie wpadałem w złość, gdy zrobił coś "nie po mojej myśli". Zaraz potem miałem wyrzuty sumienia i błyskawicznie stawałem się dla niego miły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś się wybiorę.

 

kiedyś to znaczy kiedy?

 

czytałam Twoje wypowiedzi dotyczące Twoich problemów, i uważam, że w Twoim przypadku w szczególności przydałaby się jakaś konsultacja ze specjalistą

widzę, że szukasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie, ale na tym forum nie damy Co raczej satysfakcjonującej odpowiedzi, prędzej tutaj znajdziesz dodatkowe poszlaki i domysły

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś się wybiorę.

 

kiedyś to znaczy kiedy?

Kiedy odważę się na zmianę swojego życia w bardziej stresujące, bo z wybraniem się do specjalisty wiążą się pewne kwestie, które tymczasowo zmienią ogólnie moje życie w bardziej stresujące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kiedy odważę się na zmianę swojego życia w bardziej stresujące, bo z wybraniem się do specjalisty wiążą się pewne kwestie, które tymczasowo zmienią ogólnie moje życie w bardziej stresujące.

 

jedynie tymczasowo będzie bardziej stresujące, później będziesz miał szansę na większy komfort psychiczny niż masz dotychczas.

jeśli będziesz się tak zbierał i czekał aż odwaga sama przyjdzie, to śmiem twierdzić, że nigdy się tam nie wybierzesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy są na forum osoby z irracjonalną wrogością do zwierząt?

- ja też nie lubię psów , ale tylko takich co przeszkadzają mi swoim szczekaniem . Doprowadza mnie to szału . Te nieszczekające za często są mi obojętne . Mógłbym sie nawet spełnić psychicznie -duchowo w zawodzie rakarza . Mógłbym na żywca upier-dolic łeb jakiejś wredniej psinie , mógłbym je usypiać truciznami , topić w szambie . Nielubię psów , choć sam mam jedną sukę ( mieszaniec haski- wilczur ) , ale tę akurat lubię , bo jest z natury cicha i nie gryzie , ale strasznie głupia bo do wszystkich się łasi .

Zreszta oprócz kotów nie lubię zwierząt koło siebie . Niech sobie istnieją , ale z dala odemnie .

Najbardziej nie lubię owadów . Zresztą juz jako dziecko sprawiało mi przyjemnośc podpalanie mrówek zapałkami . Pewnie jestem świrem , ,, ale co zrobić jak to siedzi głębokio we mnie .Wolałbym tego nie mieć , ale niestety mam . :-|

 

Obys nigdy mnie nie spotkal, bo ja jestem w stanie zrobic to samo ludziom, ktorzy krzywdza zwierzeta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tyz zywie lekka awersje do zwierzat bo sie ich brzydze na tle schizofrenicznym

mark u ciebie to rowniez nie jest normalne - strzelam ze ma to zwiazek z nerwica

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja tyz zywie lekka awersje do zwierzat bo sie ich brzydze na tle schizofrenicznym

mark u ciebie to rowniez nie jest normalne - strzelam ze ma to zwiazek z nerwica

Nie mam typowego lęku przed brudem, ani moim natrętnym myślom nie towarzyszy lęk. Przypuszczam, że mój główny problem psychiczny to nie nerwica, tylko zaburzenia osobowości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To są urojenia, więc tak by trzeba do tego podejść.

Jakby to były urojenia, to chyba nie zdawałbym sobie sprawy, że to wkręta mojego mózgu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja tyz zywie lekka awersje do zwierzat bo sie ich brzydze na tle schizofrenicznym

mark u ciebie to rowniez nie jest normalne - strzelam ze ma to zwiazek z nerwica

Nie mam typowego lęku przed brudem, ani moim natrętnym myślom nie towarzyszy lęk. Przypuszczam, że mój główny problem psychiczny to nie nerwica, tylko zaburzenia osobowości.

to jeszcze gorzej bo moze sie okazac ze to nie zwykle natrectwa a urojenia wlasnie tak jak pisze cyklopka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz piszac z doswiadczenia to moje urojenia wcale podatne na tabsy nie sa zas natrectwa minely mi same zanim jeszcze zaczelam sie czyms truc :~)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elo, no ciekawe.

Jednakowoż wiele ludzi na forum się bezskutecznie leczy z nerwic od wielu lat, dlatego mi się zaczyna to niewesoło kojarzyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ano nie zamierzalam umniejszac niczyich natrectw bo wiem ze to cholerstwo leczy sie latami jednakze urojenia tyz potrafia mocno dac w kosc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wiem ,że z tej megaszajby nie wyleczą mnie żadne leki i wszystkie leki razem wzięte. Ulgę przynosiła mi jedynie marycha , tramal ,,, ale nie będę non -stop na fazie, bo się po miesiącu juz rozsypię . Tu MUSI pirdolnąc z Nieba ostry PiorunoGrzmot prosto w łepetynę , to może wtedy doznam jakiegoś cudownego uzdrowienia . Wszak na Nie liczę . Jest jeszcze Opcja unikania całego tego gówna , ale nie zawsze można , nie zawsze idze . Chociaż dobra chwila jakiejś ulgi ,,, bezcenna . Niosę ten Krzyż na Kalwarię ,,, dopiero tam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie może leki lub terapia wyleczą, jeśli "zdobędę" odwagę, by iść do specjalisty.

 

to jeszcze gorzej bo moze sie okazac ze to nie zwykle natrectwa a urojenia wlasnie tak jak pisze cyklopka

Czasem to są myśli sprawiające błędne wrażenie, że to myśli psa, które przekazał telepatycznie, np. pies mnie powącha i w mojej głowie pojawia się myśl o wesołym tonie "właśnie cię skaziłem". Mój "rozum" wie, że to wkręta mózgu, jedynie moje emocje jakby ufały tym "urojeniom", bo wtedy nie czuję się wkurzony, że mam te myśli w głowie, ale czuję się wkurzony na psa, że zaplanował sobie mnie skazić i teraz się cieszy, że właśnie to zrobił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mnie może leki lub terapia wyleczą, jeśli "zdobędę" odwagę, by iść do specjalisty.

 

to jeszcze gorzej bo moze sie okazac ze to nie zwykle natrectwa a urojenia wlasnie tak jak pisze cyklopka

Czasem to są myśli sprawiające błędne wrażenie, że to myśli psa, które przekazał telepatycznie, np. pies mnie powącha i w mojej głowie pojawia się myśl o wesołym tonie "właśnie cię skaziłem". Mój "rozum" wie, że to wkręta mózgu, jedynie moje emocje jakby ufały tym "urojeniom", bo wtedy nie czuję się wkurzony, że mam te myśli w głowie, ale czuję się wkurzony na psa, że zaplanował sobie mnie skazić i teraz się cieszy, że właśnie to zrobił.

 

zgadzam się z elo i cyklopka. to mogą być urojenia. a to co opisujesz to tylko racjonalizacja objawu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×