Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

cześć.

Marcin posłuchałem, jest talent, jest niezły podkład, jednak jest to złodziejsko-dilerski rap, a ja nie jestem ani złodziejem, ani dilerem, prowadzę uczciwe życie więc trudno mnie się identyfikować z przekazem, owszem niektóre jego części jak szczerość, lojalność są mi bliskie, ale to nie pozwala mi jeszcze utożsamiać się z przestępczą kulturą, która emanuje z tych kawałków

http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i czemu nic nie popisaliście? :nono:

Mam pół godzinki przed zajęciami, więc myślę położę się na chwilę z kawą i poczytam co tam słychać u spamoludków, a tu cisza... ;)

Coś mi w plecach chrupnęło, a niosłam tylko puszkę psa i drobne zakupy. Nosz... Normalnie się sypię. Za młoda jestem na to! :why:

 

Liczę na to, że jak wrócę to dowiem się jak tam Wam dzisiejszy dzień minął. ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja dzisiaj leniuchuję, postawiłam rosół na gaz, więc nie mogę nigdzie wyjść, więc zostałam w domu... może wieczorem wyciągnę męża na zakupy :pirate:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi minął dzień w łóżku

Widziałam w rozstanie tonik do twarzy siarkowa moc i chyba sobie kupię

W ogóle to byłam w mopsie i założyłam ojcu niebieską kartę

Był i nas dzielnicowy w tej sprawie i teraz ojciec robi nam awanturę po pijaku cały czas

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, gdybym niósł puszkę psa, to pewnie też bym zaniemógł. Jak go w ogóle tam zmieściłaś?

 

Mnie dziś wszystko boli! Nie wiem, może to starość, a może tylko początek reumatyzmu. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

acherontia-styx, nie mam pojęcia o czym piszesz. A te emocje to z jakiego powodu? Chodzi o to co opisałaś dalej? To w takim razie nie rozumiem :P

 

bonsai, pewnie starość, jak już człowiek przestaje rosnąć to się zaczyna sypać.

 

Ja piszę jakieś opinie i zalecenia terapeutyczne i mam nastrój depresyjny.

Wiem w czym tkwi problem ale chyba nic nie mogę zrobić.

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W szkole się trochę zrelaksowałam, bo pani od świetlicy kupiła książkę ze schematami do robienia wzorków z koralików na druciku, tak że się sama nauczyłam i od razu nauczyłam kilkoro dzieci :105:

 

W domu oczywiście foch, bo nie byłam w stanie podziękować za coś, co mi było absolutnie do niczego nie potrzebne, a wręcz gdybym coś takiego w domu miała, to i tak bym wyrzuciła :roll:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc Lobuzy :) ja dzisiaj tak sie zle czulam ze zwolnilam sie z pracy i poszlam do lekarza. Mam 7 dni zwolnienia...ale to jest tak jak inni przychodza chorzy do pracy i zarazki rozsiewaja...

Odkad wrocilam leze i spie sobie...a teraz D. Zrobil mi pysznego grzanca i leca ze mnie siodme poty ;)

Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja teraz czekam aż małżonek z pracy wróci, bo już zaczyna mnie się samej w domu nudzić, posprzątałam, obiad zrobiłam, poczytałam, pooglądałam i już nie mam więcej pomysłów, a ostatnio i tak się czuję na tyle dziwnie, że szybko mnie wszystko męczy i najchętniej bym się położyła 8)

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A badanie holterowskie to wymysł innego lekarza ode mnie z oddziału :P nie lubię łazić z tym, bo ono trwa 24h i ani się wykąpać mając to ani wyspać :roll: a tu sobie M. stwierdza, ze będzie robił do skutku, żeby mieć pewność, że w trakcie takiego omdlenia nie występują zaburzenia rytmu serca.

 

Teraz jaśniej? ;)

Nie. Po co się tak często myć? :P

 

Dobra, jadę do pani :papa:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzien dobry :*******

Wrocilam do domu dopiero po 17 od rana .

Najpierw UP po skieorwanie , gdzie oczywiscie wcale latwo go dostac nie bylo tylko bieganina po 3 pokojach , w ktorym kazdy mowil co innego. W koncu jednak po jakisik dwoch godzinach skierowanie w rece trzymalam ale musialam isc do toalety zwymiotowac z nerwow. Poczekalam , posiedzialam napilam sie wody i patrzac na zegarek ktora godzina sprint do samochodu bo bylam umowiona w Mops i pozniej w Klubie z pania k. Tam wsio pozalatwialam , uprzedzilam ze na zadne inne zajecia plus te jedne w tygodniu z pania K jezdzic nie bede bo nie jestem w stanie miec milion zajec i prace gdyz zdycham psychicznie i poki co musze miec troche spokoju czyli praca i jedne zajecia.

Mam nadzieje ze do niej dotarlo.

 

Nastepnie okulistka i miilion badan z ktorych jaskra wykluczona z a to mam najprawdopodobniej zwyrodnienie siatkowki :shock: w styczniu mam jeszcze dodatkowe badania porobic zeby to potwierdzic.Wtedy tez dowiem sie co z tym zrobic. Esh malo w panike nie wpadlam jak mi pozakraplala oczy dwa razy ---- dziwnie piekacymi kroplami.

 

Za to namietnie mdlalam w glowie w kazdym pokoju w ktorym bylam w UP.

 

Ale nic , zyje , jestem zmeczona na maxa i ide zaraz sie kapac i myc glowie.

 

Milego wieczoru.

 

Jestem Wojowniczka Xena!

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja po zajęciach, wypluskana i siedzę sobie pod kołderką w moim leisure siut.

Musiałam wskoczyć do wanny, bo tak wymarzłam, a przeszłam tylko do samochodu i na fajeczkę. Nie wątpię, że już rok temu, skarżyłam się, jakim jestem zmarźluchem i jak nienawidzę zimnicy. ( no chyba że w Alpach cudny prawdziwy "suchy" mróz ;) ) Oficjalnie rozpoczynam sezon puchówkowy! O!

 

A Wy bidulki osłabieni, obolali, chorzy, poddenerwowani. Ech, co za czas...

 

Sigrun, Kuruj się Kochana! Widzę , że jesteś pod dobrą opieką... ;)

 

platek rozy, No wojownicza księżniczko, brawo! Jaki następny krok, czy wiesz kiedy idziesz do pracy?

 

Aurora88, Mam wrażenie, że czasami walka z naszymi stanami to jak kopanie się z koniem. Lepiej przeczekać wg zasady, którą mam zapisaną w moim notesiku - Bywają dni dobre, ale bywają też złe. I te też muszę przyjąć za własne.

( komuś to ostatnio cytowałam na pw)

 

bonsai, Bonzajku to nie starość , to Twoja "ukochana" pogoda. Z wiekiem kostki coraz mniej ją lubią.

Jak masz w domu koc z czystej wełny to się zawiń, wygrzej się w wannie i będziesz jak młody Bóg... ;)

 

Purpurowy, Co Ty mówisz? Heloł, ale nie poddajemy się na starcie! :time:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja zaraz będę musiała wyjść na chwilę do sklep, bo się zorientowałam że mleka nie ma :lol:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, Co Ty mówisz? Heloł, ale nie poddajemy się na starcie! :time:

Mi chodzi o to, że terapia to swoją drogą, ale mnie jeszcze zapisali do psychiatry w tej poradni, bo powiedzieli że konsultacja jest konieczna jeśli chcę podjąć terapię. Ale nie pójdę do niego i nie powiem "panie doktorze, jest git malina, gra gitara" bo to nie ma sensu. A jak mu zacznę tam smęcić co mi naprawdę leży na sercu (i coraz bardziej na wątrobie) to pewnie znowu mi jakieś badziewie przepisze, czego wolał bym uniknąć i nigdy do tego nie wracać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie chcą wysłać na oddział, bronię się rękami i nogami, zaznaczyłam, że jedynie w grę wchodzi terapia indywidualna i pierwsze co wymyśli

"pani koniecznie musi wrócić do leków" :mhm:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Little Red Fox, A co ty z mleka będziesz po nocy robić?

Nie chodziłaś jeszcze na terapię?

 

Purpurowy, Wizyta jest niezbędna do podjęcia terapii, więc trudno idziesz na nią. Gadasz jak na spowiedzi, a co dalej zrobisz to Twoja broszka. Ty podejmiesz decyzję, nikt Ci leków na siłę do gardła nie wepchnie. A będziesz miał dwie sprawy załatwione - będziesz chodził na terapię i bedziesz wiedział, co psychiatra sądzi o Twoim stanie i co Ci proponuje. Możesz branie leków potem też obgadać z terapeutką.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie wieczorkiem :D

 

Poniedziałek już prawie minął. Dla mnie, po bezsennej nocy, to był ciężki dzień.

Całe popołudnie przespałam, nie nadawałam się do niczego, więc to było jedyne rozsądne wyjście.

Niedługo wieczorny spacerek :D ...

 

Pozdrawiam wszystkich zmarzniętych, przeziębionych, wylęknionych!!!

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, potrzebne jest mleko do kawy na jutro rano, a ciężko się zwlec wcześnie z łóżka 8)

miałam dwa podejścia do terapii, ale oba nieudane, nie wiem już który "terapeuta" był gorszy i kto im dał uprawnienia :hide:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Little Red Fox, O to rozumiem... :D Ja też najpierw kawka a potem dalsza działalność, więc mleko musi być.

To przykre, że tak beznadziejnie trafiłaś. Zrobisz kolejne podejście?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

acherontia-styx, co to jest zespół wazowagalny? Czy to poważna sprawa?

 

platek rozy, Kamilko, jesteś naprawdę bardzo dzielna :brawo: Ciekawe czy zaproponują Ci coś fajnego, coś, co będzie Ci odpowiadało?

 

Purpurowy, nie rezygnuj, nie poddawaj się, to wielka szansa dla Ciebie!!!

 

kosmostrada, współczuję Ci i wszystkim zmarźluchom!!! Dla odmiany, to mój czas, czas lepszego samopoczucia, chęci do życia...

A tak w ogóle witam Cię, wróciłam-to ja, jasaw :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, :D:D Ja bardzo się cieszę również...brakowało mi jednak Was. Chociaż w ciągu dnia nie mam czasu, by wpadać na wysepkę, ale wieczorem zawsze znajdę czas :yeah:

 

Ja od pięciu lat nie piłam kawy, bo źle wpływała na moje tętno, ale ostatnio zatęskniłam tych chwil, kiedy oboje z Mężem zasiadaliśmy z pachnącymi kubkami /ja z filiżanką, bo tak najbardziej smakuje mi :)/. Wymyśliłam więc słabiutki napój kawowy, czyli wsypuję 2 łyżeczki kawy cappuccino i pół łyżeczki prawdziwej kawy...pachnie i smakuje nieźle :)

Edytowane przez Gość

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, nie wiem, trochę mnie przerasta sama myśl o terapii, może jak lęki zaczną doskwierać?

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×