Skocz do zawartości
Nerwica.com

WENLAFAKSYNA (Alventa, Exyven, Efectin ER, Efevelon SR, Faxigen XL, Faxolet ER, Lafactin, Oriven, Prefaxine, Symfaxin ER, Velaxin ER, Venlafaxine Aurovitas/ Bluefish XL, Venlectine)


Miss Worldwide

Ankieta  

7 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      5
    • Nie
      1
    • Zaszkodziła
      1


Rekomendowane odpowiedzi

22 minuty temu, Nieznany24 napisał(a):

Obecnie jestem na 50mg Paroksetyny i nie wiem czy dam radę z niej zejść żeby zacząć brać Wenlafaksyne. A może zamiana na zakładkę?… Stąd moje pytanie, czy ktoś zamieniał Paro na Wenle

Takie rzeczy, to raczej z lekarzem omawiaj, a nie z randomowymi ludźmi na forum.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Nieznany24 napisał(a):

Liczyłem na więcej informacji😁.

Paro biorę od dwóch lat na nerwicę lękową i poradziła sobie z tym bardzo dobrze. Niestety ma też skutki uboczne których już mam serdecznie dosyć. Chodzi o brak chęci do działania, senność, zmęczenie i libido które całkowicie padło na pysk. Myślałem o zmianie na Wenlafaksyne ale… obawiam się nawrotu lęków i zastanawiam się czy warto zmienić coś co działa na stany lękowe na coś co niewiadomo czy mi pomoże. Wiem że w 100% dowiem się czy było warto gdy zacznę ją brać. Obecnie jestem na 50mg Paroksetyny i nie wiem czy dam radę z niej zejść żeby zacząć brać Wenlafaksyne. A może zamiana na zakładkę?… Stąd moje pytanie, czy ktoś zamieniał Paro na Wenle😁

Przechodziłem z dnia na dzień z 20 mg p. na w. Wlasciwie bezobjawowo. Ja mam słabą pamięć do takich rzeczy więc mogę się mylić. Tzn. bardzo długo trwała całe to "przejście". Z 2-3 miesiące miałem wrażenie że W. nie działa. Doszedłem do 300mg i po może 3 miesiącach byłem w stanie powiedzieć że coś tam działa. Działanie polega na tym że czujesz się trochę jak bez żadnych leków;) Ale nie ma tej zamuły, czujesz że masz chęć na robienie czegoś. Niestety coś za coś, lęki, tiki nerwowe, wybuchowość. Z tym że ja razem z pregabalina biorę, więc to też ma wpływ na działanie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Nieznany24 napisał(a):

Liczyłem na więcej informacji😁.

Paro biorę od dwóch lat na nerwicę lękową i poradziła sobie z tym bardzo dobrze. Niestety ma też skutki uboczne których już mam serdecznie dosyć. Chodzi o brak chęci do działania, senność, zmęczenie i libido które całkowicie padło na pysk. Myślałem o zmianie na Wenlafaksyne ale… obawiam się nawrotu lęków i zastanawiam się czy warto zmienić coś co działa na stany lękowe na coś co niewiadomo czy mi pomoże. Wiem że w 100% dowiem się czy było warto gdy zacznę ją brać. Obecnie jestem na 50mg Paroksetyny i nie wiem czy dam radę z niej zejść żeby zacząć brać Wenlafaksyne. A może zamiana na zakładkę?… Stąd moje pytanie, czy ktoś zamieniał Paro na Wenle😁

przeciez mirta zniwelowala te skutki i dodala kopa i energi... czemu przestales ja brac?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.06.2026 o 09:25, daammk1 napisał(a):

Cicho coś na forum. Słońce wyszło to żyjecie pełnią życia 🙂
U mnie jakieś pogorszenie stanu i szukam przyczyny. Być może duże ilości kawy i mniej snu (gorszej jakości sen). Wypijam kawę nawet o 22. Mecze ;)

Oo panie, kiedyś też tak chlałem kawska- jedną za drugą. O 22 i problem ze spaniem murowany. Chyba sam sobie odpowiedziałeś na swoje pytanie 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.07.2026 o 11:17, daammk1 napisał(a):

Przestałem wierzyć że leki zrobią ze mnie człowieka normalnego, odważnego z ambicjami, realizującego cele i marzenia. 

 

Leki nie zmieniają naszego nastawienia czy charakteru. Trochę tłumią objawy przez otumanianie chemiczne mózgu :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, AnnoDomino34 napisał(a):

i na tym zestawie masz taki doł? to dobry zestaw, moze krotko bierzesz?

 

6 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Leki nie zmieniają naszego nastawienia czy charakteru. Trochę tłumią objawy przez otumanianie chemiczne mózgu :D 

To nie jest dół. Po prostu za duże oczekiwania. Tak jak Dalila napisała: charakteru nie zmieniają. 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Leki nie zmieniają naszego nastawienia czy charakteru. Trochę tłumią objawy przez otumanianie chemiczne mózgu :D 

właśnie zmienia, zmianiają chemie mózgu, u mnie np paroksetyna zmieniła chemie mózgu z osoby lekliwie wiecznie, aspołecznej, z ogromna fobia społeczną stałem się duszą towarzystwa i pewnym siebie uśmiechniętym człowiekiem, takim jakim chciałbym być. Czyli zmienia 🙂

16 minut temu, Verinia napisał(a):

Leki dążą do równowagi neurochemicznej mózgu. Emocje mogą być mniej intensywne, czasem płaskie, stąd to otumanienie. Charakter się nie zmienia. Możemy czuć się bardziej sobą na lekach, niż wcześniej. Jeśli poczujemy sie lepiej może zmienić się nasza energia, motywacja, czy poczucie zadowolenia. Zmniejsza się neurotyzm. Objawy choroby mijają itd. 🙃

o to to w samo sedno 🙂

 

"Jeśli poczujemy sie lepiej może zmienić się nasza energia, motywacja, czy poczucie zadowolenia. Zmniejsza się neurotyzm. Objawy choroby mijają itd. 🙃"

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak wy to robicie, że bierzecie SSRI czy SNRI i one robią z was osoby towarzyskie.

 

Na YouTube jakiś psychiatra wypowiadał się, że taka duloksetyna może tak zwiększyć pewność siebie, że może zrobić z kogoś osobę wręcz bezczelną.

 

U mnie SSRI właśnie nasilają wszelkie objawy aspołeczności.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, AnnoDomino34 napisał(a):

właśnie zmienia, zmianiają chemie mózgu, u mnie np paroksetyna zmieniła chemie mózgu z osoby lekliwie wiecznie, aspołecznej, z ogromna fobia społeczną stałem się duszą towarzystwa i pewnym siebie uśmiechniętym człowiekiem, takim jakim chciałbym być. Czyli zmienia 🙂

o to to w samo sedno 🙂

 

"Jeśli poczujemy sie lepiej może zmienić się nasza energia, motywacja, czy poczucie zadowolenia. Zmniejsza się neurotyzm. Objawy choroby mijają itd. 🙃"

 

 

Nie zmieniło ci charakteru tylko objawy ci stlumilo nerwicowe, twoimi widocznie były lękliwość, izolacja. To też może wynikać z nierownowagi chemicznej jak sądzę, nie tylko że fobia spoleczna nabyta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Nie zmieniło ci charakteru tylko objawy ci stlumilo nerwicowe, twoimi widocznie były lękliwość, izolacja. To też może wynikać z nierownowagi chemicznej jak sądzę, nie tylko że fobia spoleczna nabyta

wlasnie te stlumienie objawow mialo tez wplyw na charakter , przez nerwice i lęki byłem wycofany aspołecznym ciezki mialem charakter , unikający,  a na lekach te stlumione objawy sprawily ze jakby czulem ze to jestem prawdziwy ja, po prostu jestem sobą w koncu.   Jeśli chemia w mozgu jest naprawiona to czuje , że jestem taki jak przed chorobą (nerwica przyszla z wiekiem).

Wynika z tego, że był niedobór np serotoniny. Inna sprawa jak ktoś nie ma niedoboru danego neuroprzekaźnika, wówczas dodatnie serotoniny powoduje często anhedonie , apatie, brak energii, - to nic innego jak nadmiar serotoniny w mozgu.

Natomiast nadmiar noradrenaliny to z kolei nasilone lęki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×