Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
shizuko

To bez sensu... zabiję się...

Rekomendowane odpowiedzi

Mam dość... Nie mogę znieść mojej nerwicy... przestałam co prawda wykonywać czynności rytualne ale nasiliło się znów... Rodzice Ciągle sie kłócą. No przepraszam nie ciągle... jak jedzą to mają zamkniete gęby i nie mają jak się drzeć na siebie i na mnie przy okazji... Ojciec znów sie wczoraj uchlał... Znów się kłócili... dzisiaj też... tak od 15 lat... Nie wytrzymam tego. Żeby tego było mało wciąż patrzęna swoje odbicie w lustrze i widzę ze jestem po prostu brzydka... Mam 15 lat... nigdy nie miałam chłopaka... Nigdy też nikt nie potraktował mnie chodź trochę jak prawdziwądziewczynę... kiedys podszedł do mnie chłopak i powiedział "myślałem że jesteś chłopakiem" było mi tak strasznie przykro... chciałąbym żeby ktoś powiedział mi że jestem ładna i że mnie lubi... Jak 2 lata temu powiedziałam koledze że mi siępodoba (po prostu mi się spodobał nic wiecej) powiedział że "Woli mnie jako kumpla" też mi było przykro bardzo... Nikt mi nigdy nie powiedział że jestem ładna... Jestem samotna... Nie wymagam chyba wiele... Chcialabym poczuć się lubiana... Poza tym patrze na te ładne dziewczyny i płakać mi się chce...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shizuko, rozumiem, że jest Ci ciężko.

Trudno jest dorastać w ciężkich warunkach, kiedy osoby, które powinny Ci pomagać sprawiają, że wszystko jest jeszcze trudniejsze.

Po pierwsze na pewno nie jesteś tak brzydka, jak Ci się wydaje. Pewnie jesteś po prostu zbyt zakompleksiona, żeby spojrzeć na siebie obiektywnie.

Po drugie, to że facet uważa Cię za kumpelę wcale nie jest złe. Posiadanie znajomych jest ważne. To co powiedział nie oznacza, że uważa Cię za brzydką, wręcz przeciwnie - uważa się za fajną osobę.

W Twoim wieku podobnie myślałam i podobnie patrzyłam na siebie.

I to nie jest tak, że z Tobą jest coś nie tak. Faceci w Twoim wieku po prostu nie myślą o dziewczynach w taki sposób, jak dziewczyny myślą o nich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlpierw gdy mu powiedziałam przez 3 dni mnie ignorował. Kiedy w towarzystwie innych próbowałam coś mówić... nie do niego ale ogólnie do innych. on zawsze albo mi dogryzał. kiedyś byłą sytuacja zaśmiałąm się z jego żartu popatrzył na mnie i powiedział żebym się zamknęła... nie było w tedy kolegi który trzymał mojąstronę... poczułąm isę nie chciana i od tej pory nie wyszłam na podwórko... jak wychodziłąm to tylko do tgo drugiego kolegi (costał po mojej stronie) zachowywał się miło do mnie i był sympatyczny alepowiedział "nigdy nie patrzyłem i nie patrzę na ciebie jak na kogośkto mógłby być moją dziewczyną" ... chłopcy zawsze sprawiali mi przykrość... wyzywali mnie odkalek bo mam problemy znogami... bili mnie i obrażali... kiedy powiedziałam swojej (tak myślałam) przyjaciółce o tym że ktoś mi się podoba zaraz wszyscy wiedzieli i sie ze mnie śmiali... upokarzali mnie... taki knypek wyzywał mnie zawsze od dziwek i zabierał mi kule ortopedyczne...

 

-- 12 lut 2013, 22:34 --

 

lub na przykład któryś dawał mi nadzieję a później wyśmiewał... Mam taką znajomą na facebooku... jest taka ładna... kiedy tylko doda zdjęcie wszyscy je komentują i w ciagu 10 minut ma 150 lubie to ... (dziwnie to brzmi nie chodzi mi o to ze chce jakiś głupi przycisk...) mówiąjej jaka jest piękna i w ogóle... ja sięcieszę jak mi zdjecie polubi młodsza o 5 lat znajoma... nie śmiejcie sięze mnie. brzmi to dziecinnie... ale nie mam siły już "żyć po dorosłemu" brać wszystkiego poważnie i przejmowaćsięczy rodzicą wystarczy na rachunki... chcęsię wygadać... nie mam przyjaciółkiani nawet dobrych koleżanek bo nie chodze do szkoły. W klasiemam takąznajomą... jest taka piękna... wszyscy chłopcy za nia biegają... chcialabym przezjeden dzień pobyć w jej ciele... poczuć się ładna i wartościowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shizuko, z tego co piszesz wynika raczej, że problem jest z tymi chłopakami, a nie z Tobą. Bym poprzeklinała, ale się powstrzymam. :evil::evil: Nie ogarniam w ogóle takich zachowań... :evil:

Jak byłam młodsza to też mnie nigdy faceci nie lubili. Byłam zwykle takim klasowym pośmiewiskiem. Może byłam od nich lepsza, może gorsza, może po prostu inna. Obecnie problemów z facetami nie mam, może wręcz nawet trochę w drugą stronę.

Przyjdzie moment, że i Tobie się ułoży.

A póki co, to nie przejmuj się opiniami takich ludzi. Wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić. Ale... TO SĄ CHAMY, PROSTAKI, GÓWNIARZE I DEBILE POZBAWIENI SUMIENIA I KULTURY OSOBISTEJ :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

być może... nie należę do najbrzydszych... być może jestem okropna... byłoby mi łątwiej gdyby mama była wyrozumiała. O wiele lepiej czuję się gdy mam tusz na rzęsach... nic wielkiego... lekko pociągniete rzęsy... jednak mama zabrania mi tego przywileju... Kiedy już udami się wymknąć z domu z odrobiną tej substancji na oczach czuje sie lepiej... czujęsiewyższa ladniejsza i jestem śmielsza... ale mama mówi nie. każe zmyć i bezdyskusji... ale co jej przeszkadza, to na prawdę tylko jedno pociagniecie na oko... nie prferuję wymaowanych lalek... chce sie poczuć dziewczyną... przez nogi zakute w kajcany (tu przenośnia mam na myśli proces leczenia) jestem pozbawiona sukienek rureg i innych ubrań z dołu... tylko worowate dresy i majtki z troczkami... nogi mam pokryte okropnymi bliznami... łącznie mam ich jakieć 90... kiedyśliczyłam... wracając do tuszu. dlaczego mama nie może tego zrozumieć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak mi się jeszcze przypomniało...

Odnośnie pięknych dziewczyn.

Przez całą podstawówkę i gimnazjum patrzyłam z podziwem na klasowe piękności, w których kochali się wszyscy faceci.

Obecnie żadna z nich nie jest specjalnie ładna. Dodatkowo wszystkie są puste i zepsute.

A Ty masz coś, czego nie mają te dziewczyny. Dojrzałość i odpowiedzialność.

Może teraz mało kto zwraca na to uwagę, ale za kilka lat będzie wyraźnie widać, że jesteś fajniejszą i bardziej wartościową osobą.

Nie powinnaś oceniać siebie przez pryzmat wyglądu. Na tym się świat nie kończy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wracając do tuszu. dlaczego mama nie może tego zrozumieć?

 

Bo rodzice często nie wiedzą, co jest odpowiednie w jakim wieku.

Dla nich jesteś stale dzieckiem ;)

Moi tak miewają nawet teraz :mrgreen:

 

-- 12 lut 2013, 22:45 --

 

jednak... czy nie miło czasem usłyszeć komplement...?

 

Oczywiście, że tak ;)

Twojego wyglądu ocenić nie mogę, ale uważam, że jesteś inteligentną i odpowiedzialną osobą ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmawiałąm o tym zmamą tak dużo że aż... nie liczę. zawsze wychodziło na jej "nie" spytała mnie

- dokądchcesz sie malować? do lekarza jak jedziemy?

zrobiło mi się tak bardzo przykro bo doszłam do wniosku że jedyne miejsce gdzie obecnie chodzę to szpital...

 

A tak na marginesie. Ta ślicznotka ma 20 lat... jest inteligentna i zdolna bardzo bo sama szyje kostiumy... chciałabym być podziwiana przez nasze grono tak jak ona jest teraz... każdy chce być jej koleżanką i każdy z naszego otoczenia chce ja znać... znam ja tylko z fb... bo chciałam poznać kogośkto będzie mógł być dla mniewzorem... ale jak na nia patrze to sie gotuje i płączę czemu nie urodiłąm się nią...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shizuko, przypomina mi się cytat, ale nie wiem, czy zacytuję dokładnie: "Udawanie kogoś innego to marnowanie osoby, którą się jest".

Na pewno jest coś, w czym jesteś dobra i za co możesz być podziwiana.

 

A swoją drogą, czemu się nie masz malować do szpitala?

Moja siostra dosyć często musi się badać i zawsze idzie tam odstrzelona, w mini i pełnym makijażu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shizuko, a może mógłby Ci na dzień dobry powiedzieć, że ładnie wyglądasz? ;)

Pewnie Twoja mama ma trochę racji, ale z drugiej strony nie powinna Cię gasić w ten sposób...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W klasiemam takąznajomą... jest taka piękna... wszyscy chłopcy za nia biegają... chcialabym przezjeden dzień pobyć w jej ciele... poczuć się ładna i wartościowa

Kotku ja poznałam swoją pierwszą miłośc w wielku 19 lat. Ty masz dopiero 15 lat. Rozwijasz się, dojrzewasz w swoim tempie. W Twoim wieku dopiero się kształtuje wygląd, osobowość. To nie jest wyścig która ładniejsza i która ma jakiego chłopaka. Poczekaj na rozwój sytuacji. Wiem że przykro jak się z nas smieją. Tylko wiesz fakt że być może dojrzewasz wolniej niż Twoje koleżanki działa na Twój plus. Za rok, dwa nabędziesz kobiecości, dojrzałości a te dzisiejsze "piękności" spowszednieją i staną się mniej atrakcyjne ;) Wiem co piszę posłuchaj rady ciotki Kai :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam 15 lat... nigdy nie miałam chłopaka... Nigdy też nikt nie potraktował mnie chodź trochę jak prawdziwądziewczynę.

Masz 15 lat,nie myśl na razie o chłopakach.

BTW,ciotka Kaja ma rację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam 15 lat... nigdy nie miałam chłopaka... Nigdy też nikt nie potraktował mnie chodź trochę jak prawdziwądziewczynę.

Masz 15 lat,nie myśl na razie o chłopakach.

BTW,ciotka Kaja ma rację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam 15 lat... nigdy nie miałam chłopaka... Nigdy też nikt nie potraktował mnie chodź trochę jak prawdziwądziewczynę.

Masz 15 lat,nie myśl na razie o chłopakach.

BTW,ciotka Kaja ma rację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pysiunia

shizuko, jesteś młodą dziewczyną, która nie ma poczucia własnej wartości.

Aby inni Ciebie polubili, pokochali - powinnaś pokochać siebie :-)

 

Często w naszym życiu bywa tak, że nie są zaspakajane nasze podstawowe potrzeby emocjonalne, co kładzie się cieniem na nasze dorosłe życie.

Jednak Ty możesz coś zrobić dla siebie samej - zaakceptować siebie taką, jaka jesteś, bez żadnych warunków.

Nie porównuj się z innymi, bo zawsze znajdą się lepsi od nas.

Człowiek, który akceptuje i kocha siebie - wygląda pięknie, rozkwita ;)

Przyciąga tym do siebie inne osoby.

Dlaczego spoglądasz zawsze w tę drugą stronę?

Dlaczego ciągle myślisz, że inni mają więcej szczęścia?

Tak łatwo twierdzisz, że innym się powodzi o wiele lepiej ...

Ten drugi brzeg wydaje ci się zawsze piękniejszy.

Może dlatego, że jest od ciebie oddalony,

a ty patrzysz, jak skamieniała, zauroczona tym pięknym widokiem.

 

Czy przyszło ci kiedyś na myśl, że na tym drugim brzegu inni także na ciebie patrzą i sądzą, że to ty masz więcej szczęścia?

Oni też zauważają wyłącznie twoją lukrowaną stronę.

Mniejszych i większych trosk, i kłopotów nie znają.

Szczęście nie leży na drugim brzegu.

Twoje szczęście znajduje się w Tobie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pysiunia

shizuko, jesteś młodą dziewczyną, która nie ma poczucia własnej wartości.

Aby inni Ciebie polubili, pokochali - powinnaś pokochać siebie :-)

 

Często w naszym życiu bywa tak, że nie są zaspakajane nasze podstawowe potrzeby emocjonalne, co kładzie się cieniem na nasze dorosłe życie.

Jednak Ty możesz coś zrobić dla siebie samej - zaakceptować siebie taką, jaka jesteś, bez żadnych warunków.

Nie porównuj się z innymi, bo zawsze znajdą się lepsi od nas.

Człowiek, który akceptuje i kocha siebie - wygląda pięknie, rozkwita ;)

Przyciąga tym do siebie inne osoby.

Dlaczego spoglądasz zawsze w tę drugą stronę?

Dlaczego ciągle myślisz, że inni mają więcej szczęścia?

Tak łatwo twierdzisz, że innym się powodzi o wiele lepiej ...

Ten drugi brzeg wydaje ci się zawsze piękniejszy.

Może dlatego, że jest od ciebie oddalony,

a ty patrzysz, jak skamieniała, zauroczona tym pięknym widokiem.

 

Czy przyszło ci kiedyś na myśl, że na tym drugim brzegu inni także na ciebie patrzą i sądzą, że to ty masz więcej szczęścia?

Oni też zauważają wyłącznie twoją lukrowaną stronę.

Mniejszych i większych trosk, i kłopotów nie znają.

Szczęście nie leży na drugim brzegu.

Twoje szczęście znajduje się w Tobie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pysiunia

shizuko, jesteś młodą dziewczyną, która nie ma poczucia własnej wartości.

Aby inni Ciebie polubili, pokochali - powinnaś pokochać siebie :-)

 

Często w naszym życiu bywa tak, że nie są zaspakajane nasze podstawowe potrzeby emocjonalne, co kładzie się cieniem na nasze dorosłe życie.

Jednak Ty możesz coś zrobić dla siebie samej - zaakceptować siebie taką, jaka jesteś, bez żadnych warunków.

Nie porównuj się z innymi, bo zawsze znajdą się lepsi od nas.

Człowiek, który akceptuje i kocha siebie - wygląda pięknie, rozkwita ;)

Przyciąga tym do siebie inne osoby.

Dlaczego spoglądasz zawsze w tę drugą stronę?

Dlaczego ciągle myślisz, że inni mają więcej szczęścia?

Tak łatwo twierdzisz, że innym się powodzi o wiele lepiej ...

Ten drugi brzeg wydaje ci się zawsze piękniejszy.

Może dlatego, że jest od ciebie oddalony,

a ty patrzysz, jak skamieniała, zauroczona tym pięknym widokiem.

 

Czy przyszło ci kiedyś na myśl, że na tym drugim brzegu inni także na ciebie patrzą i sądzą, że to ty masz więcej szczęścia?

Oni też zauważają wyłącznie twoją lukrowaną stronę.

Mniejszych i większych trosk, i kłopotów nie znają.

Szczęście nie leży na drugim brzegu.

Twoje szczęście znajduje się w Tobie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dopiero w wieku 16 lat zaczęłam się malować. Wydaje mi się, że na pełny makijaż i chłopaków masz jeszcze czas...

Ok, ja też latałam za chłopakami jak byłam w Twoim wieku, już od dawna... Ale to nie są poważne związki.

Naprawdę zobacz, masz jeszcze kawał życia przed sobą. Jeszcze będziesz szczęśliwa! Niedługo Twoi koledzy będą żałować, że za Tobą nie latali, bo rozkwitniesz jak kwiatek na wiosnę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak miałam 15 lat to uciekałam w popłochu przed płcią przeciwną.

Masz czas, mnóstwo czasu, a na pewno więcej niż inni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- dokądchcesz sie malować? do lekarza jak jedziemy?

czyli nie mowilas mamie tego

O wiele lepiej czuję się gdy mam tusz na rzęsach... nic wielkiego... lekko pociągniete rzęsy... chce sie poczuć dziewczyną...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najlpierw gdy mu powiedziałam przez 3 dni mnie ignorował. Kiedy w towarzystwie innych próbowałam coś mówić... nie do niego ale ogólnie do innych. on zawsze albo mi dogryzał.

 

Wiesz co ja myślę? Ten kolega to dzieciak, który tak na prawdę nie wiedział jak ci dać do zrozumienia, że nie jest zainteresowany a dzięki takiemu zachowaniu dodatkowo pokazał jakim jest twardzielem. Niestety większość chłopców w tym wieku nie docenia tego co wewnątrz i rzeczywiście większą uwagę zwraca na dziewczyny, które cieszą się dużym zainteresowaniem. Wierz mi, że z wiekiem im się to zmienia. Postaraj się tym tak nie przejmować jesteś jeszcze młodziutka i wszystko przed Tobą. A na łzy jest metoda tusz wodoodporny;)

 

-- 19 kwi 2013, 22:22 --

 

Przepraszam za dziwną formę zacytowania twojej wypowiedzi ale jakoś tak nie wyszła wizualnie jak powinna:p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wierz mi, że z wiekiem im się to zmienia

Tak,zmienia nam się :) . (BTW: chociaż ja zawsze doceniałem uwagę na wnętrze...i nie zwracałem uwagi na te które cieszyły się zainteresowaniem - bo te z reguły były plastikowymi lalami)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×