Skocz do zawartości
Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III


Amon_Rah

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Catriona napisał(a):

Jeśli lit powoduje niedoczynność to to nie jest wskazanie do koniecznego odstawienia, można brać dalej, endokrynolodzy sami to mówią, z tym, że pod osłoną Euthyroxu. 
U mnie był odstawiony bo moja lekarka nie uznaje leczenia jednego kosztem psucia czegoś innego.

Ach, no czaję. To dobrze, że są jakieś rozwiązania. Niestety nie ma dla mnie leków. Naprawdę mało, co mi pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dwa miesiące temu okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, uszkodzoną wątrobę, niedobór żelaza, hipercholesterolemię, zaburzenia metaboliczne i początki cukrzycy. Najprawdopodobniej to wszystko powodowało objawy, które daje CHAD, przez co została postawiona błędna diagnoza. Bez badań stwierdzono u mnie CHAD. Obecnie mam odstawione prawie wszystkie leki i wprowadzone te, które mają rozprawić się z fizycznymi schorzeniami. Nie powiem, że po nagłym odstawieniu tabletek mną nie szarpnęło. Nie mówiąc już o zespole odstawiennym. Przez dwa tygodnie praktycznie nie było ze mną kontaktu. No i mam zakaz pracy fizycznej przez najbliższe miesiące. Ogólnie, powiem Wam, że zwątpiłam w lekarzy...

Edytowane przez Lilith

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Lilith napisał(a):

U mnie dwa miesiące temu okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, uszkodzoną wątrobę, niedobór żelaza, hipercholesterolemię, zaburzenia metaboliczne i początki cukrzycy. Najprawdopodobniej to wszystko powodowało objawy, które daje CHAD, przez co została postawiona błędna diagnoza. Bez badań stwierdzono u mnie CHAD. Obecnie mam odstawione prawie wszystkie leki i wprowadzone te, które mają rozprawić się z fizycznymi schorzeniami. Nie powiem, że po nagłym odstawieniu tabletek mną nie szarpnęło. Nie mówiąc już o zespole odstawiennym. Przez dwa tygodnie praktycznie nie było ze mną kontaktu. No i mam zakaz pracy fizycznej przez najbliższe miesiące. Ogólnie, powiem Wam, że zwątpiłam w lekarzy...

Wow. To ciekawe... No i teraz już nie musisz brać psychotropów. No ale inne dolegliwości są. Ale przynajmniej już wiesz jak to leczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Morvena napisał(a):

Wow. To ciekawe... No i teraz już nie musisz brać psychotropów. No ale inne dolegliwości są. Ale przynajmniej już wiesz jak to leczyć.

Nie do końca. Zostało PTSD. Tyle, że tutaj leki odgrywają drugorzędną rolę. Są zmienione i na rozsądnych dawkach a nie na maksymalnych. Obecnie mam Wellburin, pregabaline i na noc pramolan. Ten ostatni na sen średnio skutkuje. Dzisiaj przespałam dwie godziny. No, ale ważniejsze jest przepracowanie traumy z psychologiem. No i zaczęłam chudnąć. Od dawna próbuję zbić wagę, ale nic nie działało. Dopiero teraz jak zaczęłam brać hormony tarczycy to zaczyna się to powoli stabilizować. Mam zlecone milion badań i skierowania do specjalistów. Spędzam teraz u lekarzy więcej czasu niż przez ostatnie 10 lat🙄

Edytowane przez Lilith

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Lilith napisał(a):

Obecnie mam Wellburin, pregabaline i na noc pramolan. Ten ostatni na sen średnio skutkuje.

Polecam promazynę na sen. Super się śpi, choć ja i tak budzę się zawsze raz w nocy na papierosa, lub po prostu tak z siebie, ale za chwilę idę znowu spać. Wcześniej miałam skłonności do wybudzeń też, ale już później  nie spałam i byłam okropnie zmęczona.

 

Czyli pewnie głównie terapia jeśli chodzi o to PTSD? No to powodzenia życzę i wytrwałości.

 

Godzinę temu, Lilith napisał(a):

No i zaczęłam chudnąć. Od dawna próbuję zbić wagę, ale nic nie działało. Dopiero teraz jak zaczęłam brać hormony tarczycy to zaczyna się to powoli stabilizować. Mam zlecone milion badań i skierowania do specjalistów. Spędzam teraz u lekarzy więcej czasu niż przez ostatnie 10 lat🙄

No niestety ja się nabawiłąm insulinooporności i biorę metformax. Do tego zaczęłam brać zastrzyki Mounjaro na odchudzanie. Robię sobie zastrzyk raz na tydzień w dawce minimalnej 5mg, bo większej mi lekarz nie chce wypisać ze względu na skutki uboczne, bo trzustka bardzo cierpi na tym. No na tej dawce schudłam w 3 tygodnie 8kg, potem waga spadała wolniej i spada, ale bardzo wolno. Muszę ograniczyć mocniej jedzenia i zacząć się ruszać. No nie jest to łatwe. Zwłaszcza na kwetiapinie i licie, ale myślę, że się uda tylko muszę się mocniej postarać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Morvena napisał(a):

Polecam promazynę na sen.

Próbowałam. Nie działa. Lekarz testował tisercin, miansec, mirtor, kwetiapinę, olanzapinę i kilka innych. 

8 minut temu, Morvena napisał(a):

No niestety ja się nabawiłąm insulinooporności i biorę metformax.

Nie zazdroszczę. Metformina to dziadostwo. Zobaczymy czy nie będę chcieli mi tego wtrynic. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Lilith napisał(a):

U mnie dwa miesiące temu okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, uszkodzoną wątrobę, niedobór żelaza, hipercholesterolemię, zaburzenia metaboliczne i początki cukrzycy.

 

Częsty skutek uboczny zażywania pewnego rodzaju leków. A koncerny farmaceutyczne zacierają ręce, że biznes się kręci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

 

Częsty skutek uboczny zażywania pewnego rodzaju leków. A koncerny farmaceutyczne zacierają ręce, że biznes się kręci.

No nie wiem, czy tak jest do końca. Bez leków niektórzy ludzie byli by zamknięci dożywotnio. I traktowani bezlitosnymi metodami cielesnymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Morvena napisał(a):

No nie wiem, czy tak jest do końca. Bez leków niektórzy ludzie byli by zamknięci dożywotnio. I traktowani bezlitosnymi metodami cielesnymi.

No tak. Zgoda. Reszta to ciemna strona i skutek uboczny. Rozwalony metabolizm i hormony. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, mała_mi123 napisał(a):

No tak. Zgoda. Reszta to ciemna strona i skutek uboczny. Rozwalony metabolizm i hormony. 

No często ludzie biorą leki myśląc, że to remedium na ciemno biały świat. Nie zawsze konieczne są prochy. Dałabym wszystko, by nie brać tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Morvena napisał(a):

No często ludzie biorą leki myśląc, że to remedium na ciemno biały świat. Nie zawsze konieczne są prochy. Dałabym wszystko, by nie brać tego.

Też mam takie wrażenie. Dopóki nie masz myśli *s*, nie dasz rady z powodu depresji wyjść z łóżka albo masz stany lekowe które uniemożliwiają ci funkcjonowanie czy też PTSD niczym weterani wojenni to lepiej tego nie ruszać. Wiele organów wew. i metabolizm ucierpi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Też mam takie wrażenie. Dopóki nie masz myśli *s*, nie dasz rady z powodu depresji wyjść z łóżka albo masz stany lekowe które uniemożliwiają ci funkcjonowanie czy też PTSD niczym weterani wojenni to lepiej tego nie ruszać. Wiele organów wew. i metabolizm ucierpi. 

Oj cierpi, cierpi. Tyjesz, nie masz siły, często nie masz emocji i przyłażą do ciebie różne choroby....

 

Gdybym była bez leków - powiedzmy - może keidyś nastąpi cud, że będę funkcjonować bez nich, albo na minimalnej dawce czegoś tam, to wiem, że wróciłyby mi moje emocje, lepsze funkcjonowanie, bez tej mgły mózgowej i "haju" lekowego. Wróciłabym tak naprawdę do życia. Bycie w iluzji chroni nas przed negatywnymi odczuciami, ale jednocześnie pozbawia ludzkości i tego wszystkiego, co wiąże się z byciem człowiekiem z krwi i kości. Często czuję się robotem, co mnie wkur... Zazdroszczę zdrowym ludziom. Dużo mnie omija. Jestem w bezpiecznym kokonie, ale to nie prawdziwy świat. niestety. Ale może kiedyś uda się zmniejszyć dawki i czuć mocniej to wszystko. Może...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

Częsty skutek uboczny zażywania pewnego rodzaju leków. A koncerny farmaceutyczne zacierają ręce, że biznes się kręci.

Kluczem jest regularne badanie. Mi przynajmniej 1x w roku psychiatra każe zrobić pełne badania krwi, ostatnie miałam miesiąc temu przed włączeniem nowego leczenia. Ale ludzie tego nie robią, bo po co? 🤷‍♀️ łatwiej później narzekać, a dużą część badań idzie zrobić bez problemu na NFZ  i należą się raz w roku jak psu buda, no ale to trzeba chodzić czasami do lekarza i korzystać z  profilaktyki. Ile osób to robi? Nawet takich co nie biorą żadnych leków...Garstka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×