Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
vodzu11

Dobra pamięć kosztem inteligencji

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, chciałbym poznać opinie i może dostać rady od mojej przypadłości.

 

Mam bardzo dobrą pamięć do liczb. Już w wieku 5 lat nauczyłem się czytać, pisać i liczyć. W zerówce i wczesnej podstawówce jak inni składali wyrazy po literkach ja już potrafiłem biegle czytać. Numery rejestracyjne pojazdów również zapamiętywałem bardzo szybko (obecnie znam ich około 200). Teraz mam 21 lat, znam 30 miejsc po przecinku liczby PI, około 30 numerów telefonów, 6 numerów PESEL, numery dokumentów (dowód, prawo jazdy), numer konta bankowego. Wielu uważa mnie za głupka, może i mają rację, ale te liczby same mi wchodzą do głowy.

 

Mój problem polega na tym, że uważam, że mam niską inteligencję. Co prawda miałem świadectwa z paskiem, matematyka do studiów nie sprawiała mi problemów. Teraz na studiach mam mega problemy, nie ogarniam obwodów, z matematyką też jest różnie, chciałem być programistą, ale to jest najwyraźniej ponad moje siły. Czy inteligencję da się "leczyć" czy trzeba się po prostu z nią urodzić? Jak uważacie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ćwiczyć masz naturalne predyspozycje nie załamywać się

 

zbadaj czy nie masz aspergera czasem może masz depresję i brak motywacji a nie wiedzy to robi ?

poproś kolegę by pomógł w tym te obwody idź na konsultacje ...........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jezu czemu tak mieszasz eh juz sama nie wiem czy wpierw spytac jak chcesz leczyc inteligencje czy moze po co i jeszcze te obwody tyz ich nie kochalam ale to przecie najmniejszy problem pamiec akurat sie przyda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W zerówce i wczesnej podstawówce jak inni składali wyrazy po literkach ja już potrafiłem biegle czytać.

A cóż w tym dziwnego? Ja też umiałam biegle czytać w przedszkolu ale nie uważam żebym była przez to urodzonym geniuszem. Kiedyś tak po prostu było, że dzieci uczyły się czytać już w przedszkolu. Teraz jest inaczej, mam siostrę która kończy przedszkole i nie potrafi NIC. A na pytania panie z przedszkola odpowiadają, że nic z tym zrobić nie mogą i muszą robić to co jest w programie. A w programie nauki czytania w przedszkolu JUŻ nie ma. Chore.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak masz dobrą pamięć to uda się część problemów wykuć na blachę. Myślałeś o podejściu na zasadzie algorytmu? Wykuć sposób postępowania przy rozwiązywaniu zadania. Można też wykuwać wzory, różne stałe, definicje.

 

A na temat inteligencji nie mam zadania aktualnie.

Na www.szachowe.pl była ciekawa dyskusja na temat talentu szachowego. Na tym forum piszą dość inteligentni ludzie, więc może coś będą wiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W zerówce i wczesnej podstawówce jak inni składali wyrazy po literkach ja już potrafiłem biegle czytać.

A cóż w tym dziwnego? Ja też umiałam biegle czytać w przedszkolu ale nie uważam żebym była przez to urodzonym geniuszem. Kiedyś tak po prostu było, że dzieci uczyły się czytać już w przedszkolu. Teraz jest inaczej, mam siostrę która kończy przedszkole i nie potrafi NIC. A na pytania panie z przedszkola odpowiadają, że nic z tym zrobić nie mogą i muszą robić to co jest w programie. A w programie nauki czytania w przedszkolu JUŻ nie ma. Chore.

 

Biegłe czytanie to kiedyś było coś w młodym wieku, a teraz zerówka nie nauczy nawet literki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i biegłe tak. Nie pamiętam za bardzo jak było z innymi dziećmi, ale pamiętam bardzo dobrze jak siedziałam na krzesełku a wokół mnie na dywaniku siedziały dzieci i czytałam książkę :D I pamiętam jak siedzieliśmy wszyscy w kółeczku i mieliśmy swoje koperty z literkami i co dziennie układaliśmy wyrazy. Teraz nauczenie jest inne, dzieci są inne. Siostra przychodzi po 19 z przedszkola to przecież ostatnie co chce to się uczyć jakiś literek. Od razu pędzi do zabawek. Zresztą to mi się w głowie nie mieści, że ja muszę jej uczyć wszystkiego od podstaw a oni w przedszkolu kolorują obrazki i się bawią :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że temat polskiej edukacji nie pokrywa się z przedstawionym przeze mnie problemem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Racja, przepraszam. Jeśli chodzi o twój problem, to nie sądzę żeby się dało "leczyć" inteligencję ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja ciagle sie zastanawiam czy autor nie zartowal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja ciagle sie zastanawiam czy autor nie zartowal

 

Nie żartowałem, naprawdę coś takiego mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za pamięć i inteligencje odpowiadają różne obszary mózgu i rozbieżności są częste w tym aspekcie. Ja mam np pamięć faktograficzną bardzo dobrą, ale wierszy i piosenek nie zapamiętuje kompletnie, tak samo miałem w szkole z jakimiś dłuższymi definicjami, za to daty, nazwiska, statystyki pamiętam zdecydowanie ponad przeciętnie. Za to z matmy byłem i jestem kompletnym głąbem w szkole średniej zdawałem tylko dzięki znajomością z nauczycielem tak upośledzony w tym temacie byłem, jestem. Nie każdemu jest dane umieć matematykę zwłaszcza tą wyższą o którą Ci chyba chodzi, może kilka procent ludzi jest w stanie to ogarnąć.

 

No i inteligencja a kumanie matematyki to też nie to samo ja mam ponad przeciętną około 120 IQ a z matmy byłem gdzieś w dolnych 20% społeczeństwa a więc powinienem mieć sporo poniżej 90 IQ, a tak nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

vodzu11, to o czym piszesz, wygląda mi na to umiejętności, którymi obdarowane są osoby zwane sawantami - np. był w historii dziennikarz Szereszewski o niesamoiwtej pamięci do cyfr. Poczytaj o tym.

 

POnadto ktos wspomniał powyżej o zespole Aspergera - to również jak najbardziej może byc opcją, przy czym jest to zespół dość specyficznych objawów niekoniecznie powiązanych z inteligencją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak dla mnie to żadne zaburzenie, takie biologiczne zdolności, ciesz się z tego co masz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiscie,ze najpewniejniej nie jest to zadne zaburzenie, ale dla autora watku jest to juz jakis konkret to wyeliminowania ewentualnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja za to mam na odwrót, tj. pamięć bardzo kiepska (np. nie pamiętam co na obiad jadłem) zaś zdolności logiczne lepsze.

Tylko ..co jest lepsze? Jeżeli chodzi o edukacje w Polsce to niestety chyba jednak ..pamięć. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja ciagle sie zastanawiam czy autor nie zartowal

 

Nie żartowałem, naprawdę coś takiego mam.

jezu nie o to chodzi................................................................... po prostu nie wiem jakim cudem zdolnosc zapamietywania tudziez jej brak mialby wplywac na twa inteligencje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezeli cie sama inteligencja jako taka boli nie oceny (co sugeruja tutaj niektore posty), to nie masz powodow do obaw - uposledzony na pewno nie jestes, a inteligencje mozna rozwijac cwiczeniami. Nie jestes skazany na aktualny poziom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie zasadnicze - co rozumiemy jako inteligencję? ogólne zdolności poznawcze, procesy specyficzne, szybkosc przepływu sygnału w CUN?

 

Dyskutowac można od cholery. Generalnie tendencja w światowej psychologii i neuronaukach jest taka, że odchodzi się od pojęcia inteligencji jako pojęcia czysto abstrakcyjnego, bez faktycznego podłoża w rzeczywistości. lepiej mysleć funkcjonalnie. Aktualne problemy autora mogę byc równie dobrze uwarunkowane stricte dyskomfortem psychicznym, a nie od razu spieprzonym mózgiem.

 

Inteligencji wrodzonej sie nie rozwinie jako tako. Można rozwijać jej poszczegolne elementy, pamięć, spostrzeganie itp.

 

I tak dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu mialem na mysli wydolnosc umyslu - zdolnosc uczenia sie, przetwarzania, uzywania, interpretowania informacji.

 

"Inteligencji wrodzonej sie nie rozwinie jako tako." - brak zrodel i konkretnych definicji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tu mialem na mysli wydolnosc umyslu - zdolnosc uczenia sie, przetwarzania, uzywania, interpretowania informacji.

 

"Inteligencji wrodzonej sie nie rozwinie jako tako." - brak zrodel i konkretnych definicji.

 

Ponieważ jest uwarunkowana genetycznie, inteligencji rozumianej jako całośc funkcjonowania poznawczego mierzonego przez standardowe testy IQ, jak np czynnik Spearmana g nie przeskoczy się zbytnio. Dzisiaj nawet czytałam podręcznik do mierzenia inteligencji tradycyjnie pojętej - badania podłużne udowdoniły, że czynnik ten jest niezależny od "treści" życia. Po źródła odsyłam do dowolnej literatury psychologicznej bądź Neuronauki poznawczej Jaśkowskiego, nie o to tu chodzi.

 

Mozna ćwiczyć działanie funkcji wykonawczych - to to, co nazwywasz przetwarzaniem, używaniem, wydolnością. Dalej nie chce mi się dysutować, bo to jest temat bez rozwiązania tak naprawdę. Co badacz, to opinia.

 

Wracajac do autora wątku - polecam portale Luminosity bądź Neurogra - faktycznie dają efekty we wspomaganiu wlasnie tej powszechnie rozumianej "inteligencji", bo wysilają mózg na zasadzie treningu i neuroplastyczności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co badacz, to opinia.
Po źródła odsyłam do dowolnej literatury psychologicznej

To sie wyklucza.

 

bądź Neuronauki poznawczej Jaśkowskiego (...) czynnik Spearmana g

A to juz jest zrodlo, wymieniona ksiazke przeczytam. Ponadto wskazujesz konkretnie o jaka definicje "wrodzonej inteligencji" ci chodzi.

 

Twierdzenie o inteligencji plynnej jest dziurawe jak sito a metody jej mierzenia i obserowania jej zmian sa co najmniej watpliwe, niemniej jednak to tylko moje zdanie, nie bede go forsowal, zwlaszcza ze tyczy sie psychologii a tutaj dzialamy prawie wylacznie na podstawach zbudowanych z takich sredniej jakosci materialow. Tne polemike bo robie offtopic, w razie czego zapraszam na PW.

 

I jeszcze skrotem do autora watku: nie ma sie czym martwic, chyba ze twoim problemem jest nie "inteligencja" jako taka a samoocena - w tym wypadku warto zmienic nieco tok myslenia i pchnac rozmowe na inne tory.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co badacz, to opinia.
Po źródła odsyłam do dowolnej literatury psychologicznej

To sie wyklucza.

 

bądź Neuronauki poznawczej Jaśkowskiego (...) czynnik Spearmana g

A to juz jest zrodlo, wymieniona ksiazke przeczytam. Ponadto wskazujesz konkretnie o jaka definicje "wrodzonej inteligencji" ci chodzi.

 

Twierdzenie o inteligencji plynnej jest dziurawe jak sito a metody jej mierzenia i obserowania jej zmian sa co najmniej watpliwe, niemniej jednak to tylko moje zdanie, nie bede go forsowal, zwlaszcza ze tyczy sie psychologii a tutaj dzialamy prawie wylacznie na podstawach zbudowanych z takich sredniej jakosci materialow. Tne polemike bo robie offtopic, w razie czego zapraszam na PW.

 

I jeszcze skrotem do autora watku: nie ma sie czym martwic, chyba ze twoim problemem jest nie "inteligencja" jako taka a samoocena - w tym wypadku warto zmienic nieco tok myslenia i pchnac rozmowe na inne tory.

 

Dobra, wybacz niespójności, jest noc, jestem z palącym nerwobólem i mogę się mieszać w zeznaniach. Ja nie mam swojego jednoznacznego zdania, bo w tym nie siedzę i nie mam ochoty. Piszę na zasadzie refleksji, a nie nie wywodu naukowego. Ale to co powiedzialam nie zaprzecza Twojemu stwierdzeniu o inteligencji płynnej chyba :P Ale Neuronaukę poznawczą i tak polecam dla zainteresowanych, fajnie się czyta. Dzięki, dobranoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe widzę że autor sugeruje że inteligencja albo pamięć,widzę też że uważa że ma nadmiar pamięci i to psuje inteligencje.Wniosek prosty-obniż sobie pamięć,a wzrośnie Ci inteligencja ;)

 

 

Nie wiem czy jesteś inteligenty czy nie,ale wiem coś innego.Na studiach znacznie bardziej od inteligencji liczą się:

-umiejętnośc kombinowania

-umiejętności międzyludzkie

-motywacja

-szeroko pojeta inteligencja emocjonalna

-''sympatia do przedmiotu''

-samoocena

 

Wyjaśniam czemu.Jak umiesz kombinować,masz znajomych,znasz dużo ludzi to dowiadujesz się wcześniej z czego będą kolosy,jakie są projekty,masz gotowe podkładki,laborki etc. To jest przewaga którą nieraz nie nadrobisz ŻADNĄ inteligencją.Motywacja i sympatia do przedmiotu to chyba proste czemu są ważne.A samoocena?Wiem po sobie że jak nie wierzysz w siebie to wszystko idzie Ci gorzej,boisz się używac własnego mózgu,uczysz się schematycznie,bez wyobraźni,w szególności przy ścisłych przedmiotach to widać.Szkoda że ja tak późno o zauważyłem.

 

Także idź się poucz,nie wiem co to za obwody,pewnie jakąś elektrotechnika czy cuś,zdaj i nie dorabiaj sobie teorii do problemów na studiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×