Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zaqzax-0

WORTIOKSETYNA (Brintellix)

Czy wortioksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

31 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy wortioksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      11
    • Nie
      12
    • Zaszkodziła
      8


Rekomendowane odpowiedzi

Hej. Dziś w nocy zaczynam branie tego cuda - na razie 1/3 tabsa 10mg na noc... na ataki paniki/lęku afobam. Żałuję chyba poczytania tego wątku, bo nakręciłam się i boję się jak będzie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć raczej nie jestem zwolenniczka leków jeżeli uważasz ze to ci pomoże i mocno w to wierzysz być może tak będzie ale pamiętaj to wszystko siedzi w naszych głowach to my musimy mieć władze nad myślami wtedy świat się zmienia. Będzie dobrze Życzę Zdrowia i Wytrwałości 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Dziś wzięłam drugą tabletkę brintellixu 10 mg. Póki co jest fatalnie, odczuwam nasilone objawy depresyjne :(. Po jakim czasie odczuliście pierwsze przebłyski poprawy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, nevermind2018 napisał:

???

No widocznie nikt nie bierze. Czego oczekujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, jestem tu nowy. Od 2 tygodni biorę Brintelix w dawce 10 mg. Oprócz obniżenia nastroju, smutku i złego samopoczucia... Doszły niespotykane dla mnie nigdy w życiu biegunki. Od 2 dni lek odstawilem bo zorientowałem się, że te biegunki to skutek uboczny Brintelixu. Moje pytanie : kiedy to zniknie z mojego organizmu? Po jakim czasie skutki uboczne znikną? Czy ktoś miał problem z biegunkamą po tym? Coś okropnego jak po najgorszym zatruciu, jelitowce w życiu. Byłbym wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Ja miałam biegunki bez leków tak organizm działał na stres.  Z tego co mi wiadomo każdy lek musi się wchłaniac 2 tygodnie żeby zadziałał. Lecz każdy organizm jest inny trudno jedno znacznie określić. Ja wychodzę z tego bez leków i na prawdę się da trzeba wiem że w trudnych chwilach wydaje się że nic nam nie pomoże ale gdy organizm się uspokoi wszystko minie. Polecam na siłę czytać książki nawet gdy litery się rozmazuja np. Moc pozytywnego myślenia Norman Vincent Peale bardzo pomogła mi ta książka. Mimo że na początku daje mieszane uczucia a w tym ciężkim stanie ciężko się skupić. Gdy to trochę ucichnie w jakiś sposób będziesz dziękować że masz tą chorobę uczy nas cierpliwości szacunku dla samego siebie. Będzie dobrze nasz mózg jest bardzo mądry. Polecam również pójść do psychologa wydaje się to śmieszne ale dużo pomaga. Trzymam kciuki za Ciebie jak i resztę forumowiczów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, wDwpresji napisał:

Co mogę z nimi zrobić?

oddać do apteki, albo lekarzowi prowadzącemu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ponoć od nowego roku wortioksetyna ma być refundowana (30%) i kosztować na zniżce ok 38 zł za 28 tabl 10 mg we wskazaniu - zaburzenia depresyjne -jeśli nie uzyskano poprawy podczas leczenia SSRI lub SNRI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myszoszczur ,

 byłoby fajnie , gdyby Brintelix był na "Przewlekłe" ze zniżką .

 Mi swego czasu ten lek bardzo pomógł , w sumie zjadłem chyba  z 3 paczki ,,, i gdyby nie jego nienajlepszy wpływ na serce , pewnie brałbym dłużej . Cena też około 170 za paczkę nie należała do najtańszych .

 W sumie jak potanieje , od razu łykam 2 paczki na "wszelki wypadek" do domowej apteczki .

 Ów lek nie ma na Forum w większości dobrych opinii , jednak osobiście uważam ,że w tym leku jest jakiś dobry potencjał . 

 Pamiętam ,że ładował się bardzo nieciekawie , ale potem przyszły lepsze chwile ,,,

,,, a więc czekamy na dobre wieści ze strony Ministerstwa Z.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

Myszoszczur ,

 byłoby fajnie , gdyby Brintelix był na "Przewlekłe" ze zniżką .

 Mi swego czasu ten lek bardzo pomógł , w sumie zjadłem chyba  z 3 paczki ,,, i gdyby nie jego nienajlepszy wpływ na serce , pewnie brałbym dłużej . Cena też około 170 za paczkę nie należała do najtańszych .

 W sumie jak potanieje , od razu łykam 2 paczki na "wszelki wypadek" do domowej apteczki .

 Ów lek nie ma na Forum w większości dobrych opinii , jednak osobiście uważam ,że w tym leku jest jakiś dobry potencjał . 

 Pamiętam ,że ładował się bardzo nieciekawie , ale potem przyszły lepsze chwile ,,,

,,, a więc czekamy na dobre wieści ze strony Ministerstwa Z.

To już pewne.

https://www.gov.pl/web/zdrowie/najwazniejsze-zmiany-na-styczniowej-liscie-refundacyjnej

 

oraz

 

Dane w plikach pdf pod - "Materiały" :

 

https://www.gov.pl/web/zdrowie/projekt-obwieszczenia-ministra-zdrowia-w-sprawie-wykazu-refundowanych-lekow-srodkow-spozywczych-specjalnego-przeznaczenia-zywieniowego-oraz-wyrobow-medycznych-ktory-wejdzie-w-zycie-1-stycznia-2020-r

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.12.2019 o 13:33, Kalebx3 Gorliwy napisał:

i gdyby nie jego nienajlepszy wpływ na serce ,

Tzn. co się dokładnie dzieje Kaleb?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dzień dobry, mam 22lata

chciałem opowiedzieć swoją historię może tutaj znajdę jakieś odpowiedzi na moje pytania. Generalnie wszystko zaczęło się dziać z poczatkiem minionego roku 01.01.2019, kiedy przed świętami Bożego narodzenia rzuciła mnie dziewczyna po 2,5 roku związku. Studiuję bardzo ciężki kierunek (weterynaria), ktory kosztuje mnie bardzo duzo stresu (3 rok). Poczułem, że swiat mi sie zawalil, i załamałem sie nerwowo. Rodzice wyslali mnie do prywatnego psychiatry ktory na poczatek przypisał mi mozarin(escitalopramum) oraz benzo (afobam) ok 2tyg brania- strasznie mnie otępiał nic sobie nie mogłem przypomniec, nastepnie brałem valprolek ktory powowdowal pustke w glowie to ze mnie dolowal dodatkowo i czulem sie jakbym byl nacpany po nim. Po około 1,5 miesiąca brania próbując uczyć się do sesji popadłem w dziwny stan euforii (wszystko było bardzo jasne, miałem gonitwe myśli, piszczało mi w głowie, i nie wiedziałem co się dzieje). Miałem wizyte u mojego psychiatry, ktory kazał odstawić mozarin i valrpolek i zjawić się u niego nastepnego dnia o 8 ( nie moglem spac) byłem strasznie otępiały i nie mogłem rozmawiac o niczym konkretnym (skakalem z tematu na temat) - paychiatra zakladal ChAD. Otrzymałem Aripsan - on mi natychmiast pomogl ale te kilka nocy bylo okropne- nie moglem spac jak cos zjadlem to pojawial sie pisk w uszach i rozjasnie ie obrazu i mocny przyplyw energii. Cudem zdalem egzamin uczylem sie do niego z miesiac i nic nie pamietalem... teraz jestem na urlopie dziekanskim i w lutym tego roku wracam na studia. Po aripsanie przyjmowanym z mozarinem pobudzenie ustalo, ale przyszlo nieopisane zmęczenie dosłownie potworne spalem w dzien po 6h i w nocy po 12h nie mialem na nic sily i ochoty.... generalnie bylem nadal bardzo zdolowany coraz bardziej swoim stanem bo nic nie pomagało. Odstawiłem lek i nastepna proba byla lamotrygina(ktora mnie dobila) nie moglem wstac z lozka. Padla decyzja o urlopie zdrowotnym. Dostalem nastepnie Brintellix w stopniowanej dawce do 10mg aktualnie. On mi rzeczywisvie pomogl stalem sie nagle obojetny bardzo obojetny i spokojny. Biorę go do dzisiaj pomogł, ale mam wrazenie ze depresja nadal we mnie siedzi-to dziwne myslenie i leki zwiazane z powrotem na studia,sa straszne. Natomiast jak troche alkoholu spozyje bardzo depresyjne myslenie sie wlacza... chcialbym zeby wszystko wrocilo do normy mecze sie z tym rok. A i pozostaly jakies szumy uszne ktore ciagle slysze... nie wiem co to jest ale mnie denerwuje. Prosze o odpowiedzi. Przepraszam za taki dlugi tekst ale musialem sie wyzalic. Moze ktos znajdywal sie wpodobnej sytuacji. Pozdrawaim

Edytowane przez Arypiprazol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy ktoś ma porównanie między brintelixem a wellbutrinem? ten ostatni za słabo działa na depresję. a psych wspominał o brintelixie jako możliwej opcji i zastanawiam się czy w to wchodzić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ja mogę Ci powiedzieć, że poszedłem w bardzo złym stanie do psycho i napomknąłem o wortioksetynie to powiedział mi, że to nie dla mnie obecnie. A bardziej rozważał Wellbutrin, ale skończyło się na wenli. No, ale co człowiek i co lekarz to inna diagnoza i opinia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, psych mi zapisał to jako dodatek do wellbutrinu a nie zamiast. Czy ktoś brał taki zestaw? Brintelix mam brać na noc żeby przespać mdłości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.02.2020 o 18:57, Bigmen napisał:

Ja wytrzymałem na tym gó.... 14 dni. Żaden ssri nie powodował nigdy najmniejszych nudności a wortio masakryczne. Brałem i 2 godziny w blokach startowych by biec zwymiotować. Nasilająca się drażliwość, agresja i stan jak po silnym neuroleptyki.  Miał nie wpływać na libido.. Hehe to wenla przy wortio jest afrodyzjakiem. 


ja mam dokładnie to samo okropne nidosci i wymioty zaraz po przyjeciu brintellixu. Będę z niego schodził bo masakrycznie muli. Psychiatra da cos nowego mam zmniejszyc dawke do 5 mg przez tydzien i jak nic sie nie zmieni to będę brał inny lek. Szkoda bo lek dosyc dobrze na mnie dzialal ( 5 mies) ale juz nie wytrzymuje tych nudnosci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Arypiprazol napisał:


ja mam dokładnie to samo okropne nidosci i wymioty zaraz po przyjeciu brintellixu. Będę z niego schodził bo masakrycznie muli. Psychiatra da cos nowego mam zmniejszyc dawke do 5 mg przez tydzien i jak nic sie nie zmieni to będę brał inny lek. Szkoda bo lek dosyc dobrze na mnie dzialal ( 5 mies) ale juz nie wytrzymuje tych nudnosci.

a kiedy brałeś? mi psych powiedział żeby brać przed pójściem spać, już leżąc w łóżku. jeszcze nie próbowałam

ale wellbutrin zlikwidował mi chorobę lokomocyjną więc liczę że w tym miksie będzie ok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

już 2x wzięłam na noc pół tabletki i póki co bez skutków ubocznych. bez wpływu na nastrój też.

 

@diabolon mój psych mówił że well jest słabym antydepresantem i sprawdziło się niestety. ale twierdzi że brinelix może lepiej mi pomóc. oba na pewno są słabsze na depresję niż ssri, ale tych chcę uniknąć ze względu na skutki uboczne. jeśli jednak brintelix nie pomoże to wrócę do ssri

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Orzeszkowa,

 Brintelix , jest chyba raczej, nie inaczej specyficznym podtypem SSRI .

 Mniejsza o nazewnictwo i definiowalność , ważne ,żebys na leku odżyła .

 U mnie ten lek( 2,5mg )  jak dodatek do paro w sprawdził się znakomicie . 

 Swoje zrobił pod czerepenm i odszedł .

 Pewnie brałbym go do dzisiaj , ale rypie wyraźnie po sercu , ( konieczny  beta bloker )więć suma sumarum ,,,, siema Koleżko Brintu .

 Zjadłem w sumie ze trzy paczki . Wtedy nie był refundowany ,,, ale teraz po refundacji  powinien zrobić większą karieerę , choć w sumie żaden to unikat pod względem chemicznym , ani jakieś odosobnione NoVum . Jednak lek godzien uwagi , choć dla nie bardzo kontrowersyjny . Ciężko wchodził jebaniec ,,, ale jak wszedł to było fajnnie , bez pierdolooonych ujebliwych  lęków i nad wyraz spokojnie (-:

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak właśnie, psych mi wyjaśniał że ten lek działa na serotoninę ale inaczej niż zwykłe ssri i ma nie kastrować.

dziś nie tak różowo, rano okropny ból brzucha ale przeszedł - odpukać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. 
Mój pierwszy post na jakimkolwiek forum. 
Ale w świecie antydepów i metod alternatywnych nowicjuszką niestety nie jestem. 
Brintka wchłaniam 6 tydzień. 
W czarnej dupie oczekiwań na drgnięcie z mojego cierpienia, od 3 dni coś się zaczyna dziać. 
Cud jeszcze się nie objawił, niestety,

natomiast czuję wyraźnie jak zaczyna mi rozsadzać głowę i ogromną senność. 
Otępienie. Wkrada się zobojętnienie, ale odpuszcza poczucie winy i terror we własnych emocjach, psychice. 
Czy brintellix umożliwi mi upragnione, zapomniane poczucie ulgi, odrobinę choćby odczuć radości, obecności siebie we własnym życiu?

Mam nadzieję. 
Pozdrawiam, wszystkiego dobrego. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×