Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość psychidae

Hipnoza

Rekomendowane odpowiedzi

Kiedyś stosowałem autohipnozę ale bez żadnych nagrań, dosyć trudno (przynajmniej na początku) się zrelaksować i wprowadzić w ten stan no i autosugestie też trzeba odpowiednio stosować.

Miałam tak samo. Dlatego wolę, jak ktoś o przyjemnym głosie do mnie spokojnie nawija :mrgreen:

 

JużTuByłem, Arasha, dały wam coś te nagrania? Możecie opisać krótko co w nich jest zawarte?

Ja np. słucham nagrań pt. Głęboka relaksacja, Idealna sylwetka, a zwł. Pokonaj bezsenność. Tytuły chyba same mówią, co w nich jest zawarte. Plus delikatny podkład muzyczny

i różne scenerie - np. nad morzem, w lesie, nad jeziorem ... każde nagranie jest inne ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie na początku jest relaksacja a pozniej gość wprowadza w dobry nastroj.Nie przeszkadza mi jego głos(nagranie) ;) Hipnotyzer który prowadzi moja terapia ma bardzo miły,ciepły,przyjazny głos co sprzyja aby wejść w trans.

 

-- 07 mar 2015, 20:20 --

 

Arasha spróbuj sen apotex ;) Naprawdę pomaga na bezsenność ,tylko warunek jest taki zeby przed 23 zażyć ziółka;) Ja miałem okropna bezsennosc przez prawie poltorej miesiaca ,a ten lek naprawdę działa w dodatku schodzę z benzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od nikogo nie słyszałem pozytywnych opinii o hipnozie stąd dawno zaniechałem informowanie się o niej,

jakoś nie wierzę, gdyby pomagała, to by było o niej głośniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale właśnie podobno to nie wygląda w ten sposób :D nie tak jak na filmach :D jest się świadomym i jak nie chcesz o czymś rozmawiać to nie rozmawiasz.

Ja na takiej hipnozie byłem. Duża świadomość, dostęp do swoich wewnętrznych przeżyć, zero filmowych motywów z utratą kontroli. Przeciwnie. Jestem zadowolony. I nieuzależniony od mojej hipnotyzerki, a wracam do niej raz na rok, jak mam z czymś problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andy gdzie przyjmuje ta hipnotyzerka?

Przyłączam się do pytania ;)

 

-- 14 mar 2015, 01:54 --

 

Podobno hipnotyzerzy kradną pieniądze pacjentom w głębokim transie :D:D

Zapewne :lol::lol::lol: ( najpierw musieliby ich jeszcze umieć w ten trans wprowadzić :mrgreen: )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zapewne :lol::lol::lol: ( najpierw musieliby ich jeszcze umieć w ten trans wprowadzić :mrgreen: )

 

A po co wprowadzać w trans, kiedy pacjent powiesi kurtkę na wieszaku kazać zamknąć oczy i wygrzebywać cenne rzeczy :D;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Praktykuje ktoś ? Ja chodzę od 2 miesięcy systematycznie ;)Słucham dziennie relaksacyjnego nagrania,uczę się wchodzić głebiej w trans ;)Jak dla mnie ta forma terapi jest 5x skuteczniejsza od zwyklej psychoterapi na ktora tez uczeszczałem niegdyś.To moja prywatna opinia ;) Innym może nie spasować ta forma leczenia;)

 

abrakadabra xx Fajny awatar :)Zwierz którego chce mieć na plecach jak się bede dziarał ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam umówioną wizytę za kilka dni. Kosztuje kilkaset cebulionów ale warto spróbować. Jeżeli szybko pomoże na moje problemy ze snem jakich niedawno się nabawiłem to wiadomka że spróbuję tego na swoją "śmigłomanie" :D Próbowałem dziś porozmawiać o tym z matką szczerze ale skończyło się jak zwykle - wsiowe porady ludzi-papierów toaletowych. Powiedziała cyt. "gdybyś zapier%$lał od rana do wieczora to byś nie miał już na nic ochoty". Tak ty głupia dziwko, uzależnionemu od narkotyków też powiedz żeby przestał ćpać i wziął się w garść :zzz: Boshe ta idiotka nie rozumie że dopóki jestem na haju dopaminowym to ona również traci bo musi mnie utrzymywać (nie to że ktoś ja zmusza no ale wiecie o co cho). W każdym razie hajs na pierwszą wizytę jest odłożony a na kolejne jak będzie trzeba to wezmę pożyczkę. Lepiej trochę się pomęczyć ze spłatą i żyć na poziomie niż do emerytury - hehehe - przerzucać gnój bo każde inne zajęcie jest zbyt wymagające intelektualnie. To smutne mieć tak ograniczonych rodziców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem po wizycie na hipnozie. Normalnie czeski film. Aż dostałem ataku śmiechu opowiadając o tym rodzicielce. No więc przyjął mnie człowiek w małym i kameralnie wystrojonym pokoju. Zadał kilka pytań o moje życie nie związanych z bezsennością typu czy mam lub miałem dziewczynę, imię matki itp. Na początku poczułem się nieco zbagatelizowany gdy padła sugestia że za moje kłopoty odpowiada przebywanie w pokoju gdzie powinno się tylko spać lub obecny tam sprzęt rtv. To było trochę przykre ale dosyć szybko zmienił płytę na typowo kołczerską. Dużo mówił o pozytywnym myśleniu, żeby być w chwili obecnej a nie przeszłości, że myśl kształtuje działanie i dlatego muszę przykładać dużą wagę do tego aby były pozytywne itp. Również podczas tego spotkania - a jakżeby inaczej - zacząłem odlatywać :yeah: Mniejsza z tym.. Najlepsze dopiero przed nami! Pierwsza hipnoza odbyła się na stojąco. Bujanie mną w przód i tył, machanie rękoma wokół mojej głowy (takie miałem odczucie przy zamkniętych powiekach), podniósł moją rękę do góry i powiedział żebym ją opuszczał w takim tempie jak pozbywam się negatywnych emocji. Miałem ochotę opuścić ją od razu ale uznałem że lepiej współpracować bo jeszcze jakiś urok na mnie rzuci i będę mówił po kreolsku :zonk: Trwało to krótko, wybudził mnie i zrobił krótkie podsumowanie dopytując co się zmieniło (pewny siebie trzeba przyznać). Było jeszcze trochę kołczerskiego motywowania aż zaczęła się sesja właściwa.. Usiadłem na fotelu a on zaczął do mnie nawijać. W trakcie sesji podszedł do mnie ze trzy razy kładąc ręce na głowie i lewym barku przez co zacząłem się coraz bardziej na tą stronę przechylać mimowolnie. Nie wiedziałem czy mogę zmienić pozycję w trakcie nadawania i w rezultacie zamiast się rozluźnić i całkowicie wsłuchać w to co mówił to doskwierała mi niewygodna poza i narastał żal "panie dlaczego żeś mnie tak gniótł na tym fotelu?!" :why: Słyszałem że skuteczność hipnozy wcale nie jest skorelowana z utratą świadomości nawet częściową tym niemniej wydaje mi się że nie powinno tak być. Natomiast odkąd zacząłem rozmawiać ze swoją podświadomością którą wizualizuję jako małego berbecia efekty są piorunujące! Poniekąd kieruje się w tym zaleceniami miszcza. A może on specjalnie robił mi taki dyskomfort żeby sprawdzić czy się poprawię co byłoby oznaką mojej podatności lub braku? Moja opinia jest taka: nie potwierdzam ani nie zaprzeczam jednak zalecam poważnie się zastanowić nad tym czy warto bulić kilkaset cebulionów na to żeby treści łatwo dostępne w internecie opakować w pełen pasji głos i ezoteryczną oprawę. Nazwiska nie podaję, wolę nie obudzić się jutro z końskim łbem na karku. Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×