Skocz do zawartości
Nerwica.com

NERWICA mam problem pomoże mi ktoś nie mam z kim o tym pogad


Magda1234

Rekomendowane odpowiedzi

Nazywam się Magda mam 19lat. Pisze z takim zapytaniem a

doradzeniem bo po prostu nie mam z kim o tym porozmawiać i wyżalić się.

Mam problem wydaje mi się że to Nerwica. Morze od początku moja historia

to taka. Dzieciństwa wogule nie miałam ciągłe kłótnię w domu,przemoc

itp. Jak miałam 14lat matka nas zostawiła mnie i 5 braci wybrała

kierunek alkohol, po tym czasie było bardzo ciężko mi i jak zarówno

rodzeństwu.Doznałam jakiś dziwnych Napadów Lęku strasznie bałam się

wyjść w ludzi. Jedną osobą która tego doświadczyła i zobaczyła

była moja przyjaciółka. Spotkaliśmy się razem żeby pójść do kina a

gdy już byliśm w tłumie ludzi zaczeło mi się kręcic w

głowi,duszność,problem z oddychaniem cała czerwona. Ale to nie

wszystko. Tydzien przed moimi 18stymi urodzinami mój ojczym bo on mnie

wychowywał poznał dziewczynę młodszą od siebie. Ona zaczeła być

wazniejsza,na pierwszym miejscu. Ojczym zaczoł na mnie bez powodu

naskakiwać mozliwe ze ta dziewczyna nagadała mu czegoś. I w 18ste

urodziny wywalił mnie z domu naszczeście poznanłam porządnego chłopaka

Pawła który mi pomugł byłam juz załamana:(. wynajeliśmy pokuj i

byliśmy razem. Dzisiaj jak juz rok minoł troche lepiej ale z moja choroba

zle.To się nasila. Wynajmujemy mieszkanie i jakos dajemy rade on ma

kontakt z rodzicami ja za to już nie wszyscy odwrócili się o de mnie nie

mam juz z nikim kontaktu. Pracuje i uczę się. Nie powiem nie bo kłucę

się z moim chłopakiem ale gdy do tego dochodzi ja nie poznaje samej

siebie to druga Magda. Zaczynamy się kłucic to ja zaczynam szarpac sie

cała czerwona problem z oddychaniem uderzyłam Pawła juz 3raz to za

dużo,dlatego chce coś z tym zrobić bo nie chce stracic tej oststniej

osoby. Bo zostane sama a nikogo nie mama. Dochodziła do tego że

okaleczałam się kilka razy. Moje zycie to wielka porażka, nie wiem co

mam z tym zrobić. Ale to co napisałam to tylko 1/4. To tylko skrócenie

całej histori bo było bardzo ale bardzo duzo przezyć życiowych,

psychicznych i fizycznych. Mam nadzieje ze ktos mi pomoze bardzo się

ucieszę. Pozdrawiam Magda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć magda,tak to nerwica,pewnie jak mniemam nie raz byłaś na pogotowiu jak ci sie tak dzialo,po prostu miałaś te wszystkie nerwy ukryte przez te lata w sobie a teraz wybuchło,to samo co u mnie tez jak sie zdenerwuje czy przestrasze to robie sie czerwony jak cegła hehe,też nie miałem łatwego dzieciństwa śmierć matki,alkohol w domu to wszystko sie nakumulowało a teraz na początku tego roku bach wybuchło i do widzenia walcze z tym ale to długa droga,proponuje zapisać sie do psychiatry ja tak zrobiłem jutro pierwsza sesja :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magda1234,

 

Hej, nie dane było Ci przeżyć normalne dzieciństwo, to smutne że tak wielu dorosłych

wybiera drogę alkoholu przez co narażają na ogromne cierpienia swoje dzieci. To co

teraz robisz to podświadome i świadome życie wspomnieniami. Twój mózg został

uwarunkowany w taki sposób, że jego jedyną strategią "radzenia" sobie z emocjami

są objawy. Widzisz przychodzi w życiu taki moment, kiedy organizm nie jest w stanie

dźwigać już więcej negatywnych emocji i wspomnień. Pokazuje, że czas to

oczyścić.

 

Ciężko powiedzieć jakbyś zareagowała na terapię poznawczą albo psycho

analizę. Wracanie do wspomnień myślami lub w rozmowie tylko będzie umacniać te

wszystkie negatywne emocje. To jest tak że gdy przeżywasz jakąś traumę w Twoim

mózgu powstaje odpowiednie połączenie neuronowe. Za każdym razem gdy przywołujesz

emocje z takiego wspomnienia, to połączenie się wzmacnia, pogrubia. Dlatego psychoanaliza

tak blado wypada jeśli chodzi o terapię. Potrzeba czegoś co pozwoli przerwać ten sygnał,

to połączenie neuronowe. Jeśli chcesz napiszę o tym więcej lub mogę podać Ci adres

bloga gdzie o tym wszystkim piszę dla osób, które nie są pewne terapii lub w pewnym

momencie nie mogą sobie na nią pozwolić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich...dawno mnie tutaj nie było...3 lata...moze trochę więcej..wtedy to miałam bardzo silne ataki,żegnalam się z moimi dziećmi z przekonaniem ze ich więcej nie zobaczę...psychiatra przepisał mi wtedy Asertin i Zomiren...za ok msc polepszyło mi się nieznacznie....trzy lata żyłam z silna nerwica i objawami somatycznymi...pomagala mi przez ten cały czas jedna myśl...w chwili ataku...powtarzalam sobie-to tylko Twoja chora glowa...i tak udawało się żyć...taraz znowu runęło na mnie tylko z podwójna sila i gorszymi objawami...nie rezygnujcie z leków tak wczesnie-one naprawdę pomagają dojść do siebie...i trochę wiary-też w siebie. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

taraz znowu runęło na mnie tylko z podwójna sila i gorszymi objawami...nie rezygnujcie z leków tak wczesnie-one naprawdę pomagają dojść do siebie...i trochę wiary-też w siebie. Pozdrawiam

 

Pomagają maskować to co powinno być uleczone, wypowiedziane. To takie przykrywanie ognia słomą. Gdy organizm się nasyci będzie potrzebował więcej i więcej. Oczywiście czasami jest to wyjście ale chwilowe. Gdy np ktos nie może sobie pozwolić na lepszego specjalistę. Wtedy przez te kilka tygodni lub miesięcy leki mogą pomóc przygotować się materialnie do terapii. Na dłuższą metę to kręta i wyboista droga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×