Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Abbey

Otępienie, dziwne 'wyłączenie' z rzeczywistości...

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie.

Ponieważ pisałam o swojej historii w pierwszym temacie na powitanie, zarysuję pokrótce swoją sytuację, która w ostatnich dniach zmienia swój obraz...

Za dwa dni kończę 16 lat. Na ogół w moim domu panuje wieczna cisza i znieczulica na wszelkie moje alarmy, wołanie o pomoc, rozmowę. Przez długi czas próbuję się z postępowaniem rodziców pogodzić. Jedną z największych bolączek były - i nadal są - okropnie wysokie ambicje, wymagania i plany rodziców wobec mnie. Wiąże się to też z krytyką mojego wyglądu i zainteresowań. Próbowałam znaleźć ucieczkę w przyjaźni, lecz nieskutecznie, nawet sparzyłam się jeszcze bardziej. Od zerwania kontaktu z ostatnim przyjacielem stałam się jeszcze bardziej nieufna, co uważałam za niewyobrażalne, bo i tak bałam się zawsze ludzi.

Ale do rzeczy. Od świąt nękają mnie straszne problemy ze snem - przepełniają mnie lęki i, jak nigdy, nie mogę zasnąć przy ciemności. Musi się coś palić, świecić, również nie może być cicho, chociaż kiedyś byłam wyczulona na każdy odgłos dochodzący ze starego bloku mieszkalnego :D Leżę bezczynnie godzinami, ale nie to jest najgorsze.

Ostatnio strasznie boję się iść do szkoły. Nie dość, że przeraża mnie wizja 'zajścia od tyłu', niepotrzebnego dotyku, nawet przypadkowego (szkołę mam dość dużą), to lekcje równają się z podwyższonym stresem. Wcześniej nie było takiej presji, ale teraz strasznie ją odczuwam i boję się wykonać jakikolwiek ruch w szkole. Czuję dziesiątki par oczu zawieszonych na mnie, gdy coś mówię, piszę, idę.

Od niedawna zaczął się coraz bardziej pojawiać mój problem z autoagresją, tylko tam znajduję jakąś ucieczkę od całego stresu, zamieszania, wymagań i aspiracji rodziców. Robię to co wieczór. Odkąd częstotliwość się zwiększyła, zauważyłam u siebie coś -przynajmniej mnie- niepokojącego. Rzadko z kimś w szkole rozmawiam, ale jeśli tak, są to już zaufane osoby, które znam kawał czasu (dlatego grono zmniejsza się do kilku osób). Zwrócili mi uwagę na pewną rzecz - gdy rozmawiamy, nagle się wyłączam. I ja widzę, jak nie pamiętam najprostszych rzeczy - zaczynając od tematu rozmowy, przez temat mijającej lekcji, po wczorajszy obiad lub strój. Nie myślę, że chodzi tu o zmęczenie, bo gdy się przebudzę (po nawet trzech godzinach) jestem nadzwyczaj aktywna i nie odczuwam zmęczenia.

Nie biorę żadnych leków, więc nie mam pojęcia, skąd nagle ten stan.

Pozdrawiam, Vett.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez chwilę ponienawidzę Twoich rodziców za Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze, że bez zmian ten stan się utrzymuje, a ja nie wiem, co się dzieje, co robić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Vett!

 

Drogą internetową trudno o jakąś rzeczową interpretację Twojego przypadku czy postawienie określonej diagnozy. Po prostu nie da się. Twoje problemy mogą wiązać się z okresem rozwojowym, w którym aktualnie się znajdujesz - adolescencją, dojrzewaniem, poszukiwaniem swojej tożsamości. Zwykle to trudny okres również dla rodziców dziecka, którzy często negują rodzaj słuchanej przez niego muzyki, sposób ubierania się, fryzury itp. Kontestacja wartości młodzieży przez dorosłych spotyka się z buntem nastolatków. To naturalne, rozwojowe zarówno dla dorosłych, jak i dojrzewającego dziecka, ale nierzadko pełne konfliktów, niezrozumienia i cierpienia.

 

Nie dziwi mnie, że w obliczu wygórowanych planów i ambicji rodziców odczuwasz lęki przed szkołą. Twoje dolegliwości, jak: problemy ze snem, nieuzasadnione obawy, stres, poczucie presji, chęć unikania kontaktów i szkoły, autoagresja czy "wyłączanie się" wkomponowują się najbardziej w zaburzenia lękowe (nerwicowe). Mogą one powstawać właśnie na bazie lęku, przekonania, że można zawieść kogoś, na opinii kogo nam zależy - w Twoim przypadku są to rodzice. Jeżeli dolegliwości się utrzymują w czasie, a nawet pogłębiają - nie chcesz chodzić do szkoły, trudno skupić Ci się na lekcjach, masz problemy z pamięcią i koncentracją uwagi - a na wsparcie rodziców za bardzo nie możesz liczyć, radziłabym skorzystać z pomocy psychologa albo pedagoga szkolnego. Nie bagatelizuj swojego stanu!

 

Pozdrawiam i życzę powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×