Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nowe odkrycia w leczeniu depresji, przelom?


klaryssa

Rekomendowane odpowiedzi

SARKOZYNA nie jest aminokwasem tylko pochodną aminokwasu GLICYNY, która jest aminokwasem endogennym produkowanym przez organizm ludzki (http://pl.wikipedia.org/wiki/Glicyna). Dlaczego lekarz powiedział żeby się nie leczyć samemu? Bo co niby może się stać? Skoro dostępna jest w sprzedaży to testy nad jej bezpieczeństwem już dawno zrobiono i można spokojnie to wcinać. Może nie robione były testy nad jej wpływem na choroby psychiczne stąd te testy kliniczne.

 

IBOGAINA - > http://pl.wikipedia.org/wiki/Ibogaina

 

-- 29 lis 2012, 00:16 --

 

Polska wikipedia podaję, że posiadanie nasion rośliny Tabernanthe iboga (zwany także eboga lub iboga) jest nielegalne. Naprawdę tak jest czy to jakiś błąd? Przecież np. nasiona marihuany można legalnie posiadać. Ibogainę otrzymuje się ze skórki korzenia ibogi. Jeśli ibogaina nie występuje w nasionach to dlaczego nasiona są nielegalne - tzn. posiadanie ich?

 

-- 29 lis 2012, 00:28 --

 

MOżnaby sobie samemu wychodowaćtą Iboge a potem spożywać skórkę z korzenia. Nie wiem czemu taki duży jest koszt 1g Ibogainy po wyczytałem, że aż 500 dolarów.

 

-- 29 lis 2012, 01:16 --

 

Troche o Ibogainie:

 

http://rabbit.if-pan.krakow.pl/~popikp/ibogaina/ibogaine_pl.html

 

http://hyperreal.info/node/2796

http://hyperreal.info/encod/historia_ibogainy

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ibogaina

http://hyperreal.info/ibogaina-wielkie-oszustwo-medi%C3%B3w-rz%C4%85d%C3%B3w-korporacji ...

 

-- 29 lis 2012, 01:17 --

 

http://rabbit.if-pan.krakow.pl/~popikp/ibogaina/ibogaine_pl.html

 

-- 29 lis 2012, 01:26 --

 

Co ciekawe ibogaina wpływa na receptor NMDA oraz glicyna też jakoś w tym całym mechanizmie uczestniczy.

 

-- 29 lis 2012, 01:46 --

 

Z tej stronki można zamówić Iboge: http://www.reset.nu/product_browse.phtml/catid_1/subid_2095/ tyle, że w Polsce ona jest nie legalna więc pewnie nie wyślą.

 

-- 29 lis 2012, 02:51 --

 

Tu chyba też wysyłają z Kamerunu: http://www.facebook.com/pages/Iboga-Association-from-Central-Africa-Cameroon/336280786397068

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://talk.hyperreal.info/ibogaina-leczenie-uzale-nie-t32145-30.html

User o nicku "Mam wąsy" relacjonuje trip po zjedzeniu czystej ibogainy.Jest on uzależniony od opioidów.Trip trwa 30 godzin i jest bardzo męczący fizycznie jednak bardzo skuteczny gdyż okazuje się ,że głód narkomana znika ,nawet rzuca fajki.Mówi ,że totalnie zmienia punkt widzenia na życie.Nie ograniczają go bariery społeczne,finansowe itd.Na wikipedi pisze ,że podczas badań na ludziach z depresją zauważony wysoką skuteczność.

On za czystą iboigaine 2,5 grama zapłacił 500$ ,kora i ekstrakt jest o wiele tańszy lecz objawy fizyczne są większe (omdlenie,wymioty)jeśli chodzi o psychike to niczym się nie różni.W holandi jest dom kobiety która leczy narkomanów oraz można tam zamówić owy środek(własnie z tego ośrodka to zamówił).Tylko zanim zaakpceptują zakup ,trzeba odpowiedzieć na kilka meili gdzie pytają o różne rzeczy gdyż nie chcą aby ktoś zrobił sobie krzywdę.Można znalezc również wywiady z byłymi narkomanami którym udało się wyjść z uzależnienia dzięki tej roślince.Niestety mój angielski jest na poziomie podstawówki i za bardzo nie mogłem z nich pozyskać cennych infomacji ,ale może znajdzie się ktoś kumaty ;)

Bardzo mnie zainteresował ten temat i jeżeli by na mnie przestały działać leki to sam chętnie bym spróbował.Narazie ograniczają mnie finanse .Warto założyć nowy wątek w dziale o nazwie Ibogaina lub zmienić ten na "Nowe odkrycia w leczeniu depresji:sakaroza,ibogaina".Większe prawdopodobieństwo ,że temat zauważy liczniejsze grono osób i znajdzie się ktoś kto ma kase oraz odwagę ,aby spróbować tego.Oczywiście jeśli autorka założonego tematu się zgodzi.

 

Aha i co do zakupu to wysyłają to z Kamerunu ,niestety wtedy celnicy sprawdzają co jest w środku.Jest możliwość konfiskaty ,więc najlepiej znalezc sklep w krajach UE.Zresztą poczytajcie ten temat gostek wszystko wyjaśnia.

 

-- 29 lis 2012, 15:18 --

 

Wydaje mi się ,że najlepszą opcją nabycia tego byłaby podróż do holandi w celu zakupu i z powrotem do domciu.Do Polski raczej tego nie wyślą tak jak już ktoś wcześniej napisał...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

xanonymous,

Ładnie poszperałeś w Internecie na temat ibogainy. Jakbym miał możliwość jej spróbowania to nie wąchałbym się ani chwili. Nie wierzę w te wszelkie przestrogi na temat takich substancji. To istny dar natury z którego tylko nie licznym będzie dane skorzystać. Co by było gdyby nagle się okazało że istnieje substancja lecząca wszelkie uzależnienia a może nawet depresje i nerwicę ? Cena tylko potwierdza że to nie byle gówno tylko coś naprawdę magicznego.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam znajomego w holandi ,który przyjedzie najprawdopodobniej wiosną.Jak będę miał kase ,to muszę z nim pogadać na ten temat.On jest bardzo dobrze pochytany w takich sprawach więc problemu nie powinno być ;) Już wiem ,że sobie to na 100% załatwię ,a czy zjem to zależy jak się będę czuł ;)Wole spróbować niż się męczyć.Zresztą sami wiecie...Chu.j z takim życiem :D

Podobno przy tym LSD to pikuś.Ogólnie trochę bym się bał ,bo jakby nie było to bania sroga.Czytałem ,że można jakieś specjalne krople kupić które przygotowują nas przed wzięciem.stosuje się je tydzień a pozniej zapodaje owy temat.

Druga sprawa ,że trzeba jeszcze jakąś zaufaną osobę zwerbować co by miała oko na nas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze , kontrowersyjny temat z tą ibogainą . Z jednej strony cudowna substancja likwidująca zespół abstynencyjny objawy depresji itd... z drugiej strony nie dopuszczona do obrotu bo w nie jednym kraju zawaliła by się gospodarka ( akcyzy , podatki , silne lobby papierosowo alkoholowo farmaceutyczne ) . Dziwi mnie tylko , że żaden inwestor mam na myśli nie koniecznie firmy farmaceutyczne ( jakis Billy Gates z Boliwi albo wysp owczych nie zaczął procedur badań i wdrożenia specyfiku . Co to za problem dla multimilionera układającego się z rządem w jakimś mały kraju niekoniecznie Unijnym zająć się tematem od podstaw do ostatecznej produkcji nawet jako suplement . Jeszcze rok temu miałem taką sytuację finansową , że zasponsorowałbym odpowiednią dawkę komuś bardziej odważnemu niż ja żeby spróbował . Kwestia następna to nigdy nie wiemy , kto za tym specyfikiem stoi i co tak naprawdę jest w zawartości , etykieta , strona internetowa wszystko tam można wrzucić . Może to składnik jakiegoś jeszcze nieznanego narkotyku , który działa tak jak działa a spustoszenie robi później tzn . najpierw pomaga później tez uzależnia , uwalniamy sie od innego narkotyku , alkoholu a popadamy w drugi bardziej kosztowny i niedostępny . Będę czekał na wiadomości w tym temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też bym spróbował tej Ibogainy ,ALE NIE SAMEMU ( musiałby byc przy mnie kumaty czlowiek). Oglądałem kiedyś na Discovery film ,o gościu ( byłym heroiniście,wyleczonym dzieki ibigainie) ,który specjalnie wyjeżdzał z kolesiami do Kanady i tam im to podawał. To bardzo niebezpieczna ,cała ta procedura z Ibogą . Trzeba znać dawke i miec kogoś przy sobie. W filmie koleżka poczuł sie bardzo żle i trzeba było jechać z nim do szpitala,,,i cały czas mieć na gościa baczne oko.Tak więc trzeba uważać,,,ale może suma sumarum opłaca się ?Nie wiem ,i nawet nie wiem czy bym sie odważył ( jestem chyba niezdecydowany) .

Czytałem książkę gościa ,który to wziął i naprawdę to niesamowita substancja. Często pózniej (juz po tym) miał prorocze sny ,miejscami odgadywał przyszłość- tego typu metafizyczne wręcz akcje...

Slono za to zaplacił. Druga sprawa z dojściem do tej substancji . Bo nawet z Kamerunu ,albo z Holandii ( jak stanie się ów cud i dojdzie) to co to będzie ,może mąka ryżowa?

Ktoś tam mówił o hodowaniu Ibogi . -Przesada! Nie wszystko wyrośnie w naszych warunkach ,a jak już wyrośnie to może minąć 20 lat zanim zacznie się nadawać do eksperymentów. Przecież to nie trawa ,że ...itd.

Ciekawy temat,bardzo ,ale mocno teoretyczny. Żebyśmy mieli tu gościa co to brał i mu pomogło ,to byłby dopiero temat, a tak to dalej teoretyzujmy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawa informacja się wyłoniła z jednego z tych dokumentów, otóż:

 

- Ibogaina działa na ponad trzydzieści układów receptorowych w mózgu. Zespół, w którym pracowałem, wyznaczył ten, który jest szczególnie istotny dla działania ibogainy. To układ receptorów glutaminianu, a szczególnie kwasu NMDA. Okazuje się jednak, że ibogaina jest jedną z wielu substancji, które blokują te receptory. Niektóre preparaty o podobnym działaniu są nawet dostępne na rynku - mówi doc. Popik.

 

Jednym z nich jest dekstrometorfan, preparat przeciwkaszlowy, sprzedawany pod nazwą handlową Robitussin. Innym jest memantyna, lek dostępny w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych, sprzedawany jako Akatinol, przeznaczony przede wszystkim do leczenia otępień starczych, a ściślej - chorób Alzheimera i Parkinsona. - W badaniach przeprowadzonych na zwierzętach leki te zmniejszają objawy odstawienia w stopniu podobnym jak ibogaina - twierdzi doc. Popik. Wstępne badania kliniczne sugerują, że że podobne działanie będą miały u ludzi.

Mówią, że DXM, to kindernarkotyk, a tak naprawdę może być "relatywnym" zamiennikiem do ibo. Acodin kosztuje 5 zł. Może warto więc spróbować w "cywilzowanych" dawkach. Nie mówimy tutaj o ćpakach i ich dawkach, ale może jakieś mniejsze dawki skutecznie zniwelują problemy uzależnień.

 

Za wikipedią:

 

Łagodzi objawy fizycznego uzależnienia od wielu substancji psychoaktywnych oraz zmniejsza tolerancję na nie. Badania wykazały, że zastosowanie kombinacji dekstrometorfanu z diazepamem w przypadku heroinizmu okazało się skuteczniejsze od bardziej klasycznego i zwyczajowego połączenia chlorpromazyny i diazepamu. Dekstrometorfan zmniejsza także tolerancję na takie narkotyki, jak kokaina, nikotyna i alkohol. Niektórzy naukowcy sugerują, że specyfik ten (podobnie jak i inni antagoniści receptora NMDA) może być stosowany w przypadku większości uzależnień, jeśli nie we wszystkich.

 

Szkoda, że tutaj dawek nie podali, bo używanie rekreacyjne akurat nie powinno nas interesować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

te rzeczy co piszecie o ibodze, ze wyciaga z nalogow i depresji pamietam ze czytalem o ayahuasce, ktora rowniez zdelegalizowali.

 

który działa tak jak działa a spustoszenie robi później tzn . najpierw pomaga później tez uzależnia

 

wątpliwe by np. po pół roku uzależniało a wczesniej nie, to juz by bylo wiadomo, ludzie jedli to 5lat temu i 10 itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o jakość ibogiany,towaru który kupujemy ,to z tym przecież niema problemu sklep http://www.maya-ethnobotanicals.com/product_browse.phtml/catid/subid/herbid_024 prosperuje przez kilka lat i każdy z hyperreala poleca oraz wyczytałem ,że na innych anglojęzycznych forach polecają właśnie to zródło. Można jeszcze zamówić ibogaine z ośrodka w Holandi gdzie leczą narkomanów.Własnie z tego ośrodka zamówił koleś z Polski który się wyleczył.Z wysyłką nie robili problemu tylko spytali go jak mają nazwać paczkę.Napisali na jego życzenie "Leczniczy susz i jakąś łacińską nazwę.Przeszło ;) Z ceną niema w sumie tragedi ,bo za 220euro mamy 50gram kory ,a optymalna dawka to 25-50 gram(dawka terapeutyczna jeśli ktoś jest uzalezniony od hery,koki,morfiny itd.)Po takiej ilości ma się długiego nawet 30 godzinnego tripa. A jak to się ma do nerwicy,depresji to kij wie trzeba samemu testować.

Wiadomo ,że to nie urośnie w naszych warunkach za domem w ogródku(chyba ,ze mieszkamy w ameryce),ale w domu to można spokojnie hodować i trochę przesada z tym 20 letnim czekaniem.Je się korzenie tej rośliny,a jak wiadomo one o wiele szybciej rosną niż sama roślina.Wydaje mi się ,że parę miesięcy w domowych warunkach i mamy kupe staffu.Rośnie ona na wysokosc 2 metry,ale przecież nie musimy jej tak długo hodować starczy półtora metra i ścinka ;).Gorzej jest z kupieniem dobrych nasion.Można je kupić tylko w odpowiednim sezonie gdyż po 4 miesiącach się psują i czym starsze nasionko to mniejsze prawdopodobieństwo,że coś z tego będzie.Jak dla mnie za dużo pier.dolenia.Dużo stafu można uzyskać dzieki nasionką za spoko cenę (liczmy 1000zl i w góre)bo temperaturę ,wentylacje,wilgotność ,box ,lampy i inne rzeczy trzeba zapewnić ,a to kosztuje.Imo nie warte zachodu jeśli jedna dawka starczy ,a sprzedawać to bym się nie odważył ,bo jakby ktoś odpłynął w zaświaty to ja bym miał przejeb.ane.

 

Ciekawe jakby to się miało do lęków;)

Wątpie żeby to uzależniało zresztą co ? Bania nie jest przyjemna z tego co wyczytałem ,mdłości,rzyganie,miękkie nogo i przez pare dni człowiek jest wyczerpany.Dopiero po kilku dniach humor dopisuje i różne takie tam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt tego nie brał.I wydaje mi się ,że w całej Polsce raczej nie znajdzie się osoba która brała ibogaine mając chorobę psychiczną.

Może zaniedługo znajdzie się jakiś bohater ,który przetestuje ibogaine ,okaże się ,że jest bardzo skuteczna i forum będzie trzeba zamknąć :smile:

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze po angielsku są informacje. Poszukam w google.

 

 

But yeah, Iboga has definitely helped me make some headway with it. I don't notice it nearly as much as I used to. I won't say it's wiped out, but definitely not even a problem currently.. It wasn't that the Iboga just stopped the problem for me, but the way it has altered my thinking and perspective allowed me to put in the work myself to make the changes come about. I was able to objectively examine these obsessions and compulsions, and really look at them as if seeing them for the first time and from an outside perspective. Upon examination, my thoughts were almost universally "Well.. I can see when and where this started to cause me problems, and why it's stuck around for so long.. but uh.. It's also ridiculous. So uh, no more of that". It seemed to be that simple.

 

That's just me though.

 

piszą że pomaga, czytam dalej...

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie z hyperreala koleś po 16 dniach zapodał kode z ciekawości. Nic go nie klepła ,tak jakby w ogole tego nigdy nie brał(koda klepie dopiero po kilku razach az się wyrobią receptory).Najdziwniejsze jest to ,że zapomniał jakie to "fajne" uczucie...A był w tym gównie pare lat i walił po kablach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no powtarzaja sie wpisy ze pomaga to na ocd, ayahuasca tez podobno, ale jesli chodzi o dojscie do zrodla tych problemow to iboga jest najlepsza, zdaje sobie sprawe ze to nie jest oparte na zadnych badaniach, po prostu opinie ludzie ktorzy mieli problem z ocd twierdzacych ze iboga i ayahuasca im pomogły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówią, że DXM, to kindernarkotyk, a tak naprawdę może być "relatywnym" zamiennikiem do ibo. Acodin kosztuje 5 zł. Może warto więc spróbować w "cywilzowanych" dawkach. Nie mówimy tutaj o ćpakach i ich dawkach, ale może jakieś mniejsze dawki skutecznie zniwelują problemy uzależnień.

 

Słyszałem już wiele o DMX . Być może jakoś się to w wydaniu tych uzależnionych od opiatów. Większość z nas ma inne na szczęście problemy zdrowotne niż tego typu nędze. Bardziej ciekawił by mnie wpływ tej substancji na nerwice ,leki i fobie. Chyba jednak zdaje sobie sprawę ,że jak sam tego nie przetestuję to nikt mi nie odpowie na to pytanie...no chyba ,że ktoś już stosował w tym celu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem "Obszary Nieświadomości"Grofa i jeśli ktoś jest zainteresowany psychoterapia na środka psychodelicznych polecam tą pozyzcję.Jeszcze są dwie części LSD Psychotherapy niestety tylko wersja obcojęzyczna i "Poza Mózg" która w niedługim czasie do mnie trafi.

Grof opisuje terapie z ludzmi którzy byli pogrążeni przez kilknaście lat w nerwicy i depresji.Sam środek nie uleczy ,ale praca z nim pomaga nam otworzyć wszystkie zakamarki nieświadomości.Nawet możemy się wrócić do czasu gdzie byliśmy w brzuchu matki.Wtedy mogło się coś złego stać ,co wpłynęło na to kim jesteśmy i jeśli przeżyjemy wszystko na nowo ,to nasz mózg zintegruje się i dozna spokoju,choroba psychiczna odejdzie.W eksperymencie brało udział 50 kilka osób.W książce jest parę przypadków opisanych ,aby wytłumaczyć nam doświadczenie okołoporodowe i inne terminy.Są opisy wizji ludzi ,symbolika.Najlepsze ,że osoby biorące udział w eksperymencie zostały uleczone(przynajmniej tylko takie przypadki podawali ,nie wiem co jest w następnych ksiazkach). Poza tym eksperymentem zdążyli na jeszcze jeden ,który nie kosztował tak dużo czasu ,gdyż wybrali 70 osób z chorobami psychicznymi ,każdej podali LSD(bez psychoterapi ,jednorazowa dawka) tylko 3 się wyleczył reszta dalej miała objawy.Wychodzi na to ,że sam środek nie leczy ,a jest tylko katalizatorem do naszej podświadomości.Podczas sesji na LSD bardzo łatwo wyciągnąć przyczynę.Działa to na tej samej zasadzie co zwykła psychoterapia,lecz można to osiągnąć w ciągu kilku dni lub tygodni.

Przeczytam jeszcze parę książek ,odstawiam mirtę i zamawia ayahuasca.

Tylko mały problem ,bo nie mam skąd wziąść opiekuna.Może jest na tym forum jakaś w miarę ogarnięta osoba ? Wiem ,że w złym miejscu pytam ,ale są tu pewnie osoby które normalnie żyją i depresja,lęki nie spraliżowały ich życia tak ,że nie potrafią wstać z łózka.Oczywiście najpierw normalne spotkanie na piwo żeby się poznać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już tu byłem ,

kurna ,a nie boisz sie ( nawet z opiekunem ). Bo jak się wjebiesz w jakiś totalny atak paniki , to dziesięciu opiekunów Ci nie pomoże.

Wiesz , może jest w tym jakaś wielka uzdrawiająca Prawda ( psychodeliki) ,ale do takich rzeczy to trzeba mieć naprawdę wielkie jaja.

Niespełna trzy lata temu - (wierząc w superleczniczą siłę Psylocybiny) po ponad miesiącu usilnych poszukiwań dzień w dzień i wielkiej determinacji ,znalazłem 36 magicznych grzybów ( łysiczek). Wziąłem to z wielka nadzieją mistycznego przeżycia ,które mnie uzdrowi. I zaczęla się Amba... lęki i takie ataki paniki ( że nawet duże dawki relanium nie pomagały). Dobrze ,ze miałem dostęp do buprenomorfiny ,bo bym sie rozleciał w atomy lęku i paranoi.Jeszcze przez trzy dni trzymal mnie umiarkowany lęk. Pewnie tyle " dobrego było we mnie w Srodku> Nie byłem przygotowany aby spojrzeć twarzą w Twarz swoim demonom , przeraziły mnie...

Jak chcesz brać tę AYA , to radzę Ci na wszelki wypadek oprócz Opiekunów zaopatrzyć się w jakąś silną antylękowo- udupiającą chemię łącznie z alkoholem...brrrrr

Pozdro, ale kombinujesz dobrze ,że kombinujesz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Benzo na pewno będę miał pod ręką,gdyby było mega nie tak i bym nie potrafił wytrzymać ,to tym się poratuje.Wiem ,że to nie będzie miłe przeżycie,ale trzeba tego doświadczyć ,aby na nowo się narodzić.Ludzie chorzy którzy brali LSD często mieli ataki paniki,duszności niektórzy nawet tak cierpieli ,że wyobrażali sobie swoją śmierć i gdyby mieli możliwość to by to wdrożyli w życie.Dużo osób popełniało samobójstwo w czasie hipisowkim gdzie łatwo było dostać kawasa.Dlatego opiekun obowiązkowy płci męskiej.Kobiety są za słabe fizycznie ,czasami można dostać agresji i różne rzeczy się dzieją.Więc wiadomo pewniej jak obok jest facet.Najlepiej gdyby to była osoba która ma chęci aby przeczytać parę książek, oswoić temat i czas na parę sesji ,a nie tylko jedna.Ksiązki pożyczę.Oczywiście na początek walnę minimalną dawkę aby przyzwyczaić się do nowego doświadczenie,nie zrobie tego chop siup tylko powoli ,aby nie przesadzić.Na ludzi którzy szybko wpadają w histerie dawka 100 działa tak ,że dana osoba była w innym świecie ,a czasami po 1500 nic się nie działo i koleś był tak znudzony ,że poprosił swojego psychoterapeute ,aby wyciągnął szachy i z nim pograł.Tu sprawa ma się róznie więc trzeba uważać.

 

Kalebx3 przed przeczytaniem książki byłem o wiele bardziej skitrany ,teraz wiem z czym mam do czynienia i co najważniejsze wiem co się robi ludziom chorym po takich środkach . Do tego jestem na tyle zdeterminowany żeby się wyleczyć z tego gówna ,że zaryzykuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy rzeczywiscie ma to potencjal uzdrawiajacy a jezeli juz probowac to tylko z kims kto zna sie na tym ..wlasciwie z kims kto jest terapeuta, ale sam dobrze rozumiesz ze sa tylko jednostki na swiecie ktore to zglebiaja. Bo przezyc samemu takiego tripa czy z kolega nie wrozy chyba optymistycznej wizjii przemiany. Nie wspominajac o tym ze bedzie Tobie trudno znalesc kogolwiek na tyle odpowiedniego aby dana przygoda nie zakonczyla sie nie tylko pomyslnie ale i tragicznie w skutkach. Ja zjadlem 50 suszonych lysiczek i przezycia nie byly pozytywne. Powiem wiecej nigdy nie mialem takiego dola i nie czulem sie tak samotny( chcialem caly czas do mamy hee..jakolwiek to brzmi) plus masa wizuali i znieksztalcen rzeczywistosci. W ktoryms momencie podszedlem do okna zeby w pizdu wyskoczyc a kumpel ktorego znam 10 lat caly czas przesmiewczo pierdolil czy mam haluny(tyle mialem w nim oparcia). Byc moze jakbym mial rzeczywiscie skakac z okna to by pomogl ale tak czy siak moj trip niczego nie zmienil. Pomijajac fakt ze bralem te grzyby w okresie w ktorym czulem sie najgorzej w zyciu co pewnie tak wplynelo na przebieg doswiadczenia. Nie wiem gdzie Ty chcesz znalesc takiego terapeuta..zagranica? Mam nadzieje ze nia na hyperrealu. A czy bezpiecznie samemu ...tego nie wiem bo Ciebie nie znam . Ja chyba jednak podczas fazy nie zdecydowalbym sie na ostateczny krok. Aha no i jezeli zdecydujesz sie na takiego tripa to zrob sobie przerwe od wszelkich psychotropow i to najlepiej kilku tygodniowo. W zyciu 2 razy jadlem grzyby. Za drugim razem schodzilem z paroksetyny i pomimo sporej dawki psylocybiny nic nie poczulem...totalne zero.

 

 

 

Mysle ze jeszcze wroce do tego zagadnienia bo szczerze to nie widze dla siebie przyszlosci ale chcialbym przezyc cos takiego pod okiem terapeuty np takiego grofa...co jest niemozliwe samo w sobie.:)

 

A lysiczki to rosna u mojej babci jak swiezo posiana rzezucha:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam środek nie jest lekarstwem,a dobry katalizatorem.To ,że łykniemy LSD nic nam samo w sobie nie da jeśli nie zostanie się odpowiednio pokierowanym.

Człowiek pod wpływem tego jest mega sugestywny dlatego jest potrzebna odpowiednie podejście ,a nie typu "fajna impreza bedzie po grzybach".Trzeba mieć odpowiednie przekonania.Ja chce dzięki temu poznać co mi się takiego przytrafiło w życiu ,że mam lęki, depresję.Jedna sesja nam na pewno nie pomoże co innego seria sesji.Grof pisze ,że bardzo często po niektórych spotkaniach pacjenci byli w mega depresji ,ale to jest konieczne zło i należy dalej kontynuować ,dlatego napisałem ,że ten ktoś musi mieć więcej czasu ,a nie tylko na jedna.

Niestety nie znajdę psychoterapeuty który ,to wszystko poprowadzi ,ale mogę znalezc osobę która się zaangazuje w to wszystko,pozna moje mroczne ja,zapisze wizje,symbolike która mi się przytrafi.Może poprosze kogos z rodziny(chociaz wolalbym nie angazowac)

Jeśli będzie trzeba to przeczytam cały internet i dowiem się wszystkiego czego moge o psychoterapi.To mi tylko zostało...Jesteśmy ograniczeni przez państwo,rząd i trzeba samemu sobie radzić.

Moje podejście wydaję sie lekkomyślne ,ale ja nie mam zamiaru umrzeć w przekonaniu ,że była jedna metoda której nie przetestowałem ,a mogła mnie uleczyć.

Ludzie którzy brali udzial w eksperymencie zyją i mają się dobrze.Nikt przez to się nie zawiesił oraz nie wyskoczył przez okno.

Ja wole działać niż narzekać jak to jest zle na tym świecie.

Aktualnie czuje się bardzo dobrze na mirtazapinie ,ale wiem ,ze kiedys ten pieronski lek przestanie działać i co wtedy ?

 

"Mysle ze jeszcze wroce do tego zagadnienia bo szczerze to nie widze dla siebie przyszlosci ale chcialbym przezyc cos takiego pod okiem terapeuty np takiego grofa" Wątpię abyśmy się doczekali w swoim życiu legalnej sesji na psychodelach.

 

-- 21 gru 2012, 17:01 --

 

Teraz nie mam czasu ,ale jutro napiszę jakbym ta mają "zabawę" z halucynogenami widział.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×