Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mlotkos

Kompletna pustka i beznadzieja oraz wypalenie emeocjonalne

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio jakieś załamanie naszło. Leczę się już na nerwicę, ale od miesiąca tak mi się nic nie chce, że masakra. W niczym nie widzę sensu, nic mnie nie cieszy.Najchętniej to bym tylko spał . Do wszystkiego się muszę zmuszać, jestem cały czas zmęczony, nie chce mi się jeść ani pić. Teraz będę bez pracy to się pewnie jeszcze pogorszy. Jestem kompletnie wypalony z uczuć i emocji. Nie wiem czy to od pogody czy zaczyna mi się depresja. Ma ktoś podobne objawy? Dodam, że nie mam myśli samobójczych.Liczę na pomoc. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mogą to być objawy depresji sezonowej(jesiennej).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo zbyt silnej nerwicy która sprawia że psychika ma już dosyć i może dojść do depresji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale Cie pocieszyła :P

 

Nie martw się za bardzo i nie myśl o swoim nastroju,też mam teraz spadek,dużo ludzi nawet zdrowych ma.Jesień,do tego ten wrzesień jest wyjątkowo paskudny,mało słońca,ciągle szarzyzna.

Mi też się teraz coś nic nie chce,nawet na siłke nie chodze,a kiedyś chodziłem prosto po pracy na budowie(!),także tak jak mówie to raczej pogoda,bądź dobrej myśli:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi terapeutka mówi że (u mnie) ta pustka bierze się ze stłumionych emocji. Stłumiony gniew czy uczucia przejawiają się w postaci właśnie natręct pustki. W każdym razie takie wyjaśnienie słyszałem najczęściej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie, też mnie przeraża jesienna szarówka. Czuję pustkę i strach (mimo, że właśnie chyba się zakochałam i mi to trochę poprawia samopoczucie) jak widzę szare niebo, ulice, smutne twarze ludzi... normalnie jestem przerażona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam pustkę. Codziennie się zastanawiam czym jest stan w którym nie ma żadnych bytów. Kojarzy mi się to z wolnością. Tutaj ciągle coś trzeba, człowiek jest wciąż od czegoś uzależniony. Taka prawdziwa pustka mogłaby stanowić stan szczęścia. Mam dość tej całej ontologii. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dark Passenger, dziurawiec poprawia nastrój?

Ja piję melisę. Uspokaja mnie trochę.

 

No jasne. Dziurawiec zwyczajny jest klasyfikowany jako lekki środek przeciwdepresyjny. Zawiera naturalne inhibitory MAO(takie jak w lekach z tej grupy). Tylko nie wolno po nim wychodzić na słońce(ale to akurat jesienią nie grozi), ani nie zaleca się łączyć z syntetycznymi antydepresantami. Melisa to bardziej uspokaja- na nerwowość, lękliwość, niż na depresję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dark Passenger, dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Jutro idę do apteki po dziurawiec :)

monk.2000, doskonale Cię rozumiem. Nawet zakochanie, które przeżywam w tej chwili jest dla mnie udręką. Stan bez żadnych bytów wydaje się, że spotka nas po śmierci. Tak jak pustka która była przed naszym narodzeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za zainteresowanie. Ale w poniedziałek i tak wybieram się do psychiatry, bo leki mi się kończą, a przy okazji zapytam się o mój stan. Wolę działać za wczasu niż czekać na rozwój stytuacji. Pozdrawiam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×