Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LINA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Rekomendowane odpowiedzi

Moja corka miala to badanie w trybie pilnym w szpitalu. Miała podejrzenie guza mózgu bo miala objawy, wysokie ciśnienie, zez podwójne widzenie. I inne jeszcze objawy. MRI czyli rezonans zarezerwowano dla niej na rano. I pozniej pojechaliśmy do domu, prosilam o przepustkę dla nas bo córka bardzo wiele tygodni spedza w szpitalu ze wzgledu na inna chorobe i chcialam jeśli mogłam oszczędzix jej te pare godzin. Gdy unormowało się się slcisnienie i tlen , puścili nas z info ze mamy wrocic jakby cos sie dzialo odrazu na odzdzial. I zadzwonil profesor do nas który opisywał jej wyniki. Nie byla to dobra informacja ale dobrze się skończyło. 

Jestem bardzo wyczulona na choroby u moich dzieci bo wiem, ze sie zdarzaja raki, guzy i powiklania np przy cukrzycy i wad oskrzeli ktore ma jedna z moich córek.  i znam objawy. Niejedno juz przezylismy..Niczego nie wolno mi bagatelizować. Kto wie moze stad sie wzięła moja hipohondria? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, nerwa napisał:

Wiesz, ja to się bałam panicznie - głownie przez klaustrofobie 🙂 Przerazalo mnie wjezdzanie do tej tuby i lezenie bez ruchu.

Dodatkowo ja mialam rezonans głowy, wiec jeszcze na głowe zakładają wtedy taka jakby klatkę. 

Ale ogolnie nie bylo tak zle i wytrzymalam 🙂

Nieprzyjemny jest też dzwięk, tzn jest tam strasznie głosno (takie troche jak młot pneumatyczny). Dają przewaznie sluchawki, ale ja dodatkowo wzielam sobie stopery, i wlozylam i stopery i sluchawki wiec pod wzgledem glosnosci bylo naprawde dobrze 🙂 

 

A co do ciepla - Ty masz zdaje się rezonans brzucha? Bo jesli chodzi o głowe, to wlasnie mi było cieplo w twarz, i podobno to jest tak, ze ta cewka zalozona generuje takie cieplo. Ale jak Ty masz na brzuch to moze tam bedziesz odczuwala raczej to cieplo, bo cewka bedzie jakos nad brzuchem a nie przy oczach?

W ogole wszyscy mi mowili (i czytalam) ze podczas rezonansu jest zimno (bo maszyna musi byc chlodozna) ale mi bylo wrecz gorąco 🙂

Czyli lekkie ciepło może się zdarzyć nie panikować ? Ja chyba klaustrofobii nie mam boje się tylko ze będzie duszno czy coś .

 

 

12 godzin temu, Fabienka napisał:

Moja corka miala to badanie w trybie pilnym w szpitalu. Miała podejrzenie guza mózgu bo miala objawy, wysokie ciśnienie, zez podwójne widzenie. I inne jeszcze objawy. MRI czyli rezonans zarezerwowano dla niej na rano. I pozniej pojechaliśmy do domu, prosilam o przepustkę dla nas bo córka bardzo wiele tygodni spedza w szpitalu ze wzgledu na inna chorobe i chcialam jeśli mogłam oszczędzix jej te pare godzin. Gdy unormowało się się slcisnienie i tlen , puścili nas z info ze mamy wrocic jakby cos sie dzialo odrazu na odzdzial. I zadzwonil profesor do nas który opisywał jej wyniki. Nie byla to dobra informacja ale dobrze się skończyło. 

Jestem bardzo wyczulona na choroby u moich dzieci bo wiem, ze sie zdarzaja raki, guzy i powiklania np przy cukrzycy i wad oskrzeli ktore ma jedna z moich córek.  i znam objawy. Niejedno juz przezylismy..Niczego nie wolno mi bagatelizować. Kto wie moze stad sie wzięła moja hipohondria? 

To możliwe czytałam ze jak się ma styczność z chorobami to częściej się to zdarza . 
U mnie tata jak byłam nastolatka to zachorował miał trzy operacje coś mu pękło w kręgosłupie kilka lat dochodził do siebie . Pamietam to jak przez mgle , przed choroba pamietam swoje dzieciństwo bardzo dobrze i jak już doszedł do siebie  ( no no całkiem nie da się wyzdrowieć ma śruby w kręgosłupie i już inaczej się żyje ) to tez pamietam a te kilka lat mam w głowie wymazane . Dziwne to takie ? 
 

A ile lat miałyście jak rodzilyscie ? 
Ja mam 27 i już powoli spotykam się z piętnowaniem ze strony ludzi ze zaraz będzie za pozno co ja wtedy zrobię itd . To mi tez ryje głowę . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Ka03 napisał:

Czyli lekkie ciepło może się zdarzyć nie panikować ? Ja chyba klaustrofobii nie mam boje się tylko ze będzie duszno czy coś .

 

 

To możliwe czytałam ze jak się ma styczność z chorobami to częściej się to zdarza . 
U mnie tata jak byłam nastolatka to zachorował miał trzy operacje coś mu pękło w kręgosłupie kilka lat dochodził do siebie . Pamietam to jak przez mgle , przed choroba pamietam swoje dzieciństwo bardzo dobrze i jak już doszedł do siebie  ( no no całkiem nie da się wyzdrowieć ma śruby w kręgosłupie i już inaczej się żyje ) to tez pamietam a te kilka lat mam w głowie wymazane . Dziwne to takie ? 
 

A ile lat miałyście jak rodzilyscie ? 
Ja mam 27 i już powoli spotykam się z piętnowaniem ze strony ludzi ze zaraz będzie za pozno co ja wtedy zrobię itd . To mi tez ryje głowę . 

Ja pierwszego synka w wieku 27 lat urodziłam a młodszego w wieku 34. Ale teraz coraz więcej kobiet rodzi w okolicach 40stki. Pytanie jak szybko pójdzie komuś zachodzenie w ciążę no i czy chce się mieć jedno czy więcej dzieci...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak słyszę o piętnowaniu i presji na kobiety, że mają rodzić dzieci to dostaję pierdolca. Przecież to indywidualna sprawa, nikt nie powinien się wpierdalać. Poza tym nie ma obowiązku posiadania dzieci, nie każdy musi decydować się na powicie potomstwa. Cieszy mnie, że moja rodzina nie stosuje żadnych nacisków. Rocznikowo mam 31 lat, moja narzeczona rok mniej, planów na latorośl żadnych. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mi zaczął suszyć głowę o dzieciaki, skończyłoby się potężną kłótnią. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już dzięki nerwicy przypisałem sobie 

HIV/AIDS, Cukrzycę, Sepsę. Wszystkie objawy tych chorób sobie wkręciłem :( póki nie zacząłem brać leków to był koszmar. Wszystkie objawy HIV miałem w sobie. Na szczęście objawy mi ustąpiły, jak zacząłem leki brać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Ewapanikara napisał:

Ja pierwszego synka w wieku 27 lat urodziłam a młodszego w wieku 34. Ale teraz coraz więcej kobiet rodzi w okolicach 40stki. Pytanie jak szybko pójdzie komuś zachodzenie w ciążę no i czy chce się mieć jedno czy więcej dzieci...

Ja jeszcze nie czuje się gotowa , sama ze sobą ledwo sobie radze ,nie mówiąc o względach ekonomicznych , wynajmujemy kawalerkę  jeszcze się dorabiamy a w kredyt na 30 lat nie chce się pakować . 
 

 

21 godzin temu, Tukaszwili napisał:

Jak słyszę o piętnowaniu i presji na kobiety, że mają rodzić dzieci to dostaję pierdolca. Przecież to indywidualna sprawa, nikt nie powinien się wpierdalać. Poza tym nie ma obowiązku posiadania dzieci, nie każdy musi decydować się na powicie potomstwa. Cieszy mnie, że moja rodzina nie stosuje żadnych nacisków. Rocznikowo mam 31 lat, moja narzeczona rok mniej, planów na latorośl żadnych. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mi zaczął suszyć głowę o dzieciaki, skończyłoby się potężną kłótnią. 

Moi rodzice nauczyli się pomijać temat ale dziadek co roku życzący sobie prawnucząt to mnie doprowadza do furii . No i znajomi z pracy złośliwe komentarze w stylu latka lecą potem będziesz żałować itd .  Jakby posiadanie potomstwa mialobyc najważniejszym celem w moim życiu .
Strasznie ryja głowę ....Ja nie mówię ,nie nigdy ale jeszcze nie teraz . 


 

Jak tam u Was ludziki ? Mnie dziś obudził Pan z rezonansu ze termin się przesunął bo maja awarie i będą dzwonić :( Oczywiście ból z prawego boku się odezwał i już pisze te swoje czarne scenariusze . Wczoraj miałam dobry dzień fajnie się z moim bawiliśmy i takie myśli jeny czy to moje ostatnie chwile .... 

Ogolnie nie dość ze pan z rezonansu mnie obudził to jeszcze zepsuł dzień ....Bardzo chce mieć to badanie mojemu tacie pokazało jakieś stany zapalne przy żołądku j wiedział gdzie szukać potem zaczął te gastro itd  a ja szukam tak po omacku cały czas 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, SZNYCEL napisał:

Ja już dzięki nerwicy przypisałem sobie 

HIV/AIDS, Cukrzycę, Sepsę. Wszystkie objawy tych chorób sobie wkręciłem :( póki nie zacząłem brać leków to był koszmar. Wszystkie objawy HIV miałem w sobie. Na szczęście objawy mi ustąpiły, jak zacząłem leki brać ;)

A ile czasu musiało minąć do poprawy ? ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Ka03 napisał:

Moi rodzice nauczyli się pomijać temat ale dziadek co roku życzący sobie prawnucząt to mnie doprowadza do furii . No i znajomi z pracy złośliwe komentarze w stylu latka lecą potem będziesz żałować itd .  Jakby posiadanie potomstwa mialobyc najważniejszym celem w moim życiu .
Strasznie ryja głowę ....Ja nie mówię ,nie nigdy ale jeszcze nie teraz . 

 

 

Moi dziadkowie i babcie są już po drugiej stronie lustra, więc tu żadnych gadek nie ma, choć pewnie jakby żyli, to raczej by odpuszczali temat, bo wszyscy byli wyjątkowo nowocześni i otwarci :P 

W pracy mam taką mieszankę, od dzieciorobów, po niechętnych gówniakom, że nikt by się nie odważył :D chyba mam sporo szczęścia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja wracam, żeby przysmucić do tematu. Od kilku dni bardzo kiepsko. Wczesniej długo chorowałem : kaszel , ból gardła, katar, długo dochodziłem do siebie. Nawet teraz mam jeszcze kaszel lekki i katar gardłowy, płynący tyłem . Niestety lęki skoczyły wysoko, odrywam się od teraźniejszości, brak apetytu , mdłości, i mam lekkie derealki. Jestem słaby i apatyczny. Lecę na sertralinie, od 3 dni wskoczyłem na 2x50mg. Biorę do tego lorafen 2,5mg. Senność  i otępienie jak nigdy. Na szczęście zmniejszają się zaburzenia widzenia, ale jest niepewny chód, wrażenie zawrotów głowy, ale bez zawrotów (?). Skóra jakaś noedoczulona. Szlag. Są chwilowe przebłyski , ale trwają krótko. Poranne wybudzenia wróciły, czyli cały cykl snu i aktywności się był wypierniczył. Nowe dno. Mam nadzieję, że sertralina znów mnie jakoś wyprostuje, już wychodziłem na niej na prostą , ale teraz wydaje mi się, jakby działała inaczej, gorzej. Co za syf. Znów się przebijać przez kolejne dni z nadzieją na zmianę, a od obecnego uciekać. Jak mnie to męczy.

Pozdro nerwusy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Ka03 napisał:

A ile czasu musiało minąć do poprawy ? ;) 

 

Pół miesiąca to zależy u każdego inaczej chyba 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Tukaszwili napisał:

 

Moi dziadkowie i babcie są już po drugiej stronie lustra, więc tu żadnych gadek nie ma, choć pewnie jakby żyli, to raczej by odpuszczali temat, bo wszyscy byli wyjątkowo nowocześni i otwarci :P 

W pracy mam taką mieszankę, od dzieciorobów, po niechętnych gówniakom, że nikt by się nie odważył :D chyba mam sporo szczęścia. 

U mnie były praktycznie same dziecioroby , ciagle docinki typu jak mi wygodnie w życiu,  nie mam dzieci to czym ja mogę być zmęczona,  a i na starość będę sama itp itd ... 

18 minut temu, Pholler napisał:

A ja wracam, żeby przysmucić do tematu. Od kilku dni bardzo kiepsko. Wczesniej długo chorowałem : kaszel , ból gardła, katar, długo dochodziłem do siebie. Nawet teraz mam jeszcze kaszel lekki i katar gardłowy, płynący tyłem . Niestety lęki skoczyły wysoko, odrywam się od teraźniejszości, brak apetytu , mdłości, i mam lekkie derealki. Jestem słaby i apatyczny. Lecę na sertralinie, od 3 dni wskoczyłem na 2x50mg. Biorę do tego lorafen 2,5mg. Senność  i otępienie jak nigdy. Na szczęście zmniejszają się zaburzenia widzenia, ale jest niepewny chód, wrażenie zawrotów głowy, ale bez zawrotów (?). Skóra jakaś noedoczulona. Szlag. Są chwilowe przebłyski , ale trwają krótko. Poranne wybudzenia wróciły, czyli cały cykl snu i aktywności się był wypierniczył. Nowe dno. Mam nadzieję, że sertralina znów mnie jakoś wyprostuje, już wychodziłem na niej na prostą , ale teraz wydaje mi się, jakby działała inaczej, gorzej. Co za syf. Znów się przebijać przez kolejne dni z nadzieją na zmianę, a od obecnego uciekać. Jak mnie to męczy.

Pozdro nerwusy

Tez mam to odczucie jakby z głowa było coś nie tak ale nie ma zawrotów ani boli po prostu tak ni dziwnie w głowę non stop . Budzę się codziennie koło 5 wstanę pochodzę i śpię do 10 ale jak nie wstanę na jakieś 10 min to nie zasnę . Apetyt wrócił ale na początku dwa tyg prawie nie jadłam tylko banany polecam jak masz jadłowstręt . Zaburzenia widzenia tez są ale miałam komplet badań łącznie z dnem oka wszystko ok .Tylko suche oko ale lekarka powiedziała se na antydepresantach tak

jest . Trzymam kciuki , czy cześć skutków ubocznych utrzymuje się na stale? Pytam bo cześć mi nie mija chociaż poprawa jest duża . Biorę od 27 grudnia fevarin .

11 minut temu, SZNYCEL napisał:

 

Pół miesiąca to zależy u każdego inaczej chyba 

No ja jeszcze wkręty mam ale lżejsze dużo 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mam dzieci w ogóle.. ale nie mam jakiegoś doła o to.. najgorszy dołek i depresje to wiecie o co mam:)

Siedzę teraz w artykułach o zespole znamion atypowych, ze zwiększają ryzyko 10 krotnie na raka:( i nie wiem czy to mam ale chyba tak bo około 100 kropeczek na ciele będę mieć plus jakieś włókniaki itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam 30 lat mąż 32 i nie mamy dzieci i w sumie  nie wiem kiedy będziemy mieć. Narazie budujemy dom, jak skończymy pomyślimy 🙂 

Troche nas cisnęli ze strony męża, ale ja mam cięty język i już się nie pytają 😁 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Tukaszwili napisał:

W pracy mam taką mieszankę, od dzieciorobów, po niechętnych gówniakom, że nikt by się nie odważył :D chyba mam sporo szczęścia. 

U mnie tak samo - są i tacy it acy i nikt nie robi problemow. Ja kompletnie nie czuje i nie czulam nigdy instynktu macierzynskiego, ale na szczescie nigdy też nie uslyszalam złego slowa od rodziny 🙂

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Pholler napisał:

Na szczęście zmniejszają się zaburzenia widzenia, ale jest niepewny chód, wrażenie zawrotów głowy, ale bez zawrotów (?).

To chyba podobnie jak ja mialam - tak samo, tak dziwnie mi się chodzilo, jakbym mial zaburzoną równowage, jakby coś sie kręciło ale z drugiej strony jako takich zawrotów nie mialam. Troche mi to ustało chyba bo w ostatnich dniach nie zauwazylam takiej niestabilnosci. Ale ciągnelo się to chyba od listopada!

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Ka03 napisał:

 Trzymam kciuki , czy cześć skutków ubocznych utrzymuje się na stale? Pytam bo cześć mi nie mija chociaż poprawa jest duża . Biorę od 27 grudnia fevarin .

 

Skutki uboczne utrzymują się różnie, również pojawiają się przy zwiększeniu dawki. W moim przypadku często ciężko odróżnić skutek uboczny leku od manifestacji nerwicy np.: zaburzenia widzenia, derealki, otępienie, senność. No i na początku przyjmowania antydepresantów mogą one nasilać objawy. Mnie esci tak nakręciło kiedyś, że chodziłem po ścianach i miałem myśli samobójcze. Ponieważ zwiększyłem dawkę serty to już nie odróżniam uboka od somata. 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Lejdi napisał:

Ja nie mam dzieci w ogóle.. ale nie mam jakiegoś doła o to.. najgorszy dołek i depresje to wiecie o co mam:)

Siedzę teraz w artykułach o zespole znamion atypowych, ze zwiększają ryzyko 10 krotnie na raka:( i nie wiem czy to mam ale chyba tak bo około 100 kropeczek na ciele będę mieć plus jakieś włókniaki itp.

Ja miałam ostatnio jakaś dziwna ciemna narośl i jest spora i wypukła oczywiście kaplica a pani dermatolog wzięła to pod taki komputerowy mikroskop i okazało się , ze to tylko tłuszczak. Z wiekiem na naszej skórze pojawia się coraz więcej zmian . Nie wolno wariować chociaż dawniej  to latałam na solarium ( mam jasna cerę bardzo jasne blond włosy i niebieskie oczy ) wiec tylko czekam jak mi się to odbije bo typ najgorszy . 
 

 

5 godzin temu, Pholler napisał:

Skutki uboczne utrzymują się różnie, również pojawiają się przy zwiększeniu dawki. W moim przypadku często ciężko odróżnić skutek uboczny leku od manifestacji nerwicy np.: zaburzenia widzenia, derealki, otępienie, senność. No i na początku przyjmowania antydepresantów mogą one nasilać objawy. Mnie esci tak nakręciło kiedyś, że chodziłem po ścianach i miałem myśli samobójcze. Ponieważ zwiększyłem dawkę serty to już nie odróżniam uboka od somata. 🙂

Esci tez nie dałam rady po 9 dniach myslalam ze umrę nie wiem skąd takie wychwalanie tego leku .... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hey

Po esci wylądowałam w szpitalu takiej reakcji dostalam po tym:(. Przez 72 godziny nie spalam, nie mogłam siedzieć, chodzic, źrenice jak dwa spodki, przeczulica ogromna i bardzo wysoki puls. Lęk falami uderzal co minute chyba. To były trzy straszne, przerażające dni mojego życia. Jakos to fachowo nazwali ten stan ale nie pamiętam. Wszystko to po JEDNEJ tabletce, potem umierałam ze strachu zeby wziac chocby witamine b....

Znamion ostatnio tez się boje. Jednak nmecza mnie wszelkie zmiany w jamie ustnej. Mam podrażnione dziąsło od twardych chrupek chyba, i naczytałam sie ze mozna raka dostac jak drazni sie śluzówkę często, kawałkiem ostrego zęba, proteza, czy jedzeniem🙄🙄🙄🙄😁😁 więc ten....😬😬😬😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani czy można mieć nerwoból podczas spania? 
Zlapal mnie dzisiaj ból głowy we śnie, dosłownie czułam we śnie jak mi pulsuje głowa aż się wybudziłam. Bolało mnie to miejsce które zwykle mnie boli jakbym młotkiem dostawała jeden za drugim. Próbowałam ucisnąć to miejsce trochę to pomaga. W końcu przewróciłam się na drugi bok i ból znikł. Momentalnie. 
Ja zwariuje, byłam wczoraj u ortopedy z noga wszystko ok już myślałam ze będę mieć spokój na trochę a tu prosZe. 
teraz będzie tętniak na tapecie albo guz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ka03 a to masz taki typ skóry jak ja .A masz skłonność do pieprzyków, przebarwień itd? Ja już jestem przekonana, że wcześniej czy pozniej się mi odbije to wszystko, miałam poparzenia słoneczne w młodości itp. Na samej ręcę mam z 50 kropeczek takich na 1 mm, ale jedna np ciemna żle wyszła w badaniu w powiększeniu i druga taka na nodze 3 mm też źle.  Że niby barwnik przechodzi głębiej więc jest podejrzana. 

Pocieszcie mnie, że znacie osoby z dużą ilością znamion które mają się się dobrze całe życie:)

Wczoraj sobie zrobiłam zdjęcie przodem, żeby sprawdzić te kropki na na tułowiu i patrzę, że mam 1dną  pierś całkiem inną niż drugą!!!! Nie miałam tak.

No to wkrętka na raka piersi.

 

@Fabienka w dziąsłach to chyba rzadko się dzieje coś złośliwego więc tyle dobrze:) a co to esci?

 

@leniek644 tak mnie podczas snu boli głowa i moją mamę też. Ponoć ciśnienie się zmienia wtedy itp. Rano już nie mam tego bólu.

 

@nerwa a ile masz lat? bo mi umknęło. Ja też nie mam instynktu macierzyńskiego, myślałam o zwierzątku , nie miałabym czasu szukać chorob może jakbym się nim zajmowała, ale waham się narazie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, Fabienka napisał:

Hey

Po esci wylądowałam w szpitalu takiej reakcji dostalam po tym:(. Przez 72 godziny nie spalam, nie mogłam siedzieć, chodzic, źrenice jak dwa spodki, przeczulica ogromna i bardzo wysoki puls. Lęk falami uderzal co minute chyba. To były trzy straszne, przerażające dni mojego życia. Jakos to fachowo nazwali ten stan ale nie pamiętam. Wszystko to po JEDNEJ tabletce, potem umierałam ze strachu zeby wziac chocby witamine b....

Znamion ostatnio tez się boje. Jednak nmecza mnie wszelkie zmiany w jamie ustnej. Mam podrażnione dziąsło od twardych chrupek chyba, i naczytałam sie ze mozna raka dostac jak drazni sie śluzówkę często, kawałkiem ostrego zęba, proteza, czy jedzeniem🙄🙄🙄🙄😁😁 więc ten....😬😬😬😁

No mój psychiatra od razu kazał odstawić mi esci ze mną była po nim totalna tragedia a niby taki nowy lek ;/ powiedział mi ze się nie dziwi ze tak się męczyłam bo to nie jest na tego typu zaburzenia 

 

12 minut temu, Lejdi napisał:

@Ka03 a to masz taki typ skóry jak ja .A masz skłonność do pieprzyków, przebarwień itd? Ja już jestem przekonana, że wcześniej czy pozniej się mi odbije to wszystko, miałam poparzenia słoneczne w młodości itp. Na samej ręcę mam z 50 kropeczek takich na 1 mm, ale jedna np ciemna żle wyszła w badaniu w powiększeniu i druga taka na nodze 3 mm też źle.  Że niby barwnik przechodzi głębiej więc jest podejrzana. 

Pocieszcie mnie, że znacie osoby z dużą ilością znamion które mają się się dobrze całe życie:)

Wczoraj sobie zrobiłam zdjęcie przodem, żeby sprawdzić te kropki na na tułowiu i patrzę, że mam 1dną  pierś całkiem inną niż drugą!!!! Nie miałam tak.

No to wkrętka na raka piersi.

 

@Fabienka w dziąsłach to chyba rzadko się dzieje coś złośliwego więc tyle dobrze:) a co to esci?

 

@leniek644 tak mnie podczas snu boli głowa i moją mamę też. Ponoć ciśnienie się zmienia wtedy itp. Rano już nie mam tego bólu.

 

@nerwa a ile masz lat? bo mi umknęło. Ja też nie mam instynktu macierzyńskiego, myślałam o zwierzątku , nie miałabym czasu szukać chorob może jakbym się nim zajmowała, ale waham się narazie:)

Moj chłopak ma na plecach więcej znamion niż jasnej  skory normalnie jak dalmatyńczyk i to takie rozległe niektóre . Kiedyś przez to wariowałam ale on ma to od zawsze i nic mu nie jest niczym się nie przejmuje 

 

Ja strasznie marze o zwierzątku ale na wynajmie to mój kręci nosem ze trzeba poczekać na swoje itd .... :( 

 

 

U mnie ostatnie dwa dni całkiem całkiem 🙂 bez nowych wkrętów 

Edytowane przez Ka03

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten lek to tragedia. Moja siostra miala po nim tez ogromne lęki i biegunkę przez 4 tygodnie:(

@Lejdi to jest citalopram lek. Dzięki za pocieszenie:)

Mnie dzis glowa pulsuje e jednym miejscu , mam taką watę w glowie, zle sie czuje i tak dziwnie jakby za szybą xa mgła:( wkręt na udar rychły lub tętniak znów 🙄😔takze rozumiem Cię doskonale @leniek644.

Ja mam kotkę Belle. Boze co to jest za cudne zwierze. Nazywan ja moja trzecią córeczka 😁jak mruczy i sie tuli to jesr bardzo uspokojajace♥️

A wiecie slyszalam ze zbliza sie najgorszy dzien w roku i mozna bardzo zle sie czuc psychicznie. Nawet zdrowi ludzie zle sie w ten dzień czuja. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Fabienka kocham koty! A czy głaskanie jej i zabawy z kotem nie wyciszają lęków Twoich?

Ja oglądam zdjęcia kotów na noc żeby się uspokoić:) Chociaż i tak w moim przypadku nawet jak jest miesiąc spokoju to za chwilę coś wybucha, pewnie jakbym miała zwierzę to siedziałabym w chorobach zwierzat też:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

wiecie co mnie jeszcze przeraża? jak np czlowiek usłyszy w wiadomosciach historie typu, że mlodziutka dziewczyna 21 lat w ciazy z bolem głowy jest olewana i sie okazuje ze miala udar! dopiero nad ranem jak juz ma zaburzenia mowy itp i traci przytomnosc to ktos robi łaskawie tomografie. Takie rzeczy sie dzija non stop i to mnie przeraza i zawsze sie boje, skoro inny tak maja moze i mnie to czeka...po śmierci mojej kochanej tesciowej ( była cudowna osobą) nagle zachorowała okazalo sie , że to chłoniak zmarła 2 miesiace od diagnozy. Po tym dostałam tak silnego nawrotu nerwicy i hipohondrii , ze nie mogłam funkcjonować, bo to sie stało w realu obok nas w rodzinie....:((

dzis taki posrany dzień. Czasem czlowiek czuje sie super i moze gory przenosić a czasem tak jak dzis, lęk za lękiem :(

@Lejdi wycisza troszkę....ogolnie dziala na mnie bardzo dobrze jak przy mnie jest 🙂 taka cieplutka i puchata i spokojna:)u niej chorob raz tylko sie dopatrywałam ale po weterynarzu mi przeszlo lol:)

Edytowane przez Fabienka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety znam to bo jakby nie mój upór  na biopsję to do dziś bym z rakiem chodziła, lekarze wychodzą z założenia że jak przed 40tką to nierealny nowotwór a dziwne bo ja na w Gliwicach na onkologi byłam z samymi dziewczynami okolo 30stki, ja najstarsza. Może interniści rzadko mają do czynienia z onkologicznymi i nie podejrzewają nic.

No  tylko my jako hipochondrycy mamy też dużo chorob wymyślonych:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×