Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Nie ma ratunku

Czy ktoś ma nerwicę z objawami bólu żołądka?Proszę pomóżcie!

Rekomendowane odpowiedzi

Znowu mam nawrót i się strasznie boję. Znowu to samo. Nie ma ratunku! Brałam juz Doxepin i amitryptyline, a teraz jestem na innych :asentra czy coś takiego i nic. leci już 4 tydzień i nic nie pomaga Biorę dawkę 50mg. dzisiaj idę do mojego psychiatry i nie wiem co powie...na pewno to samo co zawsze....Ze muszę czekać... :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Głowa do góry, pamiętaj, że kiedy ogarnia cię lęk, może zwątpienie i nie masz już siły, że nie tylko ty walczysz, jest nas więcej, nie daj się nerwicy. Pozdrawiam!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem tu bo czuję względną równowagę, przy czym moja równowaga jest czymś całkiem innym niż dla większości ludzi. tak mi się przynajmniej wydaje. dla mnie jest to stan, kiedy wychodzę na miasto bez lęku, że spotkam kogoś znajomego, kiedy zrobię zakupy zamiast uciec ze sklepu przerażona koniecznością dokonania wyboru itd... na to co ja określam moja prywatną depresją cierpię od wielu lat. nigdy nie byłam z tym u lekarza, bo kiedy jest bardzo źle nie mam na to siły, a kiedy jest lepiej wierzę że dam radę. kiedy jest źle... ciężko to opisać, czuję jakbym dźwigała ciężki kamień w klatce piersiowej, czasem mam uczucie, że zapadam się do wnętrza, moje ciało staje się tylko powłoką, a ja czymś małym i stłamszonym wewnątrz. kiedy dzwoni telefon albo domofon serducho bije mi jak szalone. rozmawiam wtedy z ludźmi i oni chyba niczego nie zauważają, a ja sama rozdzielam się jak gdyby, jedna ja, to ta która właśnie mówi, ma poczucie humoru i jest pewna siebie, a druga ta wewnętrzna stłamszona słucha tego i nie może się nadziwić że z "jej" ust płyną słowa. wieczorem odwlekam moment pójścia spać, bo to wiąże się z kolejnym koszmarem wstawania. czasem łapię się na tym że przestaję oddychać i to jest przyjemne, taki całkowity bezruch. marzę wtedy o tym żeby zwinąć się w kłębek i leżeć, ale taka bezczynność z kolei powoduje wyrzuty sumienia że zaniedbuję obowiązki. poczucie winy, lęk, ciągłe ruminacje na temat porażek, nieodpowiednich zachowań, nawet sprzed wielu lat... to właśnie czuję kiedy jest naprawdę źle. jest jeszcze inne "źle" kiedy wpadam we wściekłość, wyżywam się na bliskich albo na sobie, tłukę naczynia, uderzam głową o ścianę, drapię się do bólu. Ale teraz jest względna równowaga, względna bo choć trudno mi się do tego przyznać, myślę jak cudownie byłoby zachorować, tak żeby leżeć bez poczucia winy, żeby objawy fizyczne zdominowały to co dzieje się w mojej głowie. wiem że to jest złe, że za zdrowie trzeba Bogu dziękować, ale takie fizyczne objawy mogłyby usprawiedliwić moje użalanie się nad sobą, nie musiałabym udawać że jestem dzielna. starałam się opisać co we mnie siedzi, ale czuję niedosyt, tego nie można ubrać w słowa. i skoro wstaję codziennie, chodzę do pracy, nikt nie widzi że jest źle, to czy rzeczywiście coś mi jest? bo może jestem zwyczajnym leniem. może nie mam zaniżonego poczucia własnej wartości tylko zawyżone bo śmiem twierdzić, że jestem kimś lepszym niż myślę. Jeżeli ktoś rozumie o co mi chodzi, czuje podobnie, to chętnie poczytam odpowiedzi. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monikaped

W zasadzie bezblednie opisalas odczucia i zachowania ladnej grupy ludzi z tego forum (w tym w wiekszosci moje). W zasadzie nie ma czego dodawac ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monikaped -całkowicie zgadzam się ze słowami Yantara.Lepiej nie można było tego ująć,ja bym nie umiała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Ja na bóle żołądka biorę... rumianek. Warto go pić, bo ma również łagodne działanie uspokajające, ale nie nasenne (że nie wspomnę, iż jest to ziele iniwersalne). Wolę rumianek niż melisę.

pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monikaped ......doskonale wiem co czujesz gdyz czuje sie bardzo podobnie......i też mam często poczucie winy że skoro nic mi nie jest fizycznie to kurcze nie mam prawa sie uskarżac ...i tez sobie myślę ze dobrze byłoby miec "widoczną" chorobę....bo może wtedy inni by choc troche uwierzyli jak bardzo cierpię...a tak wydaje mi sie że oni (rodzinka) nie wierzą iż coś mi jest...Denerwują mnie słowa typu weż sie w garśc , nic ci nie jest , za dużo myślisz zajmij sie czymś, itp...ale z drugiej strony w tej chorobie użalanie się nad sobą też nie jest korzystne.....życze Ci dużo siły w walce z ta paskudna chorobą dziel sie prosze swoimi postępami i sposobem radzenia ....pozdrawiam - julka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×