Skocz do zawartości
Nerwica.com

WENLAFAKSYNA (Alventa, Exyven, Efectin ER, Efevelon SR, Faxigen XL, Faxolet ER, Lafactin, Oriven, Prefaxine, Symfaxin ER, Velaxin ER, Venlafaxine Aurovitas/ Bluefish XL, Venlectine)


Miss Worldwide

Rekomendowane odpowiedzi

Witam was serdecznie 

Mam pytanie nie wiem co robic...

Byłam na 150 mg 

Zeszłam wlasnie na 75 mg wyciągając 2 tabletki ze srodka i wszystko ok..

Niestety dowiedziałam sie ze moj tata ma raka nie do wyleczenia. I mnie to złamało na maxa...

Nie moge spac , te noc do 5tej rano nie mogłam zasnac bo myśli mi sie kotłowały. Juz mam teraz tak ze nie mam apetytu , wymiotuje i mam biegunkę... stress

Lekarka mowi żebym wzięła spowrotem 150 mg I do tego opipramol 3x 50 mg 

Czy mozecie cos doradzić? 

 

Obawiam się ze pęknie mi serce , ze nie dam rade , ze zabierze mnie karetka (boje sie tego) nigdy nie bylam a takich ośrodkach. Jak mam to przeżyć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś się pobeczałem ze smutku, po pięciu dniach bez wenli, więc jednak chyba ona pomaga. Nie tak, jak się spodziewałem - że mnie kopnie do góry - ale przynajmniej wyciąga z dołka. Wracam więc do niej, na razie do dawki 75 i umawiam z się z psychiatrą.

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

59 minut temu, Chongyun napisał(a):

Dziś się pobeczałem ze smutku, po pięciu dniach bez wenli, więc jednak chyba ona pomaga. Nie tak, jak się spodziewałem - że mnie kopnie do góry - ale przynajmniej wyciąga z dołka. Wracam więc do niej, na razie do dawki 75 i umawiam z się z psychiatrą.

Wg mnie to nie jest działanie wenli tylko coś co wenla finalnie powoduje. Ja tak miałam dopiero po odstawieniu wenli, nie przed jej włączeniem. Przynajmniej tak domniemam na swoim przykładzie. Paskudny lek. I spotkałam się już z opiniami, że wiele osób tak reagowało na odstawienie wenli.

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.02.2026 o 02:41, zburzony napisał(a):

@Justyna1980 z jakiego powodu zrezygnowałaś z dawki 150 mg, coś było nie tak czy zamierzałaś całkiem odstawić ten lek?

Zamierzałam odstawić,  bardzo tyje przez nią , 20 kg w 4 miesiące... odstawiłam juz na 37,5 ze 150 mg... Ale teraz wyszlo ze tata ma raka i jestem zalamana...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Catriona napisał(a):

Wg mnie to nie jest działanie wenli tylko coś co wenla finalnie powoduje. Ja tak miałam dopiero po odstawieniu wenli, nie przed jej włączeniem. Przynajmniej tak domniemam na swoim przykładzie. Paskudny lek. I spotkałam się już z opiniami, że wiele osób tak reagowało na odstawienie wenli.

Może to tylko efekt odstawienny ale okropny, chociaż uczucie które mi dziś towarzyszyło i spowodowało płacz, pojawiało się często wcześniej przed rozpoczęciem jakiejkolwiek farmakoterapii. Znowu czarne myśli, rezygnacja, uczucie przegrania całego życia, chęci jego zakończenia itp. Na wenli od września mnie nic takiego nie spotkało - powodowała zobojętnienie i odporność na trudności więc na razie wracam do niej, czeka mnie dość ważny moment w życiu i stabilność psychiczna jest mi potrzebna, a jeśli powiedzie się to pewnie spokojnie będę mógł pożegnać się z nią  a jeśli nie, to pomoże mi przełknąć niepowodzenie, nie poddać się i spróbować jeszcze raz.

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żegnam się z wenlafaksyną po 3 latach i wracam do duloksetyny. Czuję że wenla już się po prostu wypaliła, szczególnie pod względem działania przeciwlękowego, a zwiększać dawki do 300 mg nie będę bo próbowałem niedawno i nie było dobrze. Być może mi się poszczęści i duloksetyna zadziała tak dobrze jak za pierwszym razem, ale jeśli chociaż zniesie lęk i poprawi trochę nastrój to będzie git. Znając życie do wenlafaksyny prędzej czy później wrócę, teraz biorę ją bodajże piąty raz w ciągu 20 lat i wierzę że jeszcze kiedyś mi pomoże jak zawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zburzony wenla w rachunku zysków i strat wypada lipnie jeśli chodzi o lęk vs skutki uboczne. Nie czaje czemu niektórzy wybierają akurat ta substancje. Na depresje OK. Ale brać to na lęk, gdy ona przeciwlękowo działa na pół gwizdka a odstawianie jej bywa trudne to zawsze wg mnie trochę ryzyko. Jak dla mnie dobra decyzja bo sa dużo lepsze tabsy na lęki.

 

Tylko nie szalej z tempem odstawiania bo można się zdziwić xd

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, shadow_no napisał(a):

@zburzony wenla w rachunku zyskśów i strat wypada lipnie jeśli chodzi o lęk vs skutki uboczne. Nie czaje czemu niektórzy wybierają akurat ta substancje. Na depresje OK. Ale brać to na lęk, gdy ona przeciwlękowo działa na pół gwizdka a odstawianie jej bywa trudne to zawsze wg mnie trochę ryzyko. Jak dla mnie dobra decyzja bo sa dużo lepsze tabsy na lęki.

 

Tylko nie szalej z tempem odstawiania bo można się zdziwić xd

 

A masz jakieś doświadczenie z duloksetyną? Czytałem, że lepiej działa dopaminowo niż wenla - bardziej pobudza motywację a mnie właśnie oprócz leczenia depresji jest to potrzebne. Co prawda wenla z dołka wyciąga ale trochę zamula i rozleniwia chyba a ja chcę kopa motywacyjnego. Jak co to poproszę doca o zmianę leku na najbliższej wizycie.

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@shadow_no ja mam na szczęście inne doświadczenia z wenlafaksyną, to był pierwszy antydepresant który naprawdę pomógł mi na silny lęk i fobię społeczną, zresztą nie raz. Za to na depresję już trochę mniej. Wiem jak ciężko jest zejść z wenli, kiedyś mi się skończyła i to był horror, ale ja nie redukuję dawek nigdy tylko odstawiam i od razu zaczynam nowy lek, lekarze do których chodziłem zawsze mi tak zalecali i nie miałem nigdy żadnych problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, zburzony napisał(a):

@shadow_no ja mam na szczęście inne doświadczenia z wenlafaksyną, to był pierwszy antydepresant który naprawdę pomógł mi na silny lęk i fobię społeczną, zresztą nie raz.

Stąpasz po grząskim gruncie, shad nienawidzi tej substancji całym swoim cienistym serduszkiem :D Mi też pomogła jak wszystko inne zawiodło. Tzn. nie wiem czy wszystko wszystko, bo nie brałem wszystkiego, ale zawiodły te leki, które brałem przed nią. I tak już biorę od… nie wiem od kiedy, leki ogólnie od 23 lat, wenlę myślę spokojnie od 18-19 lat, nie jestem pewien czy nie 20.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

eStąpasz po grząskim gruncie, shad nienawidzi tej substancji całym swoim cienistym serduszkiem :D Mi też pomogła jak wszystko inne zawiodło. Tzn. nie wiem czy wszystko wszystko, bo nie brałem wszystkiego, ale zawiodły te leki, które brałem przed nią. I tak już biorę od… nie wiem od kiedy, leki ogólnie od 23 lat, wenlę myślę spokojnie od 18-19 lat, nie jestem pewien czy nie 20.

A brałeś duloksetynę? 

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, Chongyun napisał(a):

A masz jakieś doświadczenie z duloksetyną?

Osobiście nie brałem, natomiast znam osoby które brały i które sobie chwaliły. Ale to na co przejść to najlepiej z doktorkiem już przegadać pod konkretną przypadłość. A Ty nie wchodziłeś na coś innego schodząc z wenli?

 

19 minut temu, zburzony napisał(a):

Wiem jak ciężko jest zejść z wenli, kiedyś mi się skończyła i to był horror, ale ja nie redukuję dawek nigdy tylko odstawiam

To pa tera jak inne leki będą działać i wtedy napisz jeszcze raz porównanie :D

Wszystko > wenla

 

13 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Tzn. nie wiem czy wszystko wszystko, bo nie brałem wszystkiego, ale zawiodły te leki, które brałem przed nią

Wiem że obiecałem nie pisać o wenli w Twoją strone.

No ale skoro już mnie sam wspomniałeś to jak mógłbym ominąć taka okazje... :D

 

Odniosę się do tego cytatu powyżej. Wiesz że w zbiorze "wszystko czego jeszcze nie brałem" może być (i na pewno jest!) coś lepszego niż wenla? Bo żeby znaleźć coś lepszego niż wenla to nie trzeba nawet specjalnie daleko szukać. W sumie można zerknąć do jakiegoś śmietnika pod blokiem i coś lepszego do zjedzenia się na pewno znajdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Chongyun napisał(a):

A brałeś duloksetynę? 

Nope.

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

Wiesz że w zbiorze "wszystko czego jeszcze nie brałem" może być (i na pewno jest!) coś lepszego niż wenla?

Wiesz co to znaczy „good enough”? 🙂

 

Nie stać mnie (psychicznie i emocjonalnie) na eksperymenty. Jest OK.

 

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

W sumie można zerknąć do jakiegoś śmietnika pod blokiem i coś lepszego do zjedzenia się na pewno znajdzie.

Jakoś tak mi się z tinderem skojarzyło, sam nie wiem czemu…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Chongyun ja brałem już wcześniej duloksetynę i to był strzał w dziesiątkę, nie tylko zapomniałem o lękach i fobii społecznej ale dostałem też mega kopa energii, prawie nic nie spałem ale i tak czułem się zajebiście cały dzień, do tego minęła mi ta cholerna apatia. Teraz do niej wracam i nie spodziewam się już takich fajerwerków ale wierzę że będzie trochę lepiej. Brałem wszystkie antydepresanty, ścisła czołówka dla mnie to duloksetyna, fluwoksamina i wenlafaksyna. Zawsze się dziwię kiedy ktoś narzeka na wenlę, brałem ją już tyle razy i zawsze pomaga mi na lęk, a teraz sądzę że się po prostu wypaliła z czasem. Ale najbardziej mnie dziwi że niektórych zamula, u mnie zawsze było odwrotnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 lat siedziałem i siedzę na wenli w dawce 150mg, super likwidowała lęki.... Ja przez 8 lat nie byłem u psychiatry... Żyłem jak normalny człowiek...

 

Niestety zepsuło się od ostatniego pobytu wakacyjnego na wyspie.... Poleciałem i następnego dnia dostałem ataku paniki.... Że nie wrócę z wyspy, że jestem uwięziony, a co jak mi się tu coś stanie... Po 10latach nie mogłem opanować ataku... Musiałem sięgnąć po clonazepam... Hmm... I niestety do końca wakacji nie mogłem się uspokoić i 6 dni benzo ratowało wakacje jak wróciłem.... Oczywiście wszystko wróciło do normy....

 

Problemem jest chyba że pracuje zmianowo dzień i noc.... Po nockach zawsze kiepsko się czuje... Skarżyłem się że mam wrażenie że effectin działa tylko 10h a nie tak jak kiedyś całą dobę.

 

Lekarz chciał na początku zwiększyć mi dawkę do 225mg... Ale dorzucił inny lek na noc pregabaline w dawce 75mg...

Powodem było że mam prolaktynę podniesiona, lekkie stłuszczenie wątroby i zrobiłem się trochę impulsywny.

 

Wróciłem z wakacji odstawiłem klona minęło pół roku a ja i wakacjach gadać nie mogłem wyzwalało to we mnie takie emocje i stres... Pręga od dwóch tygodni i mogę o nich rozmawiać choć nadal boję się pojechać... Żona z dziećmi wybrały kolejna destynacje a ja zastanawiam się czy będzie ok....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, zburzony napisał(a):

ale dostałem też mega kopa energii, prawie nic nie spałem

Czy to na pewno takie dobre?

 

Mnie inne bardzo zmulały, wenlafaksyna mnie nie zmula, dostałem po niej zastrzyku energii, ale nie na tyle, żeby nie móc przez nią spać. Tzn. podczas wchodzenia to tak, ale mówię jak już się ustabilizowało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Doktor Indor zaburzony sen to nie jest może i optimum ale budząc się o 4 nad ranem byłem totalnie wypoczęty i miałem ekstra czas dla siebie. No i na luzie dawałem radę w pracy po 11 h tyrać a odsypiałem trochę w weekendy. Generalnie zanim zacząłem brać antydepresanty spałem o wiele za dużo i bardzo mi pasowało że nagle wystarcza mi 6-7 godzin.

 

@Chongyun życzę ci żeby duloksetyna postawiła cię na nogi i chociaż w dużym stopniu weszła jak u mnie. Pamiętaj jednak że z lekami bywa bardzo różnie i widywałem tu posty ludzi którzy pisali że duloksetyna ich zamula i są ciągle senni, co mnie totalnie zaskoczyło. Ale tam, trzeba być dobrej myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A polećcie mi co zrobić? Drugi tydzień na pregabaline i wenli dobre to połączenie leków????

 

Co do Wenlaflaksyny ona mnie pobudzała, chciało mi się i dużo robiłem ale po 8latach mam wrażenie że mój organizm był zmęczony pobudzeniem i spać nie mogłem, rozregulowany sen miałem na maxa...  Teraz się nie wybudzany śpię jak zabity i budzę się wyspany! Coś czego nie znałem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, feniksx napisał(a):

A polećcie mi co zrobić? Drugi tydzień na pregabaline i wenli dobre to połączenie leków????

 

Co do Wenlaflaksyny ona mnie pobudzała, chciało mi się i dużo robiłem ale po 8latach mam wrażenie że mój organizm był zmęczony pobudzeniem i spać nie mogłem, rozregulowany sen miałem na maxa...  Teraz się nie wybudzany śpię jak zabity i budzę się wyspany! Coś czego nie znałem...

Nie wiem czy dobre ja takie biorę. Prege 600 no to mam mocny sen nie licząc jakich dziwnych hipomaniakalnych nocy xd właściwie często nieprzytomna jestem rano bo tak usypia 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×