Skocz do zawartości
Nerwica.com

Brak mi chęci do życia,myśli samobójcze


jasonT

Rekomendowane odpowiedzi

Zacznę od tego że nie mam pracy pracuje tylko dorywczą na budowach jako pomocnik ale nie radze tam sobie z pracą jestem totalnym idiotą nawet głupiej zaprawy itp nie potrafię dobrze zrobić, albo wychodzi mi za gęsta albo za rzadka pracowałem na różnych budowach ale nigdzie nie zagrzałem długo miejsca żaden pracodawca nie był zadowolony z mojej pracy i zawsze w końcu mnie zwalniał. Teraz nawet jak znajdę jakieś ogłoszenie gdzie potrzebują pomocnika na budowę to nie chce dzwonić bo mam 25 lat a w tym wieku wieku trzeba coś umieć w budowlance a ja nic nie potrafię i już na pewną się nie nauczę mam tylko zawodówkę jako mechanik ale zawodu się nie nauczyłem mimo szczerych chęci po prostu byłem chyba za głupi do liceum nie chciałem iść bo w gimnazjum miałem same 2 i ledwo zdawałem i na pewną bym sobie nie poradził wiązałem swoją przyszłość z pracą fizyczną ale jestem takim kretynem że za pomocnika na budowie mnie już nie chcą w gimnazjum robiłem za kozła ofiarnego i frajera nad którym można się było znęcać nie mogłem wytrzymać takiego traktowania i wiecznego poniżenia więc zacząłem chodzić na wagary. Pewna dziewczyna zaczęła się mną interesować w gimnazjum ale dałem jej kosza bo wolałem jej oszczędzić wstydu że ma takiego frajera jak ja za chłopaka gdy by moi szkolni oprawcy się dowiedzieli się że mam dziewczynę zaczęli by się z niej naśmiewać że ma taką ciotę za chłopaka wolałem jej tego oszczędzić. W zawodówce w szkole było już ok ale na praktykach bardzo ale to bardzo źle, nie chcę nawet o tym pisać. Jeśli chodzi o dziewczyny to nigdy żadnej nie miałem nie całowałem się nie byłem na radce spacerze z dziewczyną ogólnie to brak jakichkolwiek relacji z dziewczynami mimo 25 lat co mnie cholernie boli. Moje życie towarzyskie jak i zawodowe nie istnieje i nigdy nie istniało, całymi dniami siedzę przy kompie, nie mam samochodu, pracy i gdyby nie moja matka to bym dawną zdechł z głodu dziwie się że mnie jeszcze nie wygnała z domu,jak pracowałem to oczywiście dawałem kasę ale zarabiałem nie wiele wiem że przynoszę wstyd swojej rodzinie i jestem darmozjadem co bardzo mi przeszkadza i boli chciałbym to zmienić ale z każdej pracy mnie wyrzucają. Wstyd mi za siebie przed ludźmi najchętniej bym w ogóle z domu nie wychodził. Mam straszne kompleksy na punkcie ciała uzasadnione, przez te kompleksy nie poszedłem do wojska a bardzo chciałem, w lato też nie mam mowy żeby iść na basen albo na plaże jestem także uzależniony od masturbacji planuje samobójstwo. Mam jeszcze całe mnóstwo problemów ale nie chce już o tym pisać chciałem się trochę wygadać sorry że tak chaotycznie i z błędami :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mimo szczerych chęci po prostu byłem chyba za głupi do liceum nie chciałem iść bo w gimnazjum miałem same 2 i ledwo zdawałem i na pewną bym sobie nie poradził

Ja w gimnazjum też miałem większość dwój, w technikum też większość dwój. A teraz na drugim roku na studiach jestem. Więc wierz mi, to nie wyznacznik.

 

w tym wieku wieku trzeba coś umieć w budowlance a ja nic nie potrafię i już na pewną się nie nauczę

Właśnie o te nastawienie chodzi. Tak jak z pechem jeżeli będziesz mówić, że masz pecha - będziesz go mieć. Musisz zmienić to.

Może poszukasz innej pracy, nie na budowie? Zobacz ile do sklepów np. potrzebują. Kumpel siedzi na stanowisku z e-petami. Cały dzień dosłownie tylko siedzi na tyłku. Nie poddawaj się tak łatwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

Brachu nie przejmuj się że Ci na budowie nie szło, też mi zaprawa nie wychodziła, ale raz wyszła liczyłem ile czego sypałem, i potem już bez problemu szło. Na pewno i Tobie wychodziło. Wykształcenie nie pokazuje jakim jesteś człowiekiem, może jest coś co lubisz robić, poszukaj może pracy w tym kierunku. Nabierz odwagi, uwierz w Siebie, pamiętaj możesz być dla kogoś wszystkim. Trzymaj się!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz kompleksy na punkcie ciała(uzasadnione) masz zdrowe ręce i nogi? Jeśli robiłeś na budowie wydaję mi się że tak.Jeśli jesteś gruby idź na siłownie poćwicz,pobiegaj po parku jak ktoś zobaczy że ćwiczysz na pewno nie weźmie cię za ciotę.Ktoś się uśmiechnie może nawet zagada dziewczyny będą się za Tobą oglądać.Jak jesteś zdrowy to zadbaj o swoje ciało.Na siłownie różne pryszczaty chodzą,nawet grubi takie szczypiory też.Możesz poprosić instruktora pogadać otworzyć się do ludzi.Nie ma co się ograniczać do tych co się zna.Ludzie nie są tacy źli nikt ci w ryj nie da jak pogadasz,zapytasz o pomoc itp.Idź również do psychologa i opowiedź dokładnie o tym wszystkim co tu.Możesz nawet sobie wydrukować to co tu napisałeś i pokazać psychologowi czy innemu terapeucie.Poczujesz wsparcie że nie jesteś sam.Nikt nie musi od razu wiedzieć że chodzisz do psychologa po za tym to nie jest w tych czasach żaden wstyd.Nie będziesz miał na czole wypisane''ej patrzcie się na mnie jestem tak słaby że idę do psychologa patrzcie na mnie''.Popracuj nad sobą nad swoim ciałem to i dziewczyny się zaczną Tobą interesować.Znajdź jakieś hobby.Przyjaciela nawet podobnego do Ciebie razem zawsze raźniej.Zobacz że nie masz najgorzej ludzie mają takie choroby że marzą żeby mieć jeszcze taką szansę na życie jak Ty.Jak masz możliwość zapisz się na jakieś sztuki walki przecież nikt cię nie wyśmieje poczujesz się pewniej.Świat na Ciebie czeka musisz go zdobyć.Ruszaj :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×