Skocz do zawartości
Nerwica.com

Strach i panika przed wyjazdem


Gość Iownka

Rekomendowane odpowiedzi

Niedawno odstawiłam leki (Lexapro, Paxtin). Leki bralam caly czas od 2002 roku chyba, więc tragicznie długo. Stwierdzilam ,ze nie chce się zatruwać.

Jestem zapisana od czerwca na trzymiesięczną psychoterapię grupową (podobno bardzo intensywną), jest to już chyba jedyna rzecz, jaka może mi pomóc.

Jednak teraz po odstawieniu leków zaczął się koszmar. Mam taki ogólny lęk i panikę, że nie moge wysiedzieć na zajęciach. Kiedy zacznie się okienko to caly czas płaczę, uciekam gdzieś. W ogóle ide gdzieś i od razu płaczę. Udzielam korepetycji, zawsze przynosilo mi to radość, a teraz boję sie nawet to robic. W maju jadę na dwudniową wycieczke do Mediolanu z przyjaciółmi i na samą myśl o tym (kilka dni temu byla to dla mnie ogromna radość) robi mi sie niedobrze ze strachu. Nie moge przecież zrezygnować z tego wyjazdu, bo już zaplacilam kupe kasy, poza tym to tylko niecale dwa dni, ale tego już nie da sie wytłumaczyć.

Najgorsze jest to ciągłe "kręcenie w brzuchu" zakrawające o ból i chęć ucieczki.

Czy naprawde nie da sie już żyć bez psychotropów kiedy sie już raz zacznie je brać, czy już jestem na to skazana? :shock:

 

Jestem teraz absolutnie niezdatna i ciągle płaczę, trzęse się ciagle.

Natręctwa naturalnie skomasowały się i zmultiplikowały.

Byłam u lekarza oczywiscie i pozwolil mi sprobować bez leków.

Nie wiem, co robić., gdzie się zwrócic, zeby móc studiowac i przestać się w końcu trząść...

Błagam o jakieś rady!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem jak ci pomoc, ale dobrze znam twoj lęk przed okienkiem. mialam to szczescie, ze nerwica mnie dopadla po studiach i skonczylam je bez problemow. teraz koncze studia podypomowe a ktorych czesciej nie bylam niz bylam. przerwy w zajeciach i wytrzymanie na zajeciach to dla mnie koszmar. nie łykam na codzien xanaxu ale na zajeciach nie dalabym rady bez niego.

pociesza mnie tylko jedno - nie jestem w tym sama i nie zwariuje od tego. jak znam zycie (a nerwicwoców w roznych okolicznoscaich poznawalam) nie jedna osoba w tym budynku ma podobne problemy i trzesie sie w kibelku ;)

wyjazdy to dla mnie w ogole abstrakcja, koszmarem jest wyjazd na szkolenie na drugi koniec polski, a co dopiero za granice. a kiedys.......cala europa zjechana byla.... cale szczecie ze kiedys jezdzilam.

 

 

nie wiem czy masz tak jak ja, ale mimo strachu przed wyjazdem, jak juz wroce czuje sie rewelacyjnie. najwiekszy lęk jest i okropne mysli są w domu przed wyjazdem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×