Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Coś ludzi pogrzało od tego upału.

W domu awantura, na fesjbuku boruta, bo nie wypaliła wycieczka z ładnymi kolegami, i kolegę-który-się-ma-za-głównego-organizatora szlag trafił, że nic się ostatnio nie udaje, na co jacyś nadgorliwcy z drugiego fanklubu zaczęli nas rozstawiać, co myśmy powinni robić w naszym fanklubie. :roll:

Pogrzało ludzi od tego upału...

Otwieram piwo.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze kilka dni upalow i nie bede miala sil by wstac z lozka.Juz w ciagu dnia na nim poleguje.Jestem niewyspana i zla.

Nie wiem czy tylko ja sie tak czuje ze musze polegiwac w ciagu dnia????

 

Witajcie Kochani:*********

 

Nie mam sil. Niech ten ukrop sie wreszcie skonczy.

 

JERZY62, :******** jak sie masz?

 

Ja zaraz do Madzi.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ile ostatnio zwierząt zmieniło nazwę.

Wilk grzywiasty-Pampasowiec grzywiasty.

Margaj-ocelot nadrzewny.

Kot Argentyński-Ocelot Argentyński ?

Pies Leśny-Pakożer Leśny.

Stenpok-Antylopik Zwyczajny.

Kolpeo-Nibylis Andyjski.

Lis siwy-Nibylis drobnozębny.

Lis wyspowy-Urocyjon wyspowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

detektywmonk - nibychłop piersiasty

 

 

Dzień dobry Spamowicze!

 

platek rozy, musimy wytrzymać, wiem, ja też zła już jestem, bo praktycznie przesiedziałam cały urlop w domu, a miałam plany wyjściowe, rowerowe, spacerowe i :bezradny: doopa!

Cały czas tylko wymyślam sposoby chłodzenia się i przeżycia do wieczora. Zdarza mi się, że na pół godziny się położę, ale też mi źle i duszno.

Dobrze, że jakoś sypiam w nocy, chociaż dzisiejszej budziłam się kilka razy.

Wczoraj w ogóle nie wychodziłam z domu. :bezradny: Teraz byłam po pieczywko i mam już dość!

 

Dobrego dnia wszystkim!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahoj wszystkim!

 

 

platek rozy, oj, doskonale Cię rozumiem, też mam już dość. Też dzisiaj wychodzę pracować z jednym dzieckiem, ale mi się nie chce, wrrr. Pozostałe mam odwołane. Już się pogodziłam z tym, że w sierpniu nic nie zarobię. No i ok, więcej czasu na rysowanie.

 

mirunia, urlop w taki upał to w sumie tak samo jak upał w sezon deszczowy, przez pogodę nie skorzystasz...

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aurora88, oj chyba nie tak samo. W sezonie deszczowym człowiek nie jest taki osłabiony, ma więcej energii i może coś chociaż w domu zrobić i mieć satysfakcję z pożytecznie wykorzystanego czasu urlopowego.

A w taki skwar, to tylko stać mnie pralkę włączyć... :bezradny: no dooopa na całego!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, czyli właściwie deszcz byłby lepszy? no tak, zgadzam się!

 

Ale jestem zła! Dopiero się wykąpałam, już jestem cała spocona! Mam dosyć upału! Upale, idź sobie, no idź, sio!!! (powinna tu być emotikonka ludzika walącego w ścianę z rozpaczy!)

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!!!

 

U mnie dziś niedobra duchota, mam wrażenie jakbym się kleiła... Łeb boli. Niebo zamglone, powietrze stoi. Monsz mi zamontował wentylator, żebym jakoś wyrobiła. Wziął do biura ręcznik, żeby brac prysznice. :roll:

Wczoraj wieczorem wpadłam w jakąś melancholię, jeszcze noc była ciepła, nie można było wywietrzyc sypialni, więc czytałam do drugiej, żeby zasnąc. Dziś jak się obudziłam o 7mej i poszłam do łazienki to tak mną zarzuciło, że myślałam, że się wygracę. Położyłam się więc z powrotem i zalegałam do 9.30.

Jak monsz wróci, mamy jechac za miasto na pierogi z jagodami ( tak sobie wymyśliłam). Nie odczułam wielkiego entuzjazmu w rodzinie na to danie, więc nie będę się urabiac, a ja muszę je zjeśc choc raz w sezonie. Zobaczymy co z tego wyjdzie, bo pogoda nie sprzyja jakiejkolwiek aktywności. :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, dzień dobry :) ooo też bym zjadła pierogi z jagodami ale nie umiem robić pierogów ;) fajnie sobie zaplanowałaś wycieczkę z mężem, żebyście tylko nie rozpuścili się w tym upale... a wentylator dobra rzecz, ale strasznie prąd zżera, uważaj na rachunki!

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aurora88, Do tej pory starałam się wyrobic bez wentylatora, ale dziś w chałupie skwar, na zewnątrz skwar...

Ja umiem robic pierogi, ale to dużo roboty i sprzątania. A jeżeli okazuje się, że rodzina stawia to na równi ze schabowym, to w cholerę, nie będę się męczyc.

 

mirunia, Masz chyba niestety rację... ja narzekałam, jak były deszcze, ale przynajmniej siedząc w domu coś porobiłam. :bezradny:

A już myślałam, że pokorzystam z lata, będzie przyjemnie, a tu takie anomalie nawet u mnie.

 

Zostały mi z wczorajszych jagodzianek jagody z cukrem i mąką ziemniaczaną. I jak to wykorzystac...Wpadłam na genialny pomysł i ugotowałam domowy kisiel z jagód, mam na lunch, bo jeśc się nic konkretnego nie chce. Rano wcisnęłam w siebie moją jagodziankę z kawą.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, hej! U Ciebie też taki skwar? A zapowiadali tylko 28st. więc znośnie. Ale powietrze jest nasycone tym gorącem, nie oziębia się w nocy, to i duchota.

To masz dzisiaj dzień jagodowy, podleczysz sobie żołądek i jelita takim menu. :great: pierożki są pycha... mmmm, ze śmietanką...

 

Kosmo, no taka jest prawda, że w deszczowe dni można wyjść bez uszczerbku na zdrowiu i w domu coś zrobić (byle nie za długo tego deszczu, tak jak i upału). A przy tym afrykańskim skwarze, to tylko żyrafy podziwiać leżąc pod ogromnym baobabem.

 

Aurora88, może to Cię zadowoli, zamiast walenia głową. :Dlato2.gif

 

A deszczu już pragną wszyscy, roślinki, zwierzęta... bo susza okropna, brakuje ludziom wody do życia. napoj1.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raport z pola walki. ;) - odsłoniłam zasłonę, patrzę a tu powietrze bardziej przejrzyste, i korony drzew leciuchno się ruszają. Myślę - jest lepiej i polazłam z psem. I faktycznie między budynkami okropnie, ale już na bardziej otwartej przestrzeni, w cieniu, da się wyrobic, przyjemniej niż w domu. Pies nawet zadowolony, dopiero w drodze powrotnej odmówił współpracy i położył się na chodniku. :hide: Musiałam z nim postac w największym skwarze, co by sił nabrał ( cwaniaczek znalazł trochę cienia pod płotem, a ja stałam na patelni).

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haha, mogłaś sunąć jego zadkiem i klapnąć na chodniku obok :D myślę że nikt by się nie zdziwił ;)

 

mirunia, nooo taki skok do wody to może zaliczę w sobotę, już z chłopakiem planujemy jakieś wyjście nad jezioro :) z innymi znajomymi. A dzisiaj wpada dwójka znajomych i idziemy oglądać Perseidy, robię się taka towarzyska, że sama siebie dumą napawam :D

 

kosmostrada, jak można schabowego na równi z pierogami jagodowymi domowej roboty traktować! No nie! Przecież pierogi jagodowe są cudowneeeee <3 I jeszcze z jogurtem i cukrem... mniam, ale bym zjadła :105:

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

acherontia-styx, ja ma m postanowienie zacząć trenować, ale dopiero za rok :papa:

 

detektywmonk, nibylis? Super :great:

A młode lisa w gwarze myśliwskiej nazywają się niedoliski <3

 

Ja dzisiaj odespałam, pierdoły mi się śniły, zjadłam obiad, oczywiście foch, że nie powiedziałam, że zupa dobra, bo była mocno średnia, dzisiaj nie wychodzę, zaraz odpalam kawę, sprzątnę chociaż jedną półkę i wracam do grania :hide:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

acherontia-styx, myślę o siłowni, co by być silniejszą. Czyli wzmocnienie nóg, pleców, całkowita likwidacja brzucha. Jeszcze powinnam trochę porozciągać mięśnie i ścięgna, ale to nawet nie wiem, czy na siłowni się też robi...

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raportuję na bieżąco - u mnie pogrzmiało i chlusnęło! Od razu temperatura spadła, zajrzałam do prognozy, że ma byc od jutra już normalnie, czyli lekko ponad 20. :yeah:

Wracałam w pierwszych kroplach deszczu, byłam w lumpku i pierwszy raz od dawna wyszłam z trzema rzeczami - spódniczka safari do kolanka z esprita, kremowa letnia torebka i apaszka burberry. Komplet kolorystyczny.

Jedziemy na pierogi, deszcz nam planów nie popsuje, o!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, zazdrość mnie zżera po Twoim wpisie. Ja już się słaniam, nawet obiadowa rybka nie spowodowała uśmiechu na mej oddanej facjacie. Większą radość miałem podczas jej przygotowywania. Gdy jest tak gorąco, to nawet paszczy się nie chce otwierać, kurna.

 

:papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A u mnie zapowiadalo sie na burze i dupa z tego. Slonce zaszlo wiec zjadlam lekki obiadek i ide odebrac zamowiona ksiazke z biblioteki oraz oddac te przeczytane.

 

kosmostrada, zrob focie cudnosci lumpkowych :uklon::uklon::uklon:

Ochlodzenia zazdraszczam :105:

 

mirunia a u nas kiedy ochlodzenie? :why::why::why:

Ja wrociwszy do domu od Madzi , padlam i usnelam na 15 minut :shock::shock:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja upletlam wlosy w jakiegos cudaka ale chociaz mam szyje calkiem odslonieta i mi chlodniej :mrgreen:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bonsai, no we dwie to chyba nie bo Ty masz ptaszka a ja nektarynke :P:D

 

acherontia-styx, a nosilam kucyka ale tez mi sie majtal po szyi a dzis mam cos ala pleciony kok :D:mrgreen::mrgreen:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×